Leśniczówka na Mazurach

Ocena: 5.4 (10 głosów)

Czy w małych mazurskich Wikliszkach Anna i Radek postanowią na nowo zawalczyć o swoje szczęście i znajdą do siebie drogę?

Anna jest pisarką z Warszawy, która przyjechała na wieś, żeby w spokoju napisać kolejną książkę. Radek jest meteorologiem, wykładowcą uniwersyteckim, który mieszka w leśniczówce na Mazurach. Oboje mają za sobą nieudane związki, jednak, mimo początkowej wzajemnej niechęci, powoli zaczyna rodzić się między nimi uczucie. Sobótkowe ognisko, wycieczka do Olsztyna i rajd rowerowy coraz bardziej zbliżają ich do siebie.

Informacje dodatkowe o Leśniczówka na Mazurach:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2022-06-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788382800548
Liczba stron: 344

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Leśniczówka na Mazurach

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Uważajcie, o co prosicie, bo może być to wam dane.


Więcej

Usłyszał kiedyś, że człowiek w swoim życiu dwukrotnie przeżywa szok. Za pierwszym razem, gdy uzmysławia sobie, że jego rodzice uprawiają seks. I drugi raz, gdy dociera do niego, że robią to również jego dzieci.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Leśniczówka na Mazurach - opinie o książce

Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2022-07-03, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Anna wyjeżdża z Warszawy do małej wioski na Mazurach, by napisać tam książkę. 
Trafia tam na Radka, który jest synem właścicieli domku wynajmowanego przez Annę. Przystojny mężczyzna jest meteorologiem pracującym na uniwersytecie i samotnikiem kochającym spokój i wieś. 
Oboje są po przejściach i mają za sobą nieudane związki. 
Czy mimo przeciwności losu znajdą drogę do szczęścia?
Czy urokliwe miejsce na Mazurach w scenerii lata stworzy okazję do nowego rozdziału życia tych dwojga pokiereszowanych ludzi?
Przekonajcie się sami. 


Wow! Jest lato i ta książka idealnie nadaje się do czytania na wakacyjnych wyjazdach. Ta historia jest niesamowita i wprowadziła mnie w wakacyjny klimat. Autorka wymyśliła genialną i wciągającą fabułę. Ciekawie wykreowani bohaterowie,  którzy są po trudnych doświadczeniach, a mimo to próbują pokochać na nowo , zapomnieć o przeszłości i żyć pełnią szczęścia.  Autorka pokazała jak ostrożnie podchodzili do siebie bojąc się ponownie komuś zaufać. Tak to już w życiu jest, że osoby skrzywdzone boją się zaufać. Autorka tą piękną historią pokazuje, że jest to trudne, ale możliwe.  Warto zostawić przeszłość za sobą i zacząć budować życie na nowo oraz otworzyć się na drugiego człowieka. 
Uwielbiam czytać takie lekkie i przyjemne historie. 
Ta książka poruszyła moje serce i dała nadzieję na lepsze jutro, bo warto podążać za marzeniami i szukać drogi do szczęścia. 
Warto czytać takie wartościowe książki,  które uczą i motywują do działania. 
Gwarantuję  Wam, że pokochacie tę książkę i będziecie chcieli pojechać na Mazury. 
Jestem zachwycona tym debiutem oraz piękną okładką. 
Czekam na kolejne książki autorki. 
Rewelacja!

Link do opinii

"Las tonął w całkowitych ciemnościach. W świetle reflektorów samochodu widać było tylko niewielki fragment leśnej drogi i okalające ją paprocie. Gdzie ona mnie wysłała?, pomyślała z niepokojem Anna. Ostatnia rzecz, na jaką miała ochotę, to zgubić się w nocy w zapomnianym przez Boga i ludzi mazurskim lesie."
Pamiętam, że zawsze mówiło się, że aby zresetować swoje życie, poczuć się na nowo odstresowanym i wypoczętym, to trzeba rzucić wszystko i zostawić za sobą i wyjechać w Bieszczady. W tej książce autorka zamieniła jednak Bieszczady na Mazury. Dla typowego mieszczucha, leśna głusza na Mazurach i w Bieszczadach to niemal to samo. Teoretycznie powinno zadziałać.
Anna przyjechała do ukrytej w lesie leśniczówki za namową swojej przyjaciółki żeby się pozbierać w końcu po rozwodzie. Powinna tez napisać książkę, którą już jakiś czas obiecała wydawnictwu. Miała nadzieję, że uda się zrealizować ten plan.
Tuż po przyjeździe do leśniczówki, na podwórzu Anna spotkała mrukliwego i oschłego mężczyznę, który nie dość, że niezbyt miło ją przywitał, to jeszcze próbował nastraszyć swoim psem. Tajemniczym mężczyzną okazał się Radek, syn właścicieli, którzy dla odmiany, okazali się bardzo miłymi  i bardzo życzliwymi ludźmi. Widocznie musiała być jakaś przyczyna zachowania mężczyzny a nie obciążenie dziedziczne...


"Widać są nadal rzeczy niezmienne na tym świecie. Przez kontynent przetoczyły się dwie wojny, pojawiły się telefony komórkowe, satelity, bezprzewodowy internet, a wąskie ławeczki pod oknami wiejskich domów trwały niezmiennie. Dla nich czas się zatrzymał."

Życie potrafi nam płatać figle i po swojemu często układa nasze losy. Mimo tego, że pierwszego spotkania Anny i Radka nie należy uznać za najlepsze, to dziwnym trafem i tak codziennie oboje mają ze sobą do czynienia. Jednak gdy spędzają razem coraz więcej czasu, okazuje się, że ani Radek nie jest takim wiejskim gburem, ani Anna taka wyniosłą paniusią z Warszawy. Łączy ich natomiast fakt, że oboje się rozwiedli, a ściślej mówiąc to zostali porzuceni, zdradzeni przez swoich współmałżonków. Może właśnie dlatego oboje tak bardzo przeżywają swoje rozstania...
Radek jest naukowcem, meteorologiem i wykładowcą na Uniwersytecie w Olsztynie. Od czasu rozwodu stała się większym samotnikiem, zresztą od zawsze bardziej wolał las od miejskiej dżungli. Pobyt w Warszawie podczas studiów traktował jako przejściowy, gdyż wiedział, że jego miejsce jest na wsi. Zupełnie inne podejście do tego ma młodszy brat Radka, Robert to niemal jakby urodzony mieszczuch, uwielbia brylować i cieszyć się życiem w dużym mieście.
Mimo wesołego i lekkiego sposobu życia, Robert nie wzbudza jednak w Annie takich emocji jak jej spotkania ze starszym z braci. Coś ją do niego ciągnie, mimo tego, że on próbuje się odganiać jak od natrętnej muchy.
Jak to mówią, im dalej w las, tym więcej drzew, tak jest i tutaj. Im głębiej wchodzimy w treść książki, tym bardziej poznajemy jej bohaterów. Coraz bardziej fabuła wciąga nas w piękne mazurskie krajobrazy. Dla mnie nie są co prawda one żadną nowością, gdyż mieszkam wśród tych lasów i jezior od ponad pół wieku, ale zawsze lubię o tym czytać jak postrzegają to inni, a zwłaszcza ci, którzy są tu po raz pierwszy.
Jak potoczą się dalsze losy Anny, Radka i Roberta to już musicie sami sobie przeczytać.
Bardzo lekka lektura, w sam raz na letnie upały.
A ja zapraszam was do lektury i na Mazury, chociaż czasem mam już przesyt wszystkich spragnionych tych widoków, to jednak wiem, że każdy chociaż raz powinien przyjechać tu, aby zobaczyć te malownicze okolice. Może i was spotka tu szczęście...

Link do opinii
Avatar użytkownika - zakochanawksiazk
zakochanawksiazk
Przeczytane:2022-06-20, Ocena: 5, Przeczytałem,

Anna jest pisarką z Warszawy, jest również po rozwodzie, a do małych mazurskich Wikliszek przyjechała żeby w spokoju napisać książkę. Radek jest meteorologiem i wykładowcą uniwersyteckim, mieszka w leśniczówce na Mazurach i pomaga przy okazji Rodzicom. Anna jest gościem rodziców Radka, początkowo nie pałają oni do siebie sympatią, jednak przy bliższym poznaniu powoli zaczyna się rodzić pomiędzy nimi uczucie. Czy bohaterowie pokonają wszelkie przeciwności losu? Czy zawalczą o szczęście?

Książka "Leśniczówka na Mazurach" jest debiutancką historią autorki, a ja bardzo lubię debiuty, opis niesamowicie mnie zaciekawił, a barwna okładka niezaprzeczalnie przyciągnęła mój wzrok. Pani Agnieszka ma bardzo przyjemne w odbiorze pióro, co sprawia, że książkę czyta się wręcz ekspresowo, fabuła została w ciekawy sposób nakreślona i byłam ogromnie ciekawa jak potoczą się losy bohaterów. Historia ta przedstawiona jest oczami Anny i Radka, co pomogło mi ich dużo lepiej poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się borykają i czego się obawiają. To tacy realni bohaterowie, z którymi z powodzeniem większość z nas mogłaby się utożsamić, tego jestem pewna. Oboje po przejściach, mają za sobą nieudane związki, które odcisnęły piętno na ich teraźniejszym życiu. Muszę przyznać, że początki ich znajomość, ich potyczki słowne, często sprawiały, że na mojej twarzy gościł uśmiech, to trochę takie hate - love, ale w obyczajowym wydaniu. Obserwujemy ich codzienne życie, zmagania z przyziemnymi problemami i rodzące się pomiędzy nimi uczucie, a to wszystko w pięknej, mazurskiej scenerii, aż chciałoby się tak być i podziwiać razem z nimi te cudowne widoki. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że nie ma przeszkód nie do przeskoczenia, należy tylko podażyć za własnymi pragnieniami i sercem, otworzyć się na szczęście i drugiego człowieka. To opowieść o szukaniu swojego miejsca w życiu, szukaniu własnego ja oraz wykorzystywaniu drugich szans. Bardzo mi się podobała ta historią, czekam na nowe książki autorki! Moja ocena to 9/10.

Link do opinii

Skusiłam się ze względu na tytuł. I trochę się rozczarowałam. Powieść trochę nierowna. Jedne watki mnie wciagaly, inne nie. Leśniczówki niewiele. Mazur było tyle w powieści, co warmińskiego Olsztyna i mazowieckiej Warszawy. Autorka "zdradza" tajniki pisania książki, troszkę meteorologii. Akcja skupiona na trudnej przeszłości głównych bohaterów i odkrywaniu nowej miłości. Takie małe podchody miłosne.

Mazury działają kojąco. Spodobały mi się lokalne mazurskie atrakcje, rozrywki. Miło spędziłam czas, bawiąc się na Nocy Świętojańskiej i powitaniu Nowego Roku, biorąc udział w rajdzie rowerowym. Bawiły mnie niektóre dialogi. Romantyzmu nie brakowało. Zazdrościłam bohaterom kominka w zimowy czas. Sceny erotyczne mogą rozpalić zmysły.
Agnieszka Kulig zaprasza do odwiedzenia Olsztyna, podziwiania mazurskiej przyrody i zakochania się na nowo.

Link do opinii
Avatar użytkownika - samotniewsrodksi
samotniewsrodksi
Przeczytane:2022-07-03, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

"Nie wiedziałam, że cisza może mieć tyle odcieni. Niby nie ma żadnego dźwięku, ale nagle słyszysz śpiewającego ptaka. A potem żaby nad jeziorem. W środku nocy budzi cię puchacz i ciarki ci przechodzą po plecach. Tak naprawdę cicho jest tylko nad ranem, tuż przed wschodem słońca. Jak pisał Tolkien, " w zimnej godzinie przedświtu". I wiesz co? Mogłabym tu mieszkać na stałe."- fragment książki

Anna to typowy mieszczuch, pisarka z Warszawy, która przyjechała na mazurską wieś, by w spokoju napisać kolejną książkę. Radek to syn właścicieli domku, który wynajęła Anna. Jest meteorologiem, wykładowcą uniwersyteckim i bardzo posępnym mężczyzną.
Oboje mają za sobą traumę w postaci nieudanego związku i choć początkowo odczuwają do siebie niechęć, powoli zaczyna się rodzić między nimi uczucie.
Czy lato i urokliwe Mazury sprzyjają narodzeniu się miłości?

Ależ mnie zaskoczyła ta książka. Pozytywnie! Bardzo pozytywnie. Właśnie takiej lektury potrzebowałam w czasie poprzedzającym wakacje. Takiej, która wprawi mnie w wakacyjny nastrój. Puszczanie wianków w noc świętojańską, impulsywna kąpiel w letnim deszczu, wyprawy rowerowe i nocowanie w namiocie. Pięknie ? Lektura idealna, by poczuć moc wakacyjnych dni i nocy. Cykanie świerszczy, trzask drew palonych w ognisku, śpiewy, które im towarzyszą... Bosko ?
Kolejnym dużym zaskoczeniem była relacja głównych bohaterów. Spodziewałam się powolnej, sztampowej znajomości dwójki osób, które życie mocno już doświadczyło, a otrzymałam relacje pełną początkowej niepewności, z dużą dozą zaciekawienia. I te zaciekawienie, choćby nie wiadomo, jak silnie odsuwane to i tak wygrało. Zwłaszcza, gdy miało silne wsparcie w pożądaniu, które odbiera rozum. I tak w otoczeniu wszystkich letnich aktywności oraz wśród mazurskich lasów otrzymałam prezent w postaci miłości Anny i Radka. Pierwszy dotyk, pocałunek, seks, rozmowy do rana. Cudnie i bardzo wzruszająco, romantycznie, ale i życiowo.
Niech koniecznie nie zmyli Was ta okładka rodem z książek obyczajowych, bo zdecydowanie, jak dla mnie, jest to romans z elementami obyczajowymi, ponieważ wśród kilku historii, które mają swoje miejsce w tej książce, króluje tu rozwijające się uczucie dwójki ludzi, którzy sami nie dowierzają temu, jak niewiele trzeba, by rozpalić w sobie silną namiętność. Iskrę, która wybucha niespodziewanie i tylko czeka na to, by ją ugasić. Ugasić, ale w sposób delikatny, choć namiętny, bez zbędnych, długich opisów wykonywanych, poszczególnych, czynności. Lektura idealna dla wszystkich romantycznych czytelników ? ale i tych, którzy potrzebują tego, by w miłość uwierzyć ?

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2022-06-20, Ocena: 6, Przeczytałam,

Powiem wam, że nie spodziewałam się, iż tak bardzo mnie ta książka porwie! Poznałam tutaj dwie zagubione duszyczki, które przeszły w życiu okropny huragan. Oboje zawierzyli drugiej połówce, wykonywali wszystko pod chęci tej istoty zatracając własne potrzeby i pragnienia. Ona oddawała wszystko pod rozkaz zgniłej połowy. Nie czekała nad własnym spełnieniem, po wszystkim potulnie chodziła spać nasłuchując odgłosów prysznica, gdzie szum wody, który go oczyszczał, zostawał na długo w jej pamięci. Nie chciała niczego, nie mogła. W końcu, kiedy poddała się i stała ideałem nad którym pracował, zwyczajnie zostawił ją dla innej...
On marzył o wspólnej przyszłości, oddał jej nawet skrawek serca, który był jego azylem. Robił to co chciała i tak jak chciała. Jeździł z nią w miejsca, które tylko jej sprawiały przyjemność, gotów nawet poświęcić się i przenieść tam, gdzie tylko zechciała. Kochał ją, a ona zostawiła go dla innego, dobrze mu znanego mężczyznę. Czy tak postępuje ktoś, komu uchyliło się rąbek nieba?
Teraz ona po przejściach przyjeżdża na Mazury. Szuka natchnienia do własnych książek, spokoju dla artystycznej duszy i ukojenia dla zszargałych nerwów. Nie planuje przelotnych romansów, pozwala jednak stać się sobą, czyli kimś, kogo przez lata trzymała na wodzy. Spotyka jego, skrzywionego przez złamane serce, choć z malutkim błyskiem w oku, kiedy tylko ją zauważa. Ten błysk jednak gaśnie zaciemniony przez czasy przeszłości. Nie chce przechodzić zawodu po raz kolejny, nie jest na to gotowy. Nic jednak nie potrafi poradzić, że na jej widok jego dusza skacze z radości. Serce przyspiesza swój rytm, kiedy tylko zaszczyci go swoim spojrzeniem. Oboje obserwuję się przelotnie czując coś, czego nie potrafią opisać. Czy jednak ze względu na przeszłość uda im się rozpocząć nową przyszłość? To będzie naprawdę bardzo trudne...
Książkę pokochałam całym sercem, cudowny styl, krzywdy z przeszłości i nauka kochania na nowo. Tak naprawdę, być może kochają dopiero pierwszy raz. Przepiękna opowieść, bardzo ją polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookaholic-in-me
bookaholic-in-me
Przeczytane:2022-06-12, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać.. na Mazury? Czy w wiejskiej głuszy można odnaleźć szczęście? Czy dwoje na pozór niepodobnych do siebie ludzi może połączyć uczucie, znalezione w kompletnie nieplanowanych okolicznościach? Czy taki związek, mężczyzny z przeszłością i kobiety po przejściach, ma jakiekolwiek racje bytu, gdy z tyłu głowy dalej tkwią demony przeszłości? Na te pytania znajdziemy odpowiedź w barwnie zrelacjonowanej, pięknej opowieści, która zabierze nas w malowniczą i urokliwą podróż do pięknych zakątków Polski. "Leśniczówka na Mazurach" już czeka aby opowiedzieć swoją niepowtarzalną historię.

Anna jest pisarką, która straciła całą wenę. Po namowie przyjaciółki, właśnie w Wikliszkach, ma odnaleźć upragniony spokój i natchnienie do kolejnej książki. Pisze romanse, przez co jej praca jest często deprecjonowana, jednak ona posiada nieograniczona wyobraźnię, ciekawe pomysły, a przez to oddane grono fanek. Prywatnie nie do końca jeszcze pozbierała się po trudnym rozwodzie i nie pogodziła z faktem, że były mąż wymienił ją na lepszy i młodszy model. Przez lata przez niego tłamszona zupełnie zapomniała jak to jest cieszyć się życiem i relacją z mężczyzną. Ania boi się wkroczyć w kolejny związek, nawet nie do końca wie czy potrafiłaby to zrobić. To ciepła, inteligentna kobieta, która większość swoich emocji i pragnień skryła głęboko w sobie. Czy ta rodowita warszawianka znajdzie brakujące jej do szczęścia fragmenty właśnie na Mazurach? Radek nie robi najlepszego pierwszego wrażenia i zyskuje dopiero przy bliższym poznaniu. Mrukliwy, niemiły, szorstki w obyciu i niezbyt przychylnie nastawiony do nawiązywania nowych znajomości. Kobiet unika jak ognia, a wszystko to przez rozwód, który pokiereszował jego serce i sprawił, że od lat nie spojrzał na inną kobietę. Jest meteorologiem, pracuje na uniwersytecie, pasjonuje się swoim zawodem i nieustannie prowadzi badania. Jednak nie wyobraża sobie życia poza Wikliszkami. W jakiś sposób pogodził się już ze swoim losem i nie reaguje na kobiece wdzięki, świecie wierząc, że miał już swoją szansę. Czy ten skrywający wiele zalet za nieprzystępną powierzchownością mężczyzna da sobie jeszcze jedna szansę by zawalczyć o swoją przyszłość?

"Leśniczówka na Mazurach" to prawdziwa uczta dla wszystkich miłośników książek obyczajowych. Kreuje czytelnikowi nie tylko interesującą, ciekawie napisana historię miłosną, której na drodze stoi przeszłość i własne ograniczenia. Zabiera także w jedyne w swoim rodzaju miejsce, oddaje piękno krajobrazu i ukazuje niepowtarzalny klimat Mazur. Mamy okazję poznać obecnie panujące tam tradycje ale także krótki rys historyczny dotyczący losów mieszkańców tych ziem, co wnosi do powieści intrygujące wątki. Dzięki ciekawie wykreowanym postaciom pobocznym również ich losy śledzimy z zainteresowaniem a i niemałym zdziwieniem, jak ma się to na przykład w przypadku Roberta, młodszego brata Radka. To moje pierwsze spotkanie z Autorką i na pewno nie ostatnie, bowiem zauroczyła mnie swoim niepowtarzalnym stylem pisania oraz realistycznymi losami bohaterów, które wnikają w serce i w których można odnaleźć cząstkę siebie. To książka naprawdę warta zauważenia i szczerze ją polecam.

Link do opinii

Muszę zacząć od tego, że okładka książki "Leśniczówka na Mazurach" bardzo mnie urzekła, jest niezwykle sielska i klimatyczna czyli tak jak lubię najbardziej ?.
W tej historii poznacie Annę, która jest pisarką, jednak w ostatnim czasie ma jakiś spadek formy, więc za namową swojej przyjaciółki postanawia wyjechać w spokojne miejsce, i napisać nową historię, która porwie czytelników. Na miejscu poznaje bardzo sympatycznych właścicieli domku, oraz ich dwóch synów jeden to prawdziwa dusza towarzystwa, rozmosyny, uśmiechnięty.. jest też drugi brat Radek, który jest bardziej poważny, spokojny.. a przynajmniej sprawia takie wrażenie, ale też swoje przeszedł w życiu.. Czy po tak burzliwych doświadczeniach otworzy się w końcu na coś nowego? I jak w tak spokojnym miejscu odnajdzie się Anna? Kobieta z wielkiego miasta.

Książka jest napisana w bardzo przyjemny sposób, sama się czyta. Praktycznie chciałam zaprzyjaźnić się z bohaterami i przeżywać to wszystko co oni. ? Częste niedomówienia między bohaterami czasami sprawiały im problemy komunikacyjne, ale gdy człowiek czegoś naprawdę chce to potrafi o to walczyć.. Wydarzenia zawarte w książce, które nawiązują do tradycji mazurskich jak najbardziej na plus, można się przy okazji czegoś dowiedzieć. Przepiękna historia idealna na lato, bardzo serdecznie Wam polecam ?

Link do opinii
Inne książki autora
Etyka bez końca. Twórczość filmowa Krzysztofa Kieślowskiego wobec problemów etycznych
Agnieszka Kulig0
Okładka ksiązki - Etyka bez końca. Twórczość filmowa Krzysztofa Kieślowskiego wobec problemów etycznych

Etyka 'bez końca'. Twórczość filmowa Krzysztofa Kieślowskiego wobec problemów etycznych jest zaproszeniem do dialogu o etyce, ujrzanej w obrazach filmowych...

Nawłoć jeszcze nie kwitnie
Agnieszka Kulig0
Okładka ksiązki - Nawłoć jeszcze nie kwitnie

Urokliwe Podlasie i siła kobiecej solidarności. Opowieść o odrodzeniu, magii ukrytej w prostocie natury i dawnych tradycjach. Alina, szukając ukojenia...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Nawiedzone kolonie
Rafał Witek
Nawiedzone kolonie
Nigdy za ciebie nie wyjdę
Magdalena Krauze
Nigdy za ciebie nie wyjdę
Nowe życie Kariny
Marta Nowik
Nowe życie Kariny
Times New Romans
Julia Biel
Times New Romans
Formuła Elli
Agnieszka Rautman-Szczepańska ;
Formuła Elli
Śpiew morzycy
Jagna Rolska ;
Śpiew morzycy
Nasze światy
Claudia Moonever
Nasze światy
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy