Miasto z mgły

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2021-05-05
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788328716797
Liczba stron: 224
Tytuł oryginału: La Ciudad de Vapor
Język oryginału: hiszpański
Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas

Ocena: 5.63 (8 głosów)

Ostatnia książka Carlosa Ruiza Zafona.

Młody chłopak odkrywa, że chce zostać pisarzem, kiedy jego opowieści zaciekawiają bogatą dziewczynę, która skradła mu serce. Budowniczy ucieka z Konstantynopola z projektami sekretnej biblioteki. Dziwny dżentelmen zachęca Cervantesa do napisania książki, jaka jeszcze nigdy nie powstała. Gaudí, płynący na pokładzie transatlantyku zachwyca się parą i światłem ̶ materią, z której powinny być zrobione miasta.

"Miasto z mgły", ostatnia książka Carlosa Ruiza Zafona, jest poszerzeniem literackiego świata Cmentarza Zapomnianych Książek. Ten zbiór jedenastu opowiadań pokazuje wszystkie cechy pisarstwa Zafona, ale subtelnie, jakby przez mgłę wszechobecną w jego literackich obrazach. Te opowieści mogłyby stać się elementami większej całości, a jednak pisarz puścił je wolno, dając im osobne życie. Może po to, by ukazały w pełni wyjątkowość jego prozy tym, którzy nie mieli jeszcze okazji zajrzeć do powieści mistrza?
 

Tagi:

Kup książkę Miasto z mgły

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Miasto z mgły

Po lekturze Cienia wiatru czułam się zaczarowana słowem. Mimo że to dopiero pierwsza książka pióra Zafona, którą przeczytałam, nie miałam wątpliwości, że autor trafi na półkę ulubionych twórców. Nie miałam więc ani chwili wahania przed sięgnięciem po najnowsze i, niestety, ostatnie dzieło pisarza. Nie zniechęciła mnie nawet jego forma, a za opowiadaniami przecież nie przepadam...

To nie są jednak jakieś zwykłe opowiadania. To zbiór krótszych lub dłuższych, niesamowicie klimatycznych historii, tak charakterystycznych dla pióra autora, że chyba nie można się pomylić co do tego, kto je stworzył.

To lektura idealna zarówno dla fanów twórczości Zafona, jak i dla osób, które jeszcze nie czytały żadnej jego książki - to mały przedsmak tego, co możemy znaleźć w dużych powieściach lub okazja do przypomnienia sobie tego magicznego klimatu! Zbiór liczy 11 opowiadań, z których trzy pierwsze skradły moje serce. To, że będę nadrabiać inne książki autora wiem już od dawna, ale po lekturze tych opowiadań jeszcze bardziej nie mogę się tego doczekać.

Link do opinii

Niektóre rzeczy czy wydarzenia stają się symbolami w naszym życiu. Dla innych nie mają znaczenia, nie zwraca się na nie uwagi lub uważa się za mało istotne. Lecz są ludzie, dla których to nie jest tylko rzeczy, to nie jest tylko sytuacja, to symbol ich życia, ich miłości, ich uczuć i wielu innych aspektów. Ale tutaj można się zastanowić: do czego nam są potrzebne symbole? Czy naprawdę ich potrzebujemy? Myślę, że tak. Życie jest pewnym ciągiem, pewną ścieżką – mocno krętą i z wieloma rozwidleniami. Potrzebujemy portu, gdzie będziemy mogli na chwilę zatrzymać się i przemyśleć co dalej. Ale porty mają swoje latarnie, a statki swoje kotwice. Wydaje mi się, że tak właśnie działają symbole, które dają nam znać, gdzie jesteśmy, po co albo do czego mamy dążyć. Zastanówcie się – czy w różnych sytuacjach nie macie właśnie czegoś takiego? 

Dla mnie moim symbolem czytelnictwa jest jeden cykl książek młodzieżowych i autor, który nadał słowu książka nowe, o wiele głębsze znaczenie. W pierwszym przypadku chyba duża rzesza czytelników domyśli się, że chodzi o "Harry'ego Pottera". Dużo osób miłujących literaturę łączy właśnie ta historia pełna magii i dająca swoisty obraz prawdziwej przyjaźni. Natomiast autorem pozwalającym sobie na magię zmieniania pojęć jest bez wątpienia Carlos Ruiz Zafón. Dlaczego? Wystarczy przytoczyć bardzo rozpoznawalny cytat, by wytłumaczyć to fenomenalne zjawisko:

"Każda znajdująca się tu książka, każdy tom, posiadają własną duszę. I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał, jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich wyobraźnią" Carlos Ruiz Zafón

Gdy po raz pierwszy zapoznałam się z tym fragmentem "Cienia wiatru", zrozumiałam, że czytanie nigdy nie było dla mnie rozrywką, rozwijaniem swoich umiejętności, czy nawet sposobem zdobywania wiedzy. Wtedy wydawało mi się to zbyt prozaiczne, zbyt przyziemne. Tak określić proces czytania? Sprowadzić książkę do podstawowego poziomu? Oczywiście między innymi właśnie do tego służy książka i jest to jak najbardziej słuszne. Tylko że tamtego dnia uświadomiłam sobie, że dla mnie jest to coś znacznie ważniejszego, wręcz duchownego. Czytanie jest częścią mnie, stworzyło człowieka, którym jestem, dlatego książka już nigdy nie była dla mnie tylko książką. I dzisiaj chciałabym Was zaprosić w podróż wyjątkowo symboliczną, gdzie moją drogę życia ponad dziesięć lat temu wybrał Zafón. 

"Miasto z mgły" to ostatnie dzieło tego wybitnego pisarza, które zostało stworzone z krótkich opowiadań publikowanych na przestrzeni lat w różnych gazetach lub odkładane do szuflady. To pożegnanie Zafóna ze swoimi czytelnikami, kropka nad i kończąca pewną epokę. Jak odebrałam ostatnie dzieło twórcy? 

Cóż można powiedzieć... Tutaj wszystko, co czuję, jest samo w sobie oczywiste. Od pierwszych stron pisarz stał się czarodziejem, który rzuca urok zakochania i sprawia, że niezwykła atmosfera opowiadań i ten kunsztowny, dominujący język nęcą czytelników i pozwalają zapomnieć, że istnieje coś więcej poza przedstawioną opowieścią. Gdy się czyta, żyje się życiem innych ludzi i przeżywa ich emocje. Zafón po raz kolejny udowodnił, że jest gotowy zdjąć wszelkie ograniczenia wyobraźni i przekazać pokłady uczuć, przeżyć i doświadczeń, by dać nową wiedzę. Jednak idzie o krok dalej, porzuca standardowe znaczenie wiedzy i skupia się na wiedzy o życiu. To niesamowicie obezwładniające wrażenie dające moc tworzenia nowej rzeczywistości. 

Niedawno usłyszałam, że twórczość Zafóna porównuje się do dzieł Edgara Allana Poego. Wydaje mi się to niezmiernym zaszczytem, ale też ukoronowaniem powieści hiszpańskiego pisarza. Osobiście nie zauważyłam tych powiązań, ale też moja znajomość twórczości Poego jest mocno uboga. Jednak gdy już wiem, czego powinnam poszukiwać albo raczej co poczuć, to podpisuję się bez zastanowienia pod tym stwierdzeniem. "Miasto z mgły" stanowczo charakteryzuje się stylem gotyckim, pełnym mroku i grozy. 

Kunszt autora jest odczuwalny poprzez kuszące kreacje bohaterów. Sprawiają one, że od pierwszego spotkania czytelnik przywiązuje się do postaci i wnika w świat przedstawiony, by przemierzać ulice bajecznej Barcelony i poszukiwać doświadczeń zawartych w symbolice i emocjach. Każde opowiadanie na swój własny sposób porusza, uderzając w tę najdalszą strunę. Nie można przejść po tym tak po prostu do codzienności. Tym bardziej że "Książę Parnasu" jest wyrazem czci i szacunku autora do Miguela de Cervantesa – autora "Don Kichota z La Manczy". Opowiadanie wyłaniające się z gęstych oparów mroku, rządzy sławy, spełnienia pragnień i paktu z diabłem. Opowiadanie poruszające i głębokie. Choć jeśli miałabym wskazać jedno opowiadanie – najlepsze i najważniejsze – to nie wahałabym się wskazać na "Panienkę z Barcelony". Przesłanie niesie ze sobą cierpienie, akceptację, zniewolenie i doświadczenia intensywne, przygnębiające, ale i dyskretnie moralizujące. Jednym słowem – niezapomniane. 

Opowiadania są lepsze i gorsze, tak jak zazwyczaj bywa. Lecz łączy je jedno. Odsłaniają duszę człowieka i każą się jej przyjrzeć. Bez ozdób, bez usprawiedliwień, a to wszystko w atmosferze strachu. Wydawałoby się to przerażające, ale to czyste katharsis. Brutalnie, choć za pomocą pięknych słów, zmuszające, by przemyśleń swoje poczynania, konsekwencje tychże poczynań i uczucia, uczucia do innych ludzi. Na to trzeba być gotowym, by wreszcie oczyścić duszę. 

Napisanie tej recenzji okazało się dla mnie wielkim stresem. Jak przekazać, czemu ten zbiór opowiadań odgrywa w moim życiu tak monumentalną rolę? Dlaczego czytając, czułam tak olbrzymie wzruszenie? Dlaczego nie byłam w stanie usiąść i czytać, tylko musiałam robić ciągłe przerwy? Dlaczego tak cenię twórczość pisarza, choć "Cień wiatru" czytałam ponad dziesięć lat temu, będąc dzieckiem? Czy w ogóle pamiętam, o czym były książki pisarza? Na ostatnie pytanie mogę odpowiedzieć – nie pamiętam. Jednak pamiętam coś znacznie istotniejszego. Pamiętam emocje, które wtedy przeżywałam i zmianę, która we mnie nastąpiła. Tyle wystarczy.

"To jest po prostu koniec twórczości Zafóna. Została nam tylko ta garść opowiadań" Leszek Bugajski

Link do opinii
Avatar użytkownika - Molikksiazkowyy
Molikksiazkowyy
Przeczytane:2021-05-29, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Lubicie opowiadania? ja muszę przyznać, że nieszczególnie, bo mają zawsze za krótką fabułę. Jednak ostatnio trochę przełamałam swoją niechęć i sięgnęłam po Miasto z mgły autorstwa Carlosa Rutza Zafóna. Książka zawiera jedenaście, nawet dość długich opowiadań, z których moim zdaniem autor mógł spokojnie stworzyć jedenaście dobrych książek!
Muszę przyznać, że autor bardzo mnie zaskoczył, bo mimo iż faktycznie to tylko są opowiadania, to zawarta w nich treść, jest tak dobrze rozwinięta, że każde z nich pozostawiało wrażenie, jak bym przed chwilą skończyła czytać dobrą książkę. Zafón nieskąpi szczegółowości opisom, przekazuje obraz najmniejszych detali w każdym opowiadaniu, co sprawia wrażenie, jakby przeczytało się kilka stron książki, a nie tylko jedną czy dwie. Świetnie stworzone postacie! Postacie to kolejny duży plus tych opowiadań, bo zostały stworzone na miarę dobrych postaci z książki. Są wyraźne, charakterystyczne, a dzięki prostym szczegółom, wydają się żyć. Jedynie klimat opowiadań z odrobinę zaburzył dobre wrażenie tej książki u mnie. Momentami był dla mnie zbyt ponury i trochę przytłaczał moje pozytywne uczucia do tej książki. Jednak cała książka, jest genialna i przyjemnie się czytało opowiadania, do których chętnie wrócę!

Link do opinii

Kiedy przed laty wzięłam do ręki ,, Cień wiatru", nawet się nie spodziewałam na jaką magiczną opowieść trafię. Pamiętam wrażenia z pierwszego spotkania z Zafonem i dzisiaj czytając Jego ostatnią książkę nie były inne.

Autor stworzył świat pełen tajemnic, subtelnego smutku, walki emocji... Cały ten wachlarz ubrał w wyjątkowe słowa, oplótł czytelnika swoją opowieścią i powodował, że chciało się zostać w tym świecie.

Jeśli myślę o magii słowa to nie przychodzi mi nikt inny do głowy jak właśnie Zafon. Jego wręcz poetyckość wyrazu tak łatwo zapadająca w pamięć, tak przykuwająca uwagę od pierwszej do ostatniej strony.

W jego powieściach wszystko jest tak naturalne, płynne. Jednocześnie ma się poczucie, że wszystko oplata mgła... Autor miał wyjątkowy dar do tworzenia atmosfery. Jego twórczość jest niezwykle bliska mojemu sercu.

Jeśli znacie Zafona to nie muszę Was zachęcać do poznania i tej pozycji. Jeśli nie mieliście przyjemności poznać, to ten zbiór opowiadań jest do tego idealną okazją.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:,

Czy każda książka posiada duszę?
Zapewne nie,ale są takie, którymi przesiąkamy, chłodniemy je i czerpiemy.
Niewątpliwie tak pisał hiszpański pisarz Carlos Ruiz Zafon.
Pisał, bo niestety ale zmarł w ubiegłym roku.
Jego "Cień wiatru" będący początkiem sagi "Cmentarz Zapomnianych Ksiąg" stał się fenomenem literackim.
"Miasto z mgły" to jego ostatnia książka wydana po śmierci autora.
To zbiór jedenastu opowiadań. Pewnego rodzaju uzupełnienie sagi. Jednak nie znając poprzednich jego książek czytelnik jest w stanie je zrozumieć i dać się ponieść pięknym historią. Dla znawcy sagi będzie to cudowne uzupełnienie.
Przenosimy się do Barcelony, wtapiamy w klimat tamtego czasu.
Autor czaruje nas słowem, częstuje tajemnicą, niezwykłym klimatem, smutkiem, napawa zadumą.
Każde opowiadanie ma swój klimat, jest zupełnie inne od poprzedniego. Wywołuje wachlarz emocji, przemyśleń, atmosferę tamtego czasu, tamtych lat.
Kończąc każde opowiadanie stawiamy pauzę, popadamy w zamyślenie. Do tego piękny język. Ilustracje, które dopełniają całości.
Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Barcelona... Mgła... Suspens doskonały.
Tylko ogromny żal, że ta przygoda już się skończyła...
Przede mną jeszcze kilka przygód z książkami autora i to mnie cieszy. To że nadal mogę odkrywać to o czym pisał.

Link do opinii

Carlos Ruiz Zafon autor znany i lubiany. Jednak przeze mnie jeszcze nie był czytany. Aż wstyd się przyznać.
Zawsze byłam ciekawa jego twórczości i w końcu miałam okazję to zmienić. Lepiej późno niż wcale.

"Miasto z mgły" to dzisiejsza premiera od @wydawnictwomuza jest to ostatnia książka autora, a moja pierwsza.

Barcelona... Mgła... I jedenaście pięknych opowiadań. Jestem pod ogromnym wrażeniem talentu autora. Zostałam oczarowana, zaczarowana. Co za klimat. Cudo.

Polubiłam się ze stylem Carlosa, jest leciutki jak piórko. A te opowiadania dosłownie się połyka. Autor intryguje, porusza i zaskakuje. Nie mam się do czego absolutnie przyczepić, nawet bym nie chciała.

To była cudowna podróż, która na pewno nie będzie ostatnia. Z przyjemnością nadrobię pozostałe książki autora.

Link do opinii

Zafón to autor, w którym się zakochałam.
A raczej w jego opowieści o Cmentarzu Zapomnianych Książek i tej specyficznej atmosferze, która w niej panuje.
Dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po ten zbiór 11 opowiadań i potraktowałam je jako symboliczne pożegnanie, bo niestety już żadnej więcej książki tego autora nie przeczytam.
A szkoda, bo znowu przeniosłam się razem z nim do mglistej i dusznej Barcelony, by krążyć uliczkami i wyłapywać smutek i melancholię.
By jeszcze raz zachwycić się rodziną Sempere i posłuchać o Miquelu De Cervantes...
By poczuć miłość jaką autor daży swoje ukochane miasta.
Te opowieści są wyjątkowe, być może dlatego, że ostatnie, a być może dlatego, że mają duszę.
Na mnie największe wrażenie zrobiły ,,Bezimienna" i ,,Panienka z Barcelony".

A na Was?

Link do opinii
Avatar użytkownika - aniabex
aniabex
Przeczytane:2021-05-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

„Miasto z mgły” to ostania książka Carlosa Ruiza Zafona, jednego z najpopularniejszych hiszpańskich pisarzy naszych czasów. Stanowi ona tom jedenastu krótkich opowiadań.

Jeśli jedną z intencji autora było pokazanie wyjątkowości swojego warsztatu pisarskiego, by czytelnicy, tacy jak ja, który jeszcze nie mieli okazji przeczytać utworów Jego autorstwa, mogli choć jak przez mgłę spojrzeć na wybitne literackie obrazy i poczuć charakterystyczną atmosferę i wyczarowany przez autora klimat, z całą pewnością „Miasto z mgły” może być początkiem czytelniczej podróży w literacki świat Carlosa Ruiza Zafona.

Ta książka ma duszę. Autor częstuje nas smutkiem i zadumą. Każde Jego opowiadanie jest inne, wyjątkowe. Subtelne, wytrawne, zdystansowane. Każde stanowi jakby szkic opowieści, pozostawiając czytelnikowi szerokie pole do rozmyślań, ucieczki w ten wykreowany przez autora świat.

W książce przeplatają się elementy powieści gotyckiej, thrillera, romansu i opowieści szkatułkowej. Jej czytanie wymaga, by zatrzymać się na chwilę, w spokoju skupić i zamyślić. Charakteryzuje ją piękny język. A okraszenie jej klimatycznymi ilustracjami dopełnienia całości i stanowi istny spacer po ulicach Barcelony.

Na pewno „Miasto z mgły” zajmie godne miejsce w moim ,,mieście książek" i będzie czekać na poprzednie książki autora, które oczarowana tym utworem, koniecznie muszę przeczytać.
Polecam?.

Link do opinii
Inne książki autora
Książę Parnasu
Carlos Ruiz Zafón0
Okładka ksiązki - Książę Parnasu

Niniejsza opowieść jest skromnym divertimento odwołującym się do niektórych, mniej lub bardziej znanych, szczegółów z życia Miguela de Cervantesa Saavedry...

Światła września
Carlos Ruiz Zafón0
Okładka ksiązki - Światła września

Okrutna tajemnica wspaniałej nadmorskiej rezydencji pełnej wielu ponurych wspomnień tajemniczy i groźny stwór zamieszkujący normandzki las Cavenmore tę...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Szpetnicy
Maciej Kapuściński
Szpetnicy
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Małgorzata Ogonowska; Artur Rogoś
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Na zawsze w lodzie
Owen Beattie; John Geiger
Na zawsze w lodzie
Cień Debory
Magdalena Mosiężna
Cień Debory
Każde twoje słowo
Marta Reich
Każde twoje słowo
Pani Cisza
Arkady Saulski
Pani Cisza
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy