Mroczna, nastrojowa opowieść o śmiertelnych sekretach i zakazanej miłości.
Mortui vivos docent. Umarli uczą żywych.
Po latach patrzenia na to, jak moja matka ulega tajemniczej chorobie, obiecałam sobie dwie rzeczy. Znajdę lekarstwo na to, co ją zniszczyło. I opuszczę przeklęte miasto, w którym mnie zostawiła.
Cztery lata później dostaję list z potwierdzeniem przyjęcia na Uniwersytet Dracadia, jedną z najstarszych i najbardziej prestiżowych uczelni w kraju. Położony na samotnej wyspie u wybrzeży Maine, podobno nawiedzany jest przez dusze zesłanych tam przed wiekami pacjentów szpitala psychiatrycznego. Tych, których kości - jak głosi legenda - tworzą białe, piaszczyste brzegi wyspy. A niespokojne duchy to wcale nie jego najmroczniejsza strona. Devryck Bramwell, znany na kampusie jako Doktor Śmierć, to genialny patolog kierujący nocnym laboratorium. Jest także obezwładniająco przystojnym wykładowcą, który ewidentnie nie znosi upartych studentek pierwszego roku - takich jak ja. A jednak jego mroczne, enigmatyczne spojrzenie zdradza wszystkie sposoby, na jakie by mnie pochłonął, gdyby tylko nadarzyła się okazja, a jego skradzione pocałunki palą mi usta od zakazanej zazdrości. Pragnę jego autorytetu. On łaknie odkupienia. Razem jesteśmy toksyczną mieszanką. Idealna pożywka dla wścibskich oczu ludzi pragnących odkopać spróchniałe szkielety przeszłości. Bo umarli mogą nas wiele nauczyć, a niedługo wskrzeszony zostanie nawet najbardziej wynaturzony sekret Dracadii - to tylko kwestia czasu.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 640
Tytuł oryginału: Nocticadia
W świecie współczesnego dark romance i mrocznej literatury akademickiej rzadko trafia się na pozycje, które potrafią autentycznie pochłonąć czytelnika swoją gęstą, niemal fizycznie wyczuwalną atmosferą. Keri Lake w swojej powieści udowadnia jednak, że potrafi rzucić na odbiorcę urok, od którego niezwykle trudno się uwolnić. Ta monumentalna, licząca ponad sześćset stron historia zabiera nas w podróż do miejsca, gdzie granica między nauką a makabrą całkowicie się zaciera.
Największym triumfem tej powieści jest bez wątpienia jej genialnie skrojony, gotycki klimat. Autorka z wielką maestrią kreuje przestrzeń odizolowanej od świata wyspy i monumentalnego Uniwersytetu Dracadia - miejsca, które dosłownie oddycha tajemnicą, niepokojem i echem przeszłości dawnego szpitala psychiatrycznego. Przemierzając zamglone korytarze tej elitarnej uczelni, niemal fizycznie czuje się chłód starych murów i specyficzny, chemiczny zapach laboratoriów.
To, co drastycznie wyróżnia tę książkę na tle innych reprezentantów gatunku dark academia, to niesamowicie oryginalny i odważny koncept fabularny. Zamiast oklepanych motywów magicznych czy typowych dla romansów mafijnych porachunków (które, nawiasem mówiąc, w pewnym momencie i tak próbują tu subtelnie dryfować w stronę tajnych stowarzyszeń), otrzymujemy fascynujący, choć momentami wręcz somatycznie obrzydliwy wątek medyczny. Wizja tajemniczej, pasożytniczej choroby związanej z robakami i ćmami, drobiazgowe opisy pracy patologa, sekcji zwłok oraz analizy tkanek tworzą fascynujące studium mroku. Fraza mortui vivos docent - umarli uczą żywych - staje się tutaj motywem przewodnim, który nadaje całości głębszego, melancholijnego wymiaru.
Wątek romantyczny to klasyczny, podręcznikowo poprowadzony slow burn, oparty na elektryzującym motywie relacji studentki i profesora. Magnetyczne przyciąganie między zdeterminowaną, ambitną Lilią, szukającą prawdy o tragicznej śmierci matki, a charyzmatycznym, owianym mrocznymi legendami Devryckiem Bramwellem - zwanym na kampusie Doktorem Śmierć - stanowi emocjonalną oś tej powieści. Napięcie między tą dwójką budowane jest powoli, z wykorzystaniem drobnych gestów, ukradkowych spojrzeń i niedopowiedzeń, co sprawia, że gdy uczucia i pożądanie w końcu dochodzą do głosu, dynamika ich relacji wręcz eksploduje.
Bohaterowie nie są jednoznaczni ani idealni; oboje mają swoje demony i tajemnice z przeszłości, co czyni ich w oczach czytelnika postaciami z krwi i kości. Na uznanie zasługuje również fakt, że postacie drugoplanowe - w tym wątek skomplikowanej walki Lilii o zapewnienie przyszłości siostrze - nie stanowią jedynie bezbarwnego tła, ale realnie dopełniają ten skomplikowany świat.
Mimo ogromnego zachwytu nad klimatem, książka nie ustrzegła się pewnych potknięć, które nie pozwalają wystawić jej oceny idealnej. Największym problemem strukturalnym wydaje się być momentami zbyt duże nagromadzenie motywów. W drugiej połowie opowieści autorka próbuje zmieścić w fabule zbyt wiele naraz - pojawiają się pościgi, porwania i wątki sensacyjne, co nieco rozmywa ten unikalny, gotycko-medyczny nastrój, a sam finał, choć pełen zwrotów akcji i spektakularnych plot twistów, momentami sprawia wrażenie chaotycznego i nazbyt przerysowanego.
Jeśli chodzi o tempo narracji, naprzemienne prowadzenie perspektywy obojga bohaterów bywa zdradliwe. Początkowe rozdziały z punktu widzenia dziewczyny mają formę intymnego pamiętnika, co z jednej strony pozwala się do niej zbliżyć, z drugiej jednak - znacząco spowalnia akcję i przeciąga ekspozycję. Dodatkowo, kreacja Devrycka chwilami ociera się o przerysowany, niemal karykaturalny wizerunek mrocznego zbawcy, co w połączeniu z momentami sztywnymi i nienaturalnymi dialogami może u bardziej wymagającego czytelnika wywołać lekkie poczucie niezręczności. Warto też wspomnieć o sferze językowej scen intymnych - choć są one pełne pasji i świetnie dawkują napięcie, to niektóre specyficzne, anatomiczne określenia i metafory mogłyby zostać zastąpione nieco bardziej subtelnymi sformułowaniami.
Moje pierwsze tak bliskie spotkanie z uniwersum wykreowanym przez Keri Lake uważam za satysfakcjonujące. Ta opowieść to rasowy, mroczny rollercoaster emocjonalny, który z powodzeniem hipnotyzuje i nie pozwala o sobie zapomnieć na długo po przewróceniu ostatniej strony. Choć drobne mankamenty narracyjne i gatunkowe przeładowanie bywają odczuwalne, to potęga wykreowanego świata, unikalny motyw medyczny oraz wszechobecna aura tajemnicy z nawiązką rekompensują te wady. To idealna, choć wymagająca mocniejszych nerwów i dojrzałości pozycja na zarwaną nockę.
Po śmierci matki Lilia musiała odłożyć swoje marzenia na bok i pójść do pracy. Wszystko zmienia się w momencie, kiedy jej praca na studia wzbudza zainteresowanie samego Uniwersytetu Dracadii - elitarnej uczelni, do której dostają się naprawdę nieliczni. Dziewczyna otrzymuje propozycję nauki wraz ze stypendium i zakwaterowaniem. Było to dla mnie naprawdę mało wiarygodne. Trudno mi uwierzyć, że jedna praca mogłaby otworzyć drzwi do tak prestiżowej uczelni. Dodatkowo to nie ona starała się o przyjęcie, lecz sama uczelnia wystąpiła z propozycją. Dziwnie.
Książka bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie swoją treścią, bo otrzymałam historię pełną mroku, zła, manipulacji i ludzi, dla których często nie ma granic i którzy czują się nietykalni. Przedstawienie historii w środowisku naukowym było zdecydowanie bardzo dużym plusem, ponieważ ten aspekt został pokazany szeroko i szczegółowo. Dzięki umieszczonemu na początku słowniczkowi pojawiające się tutaj pojęcia były łatwiejsze do zrozumienia. Nie ukrywam też, że nie spodziewałam się historii o... robakach. I to przedstawionej w tak bardzo szczegółowy sposób.
Klimat historii jest zdecydowanie jej największym atutem. Już na pierwszy rzut oka wydaje się, że uniwersytet skrywa więcej tajemnic niż mogłoby się wydawać. Dodajmy do tego laboratorium, eksperymenty, intrygujące stowarzyszenie, w którym wiele wolno oraz poczucie niepokoju towarzyszące bohaterce. Wszystko to sprawia, że historię świetnie się czyta. Klimat dark akademii został naprawdę bardzo dobrze przedstawiony.
Wiele się tutaj dzieje. Przez całą historię tak naprawdę nie wiadomo, komu ufać. Bohaterce wydaje się, że ktoś ją prześladuje, pytanie tylko, czy to wyobraźnia czy faktycznie dzieje się to naprawdę? Dziewczyna stopniowo odkrywa, że jej pojawienie się na uczelni uruchomiło lawinę zdarzeń, których konsekwencji z pewnością się nie spodziewała. Jednak czy ją to powstrzyma przed uzyskaniem odpowiedzi?
Niestety, nie wszystko było idealnie. Wątek romantyczny trochę popsuł historię. Początkowo relacja pomiędzy Devryckiem a Lili bardzo mi się podobała. Od pierwszych stron czuć między nimi napięcie i wzajemne przyciąganie, a sama relacja rozwijała się powoli. Do czasu. W pewnym momencie gwałtownie przyspieszyła i gdy doszło do pierwszego zbliżenia pomiędzy bohaterami, miałam wrażenie, że wszystko inne zeszło na dalszy plan a historia zaczęła się skupiać na ich relacji. Przeszkadzało mi to i sprawiło, że momentami zrobiło się po prostu nudno.
Samych bohaterów jednak bardzo polubiłam, choć zdecydowanie większą sympatię wzbudził we mnie pan doktor niż bohaterka. Cóż, to ten typ, dla którego nie ma granic, gdy chodzi o osoby dla niego ważne. Lilia natomiast w pewnym momencie mnie rozczarowała. Ujawnia prawdę, naiwnie wierząc, że nie spotkają ją z tego tytułu żadne konsekwencje.
Na szczęście końcówka zdecydowanie nadrobiła. Pojawia się wiele zwrotów akcji, zaskoczeń a prawda zaczyna stopniowo wychodzić na jaw. Finał jest zdecydowanie zaskakujący. Momentami jednak miałam wrażenie, że dzieje się zbyt szybko i zbyt dużo w porównaniu z wcześniejszą częścią historii.
Zakończenie bardzo mi się podobało. Ostatnie zdania sprawiły, że z chęcią przeczytałabym więcej. Z drugiej strony czuję pewien niedosyt, ponieważ nie wszystkie kwestie zostały wyjaśnione. Chciałabym wiedzieć, jak dalej potoczyły się niektóre wątki i co zrobiono w związku z tym co wyszło na jaw.
Mimo kilku zastrzeżeń jest to fajna lektura. To dosyć mroczna historia pełna ambicji i dążenia do celu bez względu na cenę. Zdecydowanie uważam czas spędzony z tą książką za udany.
💜 „ℕ𝕠𝕔𝕥𝕚𝕔𝕒𝕕𝕚𝕒” 𝕂𝕖𝕣𝕚 𝕃𝕒𝕜𝕖 💜
Mroczna, nastrojowa opowieść o śmiertelnych sekretach i zakazanej miłości.
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
Mroczny klimat, wszechobecne tajemnice i atmosfera nieustannego zagrożenia sprawiają, że najnowsza powieść Keri Lake wciąga od pierwszych stron w swój niepokojący świat. Autorka po raz kolejny udowadnia, że doskonale odnajduje się w tworzeniu historii pełnych napięcia, sekretów i emocji balansujących na granicy fascynacji oraz lęku. 💜
Uniwersytet Dracadia, to bardzo elitarna uczelnia położona na odizolowanej wyspie, której historia pełna jest mrocznych legend. To właśnie tam trafia główna bohaterka tej historii Lilii, której największym marzeniem było trafić właśnie tam. Mieszkańcy od pokoleń opowiadają o duchach błąkających się po okolicy oraz o pacjentach dawnego szpitala psychiatrycznego, którzy przed wiekami zostali zesłani na wyspę. Atmosferę tajemnicy potęgują krążące opowieści o tragicznych wydarzeniach i sekretach ukrywanych przez kolejne pokolenia.
Jednak dla Lilii pobyt w Dracadii oznacza coś więcej niż tylko naukę. Ma nadzieję, że odnajdzie tam odpowiedzi dotyczące choroby i śmierci swojej matki. Każdy kolejny trop przybliża ją do prawdy, ale jednocześnie prowadzi coraz głębiej w świat sekretów, których istnienia nawet nie podejrzewała.
Na uczelni poznaje wybitnego patologa znanego studentom jako „Doktor Śmierć” - Devrycka Bramwella. Kieruje on tajemniczym nocnym laboratorium i od początku sprawia wrażenie człowieka skrywającego więcej, niż chce ujawnić. Chłodny, zdystansowany i niezwykle inteligentny, nie należy do osób, które chętnie odpowiadają na pytania. Tymczasem Lilia jest jego całkowitym przeciwieństwem – dociekliwa, odważna i nieustępliwa, nawet wtedy, gdy powinna zachować ostrożność.
Lilia z pewnością wyróżnia się spośród innych studentów, przyciągając uwagę profesora w sposób, którego sam nie potrafi zignorować. Jakie konsekwencje będzie miało to zainteresowanie i jaki sekret kryje Devryck Bramwell?
Ogromnie spodobało mi się to, jak Keri Lake buduje atmosferę niepokoju. Poczucie zagrożenia towarzyszy bohaterom niemal na każdym kroku, a granica między życiem a śmiercią wydaje się niezwykle cienka. W tym świecie śmierć nie oznacza definitywnego końca, lecz może otwierać drzwi do rzeczy jeszcze bardziej przerażających i trudnych do zrozumienia.
Relacja między głównymi bohaterami od samego początku naznaczona jest ryzykiem, tajemnicami i świadomością, że nie powinna się wydarzyć. To właśnie połączenie gotyckiej atmosfery, sekretów, niebezpieczeństwa i zakazanego uczucia sprawia, że historia pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury. 💫
Jestem pod ogromnym wrażeniem świata, jaki wykreowała autorka, ponieważ przedstawiła go w tak dokładny i pełen detali sposób, że nie ma tutaj miejsca na żadne domysły w celu wypełnienia jakichkolwiek możliwych luk. Już od pierwszych stron nie sposób nie zauważyć, jak doskonale autorka przemyślała sobie wszelkie drobiazgi mające umożliwić czytelnikowi dokładne wyobrażenie sobie świata, w jakim rozgrywała się cała akcja.
Jest mrocznie, zmysłowo i tajemniczo. 💜
Z pewnością ta historia umili wam niejeden wieczór. Funduje ona niesamowicie wiele emocji i wrażeń, a przeczytanie tej historii było najlepszą przygodą, jaka spotkała mnie od bardzo dłuższego czasu! 🫶🏼
Hipnotyzująca, nastrojowa, intrygująca okładka to jedynie zapowiedź iście klimatycznej, tajemniczej opowieści, jaką naszkicowała Keri Lake. Ta sensualna, pełna mrocznych, niepokojących zdarzeń i zjawisk historia wciąga już od pierwszych stron, porywając czytającego w emocjonującą, iście zmysłową podróż, z której powrót do szarej rzeczywistości okaże się wyjątkowo trudny...
Niewyjaśnione zaginięcia i śmierci, tajemnicza akademia na wyspie, na której w nocnym laboratorium przeprowadzane są sekretne, osobliwe badania nad niewyjaśnioną chorobą, przenoszoną przez miejscowe pasożyty, mroczne sekrety i demony przeszłości oraz zabójczo przystojny i przerażający Profesor - patolog, nazywany przez studentów ,,Doktorem Śmierć". Zapewniam, iż fani mocnych wrażeń i nostalgicznego motywu dark academia będą absolutnie zachwyceni!
Keri Lake operuje błyskotliwym piórem, w skutek czego nakreślona opowieść fascynuje i angażuje na tyle mocno, że z czasem przemienia się wręcz w namacalne doświadczenie, przyprawiające zarazem o dreszcze, jak i niepojętą euforię. I choć skomplikowana, toksyczna i przepełniona nieopisanym napięciem relacja głównej bohaterki z mrocznym wykładowcą odgrywa tu kluczową rolę, to równie ważne są niepokojące sekrety, makabryczne eksperymenty, intrygi, jak i wątek sekretnego stowarzyszenia, które kontroluje uczelnię z ukrycia i pociąga za sznurki w większości mrocznych wydarzeń. Złowrogi klimat, zakazany romans i elementy horroru medycznego tworzą razem iście wybuchową mieszankę, która oczaruje każdego fana intensywnych wrażeń!
Elektryzująca, dotykająca najciemniejszych zakamarków duszy, paraliżująca skrajnymi emocjami! "Nocticadia" to odurzająca, fascynująca, przesycona ciemnością i tragicznymi, wręcz makabrycznymi tajemnicami powieść, która totalnie Was odurzy! Mistrzowskie kreacje wielowymiarowych bohaterów, tajemniczy, nasycony niebezpieczeństwem klimat, obezwładniające emocje, zakazane uczucie, które może okazać się wybawieniem bądź największą zgubą...
Mistrzowskie kreacje wielowymiarowych bohaterów, tajemniczy, nasycony niebezpieczeństwem klimat, obezwładniające emocje, zakazane uczucie, które może okazać się wybawieniem bądź największą zgubą, a wszystko to dopełnione tajemniczą chorobą i drastycznymi próbami jej okiełzania! Gwarantuję, że przepadniecie na jej kartach bez pamięci!
,,Nocticadia" to książka, która wciąga od samego początku swoim klimatem. Jest on mroczny i pełen tajemnic i intryg. Dla mnie jest również czymś oryginalnym. Bo jest to połączenie romantsy z thrillerem i kryminałem. Motyw dark academy nie zawsze wpada w mój gust, ale tutaj muszę przyznać, że spodobał mi się. A chyba jest to sprawka śmierci i robaków.
Lilia traci matkę na skutek nieznanej choroby. Aby znaleźć na nią lekarstwo wkracza mury prestiżowej uczelni, by padać zarażone ta chorobą ćmy. Tam poznaje Doktor Śmierć i jak można się domyśleć z czasem zaczyna ich coś łączyć, pomimo, że romans pomiędzy studentką a profesorem jest zakazany.
Będąc już z bohaterką na uniwersytecie czułam cały czas napięcie i zagrożenie. Co chwilkę na jaw wychodziły pewne tajemnice, intrygi i trupy.
Książę chociaż posiada swoją obojętność czyta się bardzo szybko. A wszystko to za sprawą stylowi jakiem została napisana oraz bohaterom, które zapadają w pamięci na dłużej. Są to postacie barwne, charakterne i potrafiące dostarczyć nie małych emocji. Lilia to bohaterka, która zmienia się w trakcie czytania. Jest samotną osobą, poszukującą swojej drogi w nowym miejscu. Nieco zagubioną, ale z czasem coraz pewniej stepującym po ziemi. Natomiast profesor Bramwella to postać, która skrywa wiele tajemnic. Potrafi zaskoczyć. Nie jest on ani dobrą ani złą postacią.
Książka dostarczyła mi wielu emocji. Od napięcia i ciarek po szybsze bicie serce. I jeśli szukacie ciekawego romantasy w gotyckim klimacie to bardzo polecam ten tytuł.
Tylko wygnani wiedzą, co czai się poza lasem... Szepczą, co czai się w Dzwonie Wiedźmy - lesie, do którego grzesznicy idą, by umrzeć. Mieszkańcy miasteczka...
Kiedyś marzyła o przystojnym rycerzu, który ją ocali. Z czasem ta wizja stała się mroczniejsza. Isadora Quinn jest samotna. Jedyną osobą, na której...
Przeczytane:2026-06-30, Ocena: 6, Przeczytałem,
(czytaj dalej)