Randka z Hugo Bosym

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2019-02-13
Kategoria: Romans
ISBN: 9788380535015
Liczba stron: 280

Ocena: 5 (18 głosów)

Historia miłosna, która mogłaby być Twoja!

Lekko, romantycznie, zadziornie - Agnieszka Lingas-Łoniewska w najlepszej formie!

Zmysłowa, rozpalająca wyobraźnię i poruszająca serca historia dwojga ludzi, których połączył pech, a może... zrządzenie losu?

Jagoda Borówko, trzydziestokilkuletnia szefowa działu w agencji reklamowej we Wrocławiu, ma talent do pakowania się w kłopoty. Właśnie zakończyła nieudany związek z jednym ze swoich najważniejszych klientów i leczy złamane serce. Gdy w drodze na ślub przyjaciółki wdaje się w kłótnię z nieziemsko przystojnym nieznajomym, nie ma pojęcia, że zarówno tarapaty, jak i tajemniczy mężczyzna zagoszczą w jej życiu na dłużej. Hugo Bosy - bo tak nazywa się przystojniak - jest czarujący, seksowny i... wkrótce okazuje się nowym szefem Jagody. Choć oboje starają się być profesjonalni, nie jest im łatwo oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu. Jakby tego było mało, były chłopak kobiety postanawia znowu zawalczyć o jej względy...

Zmysłowa powieść bestsellerowej autorki ponad 30 książek to więcej niż płomienny romans. To przejmująca opowieść o zaczynaniu życia na nowo.

Hugo Bosy niemal z dnia na dzień porzucił prowadzoną przez siebie jedną z najlepszych agencji reklamowych w Polsce i przeprowadził się z Warszawy do Wrocławia. Niechętnie mówi o swojej przeszłości, ale poznana przypadkiem piękna i nietuzinkowa Jagoda budzi w nim dawno zapomniane uczucia i pożądanie, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczył. Choć mężczyzna był pewien, że raz na zawsze skończył z miłością, zwariowana, pyskata i zjawiskowa panna Borówko mocno zachwiała jego postanowieniem. Ale czy Jagoda na pewno jest wolna? I czy Hugo odważy się otworzyć przed nią zranione serce?

Mogłoby się wydawać, że gdy los krzyżuje drogi dwójki samotnych i atrakcyjnych ludzi, między którymi wybucha namiętność, szczęśliwe zakończenie to tylko kwestia czasu. Agnieszka Lingas-Łoniewska, zwana przez fanów i recenzentów Dilerką Emocji, udowadnia, że prawdziwa miłość potrzebuje więcej niż tylko pożądania. Choć niewątpliwie odrobina pikanterii nadaje uczuciu smaku...

Tagi: Narrative theme: Love & relationships

Kup książkę Randka z Hugo Bosym

Zobacz także

Opinie o książce - Randka z Hugo Bosym

Avatar użytkownika - patrycjadyrda
patrycjadyrda
Przeczytane:2019-05-04, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Prawdziwej miłości nie da się zapomnieć. Wygląd się starzeje, miłość nigdy się nie starzeje. Miłość zawsze jest młoda".

Agnieszka Lingas-Łoniewska napisała książkę, która wciąga od pierwszej strony i tak, że gdy się skończy, zapytacie dlaczego tak szybko?! Perypetie Jagody Borówko i Hugo Bosego to przezabawna, pełna sarkastycznego humoru (który uwielbiam), emocji i erotcznego napięcia o tej właściwej, jedynej miłości. To idealna pozycja na odreagowanie po ciężkim dniu lub na poprawę humoru. Z przyjemnością obejrzałabym ekranizację! Zdecydowanie polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - szeptoholiczka12
szeptoholiczka12
Przeczytane:,

Jagoda to główna bohaterka, która napotyka na swojej drodze przystojnego nieznajomego, na którego bardzo często zaczyna wpadać. Okazuje się, że to bardzo bliskim przyjacielem pana młodego, który żenił się z najlepszą przyjaciółką dziewczyny. W pewnym momencie zaczyna się między nimi robić gorąco. Niestety spanikowana bohaterka czym prędzej ucieka, zanim do czegokolwiek zaczyna dochodzić.

Los jednak ma wobec nich zupełnie inne plany i ta dwójka spotyka się ponownie. Nic jednak nie jest takie kolorowe jakby się mogło wydawać, bo w życiu Jagody dawny chłopak na nowo próbuje się do niej zbliżyć. Czy mu się to uda czy los jednak uśmiechnie się do tej dwójki?

Czytając tę książkę naprawdę dobrze się przy niej bawiłam i wiele akcji sprawiło, że bolał mnie brzuch od śmiechu, ale czasem było wiele przykrych momentów. Polecam ją każdej miłośniczce romansów i osobom, które chcą się odstresować i poczytać coś lekkiego. Ja z pewnością do niej kiedyś wrócę.

Książkę otrzymałam z portalu czytampierwszy.pl 

Link do opinii
Avatar użytkownika - TinyGirl
TinyGirl
Przeczytane:,

„Randka z Hugo Bosym” to bardzo słodka powieść o miłości od pierwszego wejrzenia, której etiologia dużo bardziej przypomina grom z jasnego nieba. Bohaterami tej romantycznej historii są Jagoda Borówko i Hugo Bosy. Dzięki narracji pierwszoosobowej możemy wczuć się w stany emocjonalne głównych bohaterów i tym samym dość dobrze ich poznać. Jeśli natomiast chodzi o pozostałe postacie to niestety zostały one ledwie zarysowane, tak jak ich problemy, które mogły stworzyć naprawdę ciekawe tło wydarzeń i trochę zwolnić tempo, co w mojej ocenie, w tym wypadku było by plusem, ponieważ książkę czyta się ekspresowo, a akcja pędzi na łeb i szyję. Jest miło, lekko i dość banalnie.

Lektura wprost idealna na wieczór po długim dniu , kilkugodzinną podróż lub jako przerywnik pomiędzy trudniejszymi lekturami. Taka komedia romantyczna jakich pełno w kinie tylko w wersji papierowej, z zabawnymi - choć mało prawdopodobnymi - zbiegami okoliczności, śmiesznymi dialogami i pozytywnym zakończeniem. Może odrobinę za krótka i za "płytka”, ale za to idealnie nadająca się na scenariusz filmu.

Myślę, że śmiało można nazwać ją Bridget Jones w polskiej odsłonie .


Oczywiście polecam również przesłuchać playlistę piosenek, które znajdują się przy każdym rozdziale.

Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy

Link do opinii
Avatar użytkownika - zarwananoc
zarwananoc
Przeczytane:,

"Chciałam ci pokazać miejsce, w którym byłam szczęśliwa. Wiesz, każdy z nas ma chyba takie wspomnienia, w których czuje się swobodnie, bezpiecznie i beztrosko. Ale w naszym życiu są także chwile, które bolą, nawet przerażają. Rzadko do takich chwil wracam, ale uważam, że jeśli jest się z kimś, to zarówno dla dobrych, jak i złych momentów w życiu."

Kiedyś żyłam w przekonaniu, że mój kraj nie potrafi wydawać dobrych książek, co powodowało, że unikałam ich jak ognia. Po przeczytaniu różnych, różniastych pozycji, stwierdziłam, że i tutaj należy dać szanse. Oczywiście się okazało, że moje małe fochy były całkowicie niepotrzebne. Przyznam się bez bicia, że "Randka z Hugo Bosym" jest moją pierwszą książką tej autorki, czego zaczynam żałować. Czytając opis Pani Agnieszki trafiłam na określenie "Dilerka Emocji" i cóż.. zgadzam się w zupełności! Książka sprawiła, że wiele razy uśmiechnęłam się pod nosem, lecz niestety kilka wad mój gust znalazł.
Po książkę sięgnęłam przede wszystkim z powodu opisu, który zapowiadał lekką lekturę, przyprawioną dobrym humorem, cóż.. Ach ta Jagoda Borówko, kobieta, która w nieszczęściach ma mnóstwo szczęścia, więc jak najbardziej opis zgadzał się z rzeczywistością. Muszę przyznać, że autorka jak najbardziej potrafi operować piórem, lecz nieraz miałam wrażenie, że stara się za szybko nam wszystko przedstawić, najlepiej na jednej kartce, no może dwóch. Wiele sytuacji bardzo szybko się rozgrywało, czy posiadało bardzo mało opisów, co powodowało, że moja ciekawość nie do końca została zaspokojona. Najbardziej irytował mnie fakt, że tak mało dowiedziałam się o przyjaciołach głównej bohaterki, którzy według mnie odgrywali ważną rolę. Mówiąc o tytułowych bohaterze, podobał mi się fakt wtrącenia jego perspektywy, lecz miałam wrażenie, że myśli faceta nie do końca tak wyglądają.. choć po chwili namysłu, mogę stwierdzić, że taki był po prostu zamysł naszej autorki.
Myśląc o tej książce po kilku dniach od przeczytania, mogę stwierdzić, że drugi raz bym już do niej nie podeszła, choć cieszę się z faktu jej przeczytania. Mówiąc w skrócie, dla mnie "Randka z Hugo Bosym" jest raczej pozycją, po którą sięgnie się raz.. i to na tyle. Główni bohaterowie jak najbardziej mi się podobali, ale jednak uważam, ze trochę więcej opisów by nie zaszkodziło. Fabuła, oj tak.. tu jak najbardziej jestem na tak! Widać, ze autorka wszystko ładnie zaplanowała i dobrze ułożyła. Czytając nie gubiłam się w akcji, ani nie musiałam wracać się do poprzednich stron, co jak najbardziej punktuje. 
Reasumując, "Randka z Hugo Bosym" nie wyszła na idealną książkę, lecz jak najbardziej jest warta uwagi, zwłaszcza jeśli mamy ochotę na coś lekkiego. Patrząc na tą książkę jak najbardziej jestem w stanie sięgnąć po inne tej autorki.

"Antoś, jesteś bardziej nerdowski niż NDR"

Za książkę dziękuję CzytamPierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - beatastepien
beatastepien
Przeczytane:2019-04-09, Przeczytałam,

„Randka z Hugo Bosym” Agnieszki Lingas-Łoniewskiej to bardzo zabawna, pełna humoru książka, która przedstawia perypetie Jagody Borówko oraz Hugo Bosego, których życie postanowiło postawić na swojej drodze. Nietypowe poznanie i kolejne przypadki łączące tych dwoje powodują, że nie mogą przejść obok siebie obojętnie.

Autorka w bardzo przyjemny i humorystyczny sposób przedstawia losy bohaterów. Książka napisana została w pierwszoosobowej narracji, co zdecydowanie zbliża nas do przeżywanych uczuć bohaterów, pozwala na ich bliższe poznanie. Historia miłosna nie jest skomplikowana, przez co również nie jest przekombinowana. Idealna dla kobiet, które uwielbiają przyjemne, pełne humoru i ironii historie miłosne!

czytampierwszy.pl

Link do opinii

Jagoda jest zakręcona dziewczyna, która nie do końca radzi sobie w życiu po rozstaniu z chłopakiem. W samotnym życiu jest jej niezwykle ciężko i nie do końca potrafi poukładać swoje sprawy. Zdecydowanie potrzebuje wsparcia kogoś bliskiego, kto zawsze będzie przy niej i na kogo zawsze będzie mogła liczyć, kogoś z kim będzie mogła dzielić całe swoje życie. Z odpowiednią dawką humoru, ze szczyptą ironii i żartu, w zabawny sposób komentuje swoje miłosne perypetie, które bawią do łez. Smutki zapija dobrym winem  w towarzystwie swoich  ekscentrycznych przyjaciół, na których wsparcie zawsze może liczyć, niezależnie od sytuacji.

Przypadkowe spotkanie w nietypowej sytuacji z Hugo odmienia jej życie. Niemniej jednak w wyniku zbiegów okoliczności i kolejnych przypadkowych spotkań Jagoda i Hugo zbliżają się do siebie i postanawiają dać sobie szanse. Hugo jest również facetem po przejściach, który wiele w życiu przeszedł, niemniej jednak urok osobisty Jagody nie pozwala mu o niej zapomnieć. Mimo, iż został zdradzony przez swoją eks żonę i trudno jest mu zaufać kobiecie, niemniej jednak dla Jagody postanawia postawić wszystko na jedną kartę i zaryzykować. Pasują do siebie jak dwie połówki jabłka, świetnie się uzupełniają i rozumieją, wzajemnie się w sobie zakochując.

Przesympatyczna i przyjemna lektura, która świetnie nadaje się przyjemne spędzenie wieczoru po ciężkim dniu. Ekscentryczna Jagoda i zabawny Hugo potrafią świetnie umilić wieczór, a nie sposób ich nie polubić. Przy czytaniu można naprawdę świetnie się bawić! Ja tak miałam!

czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - agnesik
agnesik
Przeczytane:,

Lekko napisana zabawna i wzruszająca historia miłosna z Wrocławiem w tle. 
Poznają się dzięki niezwykłym zbiegom okoliczności. Ona po kilkumiesięcznym nieudanym związku. On po rozwodzie z żoną, która zdradziła go z jego najlepszym przyjacielem. Jagoda Borówko i Hugo Bosy. Od razu coś między nimi iskrzy, ale by powalczyć o poważny związek będą musieli od nowa nauczyć się ufać i wierzyć w drugiego człowieka. Czy to może się nie udać? Nie w komedii romantycznej w typie Bridget Jones, która byłaby świetnym materiałem na film. 
Szkoda mi tylko, że tak to się skończyło, bo poczytałabym jeszcze o przygodach Jagody. Trudno jej nie lubić. Zresztą Hugo też ma w sobie coś ujmującego.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MariDa
MariDa
Przeczytane:,

„Randka z Hugo Bosym” Agnieszki Lignas-Łoniewskiej to jedna z tych książek, względem których miałam wysokie oczekiwania. I to nie ze względu na polecenie jej od zaufanej osoby, ale ze względu na świetny opis. Konkretny i dowcipny zarazem. Nie zwlekałam z lekturą. Pochwyciłam książkę niemalże jak tylko do mnie dotarła i otworzyłam na pierwszej stronie. Pełna nadziei na dobry humor i miło spędzony czas.

Jagoda to 32-letnia singielka, która ma trójkę przyjaciół, świetne poczucie humoru i perspektywę wesela swej koleżanki z lat szkolnych. Jednak od początku coś jest nie tak. Wyjazd wiąże się z pewnymi przeszkodami. A w zasadzie jedną. Zwie się ona Hugo Bosy. Jagoda i Hugo poznają się przypadkiem, potem znowu i znowu. Jednak nie wszystko jest takie jasne, jak się pozornie wydaje.

W oczy rzuca się przede wszystkim świetne poczucie humoru głównej bohaterki. Lekkie, z dystansem, często sarkastyczne. To jeden z tych elementów, które sprawiają, że lektura czyta się sama. Niemal natychmiast polubiłam Jagodę, a przy okazji pewną osobę, z której tak ciężko się „nabijała”.

Do czasu.

Jak szybko obdarzyłam książkę sympatią, tak szybko zaczęłam mieć wątpliwości. Żarciki przestały mnie tak bawić, jak na początku, choć wciąż nie wydawały mi się na siłę. Coś zaczęło się psuć, a tym czymś była pędząca akcja.

Zdarzyło Wam się czytać kiedyś z początku przyjemną książkę, ale jej ekspresowe tempo zaczynało stawać się coraz bardziej męczące? Nie wiem dlaczego, ale autorka nadała okropnie mordercze tempo. Rezultatem jest zapewne mała ilości stron, ale naprawdę musiała tak skakać z tematu na temat? Napisała coś wartkiego, ściśniętego do granic możliwości, drastycznie obcinając nieco luźniejsze fragmenty. Nie, nie, nie. Czytając tę książkę, czułam się trochę tak, jakbym oglądała zwiastun. Niekiedy jakbym dostrzegała jakieś wyrwane z kontekstu sceny albo pokazane w przyspieszonym tempie. Brakowało mi zwolnienia, co by móc się trochę tą książką rozsmakować. Kogo cieszyłoby jedzenie czekolady, gdyby musiał przełknąć ją po 2 sekundach?

Uwierała mnie również relacja Jagody i Hugo. Działo się zbyt wiele, w zbyt krótkim czasie. Często miałam wrażenie, że musiałam nieświadomie przekartkować ładną liczbę kartek, bo to jest wręcz nierealne! To znaczy rozumiem, że relacje międzyludzkie są przeróżne, ale… Tak czy siak, coś mi tu mocno nie grało i nie potrafiłam się powstrzymać przed przewracaniem oczami albo kręceniem głowy. Czyżby powodem znów była zbyt mała liczba stron?

Jeszcze jedna wada tej książki to brak tła. Można to wywnioskować z poprzednich akapitów, ale naprawdę strasznie mnie to drażniło. Ja rozumiem, że warto się skupiać na konkretach, ale żeby aż tak? Gdzie tu radość? Gdzie zaskoczenie? Wyobraźcie sobie, że uwielbiacie chodzić po lesie i zbierać grzyby. Cała frajda polega na zaglądaniu pod krzaczki i przedzieranie się pomiędzy drzewami. A teraz wyobraźcie sobie, że ktoś odbiera Wam frajdę poszukiwań, i zamiast spędzić w lesie dwie godziny, spędzacie 3 minuty – bo tylko tyle czasu poświęcilibyście na ucinaniu i wkładaniu grzybów do koszyka. Dokładnie tak się czułam podczas lektury. Autorka zdradzała mi najważniejsze momenty, nie dając nawet szansy na głębsze poznanie bohaterów, ich otoczenia, życia…. Wszystko na wariackich papierach!

„Randka z Hugo Bosym” zapowiadała się przednio, a skończyła co najmniej: źle. Nie przekonała mnie do siebie, bo akcja skupiona była tylko i wyłącznie na gorącym uczuciu dwójki bohaterów. Jeśli zdarzało im się gdzieś wyjechać, albo robić coś ambitniejszego, to autorka starannie dobierała słowa, by trwało to jak najkrócej. Wiecie… namiętność ważna, cała reszta w lesie. Było to dla mnie męczące i nie kupuję tego. Nie potrafię zaakceptować tych braków, dlatego moja opinia o tej książce jest tak słaba. Również sama historia nie skradła mojego serca, ponieważ wydaje mi się zbyt mało prawdopodobna. Zbyt mocno ponaciągana. A Hugo Bosy? Cóż… chyba nie chciałaby go poznać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Malinka94
Malinka94
Przeczytane:,

Kiedy w zapowiedziach wydawnictwa Burda pojawiła się nowa książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, „Randka z Hugo Bosym”, postanowiłam sobie, że ją przeczytam, bo bardzo zainteresował mnie opis na okładce. Cała sprawa dzieje się we Wrocławiu, gdzie mieszka trzydziestodwuletnia Jagoda Borówko. Już samo to jak to brzmi jest nieco zabawne, ale nie wyśmiewam takich zbiegów okoliczności, ot, można pomyśleć, że to mały żarcik od rodziców. Przez ciekawe zbiegi okoliczności na swojej drodze spotyka przystojnego Hugo Bosego, który sprawia, że serce Jagódki bije o wiele szybciej.


Co mogę więcej napisać na temat fabuły? Jest utrzymana w takim charakterze, że kiedy się ją czyta to można odnieść wrażenie, że czyta się współczesnego Harlequina. Jest kobieta, jest mężczyzna, spotykają się w śmiesznych i wręcz absurdalnych sytuacjach, toteż w końcu oboje uznają, że nie może to być nic innego jak tylko przeznaczenie. Do tego Jagoda jest kobietą, którą da się lubić właściwie od zaraz, jest krytyczna sama z sobą, nie jest może tak do końca pewna siebie, ale nadrabia to charakterem. Oczarowuje. Ma za sobą też związek, który zraził ją do mężczyzn, Hugo zraził się do kobiet po nieudanym związku. Oboje doznają uczucia tak nagłego jak grom z jasnego nieba, bo przecież miłość nie wybiera…


Podoba mi się sam pomysł. Jednak minusy też są. Przede wszystkim, jednym ogromnym minusem jest brak jakiegokolwiek tła, które spajałoby całą powieść. Na pierwszym planie jest relacja Jagoda – Hugo i cała reszta nie ma już znaczenia! Przyjaciele Jagody mają swoje problemy, zmartwienia, też nie mają łatwych żyć, ale w trakcie ich rozmów to te tematy, z pozoru ważniejsze, są przesuwane na dalszy plan i już ich właściwie nie ma. Istnieją tylko i wyłącznie miłosne rozterki Jagody czy poddać się uczuciu czy może jednak trzymać Hugo na dystans. Gdyby ta historia miała jeszcze jakiś inny wątek, coś, co pozwala na chwilę oderwać się od dwójki ludzi z mocnym przyciąganiem ku sobie, to byłaby to powieść niemal idealna! Jeszcze jednym minusem będzie z pewnością tempo, jakie zostało nadane, choć mnie ono aż tak bardzo nie przeszkadzało. Gdyby został dołożony jakiś wątek, gdyby relacja Jagody i Hugo trochę rozciągnęła się w czasie byłoby to o wiele lepsze, ciekawsze i myślę, że może bardziej „normalne”. Choć nie neguję miłości od pierwszego wejrzenia!


Podsumowując, to „Randka z Hugo Bosym” broni się świetnym humorem głównej bohaterki, jej zakręceniem, wewnętrznymi monologami i celnymi porównaniami, które sama z chęcią kiedyś wykorzystam. Minusów jest odrobina, ale dla kogoś, kto chce na chwilę się oderwać, poczytać coś lekkiego z miłością w tle to jak najbardziej będzie to dobra książka.


Książka przeczytana dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - iwonanocon
iwonanocon
Przeczytane:,

-,,Czasami szczęście dopada nas w najmniej spodziewanych okolicznościach",

-,,Uświadomiłam to sobie dopiero teraz. On był moją drogą ku lepszemu, szansą na zrozumienie tego wszystkiego, co nazywałam życiem".

Głównymi bohaterami książki są: Jagoda - pracownik agencji reklamowej, która ma za sobą nieudany związek z Jankiem i Hugo - szef jeden z najlepszych agencji reklamowych, który zrezygnował z jej prowadzenia z powodów osobistych. Żona zdradziła go z jego najlepszym przyjacielem, a jednocześnie wspólnikiem. Przyjeżdża z Warszawy do Wrocławia, by jak później okazało zostać szefem Jagody z którą miał już do czynienia w Gdyni. Ich spotkanie na ślubie wspólnych znajomych o mały włos nie doprowadziło do fizycznego zbliżenia. Jak widać wzajemne przyciąganie ma nie tylko zastosowanie w fizyce ;). Tylko czy wyjdzie z tego coś dobrego?

Opis wskazywał przygodę z ciekawą historią, ale ja tak szybko nie dałam się zwieść. Czułam gdzieś podskórnie, że będę miała styczność z kolejną schematyczną do bólu historią. Niestety moje założenia okazały się słuszne. Gdzieś przy 100 stronie, kiedy zamierzałam przerwać przygodę z tą historią, zerknęłam na kilka opinii, z których wynikało, że ta szablonowość po czasie ustąpi. Taa... Było jeszcze tylko gorzej. Ja nie mówię, że ta książka jest zła. Po prostu nie trafiła w mój gust. Na szczęście jeszcze nikt nie zaczął blokować nieprzychylnych komentarzy, co staram się wykorzystywać jak tylko mogę ;). Mam wrażenie, że niedługo zostanę okrzyknięta drugą Iwona Pavlović, która czepia się bez powodu. W sumie imię zobowiązuje ;). Ode mnie 3 (za cudowną okładkę, nowo odkryte utwory na składankę i główną bohaterkę, którą coś czuję mogę stać się w przyszłości).

Link do opinii

„Randka z Hugo Bosym” Agnieszka Lingas-Łoniewska

Pierwsze spotkanie Jagody i Hugo nie było zbyt przyjacielskie. On chciał zabrać jej taksówkę, której ona potrzebowała aby zdążyć na ślub przyjaciółki. Na szczęście przecież nie będą się już widzieć. Prawda? Jednak los ma dla nich inne plany i spotykają się ponownie na weselu. Gdy coś zaczyna się dziać miedzy nimi, Jagoda ucieka. Ale gdy w poniedziałek wraca do pracy spotyka tam właśnie jego – Hugo Bosego – zastanawia się czy los chce jej zrobić na złość? A może ma dla nich inne plany i już niedługo staną się nierozłączni? Niestety na ich drodze staje Jan Andrzej Kos.

„W restauracji było sporo osób, ale znalazłam wolny stolik pod oknem, zostawiłam tam klucz od pokoju i rozłożyłam serwetkę, po czym skierowałam się w kierunku szwedzkiego stołu, na którym roiło się od smakowicie wyglądających potraw. Zrobiłam sobie naleśniki, nalałam kawy i ruszyłam w stronę dodatków. W zasięgu mojego wzroku znalazł się słoiczek z resztką konfitury jagodowej, która była moją ulubioną. I to nie dlatego, że nazwyałąm się Jagoda Borówko. To taki żarcik rodziców, ha ha ha, bardzo się śmiałam, zwłaszcza w szkole podstawowej. Miałam nadzieję, ze kiedy spotkam faceta, z którym wejdę w relacje natury prawnej, nie będzie się nazywał Amerykański. Jagoda Borówko-Amerykańska. No cudo! W sam raz do naleśnikarni.”

Zabawny romans wielokrotnie wywołujący u mnie wybuchy śmiechu. Bardzo ciekawy pomysł na książkę, a przede wszystkim na imiona głównych bohaterów, które same w sobie bawią czytelnika J Zdecydowanie jest to książka dla osób, które chcą psychicznie odpocząć i mieć możliwość pośmiania się podczas czytania – autorka nam to zapewniła. Książka na tak zwane „odmóżdżenie”. Napisana w tak fajnym stylu, że wystarczy zaledwie jedno popołudnie na jej przeczytanie i na pewno nie będzie ono stracone. Czyta się lekko i przyjemni, z uśmiechem na twarzy. Aż trudno uwierzyć, że już się kończy. Głowna bohaterka jest zabawną, pełną przygód postacią, z którą na pewno nie będziecie się nudzić. Aż trudno uwierzyć, że tylko jedna osoba potrafi przeżyć tak wiele, w tak krótkim czasie. Natomiast Hugo – główny bohater – jest postacią zrównoważoną, co idealnie pasuje do uzupełnienia tych dwojga i zapewnienia bezpieczeństwa Jagodzie. Bardzo fajnym pomysłem jest także umieszczenie tytułu piosenki na początku każdego rozdziału. Ja, lubiąc coś nowego w książkach, czytałam słuchając poleconej przez autorkę muzyki i wiecie co? Było idealnie! Muzyka świetnie pasuje do przygód opisywanych w rozdziale i tym bardziej sprawia, że czytanie jest przyjemne. www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - szulikmonia
szulikmonia
Przeczytane:2019-01-18, Ocena: 6, Chcę przeczytać,

Zdolna i ambitna specjalistka od reklamy. Jedna z najlepszych! Rozwija swe skrzydła w młodym i prężnym zespole w firmie kreatywnej. Może się wydawać, że jej życie usłane jest różami, jednak rzeczywistość jest nieco inna. Jej poprzedni związek okazał się katastrofą, na każdym kroku musi bardzo uważać, bo PECH to jej dobry znajomy i często wpędza ją w kompromitujące sytuacje. Kiedy spieszy się na wesele przyjaciółki, poznaje przystojnego i charyzmatycznego mężczyznę, jednak ten „kradnie jej taksówkę”! Ich znajomość zaczęła się niecodziennie i bardzo burzliwie, ale ich dalsze relacje jeszcze bardziej Was zaskoczą! Poznajcie Jagodę Borówkę i Huga Bosego!

Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki okazało się cudownym przeżyciem! Wspaniały styl i poczucie humoru. Książkę skończyłam już kilka godzin temu, ale nadal uśmiech nie schodzi z mojej twarzy, bo ta historia budzi pozytywne emocje.

Jagoda to bardzo zakręcona bohatera. Zabawna i sarkastyczna, a co najważniejsze, łatwo ją polubić. Hugo jest bardziej złożoną postacią. Ma przeszłość, która go zmieniła. Nie ufa ludziom i jest ostrożny, jeśli chodzi o nowe znajomości. Jednak pod tą skorupą kryje się bardzo wrażliwy mężczyzna i można się w nim zakochać. W tej książce znajdziecie sporę grono bardzo oryginalnych i silnych osobowości, dlatego tak bardzo bohaterowie utkwili mi w pamięci. Książka krótka, a jednak zdążyłam polubić nie tylko Jagodę i Huga, ale i ich przyjaciół.

„Randka z Hugo Bosym” to nie jest coś nowego, ale autorka nadrabia dialogami, humorem i cudownie lekkim klimatem. Jest to świeża i zabawna powieść, przy której można się odprężyć i zaczytać. Nie znaczy to, że brak w niej trudnych momentów, bo i takie się w niej znajdują. Można uronić kilka łez. Prawdziwe tornado emocji, które bombardują czytelnika ze wszystkich stron. Akcja chwilami jest absurdalna, ale tak piekielnie wciąga, że z zapartym tchem śledziłam poczynania Jagody. Dziewczyna jest narratorem, lecz z czasem Hugo dochodzi do głosu, co pozwoliło mi zrozumieć go lepiej. Właśnie takiej książki było mi trzeba.

Ta powieść jest tak rozkosznie słodka i gorąca, że jeden wieczór, który z nią spędziłam, to stanowczo za mało! 7/10

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytamjakchce
czytamjakchce
Przeczytane:,

Spokojnie można przeczytać ją w jeden dłuższy wieczór. Akcja toczy się bardzo szybko, więc nie można narzekać nudę. Autorka bardzo ciekawie stworzyła postacie, zaczynając od Jagody, Hugo, a kończąc na dalszych postaciach takich jak przyjaciele Jagody czy znajomi z pracy. Osobiście najbardziej spodobała mi się postać Hugo Bosego, który po ciężkich przeżyciach z przeszłości chce otworzyć się na nową osobę. Razem z nim przeżywamy uczucia które w sobie kryje. Po tym jak został zdradzony przez byłą żonę, przestał wierzyć w miłość, czy Jagoda Borówko jest w stanie zmienić jego nastawienie?
Podsumowując, książkę polecam zarówno nastoletnim jak i starszym czytelnikom. Najlepiej sprawdzi się na jakiś długi zimowy wieczór (coś czego obecnie nam nie brakuje) przy filiżance kawy :)

Książkę można dostać w portalu na : czytampierwszy.pl

Link do opinii

Jak zapewne dobrze wiecie uwielbiam twórczość Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, bo zawsze funduje mi ogrom emocji. Czy zatem i tym razem właśnie tak było?

Jagoda Borówko to kobieta, która „lubi” wpadać w kłopoty, a może to one lubią się jej trzymać. Niefortunnym zbiegiem przypadków na swojej drodze ciągle staje jej Hugo Bosy, niezwykle przystojny mężczyzna. Jedno z drugim zaczynają się pożerać wzrokiem, lecz ciężko im się do tego przyznać. Do tego wszystkiego przyjdzie im razem pracować. Czy zdołają utrzymać swoje buzujące hormony na wodzy?

Ona to młoda, ambitna kobieta, która jest niezwykle przebojowa i wybuchowa. Kłopoty niezwykle lubią się jej trzymać, przez co przytrafiają jej się zabawne sytuacje. Boi się jednak znowu wpuścić jakiegoś mężczyznę do swojego życia, gdyż za sobą ma nieudany związek.

On to przystojny rozwodnik, który ma za sobą niemiłe przeżycia i wspomnienia, a kobiety jakby mogły to by go pożarły wzrokiem. Jest konsekwentny w dążeniu do wyznaczonych celów, a przy tym potrafi być zabawny.

Kiedy los łączy ich drogi, są niczym wybuchowa mieszanka, do tego nie wiadomo kiedy można spodziewać się jej wybuchu. Iskrzy między nimi od pierwszego wejrzenia, ale czy to wystarczy by stworzyć stały i trwały związek?

Autorka stworzyła niezwykle zabawną komedię romantyczną podczas czytania której uśmiech nie schodził mi z twarzy. Momentami wręcz płakałam ze śmiechu. Potyczki bohaterów czasami były surrealistyczne. Doskonale się z nimi jednak bawiłam.

Uczucie między bohaterami pojawia się nagle, jakby było im przeznaczone, ale pożądanie czuć już od pierwszego spotkania. Nie raz i nie dwa dają się ponieść emocjom, by za chwilę całkowicie się ich wyprzeć. Tak naprawdę oboje boją się ponownie otworzyć na miłość, gdyż te poprzednie ich zawiodły. Pragną za wszelką cenę kochać i być kochanymi, ale lęk przed ponownym zranieniem powstrzymuje ich przed zrobieniem kolejnego kroku. On ciska gromy w każdego mężczyznę, który na nią patrzy. Ona udaje, że nie robi to na niej wrażenia.

"Jagoda Borówko. Ta kobieta doprowadza mnie do pasji – w każdym tego słowa znaczeniu."

Powieść jest napisana lekkim językiem, wciąga już od pierwszych stron. Bohaterowie są pozytywni, zakręceni i niezwykle zabawni, dzięki czemu umilają nam czas. Fabuła nie jest może jakąś nowością, bo podobnych jest wiele. Jednak jej prostota w jakiś sposób urzeka i sprawia, że na jakiś czas przenosimy się w świat, który momentami jest zwariowany. Nie brak tutaj oczywiście trudnych chwil bohaterów, jednak w większej mierze przeważają te dobre.

Życie czasem nas zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie. Otwieramy się przed innymi, zwierzamy, ufamy, aż któregoś dnia dowiadujemy się, że zostaliśmy perfidnie oszukani. Czy zatem zawsze należy wszystkim ufać w 100%? Ludzi poznajemy przez całe życie, a czasem i to wydaje się być za mało. Żyjemy w poczuciu zaufania i szczerości, choć to może zostać nagle zburzone niczym domek z kart.

"Życie dało mi nauczkę i pokazało, że czasami nie warto pokazywać siebie całego, odsłaniać się, ograbiać z najgłębszych pragnień, bo potem człowiek zostaje nagi, podatny na zranienia, bezbronny. I zaczyna analizować swoje postępowanie."

"Randka z Hugo Bosym" to doskonała lektura na wyzwolenie u nas dobrego humoru i poprawy nastroju. Gwarantuję Wam, że czytając uśmiech z waszej buzi nie będzie znikał. Ta książka jest mieszanką wybuchową – zabawne dialogi, zakręceni bohaterowie i życie lubiąca płatać nam figle. Zachęcam do przeczytania.

Link do opinii

Historie miłosne to coś co nigdy mi się znudzi, pomimo że nie zawsze jest kolorowo, są rozstania i kłótnie to wiem że na końcu będzie szczęśliwe zakończenie i to jest w tym najpiękniejsze.
Jagoda Borówko to bardzo sympatyczna kobieta, ma prace którą lubi, grono najlepszych przyjaciół i rodziców którzy ją bardzo kochają pomimo to brakuje jej mężczyzny u boku. "Jakoś tak się stało, że w wieku trzydziestu dwóch lat wciąż byłam sama. Nie miałam męża, narzeczonego ani nawet faceta. Pół roku temu rozstałam się z niejakim Janem Andrzejem Kosem (...) i od tamtej pory moje życie płciowo-flirtowo-towarzyskie zamarło." Po ostatnim nieudanym związku nikogo nie szuka ale los lubi płatać figle podczas podróży na ślub swojej koleżanki z dzieciństwa pewien przystojniak kradnie jej taksówkę przed nosem, jest zirytowana tą sytuacją ale też nie potrafi o nim zapomnieć Jagoda nie musi czekać długo na kolejne spotkanie ponieważ tajemniczy przystojniak jest gościem na tym samym weselu co ona, a po bliższym zapoznaniu okazuje się że Hugo Bosy skradł jej nie tylko taksówkę ale i serce. "Znałam go pięć minut, a już sprawił, że zaczynałam czuć coś, czego nie czułam nigdy wcześniej. Przenigdy."
Ta historia jest tak piękna że chciałoby się czytać jeszcze i jeszcze, niestety wszystko co dobre szybko się kończy, oprócz tego że jest piękna jest również nieprawdopodobna dwoje ludzi po przejściach z dala od domu odnajduje miłość swojego życia. Jagoda jak i Hugo czują że to co ich łączy jest magiczne ale również każde z nich boi się tak szybko zaufać, oddać się tej drugiej osobie i powiedzieć to najważniejsze słowo Kocham Cię. Od początku widać że potrafią ze sobą żartować, ale też rozmawiać na trudne tematy i zwierzać się ze swoich sekretów a to jest najważniejsze w związku, rozmowa i wzajemne zrozumienie, ale niestety w ich związek wkrada się nieuzasadniona zazdrość.
Pomimo tego że ostatni rozdział wycisnął łzy z moich oczu czytałam dalej żeby jak najszybciej dobrnąć do pięknego finału i miałam nadzieje że taki będzie ponieważ zawsze kibicuje prawdziwej miłości a ich miłość na pewno taka jest.

Link do opinii

"A co powiesz na nieustającą randkę do końca życia?".
Na „Randkę z Hugo Bosym” zdecydowałam się w Święta Wielkanocne, po tygodniu z thrillerami psychologicznymi potrzebowałam lekkiej i odprężającej lektury. Dzień przed „Randką” skończyłam „Zostań ze mną”, które zostawiło mnie z czytelniczym kacem. Książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej okazała się idealną książką pocieszycielką, takiej właśnie lektury pragnęłam. Lekka i świetnie napisana sprawiła, że zapomniałam o całym świecie. Ma ona tylko jeden wielki minus – liczy tylko 260 stron! To zdecydowanie za mało, ja potrzebuję jeszcze więcej perypetii uroczej Jagody i Hugo. 

Główni bohaterowie – Jagoda Borówka i Hugo Bosy – poznają się w dość nietypowych okolicznościach. Co gorsza, wpadają wciąż na siebie w niezbyt sprzyjających dla Jagody miejscach. Od pierwszego spotkania między tą dwójką iskrzy, aż lecą wióry a napięcie seksualne wisi w powietrzu. Od samego początku możemy się domyśleć, że ta dwójka jest sobie pisana, ale czy na ich drodze nie pojawią się przypadkiem jakieś komplikacje? Oczywiście, że tak! Hugo wciąż nie potrafi zaufać kobietom, leczy zranione serce, czy jednak Jagoda go uzdrowi? Ona zaś nie jest pewna uczuć Hugo, ma też za sobą dość świeży i nieudany związek. Czy Jagoda i Hugo odważą się wyznać swoje uczucia?

„Randka z Hugo Bosym” to bardzo udana komedia romantyczna, która mogłaby być gotowym scenariuszem na film. Jest w niej i humor – słowny oraz sytuacyjny – dobrze wykreowane postaci, Jagoda otacza się przyjaciółmi, którzy zawsze służą jej dobrą jej radą i może na nich liczyć. Choć historia jest trochę przerysowana – dla mnie była idealna. Nie można zapomnieć także o miłości, która jest przecież tu najważniejsza. A to, czy bohaterom uda się w końcu być razem, musicie sprawdzić już sami ;)

 

Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy.
 

Link do opinii
Avatar użytkownika - damonowa
damonowa
Przeczytane:2019-04-01, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Uwielbiam książki pani Agnieszki, zawsze sięgałam po każdą kolejną w ciemno z myślą, że dostanę coś oryginalnego z dużą dawką przeróżnych emocji. Tym razem niestety bardzo się rozczarowałam, ponieważ dostałam słabą, przewidywalną komedie romantyczną, która mnie nie bawiła ale strasznie się przy niej wynudziłam, nie zachwyciła a wręcz odpychała. Książkę powinnam przeczytać w jedno popołudnie, taki format w sam raz a niestety bardzo długo się z nią męczyłam.

Zdecydowanie czytałam lepsze powieści tej autorki.

Link do opinii

Każda książka Pani Agnieszki ma to coś w sobie? . Lubię czytać Jej książki, są lekkie, miłe i przyjemne. 
Tu historia Jagody i Hugo…zaczyna się niebywale kłótnią o taksówkę, kilometry od domu Jagody - w Gdańsku, gdzie przyjeżdża na ślub przyjaciółki.
Jagoda – samotna kobieta, pilnie pracująca, nie szukająca na siłę miłości, lekko przy kości, radosna.
Hugo – przystojniak, który opuszcza Wrocław i jedzie do Warszawy, by poskładać swoje życie na nowo.
Co połączy tych dwoje i czy ich coś połączy??? Miłość, praca, a może nic???
Przekonajcie się sami. Warto?
Piękna historia i myślę, że prawdziwa. Perypetie tych dwóch osób ciekawe. Książka napisana jak dla mnie z humorem? są momenty, które naprawdę mnie rozbawiły? 
Polecam!

 

(moja opinia z lubimy czytać http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4873723/randka-z-hugo-bosym/opinia/50980478#opinia50980478)

Link do opinii
Avatar użytkownika - emylka90
emylka90
Przeczytane:2019-03-10, Ocena: 5, Przeczytałam,

Najnowsza powieść Agnieszki Lingas Łoniewskiej to romantyczna powieść o zaczynaniu życia od nowa. Główni bohaterowie to Jagoda Borówko i Hugo Bosy. Zakręcona dziewczyna która pakuje się w kłopoty przy każdej nadarzającej się okazji i przystojny facet po przejściach. Spotykają się przed weselem znajomych, ale nie wiedzą, że oboje na nie idą. Ich drogi znowu się skrzyżują, ale tym razem we Wrocławiu gdzie Jagoda mieszka i pracuje w agencji kreatywnej. Czy wykorzystają swoją szanse? Czy potrafią się znowu zakochać i zacząć od nowa?

 

Na początek ogromny minus! Czy ta książka musiała być taka „szybka”? Ledwo zaczęłam, a już skończyłam. I tempo mojego czytania nie ma nic do rzeczy. Kiedy czytelnik się rozkręca, już wybiega wyobraźnią w przód… autorka ucina akcje, przerywa w kulminacyjnych punktach, nie daje się rozwinąć sytuacji. Przy takich historiach nie można tak robić!

 

Dobrze sprawdziła się narracja prowadzona przez oboje bohaterów. Autorka stosuje zabiegi, dzięki którym wiemy jak podejmowane są decyzje. I jak można sobie samemu skomplikować życie. Para wzbudza sympatię i kibicowałam im od początku.

 

„Czasami szczęście dopada nas w najmniej spodziewanych momentach.”

 

Urzekła mnie okładka książki. Przyznaję, że jestem łasa na ładne i estetyczne oprawy. Ta natomiast sprawiła, że nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Do rozdziałów natomiast przypisane są tytuły piosenek, mające wprowadzić czytelnika w klimat. Kilka z nich podczas lektury musiałam sobie „odpalić”. Fajny dodatek który uatrakcyjnia czytanie.

 

Jeśli ktoś lubi takie romantyczne klimaty, to powinno mu się spodobać. Fajnie spędzony czas i nie żałuję, że chwyciłam za tę książkę. Zabawna, przyjemna, ale znacznie za krótka historia! Na pewno przeczytałabym ciąg dalszy.

 

Książkę otrzymałam z portalu czytampierwszy w zamian za uzbierane punkty.

Link do opinii

"A co powiesz na nieustającą randkę do końca życia?".


 
Dobra komedia romantyczna to dla mnie pełna humoru akcja, sarkastyczne i jednocześnie dowcipne dialogi, nietuzinkowi bohaterowie oraz przede wszystkim szczęśliwe zakończenie. Wszystko to odnalazłam w najnowszej książce Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, której już sam tytuł wskazuje na niezwykle rozrywkową lekturę.


 
Agnieszka Lingas-Łoniewska to wrocławska pisarka, która nazywana jest przez swoich czytelników "Dilerką Emocji". Zadebiutowała wydaną w 2010 r. powieścią pt. "Bez przebaczenia", która przyniosła jej wierne grono odbiorców. Autorka wspiera fundacje prozwierzęce oraz schroniska. Tworzy w internecie stronę Czytajmy Polskich Autorów.


 
Jagoda Borówko to młoda kobieta po trzydziestce, która na co dzień pracuje w agencji kreatywnej, zajmując się kampaniami reklamowymi dla znanych marek. Podczas podróży na ślub przyjaciółki, kłóci się o taksówkę z pewnym seksownym mężczyzną. Wkrótce po tym, nieznajomy znowu wkracza w jej życie, zupełnie wywracając ustalony dotąd porządek. Jak się okazuje, Hugo Bosy nie daje o sobie zapomnieć nawet na chwilę.


 
Najnowszą książkę Agnieszki Lingas-Łoniewskiej przeczytałam w ciągu jednego popołudnia, poprawiając sobie tym samym humor na kilka, kolejnych dni. Miłosna historia dwóch, niezwykle charakterystycznych bohaterów, których imiona i nazwiska to celowa gra słów, z pewnością doskonale wpisuje się w kanon gatunku komedii romantycznej. Jest w tej powieści wszystko to, co dla mnie stanowi kwintesencję takiej książki, czyli mnóstwo podszytych ironią i humorem dialogów, prześmieszne wydarzenia, odczuwalny dystans bohaterów wobec siebie, namacalna chemia pomiędzy Jagodą i Hugo oraz płomienne uczucie. Czego chcieć więcej!


 
Autorce świetnie wyszło wykreowanie postaci dwójki głównych bohaterów. Jagoda to bowiem dość ekscentryczna osóbka, która swoje smutne chwile rozwesela winem i konfiturą jagodową, a do tego posiada dość nietuzinkowych przyjaciół, którzy zawsze jej pomagają. Poczucie humoru i dystans bohaterki okraszone lekkim oraz przystępnym językiem autorki to niewątpliwie zalety tej powieści. Równie barwną postacią jest Hugo, który ze złamanym sercem, stając się niejako przełożonym Jagody, musi zapanować nad swoim pożądaniem wobec pyskatej kobietki, w której się zakochał. Ten duet rewelacyjnie się uzupełnia, wywołując tym samym wiele omyłek sytuacyjnych przy których nie sposób się nie uśmiechnąć.


 
Z pewnością na uwagę zasługuje także zastosowana przez autorkę pierwszoosobowa narracja Jagody i Hugo, dzięki której czytelnik bezpośrednio uczestniczy w procesach myślowych bohaterów, jakie często przybierają dość niespodziewany obrót. Agnieszka Lingas-Łoniewska poprzez ten sposób narracji pokazuje dobitnie to, że często sami, na własne życzenie, komplikujemy sobie życie.


 
Myślą przewodnią "Randki z Hugo Bosym" jest to, że miłość nie zna pojęcia czasu i granic. Myślę, że najnowsza książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej doskonale sprawdzi się jako przerywnik pomiędzy trudniejszymi lekturami, a także jako lekka, przynosząca wiele radości, czytelnicza rozrywka. Polecam wam także po skończeniu tej powieści przesłuchać playlistę piosenek, które znajdują się przy tytułach poszczególnych rozdziałów.

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl

Link do opinii
Inne książki autora
W zapomnieniu wyd.II
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - W zapomnieniu wyd.II

  Michał to mężczyzna z przeszłością.Magda to kobieta z przyszłością.On – charyzmatyczny gangster – mieszka w tym mieście zapomnienia...

W zapomnieniu
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - W zapomnieniu

Czy mówiłem już kiedyś, że cię kocham? Nie? To kiedyś Ci powiem... Michał to mężczyzna z przeszłością. Magda to kobieta z przyszłością. On – charyzmatyczny...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki


" - Mogę ci pomóc z sukienką. - Maciek dopiero się rozkręcał.
-Myślę, że Jagoda da radę sama. Gdy ostatnio na nią patrzyłem, a było to nanosekundę temu, miała ręce.
Bosy wpatrywał się w Maćka wzrokiem, który można było porównać do spojrzenia żarłacza ludojada krótko przed atakiem. Od razu przypomniały mi się Szczęki.
- O tak, nasza Jagódka ma sprawne rączki. - Maciek zaśmiał się i mrugnął do mnie. - Śliczne słodkie paluszki, które chce się nieustannie...
Chyba lubił ryzyko. Hugo ruszył w jego stronę, a jego zaciśnięte szczęki zaskrzypiały niebezpiecznie. Musiałam zareagować. W porę znalazłam się między nimi."


Więcej

„ – Halo? – odebrał po trzech sygnałach.

W tle słyszałam jakiś hałas.

- Jesteś we Wrocku? – spytałam bez ogródek. – Błagam, powiedz, że jesteś!

- Eee, wracam z Katowic. Co się dzieje?

Teraz naprawdę chciałam zapłakać.

- Masz moje klucze od mieszkania?

- No tak, u siebie. Co się stało? Straszysz mnie, Jagoda… - Gdy mówił do mnie bez zdrobnień, to był sygnał, że się zdenerwował.

- Wyszłam wyrzucić śmieci. Jestem w samych gaciach. Zatrzasnęłam drzwi. Za czterdzieści minut powinnam być na Rynku, gdzie umówiłam się z Hugo Bosym – brzmiałam ponuro.

- Jagódko… - Maciek chyba próbował panować nad śmiechem. – Oj, Jagódko Borówko…

- Dobra, nie udław się tym tłumionym rechotem. Tylko się pospiesz. Ale jedź ostrożnie.”


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Recenzje miesiąca
Kult
Łukasz Orbitowski;
Kult
Save you
Mona Kasten
Save you
Siostry, psy i wariaci
Maite Carranza, Julia Prats
Siostry, psy i wariaci
Sedno życia
Katarzyna Kielecka
Sedno życia
Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Sławomir Nieściur;
Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Magia Serbithów
Małgorzata Lisińska
Magia Serbithów
Pochyłe niebo. Ćma
Ewa Cielesz
Pochyłe niebo. Ćma
Pokaż wszystkie recenzje