Sezon Burz

Wydawnictwo: SuperNowa
Data wydania: 2013-10-28
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7578-059-8
Liczba stron: 404
Język oryginału: Polski

Tom 8 cyklu Wiedźmin

Ocena: 4.9 (59 głosów)

Oto nowy Sapkowski i nowy wiedźmin. Mistrz polskiej fantastyki znowu zaskakuje. "Sezon burz" nie opowiada bowiem o młodzieńczych latach białowłosego zabójcy potworów ani też o jego losach po śmierci/nieśmierci kończącej ostatni tom sagi. Nie jest to prequel ani sequel, ale rzecz zupełnie osobna. Pojawiają się w niej osoby doskonale czytelnikom znane, jak wierny druh Geralta, bard i poeta, Jaskier, oraz jego ukochana, zwodnicza czarodziejka Yennefer, ale też na scenę wkraczają - dosłownie i w przenośni - postacie z zupełnie innych bajek. Ludzie, nieludzie i magiczną sztuką wyhodowane bestie.

Powieść zaczyna się wedle reguł Hitchcocka: od trzęsienia ziemi, a potem napięcie narasta. Wiedźmin stacza morderczą walkę z drapieżnikiem, który żyje tylko po to, żeby zabijać, wdaje się w bółję z rosłymi, niezbyt sympatycznymi strażniczkami miejskimi, staje przed sądem, traci swe słynne miecze i przeżywa burzliwy romans z koleżanką po fachu Yennefer, rudowłosą pięknością, zwaną od koloru używanej pomadki Koral. A w tle toczą się królewskie i czarodziejskie intrygi. Pobrzmiewają pioruny i szaleją burze. I tak przez 404 strony porywającej lektury. Historia, jak pisze Sapkowski, nie kończy się nigdy...

Kup książkę Sezon Burz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - pajeja88
pajeja88
Przeczytane:2013-11-18, Ocena: 5, Przeczytałam, czytam regularnie w 2013 roku, Mam,
Zapewne większość czytelników znających sagę o wiedźminie niejednokrotnie marzyło o kontynuacji, zastanawiając się, co miało miejsce we mgle, wgłąb której zabrała bohaterów cyklu Ciri. Tak wiele pytań, na które brakowało odpowiedzi. Czy znaleźć je będzie można w ostatniej książce Sapkowskiego - w Sezonie Burz? Niestety, nie. Nie jest to bowiem kontynuacja sagi, tylko dość długie - bo liczące aż 404 strony... opowiadanie!   Geralt został aresztowany i tylko dzięki tajemniczemu darczyńcy czeka na wyrok nie w areszcie, a na wolności. Szczęście jednak dopisuje mu jeszcze mniej niż zwykle. Nie dość, że podczas rozprawy nie ma większych szans na korzystny wyrok, to w dodatku ktoś ukradł mu jego sławne miecze. Gdyby tylko to było problemem… Czarodziejka, z którą wdaje się w romans, jak zawsze wykorzystuje go do własnych celów. Uwikłany w ciemne sprawki wpływowej grupy magików, ledwo uchodzi z życiem. A trzeba jeszcze odzyskać miecze…   Od pierwszych stron ponownie przenosimy się do świata Geralta z Rivii. Sapkowski nie stracił "pazura", żarty są tak samo soczyste (i politycznie niepoprawne), opisy walk - tak samo wciągające, niektórzy bohaterowie irytują jak zawsze. Tylko Jaskier ze swoją lutnią jest jakoś mniej kochliwy niż zwykle i nie przysparza aż takich kłopotów. Jednak rad udziela tak samo dobrych jak zawsze:   - Kiszona ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Sezon Burz

Avatar użytkownika - Roksana
Roksana
Przeczytane:2019-05-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Fantasy, 52 książki 2019, 2019,

Oto nowy Sapkowski i nowy wiedźmin.
„Nigdy nie mów nigdy!”

 W tej części powieści pojawiają się osoby doskonale czytelnikom znane, jak wierny druh Geralta – bard i poeta Jaskier – oraz jego ukochana, czarodziejka Yennefer, ale na scenę wkraczają też dosłownie i w przenośni postaci z zupełnie innych bajek. Wiedźmin stacza morderczą walkę z drapieżnikiem, który żyje tylko po to, żeby zabijać, wdaje się w bójkę z rosłymi, niezbyt sympatycznymi strażniczkami miejskimi, staje przed sądem, traci swe słynne miecze i przeżywa burzliwy romans z rudowłosą czarodziejką, zwaną Koral. A w tle toczą się królewskie i czarodziejskie intrygi.

W tej części powieści głównym wątkiem jest kradzież wiedźmińskich mieczy. Geralt za wszelką cenę pragnie je odzyskać. Jest do nich bardzo mocno przywiązany.

„Wiedźmin. Sezon burz” Andrzeja Sapkowskiego jest ósmym tomem sagi o ”Wiedźminie Geralcie z Rivii”, ale bynajmniej nie jest to, ani kontynuacja poprzedniej części „Pani Jeziora”, ani opowieść o jego młodzieńczych latach. Powieść zdecydowanie różni się od poprzednich części. Akcja powieści rozgrywa się zanim Geralt wyruszył na polowanie na strzygę opisane w pierwszej części „Ostatnie życzenie”. Powieść ma 404 strony i dosyć szybko się ją czyta. Jest przepełniona magią.

Sięgając po sagę o wiedźminie zdecydowanie się tego nie spodziewałam, ale jestem zadowolona. Teraz po przeczytaniu wszystkich części szczerze mogę powiedzieć, że saga mi się podobała i polecam ją każdemu miłośnikowi fantastyki.

Książka Andrzeja Sapkowskiego należy oczywiście do mojego ulubionego gatunku, a mianowicie fantasy. Jestem nią ogromnie oczarowana. I jestem szczęśliwa, że wreszcie zdecydowałam się przeczytać całą sagę o „Wiedźminie Geralcie z Rivii”. Początkowo miałam opory, jednakże Andrzej Sapkowski szybko zmienił moje nastawienie.

Autor pisze prostym, łatwo czytającym się stylem pisania, a jego opisy zdecydowanie ułatwiają wyobrażenie sobie świata przez niego stworzonego.

Powieść uczy nas, że w każdej chwili, w każdym zdarzeniu kryją się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Każde odejście jest powrotem. Coś się kończy, a coś się zaczyna.

Link do opinii
Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2014-01-23, Ocena: 5, Przeczytałam, z_52 książki - 2014,
Wiedźmin powraca. Tym razem zamiast tępić potwory (no może trochę) wplątuje się w polityczną intrygę, w której pełni rolę pionka. Gdy zrozumie, kto nim kieruje i czego właściwie chce, na pewne rzeczy będzie już za późno. Zapowiedź nowej powieści ze świata wiedźmina nieco mnie zaniepokoiła. Takie powroty rzadko bywają udane i, jako fanka całej sagi, bardzo bałam się o jakość nieznanych jeszcze wtedy przygód Geralta. Nie było jednak tak źle. Fakt, że do połowy czytało mi się ciężkawo, ale potem poszło dużo szybciej. Sezon burz jest bardziej powieścią akcji niż poprzednie części, mniej tu świata i jego złożoności, a więcej samych przygód, gubienia mieczy, walk itp. Ogólnie było dobrze i na pewno po jakimś czasie wrócę do wszystkich, teraz już ośmiu, części, we właściwej kolejności.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sadu
Sadu
Przeczytane:2016-06-23, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Nie wiedziałam czy mogę po tą książkę sięgnąć przed przeczytaniem ostatniego tomu z serii. Okazuje się jednak, że spokojnie można ją czytać w dowolnym momencie. Akcja nie dzieje się ani przed ani po głównych przygodach. Polecam także wszystkim, którzy po całej sadze zatęsknili do Wiedźmina. W książce pojawiają się znani nam główni bohaterowie. Walki z potworami, tajemnice, cięty humor, dobra akcja. Po prostu świetne!
Link do opinii
Miło wrócić do przygód Geralta. Miałam jednak wrażenie, że coś nie do końca jest tak, jak być powinno.... że czegoś brakuje, coś nie zagrało. Czułam wiele zgrzytów, kilka rzeczy mi się nie podobało. Nie chcę jednak nikogo zniechęcać do lektury! :) Bo to mimo wszystko naprawdę dobra książka! Czyta się z przyjemnością! Myślę, że czytelnicy mogą czuć lekki zawód z dwóch powodów. Po pierwsze Sapkowski poprzednimi częściami podniósł poprzeczkę bardzo wysoko i trudno im dorównać. Nic w tym dziwnego ;) Po drugie w miarę oczekiwania apetyt rośnie. Fani Wiedźmina długo czekali na "Sezon Burz" mimo, iż powstanie następnej książki wydawało się niemożliwe... A po tylu latach czekania na niemożliwe, każdy oczekuje cudów :) W każdym razie i pomimo wszystko polecam ! Choćby dla poczucia humoru autora, które uważam za bezcenne :) UWAGA mały SPOILER! Wymienię teraz owe kilka najważniejszych rzeczy, na których się trochę zawiodłam ;) Uwielbiam wiedźmina wędrującego, a ten jakiś taki zasiedziały w jednej okolicy. Kocham opisy walki słynnymi mieczami, a tu miecze zaginęły. Zirytowała mnie też postać Lytty Neyd (moim zdaniem naciągane połączenie Yen i Triss). Zakończenie do tego jakieś takie wydumane.
Link do opinii
Avatar użytkownika - AMJ1986
AMJ1986
Przeczytane:2013-11-08, Ocena: 5, Przeczytałam,
Może nie jest dla zachwycająca jak poprzednie przygody Wiedźmina, ale ma w sobie to co cenię sobie w autorze dobrej książki fantasy.
Link do opinii
Avatar użytkownika - krasu
krasu
Przeczytane:2015-11-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
To już moja ostatnia książka z cyklu 52 w rok. Zapytacie pewnie czemu akurat wiedźmin? Wybór był dośc przypadkowy, lecz jednak okazał się trafny. Znany wszystkim łowca bestii, tym razem zwitał do królestwa Kerack. Podstarzały już władca tych ziem- Belohun planuje kolejny ślub. Jeden z jego synów prosi go, by przybył na wesele w charakterze ochroniarza, gdyż spodziewa się zamachu stanu. Jednak zanim do tego dojdzie, Geralt zostanie wtrącony do więzienia, później za sprawą tajemniczej kaucji wyjdzie na wolnośc. W trakcie nieobecności z depozytu któś skradł jego dwa bezcenne miecze, bez których stał się bezbronny i niezdolny do wykonywania zawodu. Książka obfituje w to za co wszyscy kochamy Sapkowskiego czyli genetyczne mutanty, fantastyczne krainy i niedościgniony humor.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agusia97
agusia97
Przeczytane:2015-09-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
"Sezon burz" to książka, która z prawdziwą sagą o wiedźminie niewiele ma wspólnego. Miałam nadzieję, że wydarzenia z tej części w jakiś sposób będą nawiązywać do fabuły całej serii. Okazało się jednak inaczej. Akcję "Sezonu burz" ciężko jest nawet umieścić w ogólnej treści sagi. Ale pomimo tego powieść jest naprawdę dobra. Bardzo w stylu pana Sapkowskiego. Czyta się ją naprawdę niesamowicie i bardzo wciąga. Spotykamy postacie z którymi mieliśmy już do czynienia wcześniej, ale pojawiają się też zupełnie nowi bohaterowie z zupełnie nowymi problemami. Mi najbardziej było szkoda tego, że w "Sezonie burz" jest tak mało o Yennefer.
Link do opinii
Avatar użytkownika - literatela
literatela
Przeczytane:2015-02-01, Ocena: 2, Przeczytałam, Mam,
Kochałam powieść o wiedżminie Geralcie i bałam się tej książki. Na początku byłam nawet uradowana, że mogłabym wrócić do tego świata i to dobrze mi znanego, jednak im dłużej o tym myślałam, tym bardziej bałam się rozczarowania. I niestety moje obawy się spełniły. Książkę nie przeczytałam, a przez nią przebrnęłam- ociężale przewracałam kolejne strony, niechętnie siadałam do lektury. Klimat ten sam, Geralt ten sam, ale miałam wrażenie, że książka pojawiła się znikąd i zmierza donikąd. Przygody Geralta i jego działania były bezcelowe. Niestety, jako fanka sagi smutno patrzę na "Sezon burz", który znajduje się na mojej półce. Jako pocieszenie napiszę, że moja koleżanka, która nigdy nie czytałam "Wiedźmina", zainteresowała się "Sezonem burz" i przeczytała tą książkę jako pierwszą. Tak jej się spodobał świat wykreowany przez pana Sapkowskiego, że później przeczytała wszystkie inne tomy sagi. Więc jeśli jeszcze nie czytałeś nic z przygód wiedźmina Geralta, to może warto zacząć od "Sezonu burz"? ________________________ zapraszam na moją skromną stronę z innymi recenzjami: www.literatela.wordpress.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - dallea
dallea
Przeczytane:2015-08-08, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Wpisujący się w serię tom. A co najważniejsze obiecujący dalszy ciąg!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Armagedon
Armagedon
Przeczytane:2015-07-06, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Super, Sapek wraca w wielkim sytlu
Link do opinii
Avatar użytkownika - SteveS
SteveS
Przeczytane:2015-02-05, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Wiedźmina czytałam bardzo dawno temu, a po "Sezon burz" sięgnęłam głównie dlatego, że zabrakło mi lektury na wolne dni. Nie zawiodłam się - powrót do Geralta i zarozumiałego, acz wygadanego Jaskra mnie zachwycił. I to nawet momentami bardziej, niż w przypadku poprzednich części cyklu - przypominał mi nawet obie części gry. Za to wszystko dostaje wysoką ocenę na mojej liście lektur.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarylliss
Amarylliss
Przeczytane:2014-08-19, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2014, 12 książek 2014,
Jak to wiedźmin. Podeszłam z rezerwą, bo wiedziałam, że Sapkowski zostawił sobie bramkę na końcu sagi o wiedźminie przez którą mógłby wrócić A jednak historia dzieje się wcześniej. No i co tu można napisać... jak to wiedźmin,kto wie ten wie :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - chabrowacczyteln
chabrowacczyteln
Przeczytane:2014-06-18, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014 ,
Znacie Wiedźmina? Sapkowskiego? Każdy o nich słyszał. Ostatni tom sagi czytałam z łezką w oku. Nie chciałam, aby to już się skończyło. Mogłabym czytać o tych bohaterach cały czas. Gdy usłyszałam o nowym Wiedźminie, wiedziałam, że muszę po niego sięgnąć. Geraltowi ktoś ukradł miecze. Jak to? Jemu? Od tej pory zaczyna się już jazda bez trzymanki, ponieważ wypadek ten prowadzi do większych i mniejszych katastrof, a nawet konfliktu wagi państwowej. Po raz kolejny mogłam spotkać się z bohaterami, za którymi zdążyłam już zatęsknić. Geralt, Jaskier, Yennefer. Niesamowite postaci. Nieszablonowe. Każda ma coś charakterystycznego i dlatego nie sposób ich zapomnieć. Gdy zaczęłam czytać, a naszemu Wiedźminowi skradziono miecze przeraziłam się. Myślałam, że autor pisze już tylko pod publikę i jest to wymuszona powieść. Nic bardziej mylnego. Sapkowski znów jest w formie, a dziwny wypadek Geralta to zaledwie przedsmak dalszych wydarzeń. Jest to luźne nawiązanie do sagi, osobny tom. Kończy się niezwykle tajemniczo, jak to u tego autora bywa i niewiadomo czy można się jeszcze czegoś spodziewać. OBY TAK. Ja chcę więcej. Po raz kolejny przeniosłam się do świata, gdzie żyją potwory, ale jest Geralt, który broni przed nimi ludzi. Oczywiście nie za darmo. Ten klimat jest fantastyczny i nie znam autora, który by osiągnął jeszcze coś takiego. Oczywiście znalazł się tutaj też humor, z którego słynie Sapkowski. Do wielu osób nie trafia, do mnie jak najbardziej. Największym minusem jest po prostu to, że książka się skończyła. Kocham ten świat i Sapkowskiemu jestem skłonna wybaczyć wiele. Może było inaczej, ale jak zawsze ciekawie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2014-07-08, Ocena: 6, Przeczytałam, fantastyka, SF,
Kolejna świetna książka Sapkowskiego. Tym razem po udanej akcji Geralt przybywa do miasta wypocząć. Tam dopiero wpada w tarapaty, gdzie zostaje oskarżony o malwersacje. Do tego ktoś "kradnie" mu miecze z przechowalni. W część jego kłopotów wmieszani są czarodzieje i stwory stworzone przez jednego z nich. Jak zawsze nasz wiedźmin ma ręce pełne pracy. Czy uda mu się wszystko wyjaśnić? To trzeba przeczytać :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - nureczka
nureczka
Przeczytane:2014-03-01, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Powrót uśmierconego bohatera czasem się udaje. Czy to w postacie prequla (vide ,,Preludium Fundacji" i ,,Narodziny Fundacji" Asimova), czy to dzięki cudownemu zmartwychwstaniu (chociażby Sherlock Holmes i jego słynny powrót po przygodzie nad wodospadem Reichenbach). Dużo częściej jednak okazuje się kompletną klapą (przykłady, z grzeczności, przemilczę). Jest po temu wiele powodów: zmienia się autor - jego warsztat, doświadczenie, postrzeganie świata, zmieniają się czytelnicy, zmienia się świat. To co kilka lub kilkanaście lat temu urzekało świeżością i oryginalnością zostało wyeksploatowane do granic możliwości. I jeszcze jedna - w moim odczuciu najważniejsza - przyczyna. Nikt nie zarzyna kury znoszącej złotej jajka. Jeśli autor zabija swego bohatera oznacza to, że powiedział wszystko, co miał do powiedzenia. Koniec historii. Kurtyna opadła. A jednak czytelnicy chcą jeszcze. Trzeba niezwykłej siły woli by oprzeć się ich naciskom. Presji czytelników uległ też Andrzej Sapkowski, wracając po latach do historii wiedźmina. Jak sobie poradził z tym zadaniem? Bardzo, bardzo chciałabym powiedzieć, że wyśmienicie. Niestety, skrzecząca rzeczywistość jest inna. Najnowsza książka mistrza polskiej fantasy, ,,Sezon burz", choć nie pozbawiona zalet jest dziełem dość przeciętnym. Zacznijmy od zalet. Słowo. Andrzej Sapkowski jest bez dwóch zdań mistrzem pióra, czego ,,Sezon burz" jest kolejnym dowodem. Język jest idealnie dopasowany do postaci i opowieści - gdzie trzeba powolny, gdzie trzeba dynamiczny, czasem rozbudowany i ozdobny, czasem zwięzły do granic możliwości. Tu i ówdzie autor pozwala sobie na wielce udatne żarty językowe: a to sparodiuje pokrętny styl polityków, a to ponabija się z wydumanej mowy prawników, a to sprytnie nawiąże do urzędniczego bełkotu. Sporo takich perełek rozsiano po całej książce. Dialogi. Bez nich nie byłoby Wiedźmina - ani tego starego, z opowiadań i pięcioksięgu, ani tego najnowszego. To bodajże najsilniejsza broń Sapkowskiego. Nigdy, przenigdy nie trącą sztucznością, są jędrne niczym świeżo zerwane jabłko, idealnie charakteryzują bohaterów. W tym miejscu pozwolę sobie na drobną dygresję: gdyby w niesławnej adaptacji filmowej użyto oryginalnych dialogów książkowych, a nie nieudolnych przeróbek, film może dałoby się uratować. Humor. Jak to u Sapkowskiego - dyskusyjny. Czasami rubaszny, na granicy dobrego smaku, czasami ironiczny czy wręcz zgryźliwy. Szkoda tylko, że znacznej części czytelników facecje o nadużywaniu roślin strączkowych przesłoniły znacznie subtelniejsze żarty, których przecież w ,,Sezonie burz" nie brakuje. Odwołania do współczesności. Andrzej Sapkowski nigdy nie bał się poruszać problemów kontrowersyjnych. Cała jego proza wręcz nafaszerowana jest mniej lub bardziej widocznymi nawiązaniami do aktualnych dyskusji - od rasizmu po jakże ostatnio modnego ,,dżendera". Chwała autorowi za to, że nie ucieka od zagadnień trudnych i nie wstydzi się własnych poglądów. Jak na razie rysuje nam się obraz niezłej książki. Dlaczego więc jest źle, jeśli jest tak dobrze? Otóż przy wszystkich swych niepodważalnych zaletach ,,Sezon Burz" popełnia grzech śmiertelny. Najzwyczajniej w świecie jest powieścią nudną. A książce fantasy wiele można wybaczyć, prawie wszystko. Poza nudą. ,,Sezon Burz" nie wciąga. Przez cały czas lektury był mi obojętny niczym sklep wędkarski (przybytek ten w niczym mi specjalnie nie przeszkadza, ale odwiedzać raczej go nie zamierzam). Niby doczytałam do końca, ale gdyby ktoś mi książkę zabrał w połowie pewnie nie byłoby tragedii. W opowieści brak przede wszystkim wyraźnej linii fabularnej, a tym samym nie ma tego, co sprawia, że niektóre książki czytamy z zapartym tchem aż do bladego świtu nie bacząc na to, że jutro trzeba wstać. Nie ma słynnego "co będzie dalej?" Niby ma Gerald jakieś przygody - a to potwora pokona, a to w romans się wda, a to w politykę wmiesza, ale wszystko to jakieś takie przypadkowe, bez większego ładu. Ot, rzuca autor (albo portal) bohatera to tu, to tam bez specjalnego planu i uzasadnienia, coby tylko kolejną, fajną przygodę albo facecję udatną opisać. Wątek przewodni - poszukiwanie utraconych mieczy - jakoś do mnie specjalnie nie przemówił. Czegoś zabrakło. Oczywiście, wiem, że miecze są dla wiedźmina ważne. Wiem, ale nie czuję tego. Jest mi obojętne, czy mu się uda, czy nie. Równie dobrze mógłby Gerald z Rivii szukać zagubionej kamizelki albo okularów. W zasadzie okularami przejęłabym się bardziej, bo jako krótkowidz rozumiem ból związany z ich barkiem. Bólu z powodu braku mieczy nie odczuwam (może zabrakło mi empatii?). Bez myśli przewodniej książka rozsypuje się w zbiór mniej lub bardziej udanych anegdot. Po drugie, ,,Sezon Burz" pretenduje do miana niezależnej powieści. Tymczasem bez pięcioksięgu nie istnieje. Pamiętajmy, że od czasu opublikowania pierwszego opowiadania o Wiedźminie minęło blisko ćwierć wieku. W tym czasie narodziło się i posiadło sztukę czytania całe pokolenie. Część z tych ludzi dopiero zaczyna swoją czytelniczą przygodę z Wiedźminem. Należało jakoś uprzedzić potencjalnego nabywcę, że książka to swego rodzaju addendum, a nie samodzielna rzecz. Bez znajomości części poprzednich nie jesteśmy w stanie zrozumieć, ani ciągłych nawiązań do Yennefer (no rozstał się kiedyś z babą, i co z tego? Nie on pierwszy i nie od ostatni), aluzji do Ciri (kto to do diabła był? Tego ,,Sezon Burz" nie wyjaśnia), ani przywiązania do Jaskra. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ,,Sezon Burz" to zbiór materiałów, które z jakiegoś powodu nie weszły do utworów wcześniejszych, a teraz zostały poddane swoistemu artystycznemu recyclingowi. W efekcie otrzymujemy produkt niczym obiad z poświątecznych resztek. Niby wszystko smaczne i dobrej jakości, ale ciasto już nieco podeschło, do zupy dolano wody, a ostatki słodkiego wina nijak nie pasują do pieczeni. I tylko końcówka zaskakuje pozytywnie. Na ostatnich stronach znalazłam starego, dobrego Wiedźmina: rzewnie smutnego, tajemniczego i niedopowiedzianego. Aż się chce zapytać ,,i co było dalej"? Może właśnie ostatni rozdział jest pomysłem na nową książkę? Opinia pochodzi z bloga http://polekturze.blogspot.com/
Link do opinii
Avatar użytkownika - blackithilien
blackithilien
Przeczytane:2014-03-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2014,
"Sezon burz" - chociaż narażę się pewnie tym stwierdzeniem wszystkim fanom cyklu :P - uważam za najlepszą książkę o Wiedźminie. Czytając ją cały czas miałam wrażenie, że przechodzę kolejną część gry z Geraltem w roli głównej. Książka podobnie jak typowa gra rpg składa się ze standardowych: wątków głównych + pobocznych questów. Zarówno sama historia jak i sposób jej opowiadania bardziej niż do poprzednich książek podobna jest do gier CD Projektu. Żadnych ckliwości, żadnych dzieci, wojen i przeznaczenia. Mniej szczegółowych, oraz jak to dla kobiety nudnych, dokładnych opisów scen walki. Wyborny prequel opowiadań i całej sagi. Czekam z nadzieją na kolejną książkę utrzymaną w klimacie standardowego rpg i będącą kolejnym prequelem pierwotnego cyklu. Oby się ziściło!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Furin
Furin
Przeczytane:2014-01-02, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, 52 książki - 2014,
Dałbym sześć, gdyby nie pierwsze pięćdziesiąt stron, w których Andrzej Sapkowski starał się odnaleźć. Ale później... Zjadłem książkę w dosłownie chwilę. Jedna z niewielu książek, dla których siedziałem do późna w nocy z wypiekami na twarzy. Sprawdzona mieszanka, wartka akcja i super zakończenie. Dla fanów sagi wręcz wzruszające. Dla fanów - obowiązek, dla całej reszty - także! : )
Link do opinii
Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2013-11-02, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2013,
Wiedźmin powrócił w dobrym stylu choć bez fajerwerków. Widać, że Sapkowski jest w formie, nie stracił nic z dawnego poczucia humoru, a pióro ma naprawdę lekkie i przyjemne. Kolejnym plusem jest fakt, iż historia zamyka się w jednej książce. Fanów opowieści o Geralcie może troszkę smucić fakt, że oprócz wspomnianego wiedźmina, jego wiernego druha Jaskra i starej, wciąż nierdzewiejącej miłości Yennefer znanych i lubianych bohaterów jest jak na lekarstwo, a żagle z godłem Cintry zaledwie łopocą gdzieś na drugim planie. Brak znajomych twarzy wynagradza wartka akcja, pełna geraltowych niebezpiecznych przygód i jaskrowych dowcipów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2014-01-04, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2013,
Powrót Sapkowskiego do postaci Wiedźmina, należy uznać za jak najbardziej udany. Znów pasjonują Nas niezwykłe przygody białowłosego mutanta, który to co róż popada w większe tarapaty, z których to jednak zawsze wychodzi obronna ręką.. Tym Razem Geralt z Rivii trafia do niewielkiej mieściny, w której najpierw zostaje bezpodstawnie aresztowany, wypuszczony za kaucją, pozbawiony swoich mieczy, wplątany w romans z czarodziejką Koral..a wszystko to stanowi jedynie preludium, do naprawdę niezwykłych wydarzeń.. W wielu opiniach pojawiają się głosy, że to "powtórka z rozrywki", swoiste odcinanie kuponów przez Andrzeja Sapkowskiego..Nie zgadzam się z tymi głosami, gdyż lektura tejże powieści sprawiła mi ogromną radość, a powrót do " wiedźminowskiego"świata była dla mnie fantastyczną przygodą. Książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem, ani przez chwile nie nudząc i żałując czasu spędzonego na jej lekturze. To doskonała fantasy, która nie ma w sobie godnej konkurencji wśród polskich autorów. Polecam i liczę, że za nie długo znów będziemy mogli śledzić kolejne przygody Gerlata..
Link do opinii
Avatar użytkownika - myszaj
myszaj
Przeczytane:2013-12-27, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki,
Prequel sagi o Wiedźminie na poziomie opowiadań o Wiedźminie. Dobra powieść której jednak do opowiadań daleko. Mimo to warto po książkę sięgnąć.
Link do opinii
Avatar użytkownika - greenlady
greenlady
Przeczytane:2013-12-18, Ocena: 5, Przeczytałam, Książki na długi wieczór,
Z zaskoczeniem natrafiłam na 'nowego Wiedźmina' w sekcji nowości. Jak mogło mi umknąć, że wychodzą nowe opowieści o przygodach Geralta?! Czym prędzej książkę nabyłam i pochłonęłam w tempie ekspresowym. Choć początkowo wydawało mi się, że jest pisana nieco inaczej niż cała Saga, szybko dałam się wciągnąć w wir wydarzeń. Spodobało mi się, że Geralt jest w "Sezonie Burz" postacią zdecydowanie centralną i praktycznie wszystkie wątki jego właśnie dotyczą. O romansie z Yennefer tylko się wspomina, o Ciri w ogóle nic jeszcze nie wiadomo. Podobają mi się również przejścia w czasie, w tym epizodyczne przygody Nimue, która spotyka Geralta (a może nie Geralta) ponad 100 lat pod wydarzeniach z Sagi. Polecam tym, którzy przygodę z Wiedźminem zaczynają i tym, którzy bardzo dobrze go znają. "Sezon Burz" to książka głównie o tym, co przed Sagą, ale również o tym, co po niej...
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ainka
Ainka
Przeczytane:2013-11-17, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2013, Mam,
Sapkowski w dobrej formie, Wiedźmin poziom trzyma i czyta się dobrze. Są czarodzieje i czarodziejki, krasnolud z poczuciem humoru, potwory, Płotka, Jaskier i wszystko co być powinno.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Smilodon
Smilodon
Przeczytane:2019-07-26, Ocena: 6, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Kuznia_Kultury
Kuznia_Kultury
Przeczytane:2019-06-18, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Możesz nie interesować się polityką, ale polityka interesuje się tobą. Przekonał się o tym nawet Geralt z Rivii. Andrzej Sapkowski ukrył w swoich książkach o wiedźminie uniwersalną prawdę, to nie mityczne bestie są najgorsze. Najwięcej potworów jest wśród ludzi.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dariabudzon32
dariabudzon32
Przeczytane:2018-07-01, Ocena: 5, Chcę przeczytać,
Avatar użytkownika - SlasheE
SlasheE
Przeczytane:2017-12-04, Ocena: 4, Przeczytałam, 12 książek 2017,

Choćbym chciała wychwalać pod niebiosa tę książkę, to po prostu sumienie mi na to nie pozwala. 

Fabuła jest bardzo prosta i nad wyraz przewidywalna. Brakuje tutaj nagłych zwrotów akcji - przynajmniej do pewnego momentu; niestety musiałam długo na to czekać. Nie biorę tutaj pod uwagę tego, że nie pojawiły się tutaj postacie, które występują w głównej sadze. Sapkowski także tutaj wykreował kultowe charaktery, np. Koral. 

Nie brakuje tutaj oczywiście nowych potworów, które nie pojawiały się w żadnej innej książce do tej pory. Dzięki nim wiedźminowi nie brakuje zajęć. Podczas czytania, najbardziej spodobał mi się wątek z agurą, nie będę spojlerować, bo nie o to tutaj chodzi :P 

Nie jest to co prawda wybitne dzieło, jednak da się to przeczytać. Możemy tutaj poznać również nieznane dotąd karty z życia Geralta, dzięki czemu możemy sobie pukladać kilka rzewczy, które pojawiły się w sadze w jedną spójną calość. 

Podsumowując: duży plus za pojawienie się nowych potworów i postaci. Niby styl jest ten sam, ale... coś mi nie pasuje; czuję, że po prostu coś się zmieniło - trudno to opisać. Poza tym odnoszę nieodparte wrażenie, że akcja jest zwyczajnie za bardzo rozwleczona; tak jakby ktoś przyłożył Sapkowskiemu rozżarzony nóż do gardła i kazał pisać. W porównaniu do książek z sagi, akcja książki jest dosyć monotonna - to bardzo niepodobne do autora, biorąc pod uwagę wszystkie poprzednie książki, jakie napisał. 

Prawdę mówiąc - tudzież pisząc - nie dziwię się, że wielu uważa, iż jest to coś w rodzaju odgrzewanego kotleta. W pewnym, a może i nawet w znacznym stopniu zgadzam się z tymi opiniami.  

Link do opinii
Inne książki autora
Miecz przeznaczenia
Andrzej Sapkowski0
Okładka ksiązki - Miecz przeznaczenia

"Miecz przeznaczenia" jest zbiorem opowiadań stanowiących swoistą kontynuację przygód Geralta ze zbioru "Ostatnie życzenie", a zarazem poprzedza...

Wiedźmin. Gra wyobraźni
Andrzej Sapkowski0
Okładka ksiązki - Wiedźmin. Gra wyobraźni

Czy czytając książki Sapkowskiego choć przez chwilę chciałeś przenieść się do świata Wiedźmina Geralta? Książka ta jest metodą przeniesienia się na Kontynent...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Pod tym samym niebem
Katarzyna Kielecka;
Pod tym samym niebem
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Nobliści skandaliści
Sławomir Koper
Nobliści skandaliści
Walczyły w cieniu mężczyzn
Greg Levis, Gordon Thomas
Walczyły w cieniu mężczyzn
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Pokaż wszystkie recenzje