Świat jest lepszy i bezpieczniejszy niż nam się zdaje – trzeba tylko zebrać się na odwagę, by go poznać
Katarzyna Kozłowska, autorka książki „50-tka dookoła świata”, ponownie łamie stereotypy i na rok przed sześćdziesiątymi urodzinami samotnie wyrusza w kolejną półroczną podróż dookoła globu.
Ucieka od nadmiaru bodźców, zachodniego pędu i medialnego zgiełku. W zamian wybiera bliskość natury, prostotę codzienności i spotkania z ludźmi, którzy nie znają pośpiechu. Od parków narodowych Utah, przez amazońską dżunglę, Galapagos i karaibskie plaże Kolumbii, aż po Wietnam, Kambodżę oraz Tajlandię – każda z odwiedzonych krain odsłania przed nią inne oblicze rzeczywistości i człowieka.
„Solo dookoła świata” to nie tylko historia wędrówki przez cztery kontynenty i dwanaście krajów, ale także wewnętrzna podróż ku wolności i zaufaniu. Opowieść o świecie, który – wbrew pozorom – wciąż potrafi być gościnny, bezpieczny i piękny.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-11-13
Kategoria: Podróżnicze
ISBN:
Liczba stron: 420
Język oryginału: polski
Podróże są nie tylko rozrywką i odpoczynkiem, mogą nas też wiele nauczyć o świecie, a nawet o nas samych. Można się przekonać o tym, czytając książkę „Solo dookoła świata” Katarzyny Kozłowskiej. To kolejny tytuł, który inspiruje do spełniania marzeń. Publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res w 2025 roku.
Za oknem w Polsce bywa mokro lub śnieżnie i zimno. Lektura książki Katarzyny Kozłowskiej pozwoliła mi nieco odpocząć od szarości zimowej aury. Autorka opisuje podróż w pojedynkę dookoła świata. Podróż pełną bajecznych widoków, aktywności fizycznych, różnych smaków. Wyruszyła w tę podróż rok przed sześćdziesiątymi urodzinami. Zwiedzała wielobarwne zakątki świata przez pół roku.
Nie jest to pierwsza publikacja Katarzyny Kozłowskiej. W każdej chwili można zajrzeć na jej bloga www.goenywhere.to, a w księgarniach z łatwością znajdziemy książki „Trzymałam Anioła za rękę. Gniew motyla”, „50-tka dookoła świata”, czy „Jak przeżyć 50 lat i nadal cieszyć się życiem”. Autorka jest zawodowo związana z Trójmiastem. Jest terapeutką, life coachem i wykładowczynią uniwersytecką.
Książkę „Solo dookoła świata” Katarzyny Kozłowskiej przeczytałam z przyjemnością. Lubię tego rodzaju publikacje, ponieważ pozwalają mi zajrzeć tam, gdzie nie miałam okazji być. Ponadto autorka ma talent do snucia opowieści o miejscach i ludziach. Nie brakuje również licznych ciekawostek, także tych historycznych. Znajdziemy też tutaj niesamowite zdjęcia z podróży.
Jak wcześniej wspomniałam, to kolejna publikacja od Wydawnictwa Novae Res, która inspiruje. Poprzednio pisałam o wrażeniach po lekturze książki Doroty Raben „Różowe marzenia. Żelazne kontrakty”, która pokazywała poniekąd kobiecą siłę i podążanie za tym, czego się pragnie. Choć „Solo dookoła świata” zwraca uwagę na nieco odmienną tematykę (podróżniczą), to również widać tutaj tę siłę w podążaniu za marzeniami. Sam wydawca zwraca tutaj uwagę na to, że Katarzyna Kozłowska „(…) przełamuje stereotypy wieku i udowadnia, że metryka nie jest przeszkodą w realizacji marzeń. (…)” Zwiedziła wiele miejsc, wspina się po górach, wydaje książki, o czym wielu czytelników już miało okazję się przekonać.
Tego rodzaju książki są potrzebne, ponieważ inspirują do tego, by podążać za własnymi pragnieniami, przekonują, że w codziennym biegu między pracą czy uczelnią a codziennymi sprawunkami i domem warto wygospodarować przestrzeń dla siebie. Przestrzeń, w której jeszcze wiele przed nami niezależnie od wieku.
Jak możemy przeczytać we wstępie, „Wyruszając siedem lat temu w pierwszą podróż dookoła świata, myślałam, że spełniam marzenie życia, jedyne, niepowtarzalne, takie, które będę wspominać jako największy wyczyn. Bo dla pięćdziesięciodwulatki podróż solo z plecakiem, po nieznanych wyspach kontynentach, przy częstej zmianie stref czasowych i klimatycznych, z noclegami w skromnych hostelach lub u tubylców była przygodą wymagającą. Jednak kiedy po pięciu miesiącach wróciłam cała i zdrowa, wiedziałam już, że na tym nie poprzestanę. Zachwyciłam się bowiem światem, który się przede mną otworzył jako gościnny, bezpieczny i różnorodny. (…)” Tak oto możemy poznać teraz w sposób wciągający opowiedzianą kolejną opowieść o podróży, choć w moim przypadku jest to pierwsze spotkanie z książką Katarzyny Kozłowskiej. Muszę powiedzieć, że bardzo udane.
Jakie kraje odwiedzi czytelnik razem z Katarzyną Kozłowską? Stany Zjednoczone, Peru, Ekwador, Kolumbię, Polinezję Francuską, Australię, Indonezję, Wietnam, Kambodżę, Tajlandię i Indie. To nie tylko podróż po miejscach, które zachwycają swoim pięknem, unikatowością, kulturą i bogatą historią. To także opowieść, w której pojawia się wielu innych bohaterów. Jakich? Mieszkańców. Napotkanych osób, które także podróżują w towarzystwie lub w pojedynkę. Właścicieli i pracowników hoteli i hosteli. Przewodników. I nie tylko. Oni również stają się bohaterami wspomnień.
Książkę Katarzyny Kozłowskiej czyta się lekko. Wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Każdemu państwu poświęcony jest rozdział, co sprawia, że treść jest przejrzysta. Autorka dzieli się nie tylko wspomnieniami z podróży, ale także towarzyszącymi jej refleksjami. Na końcu każdego rozdziału znajdują się wypunktowane ciekawostki. Polecam lekturę publikacji książkowej „Solo dookoła świata”.
„Solo dookoła świata” to książka, która już od pierwszych stron wciąga w świat podróży – nie tych luksusowych, planowanych z przewodnikiem w ręku, ale prawdziwych, pełnych niepewności, odkryć i ludzkich spotkań. Katarzyna Kozłowska, znana już czytelnikom z wcześniejszej publikacji „50-tka dookoła świata”, ponownie pokazuje, że wiek nie stanowi żadnej granicy dla pasji, odwagi i ciekawości świata. Tym razem, rok przed sześćdziesiątymi urodzinami, wyrusza samotnie w półroczną podróż dookoła globu, by udowodnić, że świat jest lepszy, niż nam się często wydaje.
Autorka zabiera czytelnika w podróż przez cztery kontynenty i dwanaście krajów. Z ogromną wrażliwością opisuje miejsca, które odwiedza – od monumentalnych parków narodowych Utah, przez gęstą i tajemniczą amazońską dżunglę, aż po karaibskie plaże Kolumbii i duchowy Wschód – Wietnam, Kambodżę czy Tajlandię. Jednak „Solo dookoła świata” to znacznie więcej niż relacja z egzotycznej wyprawy. To zapis przemiany wewnętrznej, którą niesie podróż. Kozłowska nie ucieka od refleksji o samotności, odwadze i potrzebie zaufania – zarówno światu, jak i samej sobie.
Największą siłą tej książki jest jej autentyczność. Autorka nie próbuje tworzyć wizerunku nieustraszonej globtroterki. Wręcz przeciwnie – przyznaje się do chwil zwątpienia, do zmęczenia i do momentów, w których tęsknota za bliskimi staje się trudna do zniesienia. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że towarzyszy jej naprawdę – że jedzie z nią tym samym autobusem przez górskie przełęcze, śpi w tym samym skromnym pokoiku, słyszy te same odgłosy dżungli i rozmawia z tymi samymi ludźmi. Kozłowska pisze z ciepłem, prostotą i niezwykłą uważnością na szczegóły, które w codziennym pośpiechu często umykają.
W tle jej opowieści wybrzmiewa też subtelny bunt przeciwko współczesnemu światu – przepełnionemu hałasem, informacjami i ciągłym pędem. Autorka ucieka od „zachodniego zgiełku”, by odnaleźć spokój w prostocie życia i w kontakcie z naturą. Spotkani ludzie – mieszkańcy dżungli, rybacy z Galapagos, czy mnisi z Azji – stają się dla niej lustrem, w którym przegląda się współczesny człowiek: często zagubiony, lecz wciąż zdolny do zachwytu i empatii.
Książka niesie mocne przesłanie: świat, mimo wszystkich zagrożeń, wciąż jest miejscem gościnnym i bezpiecznym. Kozłowska udowadnia, że strach przed nieznanym jest często większy niż samo nieznane. Jej historia to inspiracja dla każdego, kto marzy o podróży, ale wciąż odkłada ją „na później”. Pokazuje, że odwaga nie polega na braku lęku, lecz na działaniu pomimo niego.
Styl autorki jest lekki, pełen wdzięku i szczerości. Nie znajdziemy tu egzaltacji ani egzotyzmu na pokaz – raczej intymne zapiski z drogi, przetykane obserwacjami i mądrymi refleksjami. Książkę czyta się z przyjemnością, ale i z poczuciem, że wraz z kolejnymi stronami czytelnik sam wyrusza w małą podróż ku sobie.
„Solo dookoła świata” to piękna, inspirująca opowieść o wolności, zaufaniu i odwadze. O tym, że nigdy nie jest za późno, by wyruszyć w drogę – zarówno tę po świecie, jak i tę wewnętrzną. Katarzyna Kozłowska udowadnia, że świat naprawdę może być lepszy, jeśli tylko otworzymy się na jego różnorodność i życzliwość. To książka, która zostawia po sobie ciepło, spokój i chęć, by samemu ruszyć choćby kilka kroków dalej.
"Wędrując sama, mogę więcej usłyszeć, dostrzec i pomóc... I to jest wielka wartość mojego wędrowania".
Czy wiedzieliście o tym, że Peruwiańczycy świętują Nowy Rok, dając sobie nawzajem żółte majtki, które mają przynieść szczęście i pomyślność finansową? Czy zdziwi was fakt, że w kolumbijskiej telewizji publicznej oraz w radiu codziennie rano i wieczorem odtwarzany jest hymn narodowy? A może trudno będzie wam uwierzyć, że w Kambodży nie obchodzi się urodzin, a wielu rodziców nie wie, w jakim dniu przyszły na świat ich dzieci? Dzięki tej książce dowiecie się wiele o świecie wokół was i także o samych sobie.
Katarzyna Kozłowska to globtroterka, która prowadzi bloga podróżniczego: www.goanywhere.to, a poprzez swoje samotne podróże udowadnia, że wiek nie przeszkadza w eksplorowaniu świata. Jest autorką kilku książek, a zawodowo jako trenerka i wykładowczyni uniwersytecka stara się motywować innych do zdrowego trybu życia.
Na rok przed rozpoczęciem szóstej dekady swojego życia, Katarzyna Kozłowska wyrusza w półroczną podróż po świecie. W swojej wędrówce przez cztery kontynenty i dwanaście krajów poznaje wielu ludzi i wiele mentalności. "Solo dookoła świata" to zapis jej przeżyć, składający się z kilkunastu rozdziałów, dokumentujących samotną podróż od Stanów Zjednoczonych po Wietnam i Indie.
Jakaż to inspirująca książka! Wspomnienia Katarzyny Kozłowskiej to publikacja, jaką warto sobie podczytywać w wolnej chwili, gdyż jej każdy rozdział przenosi czytelnika do innego zakątka naszego globu. Trzeba przy tym podkreślić, że słowem kluczem do zrozumienia idei powstania tego dzieła jest różnorodność, która objawia się zarówno w warstwie opisującej miejsca, jakie odwiedza autorka, jak i w płaszczyźnie emocjonalnej, pełniącej w fabule równorzędną rolę. Warto tę różnorodność podczas lektury dostrzec i mocniej się na niej skupić.
Katarzyna Kozłowska w swojej solo podróży odwiedziła wiele miejsc, które stara się przedstawić językiem turystyki i językiem emocji. To dobre połączenie, bo dzięki temu każdy z czytelników może czerpać z jej doświadczeń pełnymi garściami. Autorka w swojej książce zadaje także pytania dotyczące ludzkiej natury, oraz stara się pokazać czym różni się turysta od podróżnika. Finalnie dużo poświęca również temacie wolności i tego, czym jest i co daje jej samotne podróżowanie. To fascynująca płaszczyzna, która niewątpliwie może stanowić inspirację dla każdego z nas.
Podróż przez cztery kontynenty owocuje unikatową wiedzą, jaką Katarzyna Kozłowska serwuje w swojej książce w niezwykle przystępny sposób. Opisując ludzi i sytuacje, z jakimi przyszło jej się spotkać, wplata liczne ciekawostki, które zostają wypunktowane na końcu każdego rozdziału. Trzeba także dodać, że publikacja zawiera liczne kolorowe zdjęcia dokumentujące wyprawy autorki. A to element dodający autentyczności całej tej historii ukazującej podróżowanie nie tylko geograficzne, ale i podróżowanie do wnętrza siebie.
Katarzyna Kozłowska w Ekwadorze ratowała zagubionego konia, w Polinezji porzucone psy, a w Wietnamie piła kawę z jajkiem. Każde z tych doświadczeń wzbogaciło jej osobę i nadało życiu niepowtarzalnego smaku. "Solo dookoła świata" to książka, która również wzbogaca i to na wielu polach, dlatego warto wybrać się w tę literacką podróż, do której zaprasza autorka.
https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/
Katarzyna Kozłowska to polska podróżniczka i autorka książek, która udowadnia, że wiek nie musi być barierą w realizowaniu marzeń. Na rok przed sześćdziesiątymi urodzinami wyruszyła na samotną, półroczną wyprawę dookoła świata -- co pokazuje i opisuje w książce ,,Solo dookoła świata".
Jest to książka, która łączy w sobie zarówno reportaż podróżniczy, osobisty pamiętnik jak i inspirującą opowieść o przekraczaniu własnych ograniczeń. Wraz z autorką poznajemy Stany Zjednoczone, Amerykę Południową, Azję Południowo-Wschodnią -- to pokazuje bardzo zróżnicowaną trasę podróży, zarówno pod kątem przyrodniczym, jak i kulturowym.
Autorka pisze lekko, obrazowo, często z reporterską uważnością, w opisach poszczególnych miejsc widać ciekawość świata. Nie boi się też pokazać emocji, od ciekawości, przez strach, zwątpienie, aż po tęsknotę za bliskimi. Jednak cała otoczka, świat dookoła, tak ją fascynują, że kontynuuje przygodę. Kozłowska nie raz przekracza swoje granice, wychodzi ze strefy komfortu, brnie do przodu pełna ciekawości świata. Udowadnia, że na podróże nigdy nie jest za późno i że ograniczenia są tylko w naszej głowie. To nie są wczasy all exclusive. To ciężka robota, ciągłe kombinowanie gdzie teraz, sprawdzanie pogody i dostosowanie do niej kolejnych celów, brak pewności co czeka za kolejnym zakrętem, na kolejnym przystanku.
Podróż zaczyna w Stanach Zjednoczonych od zwiedzania Chicago. A potem już było tylko lepiej. Parki Narodowe, Ekwador, Kambodża, Tajlandia, Wietnam, amazońska dżungla. Autorka udowadnia, że te miejsca są bezpieczne i stoją przed nami otworem. Pokazuje, że chcieć to móc.
Jedyne zastrzeżenie, jakie mam do książki, to brak zdjęć przy kolejnych opisach, rozdziałach. Zdjęcia są, ale nie odnoszą się bezpośrednio do opisywanego miejsca, tylko są wtrącone w środek książki w dwóch miejscach. A wydaje mi się, że fajnie by było o czymś czytać i móc na to miejsce od razu ,,rzucić okiem".
Przy okazji czytania książki dowiedziałam się, że Katarzyna Kozłowska prowadzi bloga "goanywhere".
Polecam zarówno bloga jak i książkę "Solo dookoła świata" nie tylko osobom planującym takie wojaże dookoła świata, ale również wszystkim ciekawym pięknych miejsc i odważnych ludzi, bo Kozłowska niewątpliwie do takich należy.
Feluś denerwuje się przed pójściem do dentysty, jego mama nie lubi dużych wysokości, a Gucia nieprzyjemnie łaskocze w brzuszku na widok obcego misia. Wszyscy...
Zabawa i nauka w jednym! Kreatywny zeszyt dla najmłodszych, który ćwiczy gotowość do nauki pisania. Zeszyt zawiera rozgrzewkę rozwijającą motorykę małą...