Trzecia

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2017-07-05
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788324046287
Liczba stron: 400

Ocena: 4.4 (20 głosów)

Autorka "Idealnej", najlepiej sprzedającego się debiutu kryminalnego ostatnich lat, wraca z nową historią, która nie pozwoli ci zasnąć. Najpierw był błysk flesza – ktoś zrobił jej zdjęcie z ukrycia. Później usłyszała tajemniczy głos w mieszkaniu. Potem ktoś stał pod jej drzwiami. Nasłuchiwał. Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów. Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek. Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy. Tymczasem On wie już o niej wszystko. Ma listę. Eliza jest na niej trzecia.

Kup książkę Trzecia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Trzecia

Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2017-10-22, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 100 książek 2017,

Magda Stachula to autorka mieszkająca w Krakowie, która zadebiutowała powieścią "Idealna". Nie miałam okazji czytać tej książki, ale los podsunął mi kolejną... - "Trzecia" mocno zaintrygowała mnie opisem... Czy to kryminał (lub może thriller) pasujący do moich upodobań czytelniczych?


Główna bohaterka numer 1
Mam na imię Eliza. Jestem dwudziestosiedmioletnią psychoterapeutką z Krakowa. Prowadzę zajęcia indywidualne oraz grupowe, uwielbiam odreagowywać stres na basenie a moim zainteresowaniem cieszy się wszystko to, co rosyjskie. Miałam okazję spędzić kiedyś pół roku w Moskwie. Aktualnie jestem sama, niedawno zostawiłam zdrajcę w szufladzie z naklejką 'przeszłość'. Mam brata Daniela (który jest zawodowym hokeistą), kiepskie relacje z matką, koszmarne sny oraz przeświadczenie, że ktoś mnie śledzi... A może to historia sprzed lat nie daje mi spokoju?


Główna bohaterka numer 2
Dzień dobry Państwu, jestem dojrzałą właścicielką firmy z Warszawy a na imię mi Lilianna. Właśnie świętowałam drugą rocznicę... rozwodu. To ja byłam winna, bowiem zakochałam się młodszym mężczyźnie. Było nam ze sobą dobrze, aż do chwili, gdy on zaczął nagle wyjeżdżać, potajemnie wychodzić i spóźniać się... A potem... Nie potrafię o tym mówić... Od dwóch lat szaleję z rozpaczy! Sama nie wiem czy chciałabym zemścić się na nim, że mnie zostawił bez słowa czy też po prostu pragnę jego bliskości... Aż pewnego dnia los pomaga mi odwrócić codzienność.


Jest też ON.... 
Anton - młody, przystojny i przyciągający damskie spojrzenia muzyk. Gitarzysta dorabia w klubach, choć przecież nie jest w stanie utrzymać się tylko z tych pieniędzy... Co zatem ukrywa?


A kim jest człowiek, który dzięki współczesnym technologiom stworzył wyjątkową listę...?? Eliza jest na niej trzecia... Trzecia gdzie? Trzecia do czego?


Co tak naprawdę łączy tych bohaterów? Z pozoru nic...
W jaki sposób ich losy zostały splecione misternie utkanymi wydarzeniami? Moje pierwsze teorie prowadzą donikąd...


Magda Stachula bardzo powoli wprowadza czytelnika w świat głównych postaci tego - chciałam napisać - dramatu. Początkowo życie tej trójki biegnie dość spokojnie, choć oczywiście zaczynają pojawiać się zagadki, tajemnice i niedopowiedzenia. Z coraz wyższym poziomem adrenaliny zaczynamy śledzić kolejne wydarzenia, dostrzegamy błyski aparatu, szaleńcze ucieczki ulicami Krakowa, zastawiane pułapki. Współodczuwałam strach prześladowanej, ale jednocześnie zastanawiałam się, czy ja w takiej sytuacji byłabym równie naiwna i dała się podejść... Wszak dopiero co była śledzona!!! Dlaczego po kilkunastu dniach znajomości zamieszkała z facetem? Dlaczego pomimo wątpliwości i niepokoju parła w swych postanowieniach do przodu? Dlaczego tak długo ukrywała ważne i niepokojące sygnały napierające z każdej strony? Czy wszystko co się wokół niej działo, było dziełem jednej osoby? A może przypadku lub pomyłki? Zbyt wiele tych 'dlaczego'...


Każda strona tej książki niesie zagadki i niepokój, który odczuwają nie tylko bohaterowie. Kiedy zaczynamy poznawać ich tajemnice, świat wymyślony przez autorkę zaczyna nabierać zupełnie innych kolorów... Już nie jest czarno-biały a mieni się wszystkimi możliwymi barwami... tragedii... Wielokrotnie 'krzyczałam' podczas lektury słowo "nie" chcąc obronić bohatera przed krzywdą a siebie przed brutalną prawdą. Tak, dobrze to ujęłam - chodzi bowiem o fakty, które doprowadziły mnie na skraj urwiska, jeśli mogę tak określić stan szoku w jakim się znalazłam kiedy na jaw wyszło prawdziwe 'ja' bohaterki...

Były takie momenty, kiedy zachowanie Elizy ogromnie denerwowało. Czy to bohaterka na pewno jest pełnoletnia? Jej decyzje, zachowanie w pracy i w stosunku do innych osób nierzadko nie pokazywały że jest psychoterapeutką... Co ją omamiało?? A może to tajemnice krępowały jej osobowość w dorosły życiu?

Krótkie rozdziały tej książki sprawiają, że stron przy naszej lewej ręce przybywa bardzo szybko - czyta się naprawdę przyjemnie i emocjonująco. Nie do końca zamknięte zakończenie daje nadzieję, na poznanie dalszych losów Elizy, Lilianny i Antona.

"Trzecia" to powieść podzielona na trzy narracje, dzięki czemu poznajemy życie Elizy, Lilianny i Antona z ich własnej perspektywy. Poprowadzą nas przez nierzadko trudne dzieciństwo, osiągane sukcesy czy porażki, popełniane błędy, pracę i czas wolny. Tylko czy we wszystko możemy im tak po prostu uwierzyć? Czy każde słowo jest prawdą?
Zastraszona, zmanipulowana i oszukiwana Eliza, dominująca choć cierpiąca i pragnąca walczyć o 'swoje' Lilianna oraz noszący w sobie tajemnicę ciężkiego kalibru, uwodzicielski muzyk, któremu świat zawalił się już dwa razy - towarzystwo doborowe, prawda?

A na deser pewna internetowa aplikacja... Czy aby na pewno niosąca same pozytywy?


Podsumowując - "Trzecia" to bardzo dobra przedstawicielka gatunku 'z dreszczykiem', gdzie nie brak gangsterów, mylenia tropów, tajemnic oraz gry w podchody. Książka trzyma w napięciu, zaskakuje, nadaje sercu szybsze tempo pompowania krwi a z detektywistycznych zdolności jakie u siebie chcemy dostrzegać, robi sieczkę... Thriller psychologiczny doskonale wkręcający w swą historię nieopierzonego czytelnika co tylko dodaje lekturze smaku - polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - RudaRecenzuje
RudaRecenzuje
Przeczytane:,

Zdjęcia z ukrycia, wystawanie pod drzwiami, śledzenie. Eliza, psychoterapeutka, nigdy nie spodziewała się, że może to spotkać właśnie ją. Na dodatek nie wie, gdzie może szukać pomocy. Wszyscy wydają się skupieni na swoich sprawach. A może zwyczajnie jej nie ufają...

Magda Stachula kupiła mnie swoją pierwszą powieścią, którą wciąż ciepło wspominam. Nieco obawiałam się zetknięcia z kolejną książką jej autorstwa. Takie obawy zawsze towarzyszą mi po lekturze udanego debiutu. Czy autor utrzyma poziom, a może podniesie poprzeczkę? Czy fabuła powieści ponownie mnie ujmie i zapadnie w pamięć?

Tym, co szczególnie spodobało mi się w „Trzeciej”, jest pierwszoosobowa narracja prowadzona naprzemiennie przez głównych bohaterów. Każdy z nich opowiada o miłościach i tragediach, których doświadczył, powraca do przeszłości, wraca myślami to wydarzeń kształtujących go na taką, a nie inną osobę. Fakt, że opowiadają o sobie w ten sposób, pełnią rolę narratorów, sprawia, że ta historia bardziej do nas przemawia, zaczynamy odczuwać ją jako bardziej realistyczną i prawdopodobną.

Stachuli udało się bardzo dobrze wykreować sylwetki wszystkich bohaterów. Bez problemu poradziła sobie zarówno z kobietami, jak i męską postacią tej rozgrywki. Stworzone przez nią postacie są dopracowane, charyzmatyczne, mogą przypominać nas samych lub kojarzyć się z tymi, których znamy. Kolejne kartki powieści pozwalają nam wyrobić sobie o nich opinię, spojrzeć na nich łaskawszym okiem lub utwierdzić się w przekonaniu, że to ludzie, z jakimi nie chcielibyśmy mieć do czynienia. Pełnokrwistość bohaterów podparta została ich błędami, złymi wyborami i błędnymi decyzjami.

Podoba mi się, w jaki sposób autorka połączyła ze sobą poszczególne wątki. Przez długi czas zastanawiałam się, o co dokładnie chodzi w tej historii, na czym została ona oparta. Miałam wrażenie, że kojarzę ogólne fakty, potrzebowałam natomiast uzupełnić je o szczegóły. Brakowało mi drobiazgów sprawiających, że opowieść Stachuli stanie się pełna, kompletna i dopracowana. Te elementy pojawiają się z czasem. Autorka jednak nie podaje nam ich na tacy, na wszystkie musimy cierpliwie poczekać, często sami podedukować. A w międzyczasie oferuje nam zwroty akcji, wprowadza kolejne wątki, zmienia nasze postrzeganie pewnych spraw.

Dość mieszane uczucia mam jednak w kwestii przedstawienia tej historii. Odpowiada mi styl autorki. Pisze lekko, zgrabnie wprowadza nas w wydarzenia. Dobrze się bawi i bez wątpienia zna się na tym, co robi. Widać, że pisanie sprawia jej przyjemność, a tworzenie skomplikowanych historii nie stanowi większego kłopotu. Niemniej, moim zdaniem, za dużo jest w tej historii refleksji bohaterów, krążenia wokół tych samych wydarzeń, powtarzających się wątków i przepracowywania osobistych porażek. Momentami miałam chęć potrząsnąć bohaterkami i zmusić je, by zamiast siedzieć i myśleć, wzięły sprawy w swoje ręce, żeby zrobiły więcej, zagrały ostrzej. Wydaje mi się, że dzięki temu elementy charakterystyczne dla thrillera nieco się rozmyły.

Właściwie nie jestem pewna, czy określiłabym tę powieść thrillerem. Owszem, Stachula wprowadza kilka dramatycznych sytuacji, potrafi stopniować napięcie, momentami zaskakuje, a zakończenie może wywołać u czytelnika ciarki, ale czegoś mi zabrakło. Może problemem są zbyt wyostrzone wątki obyczajowe? Powracanie do przeszłości, żałowanie podjętych decyzji, elementy ubogacające, ale niekoniecznie potrzebne. Może czegoś brakuje, a może z kolei jest za dużo?

„Trzecia” to powieść dopracowana i przyzwoita. Nie zachwyciła mnie jednak tak, jak „Idealna”.

Link do opinii
Po dobrze przyjętym debiucie literackim, „Idealnej” Magda Stachula powraca z „Trzecią”. Być może zaklasyfikowanie i reklamowanie tej książki jako thriller psychologiczny jest krzywdzące. Miłośnicy tego gatunku z pewnością poczują się nieco rozczarowani, gdyż „Trzecia”, choć rzeczywiście posiada elementy dreszczowca, to jednak jest przede wszystkim powieścią psychologiczną.   W „Trzeciej” największą rolę grają emocje, miotanie się bohaterów z własnymi lękami, pragnieniami i obsesjami. Walka z powracającą jak najgorszy koszmar przeszłością i próba ustabilizowania teraźniejszości.   Psychoterapeutka Eliza układa sobie życie po zdradzie ukochanego. Spędza czas z bratem, rozmawia z przyjaciółką i dużo pracuje. Gdy osiąga jako taką stabilizację – budzi się w niej dziwne przeświadczenie, że jest obserwowana. Na każdym kroku kobieta czuje na sobie czyjś wzrok, a nawet słyszy głosy w swoim mieszkaniu. Nikt nie traktuje poważnie jej obaw, tłumacząc je przemęczeniem. Eliza szuka zapomnienia w romansie z przystojnym gitarzystą. Nie spodziewa się jednak, że to dopiero początek kłopotów.   Lilianna to kobieta sukcesu. Zawodowego, nie życiowego. Prywatnie bowiem zmaga się z konsekwencjami swojej decyzji sprzed dwóch lat. Odeszła od męża dla o dwanaście lat młodszego kochanka. Po jakimś czasie chłopak zniknął, pozostawiając uzależnioną od niego bohaterkę. Lila mimo wszystko usiłuje odnaleźć Maxima. Planuje zemstę.   Pierwszą tragedią w życiu Antona była śmierć matki. Drugą – wyrok śmierci wydany na niego przez członków petersburskiej bandy Fiodora. Swego czasu mężczyzna prowadził życie na krawędzi, z którego – jak czas pokazał – nie da się w pełni wyzwolić. Przeszłość jest nieodłączną częścią egzystencji i nie ma od niej ucieczki.   Jak można się spodziewać, trójka głównych bohaterów będzie miała swój wspólny mianownik. Dość szybko Stachula zdradza powiązania między nimi, ich plany względem pozostałych. Trzeba przyznać, że to ciekawe osobowości – każdy z nich ma jakieś grzeszki do ukrycia, wszyscy czegoś się obawiają i dążą do jasno określonych celów.   Wielką zaletą prozy Stachuli jest swobodny styl oraz mocne, wyraziste opisy, które dynamizują opowieść. Pisarka znakomicie potrafi budować napięcie, ale gorzej radzi sobie z utrzymaniem jego poziomu. Mam wrażenie, jakby autorka solidnie pracowała nad pewnymi elementami, a gdy już osiągnęła zadowalający efekt – porzucała dalsze starania. Tak jest m.in. z atmosferą niepokoju, z ukrywaniem niektórych szczegółów i stopniowym dawkowaniem informacji, z prawdopodobieństwem zdarzeń, z postaciami dalszoplanowymi.   Znakomicie zapowiadał się wątek prześladowania. Stachula naprawdę z wielkim wyczuciem budowała nastrój strachu, podsycała panikę Elizy, udzielającą się odbiorcy. Bohaterka mimo naprawdę silnego lęku potrafiła wykazać się sprytem – podjęła grę z dręczycielem. Zastawiane obopólnie pułapki, pojawiające się złowróżbne znaki potrafiły przez jakiś czas utrzymać atmosferę niepokoju na wysokim poziomie. Świetnym dodatkiem potęgującym to uczucie jest podsycanie ciekawości wszelkimi tajemnicami bohaterów. W prozie Stachuli często pojawia się motyw przybierania masek – postacie posługują się fałszywymi tożsamościami, udają kogoś, kim nie są, wcielają się w jakieś role, co również utrudnia szybkie rozwiązywanie tworzonych przez nich zagadek.   Podobnie jak w „Idealnej””, tutaj też bohaterowie realizują jakieś zamierzenia, powoli dążą do wyznaczonych celów. Anton od początku „zwierza się” czytelnikowi ze swoich zamiarów. Wiemy, że chce uwieść Elizę, zagadką pozostaje, dlaczego akurat ją, po co i jak to wpłynie na ich późniejsze życie. Można zadać też pytanie, jakim psychologiem jest Eliza, skoro – znając tajniki umysłu – nie tylko jak śliwka w kompot wpada w manipulacje Antona, ale i nurza się we własnych, negatywnych, emocjach i nie może sobie z nimi poradzić?   Stachula pokazuje tą historią złożoność człowieka oraz udowadnia, że każdy z nas ma także mroczną stronę, która może się ujawnić w najmniej spodziewanym momencie. Pierwsze skrzypce gra tu też przeszłość i pamięć – to one nakręcają bohaterów do działania. Pojawia się wiele ciekawostek ze świata psychologii (ale tylko na początku, potem nie ma już dla nich miejsca).   Obie książki krakowskiej autorki dotykają tematu wszechobecnego podglądania, braku anonimowości we współczesnym świecie. Stachula wyszukuje naprawdę ciekawe nowinki techniczne, o których nie wszyscy wiedzą. Łączy to, co nowe, z tym, co znajome, udowadnia, że nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji, jakie mogę przynieść choćby tak popularne portale społecznościowe czy nawet monitoringi. Wystarczy, by dostępne informacje trafiły do nieodpowiedniego człowieka.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2017-07-16, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Poznajcie trójkę bohaterów, którzy są jednocześnie narratorami tej powieści. Każdy z nich ma jakąś tajemnicę. Każdego z nich poznajemy tak zupełnie dopiero pod koniec powieści. Magda Stachula umiejętnie dawkuje wiedzę o Elizie, Liliannie i Antonie z kilku powodów. Dzięki temu zabiegowi fabuła jest zdecydowanie bardziej tajemnicza i interesująca. Czytelnik z rozdziału na rozdział obiecuje sobie, że przeczyta tylko jeszcze jeden, a ten następny okazuje się takim zwrotem akcji, że musi przeczytać kolejny. I tak połyka się „Trzecią” w jeden wieczór. Drugim powodem jest sama koncepcja powiązania bohaterów, która ujawnia się dopiero pod koniec powieści, podobnie jak w „Idealnej”.

Tytuł drugiej książki Magdy Stachuli – „Trzecia”, sugerował mi miłosny trójkąt, którego końcową ofiarą jest nieraz ta pierwsza, innym razem ta trzecia. Nigdy on. Tutaj się przyjemnie zaskoczyłam, bo nic nie jest tak proste, jak projekcje naszych umysłów. Skojarzenia przychodzą nam stereotypowe i Magda świetnie ten fakt wykorzystała, dając czytelnikowi zwrot fabularny, który, tak jak w „Idealnej” wywołuje niemałe przetasowanie perspektyw.

Całość recenzji na zukoteka.blox.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:2017-07-05, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
kochajacaksiazki.blogspot.com Pomimo tego, iż nie miałam okazji przeczytać debiutanckiej powieści pani Stachuli ,,Idealna", to jednak ten ogromny szum i zachwyt wokół tej pozycji sprawił, że nabrałam ogromnej ochoty na jakąś historię jej pióra. Świetna okazja na poznanie twórczości Magdy Stachuli, nadarzyła się, gdy dostałam propozycję zrecenzowania najnowszej książki tej autorki pt. ,,Trzecia"... Najpierw był błysk flesza - ktoś zrobił jej zdjęcie z ukrycia. Później usłyszała tajemniczy głos w mieszkaniu. Potem ktoś stał pod jej drzwiami. Nasłuchiwał. *** Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów. Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek. Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy. Tymczasem ON wie już o niej wszystko. Ma listę. Eliza jest na niej trzecia. ,,Sprawdzisz, czy drzwi są zamknięte". Ten oto napis zdobi dość mroczną okładkę najnowszego thrillera pani Magdy. Po takim opisie i takowej przestrodze zawartej na okładce tytułowej, spodziewałam się naprawdę przerażającego i tajemniczego thrillera. Początek był niezły. Nawet był jeden fragment, gdzie autentycznie się przestraszyłam. Potem jednak coś poszło nie tak. Cała fabuła jakoś tak ugrzęzła i nie mogła ruszyć dalej. Cała historia napisana jest w narracji pierwszoosobowej, przez trójkę głównych bohaterów: Elizę, Antona i Liliannę. Nie mam nic przeciwko opowiadaniu historii przez kilka osób, wręcz przeciwnie. Dzięki takiemu zabiegowi możemy poznać punkt widzenia każdego z bohaterów. Nie mniej jednak w przypadku tego thrillera nie uważam to za zbyt dobre posunięcie. Z każdą stroną odkrywałam kolejne sekrety i tajemnice, jakie skrywała ta trójka bohaterów. I jaki był tego rezultat? Brak jakiekolwiek zaskoczenia w finale. Samo zakończenie wywołało u mnie dość duży niedosyt. Ostateczny finał jest tak jakby urwany i w zasadzie to nie wiadomo, co się stało z tymi bohaterami. Osobiście dla mnie to zakończenie nie było do końca przemyślane, mam wrażenie jakby autorka zbyt się z nim pospieszyła. Poza tym, mnóstwo wątków nie wyjaśniono, co doprowadziło mnie po zakończonej lekturze do szewskiej pasji. Szczerze powiedziawszy, po przeczytaniu opisu z tyłu okładki, całą tą historię wyobrażałam sobie zupełnie inaczej. Może to z tego powodu wynika moje lekkie rozczarowanie. Zabrakło mi jednak jakiegoś dreszczyka emocji i odrobiny niebezpieczeństwa. Owszem, pod koniec historii coś tam się dzieje, ale jednak przez większość książki, fabuła ciągnie się niemiłosiernie wolno. Mimo iż bardzo dobrze napisana, to jednak powiedziałabym, że trochę nieprzemyślana. Nie zapominajmy, że to thriller. Psychologiczny, ale jednak thriller. To do czegoś jednak zobowiązuje. Dużym plusem jest zdecydowanie wątek psychologiczny. Autorka świetnie potrafiła wejść w umysły swoich bohaterów i w ciekawy sposób przelać ich myśli na papier. Styl pisania autorki także jest bardzo dobry. To dzięki niemu (mimo trochę nudnej fabule) całą historię ,,pochłonęłam" w dość krótkim czasie. Podsumowując, ,,Trzecia" wypadła całkiem nieźle. Nie mniej jednak, żeby wyrobić sobie jakąś opinię na temat twórczości naszej rodzimej autorki, będę musiała sięgnąć po inne jej pozycje. Mam nadzieję, że autorka jeszcze mnie zaskoczy (pozytywnie, oczywiście).
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bialy_Notes
Bialy_Notes
Przeczytane:2017-07-05, Ocena: 4, Przeczytałam,
Debiutująca w 2016 roku Magda Stachula migiem zdobyła szczyty list bestsellerów. Napisana w modnym obecnie gatunku "Idealna” podbiła serca tysięcy czytelników i pokazała, że Polska może stać nie tylko dobrym kryminałem, ale również świetnym thrillerem psychologicznym. Nazwisko pisarki stało się już niemal marką samą w sobie, nic więc dziwnego, że najnowsza powieść pani Stachuli budzi poruszenie wśród moli książkowych. „Trzecia”, bo taki tytuł nosi kolejna książka autorstwa pani Magdy, informuje nas na okładce, że po lekturze upewnimy się, czy drzwi do mieszkania są zamknięte. Powieść przeczytałam. Czy sprawdziłam drzwi? Tak, jak co wieczór. Treść książki nie miała na to większego wpływu. Psychoterapeutka Eliza na co dzień pomaga ludziom walczyć z wewnętrznymi demonami i pokazuje im, jak ułożyć swoje życie. Sama zmaga się jednak z wieloma problemami – zdradzona przez ukochanego mężczyznę i nie do końca wolna od wpływu matki, Eliza powoli przestaje wierzyć, że jeszcze kiedyś odnajdzie szczęście. Wszystko zmienia się w dniu, gdy kobieta poznaje Borysa. Przystojny, atrakcyjny Rosjanin o polskich korzeniach przypomina Elizie o miłości i przywraca jej poczucie własnej wartości. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie obraźliwa kartka w skrzynce na listy. Gdyby nie tajemniczy bukiet tulipanów. Gdyby nie samochód, który Eliza coraz częściej dostrzega w pobliżu. Ktoś obserwuje kobietę, ktoś ją dręczy i prześladuje. Czego od niej chce? Czy może wyrządzić jej krzywdę? Magda Stachula udowodniła już, że posiada mistrzowską zdolność wchodzenia w głowy swoich bohaterów, że świetnie rozumie ich odczucia i emocje oraz potrafi doskonale przekazać je czytelnikowi. Dużą rolę odgrywa tu stosowanie (znanej z „Idealnej”) wieloosobowej narracji, która występuje również w najnowszej powieści pisarki. Chcąc porównać obydwa tytuły odnajdziemy zresztą więcej podobieństw. Nieradząca sobie z życiem kobieta jako główna bohaterka, motyw podglądania, pragnienie zemsty, wplatanie w fabułę nowinek technicznych. Konstrukcje powieści pani Stachuli są bardzo zbieżne i choć niektórzy mogą to postrzegać jako wadę, to metody autorki działają. Krótkie, dynamiczne rozdziały i szerokie spojrzenie na psychikę bohaterów ponownie zaowocowały wciągającym tytułem. Dodatkowo w piórze pani Stachuli widać progres, widać, że to nie jest już debiutująca pisarka. Pod kątem warsztatu „Trzecia” wypada znacznie lepiej niż pierwsza powieść pani Magdy, jednak w książkach występuje pewna różnica, która w moim odczuciu stawia „Idealną” na wyższej pozycji niż jej następczynię. O ile „Idealna” zaskakiwała co krok, na bieżąco, tak „Trzecia” początkowo intryguje, aby przez następne kilkadziesiąt stron nużyć swoją przewidywalnością. Czytelnik sporo wie, wielu rzeczy się domyśla i tylko drobne, niewyjaśnione jeszcze aspekty całej zagadki jako tako przyciągają jego uwagę. Rozczarowało mnie to, zawiodło. Przecież piętrzące się sukcesywnie niejasności są czymś, co eliminuje nudę z lektury. W „Idealnej” pytania wyskakiwały co chwila, w „Trzeciej” od pewnego momentu ich zabrakło. I nagle wielka zmiana. Nagle nastąpiła seria strzałów. Bang – zwrot akcji. Bang – twist. Bang – fabuła obraca się o 180 stopni. Akcja nabiera tempa, oczy w szaleńczo pędzą przez kolejne rozdziały, wyjaśnienie jest coraz bliżej, jest tuż za rogiem, oto ono!… No i klops. Okazuje się, że część twistów była nimi tylko na pozór, część spokojnie dało się wydedukować, a reszta jest bardzo mało realna. I nie mam tu na myśli pewnej nowatorskiej aplikacji, która odgrywa ogromną rolę w powieści (aplikacja zresztą naprawdę istnieje), tylko przeszłość i przyszłość, którą pani Stachula wykreowała dla swoich bohaterów. Nie kupuję tego, nie składa mi się to w logiczną całość. To nie jest intrygujące i całkowicie zaskakujące rozwiązanie, na które liczyłam. Może i dobrze się o tym czyta, ale to bardziej materiał na film sensacyjny niż thriller psychologiczny. Tak, biorąc pod uwagę stereotypowe potraktowanie Rosjan, sensacja to doskonały gatunek. Cóż, nie było idealnie przy „Idealnej”, nie jest też przy „Trzeciej”. Nie zrozumcie mnie źle – najnowsza książka Magdy Stachuli to tytuł dobry, ciekawy, napisany lekko i bardzo przystępnie. Taki, który dobrze się czyta i który gwarantuje godziwą rozrywkę. Brakuje mi w nim jednak efektu „wow”, brakuje mi tego czegoś. Brakuje mi elementu, który sprawił, że bez wahania posłuchałam hasła z okładki pierwszej książki pani Magdy i nie zapomniałam o tej pisarce. Teraz też nie zapomnę. Będę pamiętać i mieć nadzieję, że kolejna powieść Magdy Stachuli zrekompensuje wszystkie braki poprzednich tytułów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kasiatuszek
kasiatuszek
Przeczytane:2017-07-04, Ocena: 4, Przeczytałam,
Życie Elizy Orlickiej nie było usłane różami. Przeszłość zdecydowanie wpłynęła na jej dalsze życie oraz późniejsze dokonywane wybory. Kobieta jest psychoterapeutką, została nią między innymi dlatego, aby móc samej poradzić sobie z traumatycznymi wspomnieniami, które niestety często ją nawiedzają. A jakby było mało, niedawno przyłapała swego ukochanego na zdradzie z koleżanką z pracy. Mnóstwo czasu zajęło jej uporanie się z bolesnym incydentem i dojście do w miarę "normalnego" stanu. Wynajęła kawalerkę w Krakowie, mieszka w niej sama, jedynie brat ją czasem odwiedza. Prowadzi gabinet, a w nim terapie grupowe, wizyty prywatne, a także spotkania z ofiarami przemocy domowej. Po pracy wraca do pustego domu i spędza samotne wieczory. Pewnego dnia orientuje się, że chyba ktoś ją śledzi. W drodze powrotnej ze sklepu, człowiek w kapturze robi jej zdjęcie. Popołudniu dostrzega ciemny samochód wolno poruszający się za nią aż do samego domu. W mieszkaniu słyszy dziwne i tajemnicze, a chwilami niepokojące głosy. A potem dociera do niej dźwięk domofonu, ktoś staje pod jej drzwiami i nasłuchuje... Eliza jest przerażona, zaczyna zastawiać pułapki. Informuje brata o ostatnich wydarzeniach, ale on jej nie wierzy. Kobieta próbuje zatem sama dociec, kto i dlaczego ją nęka, analizuje zachowania swoich pacjentów, coraz częściej myśli też o przeszłości. Może to zemsta... Za tamto... Eliza pragnie za wszelką cenę dowiedzieć się, czego ten ktoś od niej tak naprawdę chce. Nie zdaje sobie tylko sprawy z tego, że widnieje na pewnej liście, na której jest trzecia... Historia opowiedziana jest w narracji pierwszoosobowej, z perspektywy trzech osób: Elizy, Lilianny i Antona. Każda z postaci dzieli się swoimi myślami, refleksjami, wewnętrznymi rozterkami, obawami, lękami, targającymi nią emocjami, pragnieniami, marzeniami, a także tajemnicami. Każda z nich boryka się z przeszłością, od której stara się uciec, ale okazuje się, że to nie jest takie proste. Nie można bowiem wymazać pewnych osób, zdarzeń, zaznanych przeżyć, a przede wszystkim nie ma jakiegokolwiek sposobu na wyzbycie się pewnych uczuć. Przeszłość ma to do siebie, że lubi powracać w najmniej spodziewanych momentach. Nie daje o sobie zapomnieć, nęka, rani, niszczy, a nawet emocjonalnie zabija. Wpływa na tok myślenia, na postępowanie, podejmowane decyzje, poczynane kroki. Uderza ze zdwojoną siłą. Dopada i trzyma mocno swymi mackami. Nie odpuszcza. Bohaterowie niejednokrotnie podejmują się walki z nią, ale niestety znajdują się na straconych pozycjach. Nie poddają się jednak, mimo iż są już na skraju wyczerpania. Skupiają się na sobie, swoich potrzebach, koncentrują się na działaniach, opracowują plan. Przygotowują się do ostatecznej bitwy, ale czy ją wygrają? Czy osiągną zamierzony cel? Czy zdobędą to, na co tak długo czekali? Eliza to terapeutka, prowadząca niby normalne i spokojne życie. Jest osobą skrytą, zamkniętą w sobie, podejrzliwą, nieufną, samotną. Każdego dnia zagłębia się w umysły swoich pacjentów, próbuje je uleczyć. Ale też ocenia ich postępowanie, krytykuje, a rzadko okazuje współczucie. Niestety nie potrafi poradzić sobie z samą sobą i uporać się z dramatyczną w skutkach przeszłością. Liczyła się wówczas z konsekwencjami, ale na szczęście dla niej, póki co, ją ominęły. Przekonana jest zatem, że skrywana przez nią od wielu lat tajemnica nigdy nie ujrzy światła dziennego. Ale czy na pewno? Lilianna to bizneswoman, prezes dobrze prosperującej firmy, rozwódka. Jest kobietą pewną siebie, atrakcyjną, znająca swoją wartość, wymagającą, zdecydowaną, ale nieszczęśliwie zakochaną. On był przystojny, młodszy, czuły, delikatny. Tamtego dnia jednak kazała mu opuścić dom i nigdy nie wracać. Wyszedł i nie powrócił. Ona tęskni za jego zapachem, dotykiem. Nie zapomniała o nim, nigdy nie wymaże go z pamięci. Postanawia go odnaleźć, naprawić błąd, przeprosić i wybaczyć. Do czego zdolna jest kobieta, która kocha? Anton to Rosjanin z polskimi korzeniami, gitarzysta. Ciągle ucieka, ukrywa się przed złymi ludźmi pragnącymi zemsty. Życie go bardzo doświadczyło i w pewien sposób ukształtowało. To przystojny, silny, dobrze zbudowany, wrażliwy, ale przede wszystkim niezwykle tajemniczy mężczyzna. Co ukrywa? Trzy osoby. Trzy historie. Trzy tajemnice. Trzy obsesje. Jeden element wspólny. "Trzecia" to powieść wielowątkowa, łącząca warstwę obyczajową i aspekty psychologiczne, które bez wątpienia stanowią jej atut oraz motyw kryminalny, który moim zdaniem wypadł zdecydowanie słabiej. Fabuła jest zapisem myśli, uczuć, przeżyć i planów głównych bohaterów. Powoli poznajemy prawdziwą naturę każdej z postaci, ich przeszłość i tajemnice. Ujawniane są stopniowo poszczególne elementy układanki, które starałam się do siebie dopasować i stworzyć sensowny obraz całości. Z wnikliwością, zaangażowaniem oraz zaciekawieniem śledziłam zatem ich losy, próbując rozwikłać wszystkie zagadki, ale niestety nie udało mi się przewidzieć rozwiązań kilku z nich. Przyznaję, że na jedno zapewne nigdy bym nie wpadła. Może nie skupiłam się za bardzo akurat na tej kwestii? Nie wiem. Z pewnością przedstawiona historia mnie wciągnęła i mogłabym ją pochłonąć za jednym razem, bowiem jest to książka, od której nie można się oderwać. Jednak musiałam rozłożyć sobie jej lekturę, gdyż moje oczy odmówiły mi posłuszeństwa, a czytam zazwyczaj wieczorami. Opowieść mnie nie zaskoczyła, ale poniekąd zszokowała, choć w tych czasach chyba już nic nie powinno dziwić. To, co siedzi w umysłach wielu ludzi jest po prostu porażające i niewyobrażalne. Powieść ta stanowi dobre studium meandrów ludzkiej psychiki. Autorka z niezwykłą dbałością i dokładnością stworzyła wyraziste portrety psychologiczne bohaterów, a ponadto perfekcyjnie poprowadziła część obyczajową. Natomiast zabrakło mi w owym thrillerze thrillera. Gatunek ten zawsze kojarzył mi się przeszywającym lękiem, odczuwalnym strachem i swego rodzaju wszechogarniającym napięciem. Niestety w przypadku tejże powieści niczego takiego nie doświadczyłam, a szkoda. Powieść napisana jest lekkim i zrozumiałym językiem. Czyta się ją bardzo szybko, zarówno za sprawą przystępnej czcionki, jak i krótkich, bo raptem kilkustronicowych rozdziałów. Ale niepozbawiona jest też pewnego mankamentu, a mianowicie zawiera wiele nużących, wywołujących zniecierpliwienie i zbędnych fragmentów. To skłoniło mnie do zastanowienia się, czy przypadkiem to nie był celowy zabieg? Możliwe, że zadaniem tychże skrawków tekstu było specjalne wydłużanie czasu oczekiwania na ostateczne wyjaśnienie wszystkich wątków. Co nie zmienia faktu, że wielokrotnie miałam ochotę zwyczajnie owe pominąć. W "Trzeciej" poruszane są bardzo ważne, a zarazem aktualne zagadnienia. Traktuje ona bowiem o nieradzeniu sobie z brakiem akceptacji, wymierzaniu sprawiedliwości na własną rękę, cichym wołaniu o pomoc, zmaganiu się ze śmiercią najbliższej osoby, odrzuceniu, samotności, pragnieniu bycia kochanym i potrzebnym, o życiu w ciągłej niepewności, uciekaniu przed przeszłością oraz obawach związanych z przyszłością, próbach uwolnienia się ze szponów obłędu, przeogromnej tęsknocie przenikającej całe ciało, godzeniu się z losem, wyznaczaniu konkretnych celów i ich realizacji, dążeniu do osiągnięcia spokoju i spełnienia, a także o obsesyjnej miłości i walce ze swymi słabościami, a głównie z samym sobą. Powieść kładzie również nacisk na tę drugą nieobliczalną i niebezpieczną rolę mediów społecznościowych, tym samym uświadamiając, że mogą one nie tylko pozbawiać nas prywatności, ale nawet stanowić zagrożenie dla naszego życia. Podsumowując, "Trzecia" jest na pewno dobrą, budzącą emocje i zmuszającą do refleksji powieścią, wyróżniającą się doskonałą kreacją bohaterów, intrygującą fabułą i lekkim stylem. Aczkolwiek ograbiona z co poniektórych elementów będących wyznacznikami bardzo dobrego thrillera, sprawia, że nie jest ona - przynajmniej w moim odczuciu - najlepszą pozycją przypisaną właśnie tejże kategorii. Odnosząc się do blurba na okładce, muszę stwierdzić, że po pierwsze ujęta w "Trzeciej" historia nie skłoniła mnie do częstszego, niż zazwyczaj, sprawdzania, czy drzwi są zamknięte. A po drugie przyznaję, że po lekturze wspomnianej książki nie miałam problemów z oddaniem się w objęcia Morfeusza. Co więcej, bardzo przyjemnie i smacznie mi się spało. Książkę polecam, choć sądzę, że miłośnicy i znawcy thrillerów mogą nie być tą pozycją w pełni usatysfakcjonowani.
Link do opinii
Avatar użytkownika - EratoCzyta
EratoCzyta
Przeczytane:2017-06-21, Ocena: 4, Przeczytałam, Moja półka, Przeczytane, Przeczytane 2017,
Prawie rok temu miałam okazję czytać ,,Idealną", czyli debiut Magdy Stachuli i przyznam Wam, że miło mnie zaskoczyła ta książka, mimo że dopatrzyłam się w niej kilku wad. Kiedy pojawiła się możliwość przeczytania przedpremierowo kolejnej książki tej autorki bez wahania postanowiłam z niej skorzystać i sprawdzić jak tym razem poradziła sobie pani Magda z thrillerem psychologicznym. ,,Trzecia" to opowieść o Elizie Orlickiej, psychoterapeutce mieszkającej w Krakowie i próbującej pozbierać się po zdradzie męża. Kobieta jest zazwyczaj nieufna do ludzi i na domiar złego od jakiegoś czasu ma wrażenie, że ktoś ją śledzi oraz robi jej zdjęcia z ukrycia. Największy koszmar rozpoczyna się gdy Eliza zaczyna słyszeć kobiecy głos w swoim mieszkaniu, a nikt nie chce uwierzyć w jej słowa i bagatelizują jej obawy. Poznajemy również tajemniczego i przystojnego Antona, który skrywa ciekawą przeszłość. Drogi Elizy i mężczyzny krzyżują się. Pytanie czy jest to szczęśliwy zbieg okoliczności czy działanie z premedytacją? Jakie ma w tej historii znaczenie postać Lilianny, bogatej, przedsiębiorczej kobiety z Warszawy? Muszę przyznać, że zauważyłam bardzo dużo podobnych elementów jeśli chodzi o obie książki autorki. Zarówno w ,,Idealnej" jak i w "Trzeciej" poznajemy całą historię oczami kilku głównych postaci. W tym wypadku jest to Eliza, Anton i Lilianna. Sprawia to, że wydarzenia zostają nam przedstawione szczegółowo i mamy również okazję poznać dobrze bohaterów - ich charaktery, punkt widzenia, intencje oraz plany. Kolejna wspólna cecha książek to bardzo krótkie rozdziały, dzięki którym autorka umiejętnie buduje napięcie w książce i lawiruje między emocjami bohaterów. Dodatkowo dzięki temu książkę czyta się naprawdę szybko i ciężko odłożyć ją na bok ponieważ wciąż chce się przeczytać jeszcze jeden rozdział. Jeśli chodzi o same postacie to według mnie zostały one bardzo dobrze skonstruowane. Na początku, co prawda, Eliza irytowała mnie, lecz moje podejrzenia co do jej osoby okazały się trafne i po przeczytaniu całości oraz analizie jej zachowania całkowicie zmieniłam swoje nastawienie co do jej osoby. Uważam również, że każda z postaci w jakimś stopniu (mniejszym lub większym) została ,,obdarowana" przez autorkę jakąś obsesją, problemem natury psychicznej co również sprawiło, że lektura stała się ciekawsza, szczególnie, że zostało to połączone z możliwością poznania ich przeszłości i skrywanych tajemnic. Wśród całej treści kryje się również bardzo aktualny i mimo wszystko przerażający temat, o którym mam wrażenie, wiele ludzi zapomina lub nie zdaje sobie z tego sprawy. Niebezpieczeństwo jakie niesie za sobą korzystanie z mediów społecznościowych i ujawnianie w nich swoich danych oraz dzielenie się swoim życiem z obcymi osobami. Jest to wbrew pozorom duże zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa. Podsumowując. ,,Trzecia" z całą pewnością trzyma w napięciu i jest lepszą książką niż debiut autorki, lecz świadczy to o rozwoju pani Magdy i dzięki temu już nie mogę się doczekać kolejnej pozycji, która wyjdzie spod jej pióra. Na koniec taka mała dygresja do wydawnictwa. Ktoś już przede mną zwrócił na to uwagę, ale chciałabym się do tego odnieść. Podpisywanie nazwiska pani Magdy Stachuli jako ,,mistrzyni thrillera psychologicznego" myślę, że jest nad wyrost, szczególnie, że tytuł ten został nadany już po jednej książce. Rozumiem, że reklama i marketing kierują się swoimi prawami, ale mnie osobiście takie chwyty bardziej zniechęcają niż kuszą.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Jedrulek
Jedrulek
Przeczytane:2017-06-27, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2017,
Nowa powieść Magdy Stachuli pojawiła się u mnie w idealnym momencie. Miałam swego rodzaju przesyt literaturą obyczajową i zatęskniłam za czymś mocniejszym. Tym samym wzrosły moje oczekiwania względem tej książki, a jako iż nie jest to już debiut autorski, poprzeczka jeszcze bardziej poszybowała w górę. Nie chcę odnosić się tutaj zbytnio odnosić się i porównywać ,,Trzeciej' do ,,Idealnej" (RECENZJA). Jednak nieuniknione jest pytanie, które wielu ciśnie się na usta: która powieść lepsza? Od samego początku odnajdziemy kilka podobieństw. Choćby motyw podglądactwa i strukturę powieści - narracja wieloosobowa: Eliza, Lilianna i Anton. Dzięki niej poznajemy myśli, historie życiowe, motywy działania każdego z nich. Zaglądamy w ich głowy, towarzyszymy im niemal na każdym kroku. Każdy z bohaterów personalnie zdaje nam bezpośrednio relację z swych aktualnych poczynań. Filarem powieści zdaje się być Eliza. Młoda psychoterapeutka, znajdująca się aktualnie na rozdrożu. Zdradzona przez męża popada w sidła samotności. ,,Spragniona nowego związku, żądna miłości i erotycznych doznań. Z pozoru pewna siebie, tak naprawdę uzależnia swoje szczęście od innych". Przeszłość naznaczyła ją lękiem, strachem, zaburzeniami, dla których jej aktualne odosobnienie staje się idealną pożywką. Przekornie zamiast skorzystać z terapii u doświadczonego psychologa, postanawia wyleczyć się sama. Niestety z marnym skutkiem. Z podobnym rezultatem angażuje się również w problemy swoich pacjentów... Dodatkowo, od jakiegoś czasu czuje się śledzona. Jej poczucie osaczenia osiąga tak monstrualne rozmiary, iż zaczyna popadać w obsesję. Sama nie do końca ufa sobie, czy rzeczywiście ktoś za nią chodzi, prześladuje czy to początki psychozy? Jej obłęd pogłębia skrywana głęboko w sercu tajemnica, upośledzająca jej wewnętrzny spokój i obezwładniająca poczucie bezpieczeństwa. Przypadkowo (wydawałoby się) spotkany Rosjanin - Borys (vel Anton) - zdaje się być dla niej wybawieniem, oddechem uwalniającym wewnętrzny ból. Zafascynowana mężczyzną, jego urodą, powierzchownością, krajem jego pochodzenia popada w uzależnienie jego osobą. Mężczyzna zdaje się jednak nie kochać tak bardzo jak ona, wydaje się, iż skrywa jakąś tajemnicę, nie dopuszczając do niej Elizy, co potęguje jej strach przed ponownym opuszczeniem. I wreszcie Lilianna, piękna bizneswoman, kobieta w średnim wieku, rozwódka, szukająca zapomnienia w ramionach 12 lat młodszego kochanka. Niestety, wystarczyła jedna ostra wymiana zdań, by ten spakował się i zniknął bez śladu. Niepocieszona, zakochana na zabój kobieta nie zamierza jednak odpuścić i wytrwale poszukuje zaginionego ukochanego... Losy tej trójki, jak to zwykle w powieściach, w których narratorem jest wiele osób, zazębiają się i oddziaływają na siebie, prowadząc do zaskakujących sytuacji, mocnych zwrotów akcji i finału, który gdyby tylko autorka chciała i miała pomysł na dalsze losy bohaterów, można by dalej pociągnąć w kolejnej części. ,,Trzecia" jest thrillerem psychologicznym z wątkiem sensacyjnym oraz kryminalnym. Nie brakuje tu więc zbrodni, gangsterki czy motywu obsesji, psychoz, lęków. I tak jak w ,,Idealnej" czułam lekki przesyt mnogością chorób wpisanych w życiorysy bohaterów, tak tutaj autorka dawkuje nam ilość tych zaburzeń. Powieść czyta się z zapartym tchem, od samego początku narasta napięcie nie pozwalające oderwać się od tej historii. Co ciekawe, autorka wplata w fabułę nowinki techniczne tj. aplikacja vKontakte czy Findface. Jako że jestem pod tym kątem lekko do tyłu, początkowo myślałam, iż to literacka fikcja. Nic bardziej mylnego. Ta apka istnieje i jest przerażająca ,,Trzecia" to powieść o samotności, pragnieniu miłości, poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji u boku ukochanej osoby. ,,Tak, chciałabym mieć faceta. Kogoś, przy kim czułabym się swobodnie, kto by mnie rozumiał, doceniał, z kim mogłabym być naprawdę sobą". Każdy z bohaterów ucieka przed przeszłością, której oddech nieustannie czuje jednak na plecach. Po lekturze tej historii nasunął mi się jeden prosty i oczywisty, powszechnie znany wniosek. Otóż jak wszyscy dobrze wiemy: KARMA WRACA. Odpowiadając jeszcze na postawione już pytanie: która powieść lepsza? Dla mnie, mimo tego, iż nie mamy tak gwałtownych zwrotów akcji i zagmatwania fabuły jak w poprzedniej książce autorki - zdecydowanie ,,Trzecia". Nie mogłam się oderwać. https://miloscdoczytania.wordpress.com/2017/06/27/trzecia-magda-stachula-recenzja-przedpremierowa/
Link do opinii
Avatar użytkownika - Puchatka
Puchatka
Przeczytane:2017-06-21, Ocena: 5, Przeczytałam,
Eliza wiedzie w miarę normalne, pozornie ustabilizowane życie zbudowane na mrocznej przeszłości, która - chociaż stara się ze wszystkich sił zepchnąć ją do podziemi - wciąż uparcie daje o sobie znać. Jakby tego było mało, z dnia na dzień traci grunt pod nogami. Zaczyna się od przeczucia, ale szybko dochodzi do wniosku, że ktoś ją śledzi... Ziarnko niepewności zostało zasiane, a machiny raz wprawionej w ruch, nie sposób zatrzymać. Czy Eliza wymyśliła sobie prześladowcę, czy może faktycznie ktoś wpisał ją na swoją listę? Anton porzuca wszystko, co kocha, by uciec przed wyrokiem - zadarł nie z tymi, co trzeba, a jedynym sposobem na uratowanie własnego tyłka jest ucieczka. Jak myślicie, czy uda mu się uciec przed teraźniejszością i zacząć nowe życie w bezpiecznym miejscu? A może przeszłość go dogoni? A może to ja zasieję tym razem ziarnko niepewności, kiedy zdradzę Wam, że Anton każdego dnia walczy z czym więcej? Lilianna wciąż od nowa przeżywa koszmar, który sama sobie zgotowała. Była szczęśliwa, ale jej zakochanie nie przetrwało ważnej próby. Kochanka pogoniła, słuch po nim zaginął, ale w sercu wciąż jątrzy się głęboka rana, a myśli wypełnia smutek - dziś wie, że postąpiła niemądrze. Czy odzyska miłość swego życia? Trzy osoby, z kompletnie odrębnych światów - młoda psychoterapeutka, rosyjski gitarzysta i dojrzała właścicielka dużej firmy - a jednak coś je łączy. Długo będziemy poznawać ich tajemnice i niemal do samego końca nie będzie dla nas jasne, dlaczego ich drogi się przecięły i co z tego wyniknie. Będziecie mieli okazję obserwować narodziny obłędu. Zobaczycie, do czego zdolna jest zastraszona kobieta, jakiego tempa nabiera machina raz puszczona w ruch. Przyjrzycie się też przekraczaniu grac: własnej wytrzymałości, moralności oraz fascynacji powiązanej z obsesją. Wejdziecie w zawiłe układy koleżeńskie i jeszcze bardziej popieprzone związki partnerskie oraz relacje rodzinne. A to i tak nie wszystko, ponieważ najchętniej rozgościcie się w umysłach bohaterów. Zawsze cieszy mnie, kiedy autorzy rozrabiają, choć oczywiście w ciągu dnia, który za szybko następuje po nieprzespanej nocy, mam im to za złe. Podobnie jest z myleniem tropów. Uwielbiam ten moment, kiedy jestem przekonana, że już wszystko wiem, że przejrzałam bohaterów, a chwilę później okazuje się, że nie miałam racji. 1:0 dla autora. Taka niepewność i chwilowe trwanie w błędzie sprawiają mi wiele radości, a zabawa zaczyna się dopiero wtedy, gdy nic nie jest oczywiste. W "Trzeciej" początkowo nic się nie klei. Jaka lista? Czemu trzecia? Jakie to wszystko ma znaczenie? Im głębiej wchodzimy w tę historię, tym więcej widzimy zależności, a wszystko zaczyna się układać w zgrabną całość - kolejne elementy się zazębiają, robi się duszno i ciasno, nawarstwiają się problemy, a sceny, które wydawały nam się błahe, nabierają (w świetle kolejnych odkryć) ogromnego znaczenia. Nagle wszystko jest jasne, a my dochodzimy do wniosku, że potencjał nie został zmarnowany. Wszystkie elementy wskakują na swoje miejsce, nawet te przez nas przeoczone. Nie powiem, że trafiłam na mrożące krew w żyłach nagłe zwrot akcji - to nie tak. Porównałabym to raczej do powolnego wciągania przez grząskie bagno. Na dynamikę tej opowieść można czasem ponarzekać. Niektóre sceny mogłyby się tu nie pojawić, część nie ucierpiałaby przy drobnym cięciu, ale wydaje mi się, że taki już urok też historii, a całość tak poprowadzona, daje nam szansę na zbliżenie się do bohaterów na tyle, na ile to możliwe. To właśnie warstwa psychologiczna Trzeciej króluje w tej historii, to ona dostarcza nam porządnych emocji. Autorka oddała głos swoim bohaterom. Jest ich troje: Eliza, Lilianna i Anton. Najbardziej zaintrygowała mnie ta pierwsza, z zafascynowaniem śledziłam każdy jej ruch i pod sąd poddawałam wszystkie jej podejrzenia. Mogłam wejść w sytuację osoby zastraszonej, której umysł pracuje na najwyższych obrotach i to było porażające doświadczenie. Obserwowanie narodzin obłędu, dociekanie, rozważanie, a przy tym poczucie wewnętrznego niepokoju wynikającego z jednej wielkiej niewiadomej, która wyjaśnia się dopiero za jednym z licznych zakrętów, to jest to! Nie bez znaczenia pozostają też myśli Antona, który jest tajemniczym, trochę mrocznym, ale takim dziwnie pociągającym bohaterem. Czytamy i chcemy więcej! Mężczyzna początkowo broni swojej prywatności, ale kiedy wytoczy w końcu ciężkie działo, cóż... dochodzimy do wniosku, że nasz świat jest mocno popaprany. Chyba największy sekret stanowiła dla mnie postać Lilianny, która zwraca się bezpośrednio do dawnego kochanka, a jej działania umotywowane są potrzebą odzyskania dawnej miłości. Nie wiem, czy to źle (chciałby się jak najdłużej pozostać przy tej historii), czy dobrze (można dostać kociokwiku, kiedy kolejny raz trafia się w ślepy zaułek), ale książkę pochłania się błyskawicznie. Rozdziały są krótkie, spójne, a przejście do następnego odbywa się płynnie i bez zgrzytów. Moi Drodzy, tu nic nie jest ani proste, ani oczywiste. Przeplatające się wątki, rzucone gdzieś mimochodem informacje i natłok emocji to gra, którą podejmiecie, choć zapewne dacie się pokonać. "Trzecia" to dobry thriller psychologiczny (nie mylić z kryminałem!), który wciąga już od pierwszych stron. Poznajemy myśli bohaterów, chcemy więcej. Poznajemy kolejną tajemnicę i wiemy, że gdzieś tam w treści znajdziemy rozwiązanie, ale mimo tego tworzymy swój własny scenariusz. Mnie się podobało.
Link do opinii

Doskonały triller psychologiczny napisany z pasją .Młode małżeństwo starające się o dziecko nagle pada ofiarą niezrównoważonej kobiety która w akcie zemsty chce pozbawić ich szansy posiadania potomstwa a biorąc pod uwage fakt że jest lekaże gineklogiem młodje kobiety wychodzi je to dość pozytywnie .Nieświadoma niczego dziewczyna myśląc że jest bezpłodna wpada w depresje .Tylko przypadek powoduje że odkrywa prawde o tym oc się dzieje i  jest w stanie wyjść z dołka i walczyć o swoje szczęście. Wątek kryminalny i doskonałe opisy pozwalają czytelnikowi zatopić się bez reszty w lekturze.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wiola1609
wiola1609
Przeczytane:2018-11-26, Ocena: 4, Przeczytałam, przeczytane,

Autorka buduje fabułę na zasadzie mozaiki. Każdy element dopelnia historię danej osoby - Lilianny,  Elizy i Antona, a jednocześnie uzupełnia całość. Wątki bowiem splatają się, tworzac coraz ciekawszą opowieść. Tajemniczość, powoli odkrywane fakty, pozwalające czytelnikowi snuć domysły. Napięcie utrzymuje się do samego końca. Czytelnik zastanawia się nad kolejnymi zdarzeniami i zakończeniem powieści.

Link do opinii
Inne książki autora
Idealna
Magda Stachula0
Okładka ksiązki - Idealna

Dla fanów "Dziewczyny z pociągu". Anita prawie nie wychodzi z domu. Podgląda ludzi przez kamery miejskiego monitoringu. To jej okno na świat, które...

Oszukana
Magda Stachula0
Okładka ksiązki - Oszukana

Jestem Lena, mam dwadzieścia trzy lata, interesuję się fotografią, mieszkam w uroczej willi nad jeziorem. W wielkim domu, otoczonym lasem, tylko ja, mój...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Zośka. Dopóki biło serce
Anna Stryjewska;
Zośka. Dopóki biło serce
Pokaż wszystkie recenzje