Zakochana hrabina

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2022-02-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788367102186
Liczba stron: 392
Język oryginału: polski

Tom 3 cyklu W dolinie Narwi

Ocena: 5 (7 głosów)

Hrabina Aurelia Plater (z domu Strzelecka) wraca z Indii do kraju i na salony. Nieprzeciętną urodą i fortuną odziedziczoną po zmarłym mężu przyciąga uwagę wielu adoratorów. Niestety ich zamiary nie zawsze są uczciwe. Wdowa zostaje uwikłana w próbę zabójstwa, a następnie w serię niebezpiecznych zdarzeń. Niespodziewanie na jej drodze pojawia się major Edmund Breza – uwodziciel i hazardzista, z którym od lat toczy wojnę…
Czy obecność majora to zwiastun nowych kłopotów? Kto pomoże Aurelii wyplątać się z tarapatów?
Zakochana hrabina to uroczy romans historyczny z cyklu W dolinie Narwi, którego fabuła rozgrywa się na Podlasiu w pierwszej połowie XIX wieku.

Tagi: bóg

Kup książkę Zakochana hrabina

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zakochana hrabina

Kolejny raz przeniosłam się do dziewiętnastowiecznej Doliny Narwi, gdzie mimo sielskiego spokoju i wiejskiego klimatu, wydarzenia gnają niczym burzowe chmury na niebie.

Nie wiem, co takiego jest w tej serii książek, ale ja traktuję je niczym wehikuł czasu połączony ze spa dla umysłu. Wiem, połączenie co najmniej dziwne i niekonwencjonalne, ale tak odbieram lekturę książek pani Uli Gajdowskiej. Od pierwszych zdań potrafię przenieść się w świat dziewiętnastowiecznej arystokracji, przeżywać te piękne bale i śledzić miłosne ścieżki bohaterów.

W tym romansie jest wszystko. Flirt, zdrada, trochę rozpusty. Jest wiara i przyzwoitość, jest też gniew i agresja. Są też chyba wszystkie możliwe oblicza miłości, od tych platonicznych fascynacji po małżeńskie trwałe i silne uczucia, które zgarniają swoim zasięgiem również zazdrości, złości i wszystkie inne zawiłości uczuciowe.

 


Seria „W dolinie Narwi” to opowieści o silnych kobietach w czasach twardych konwenansów, kiedy to pozycja kobiety była szufladkowana do określonych społecznym przyzwoleniem zadań.

Tytułowa hrabina to Aurelia Plater, kiedyś Strzelecka. To ta ładniejsza siostra, której urody i powodzenia Małgorzata („Panna bez majątku”) nieco zazdrościła. Aurelia, była nie dość, że świadoma wrażenia, jakie wywiera na adoratorach, to czasami pozwalała sobie na wystudiowane gesty, które mogły jej zapewnić przychylność gdy chciała osiągnąć jakiś cel. Nie było to jednak zimne wyrachowanie. Raczej dostosowanie się do warunków i subtelne manipulowanie atrybutami, o które przecież nie zabiegała u Matki Natury.

Jeśli chodzi o moją sympatię do hrabiny Plater, to nie jest ona tak wielka jak do postaci Sabiny czy Małgorzaty-bohaterek poprzednich tomów. W Aurelii jest za dużo spokoju, trochę za mało zadziorności. Jej postać społecznie i moralnie (przynajmniej „do czasu”) była poprawna i taka klasyczna.

Edmund Bereza za to, to typowy łapserdak, amant. W obecnych czasach jego zachowanie można by uznać jako trochę celebryckie, kiedy to nieważne co mówią, byle po nazwisku. Trochę łajza, hulaka i rozpustnik, ale nie można mu odmówić klasy. A łajzy z klasą to ja lubię, dlatego właśnie Błękitny Major stał się moją ulubioną postacią w tej części. Sama sobie się dziwię, bo zazwyczaj stawałam po stronie kobiet, tym bardziej że w wieku XIX pozycja kobiety w społeczeństwie budziła we mnie zawsze uczucie buntu.

Jak na porządny romans historyczny przystało, w „Zakochanej hrabinie” sporo miejsca zajmuje wątek miłosny. Nie jest to jednak nużące, opisy uczuć i wewnętrznych, czasem nawet erotyczne scenki potraktowane są subtelnie i z wyczuciem. Z kolei opis szczególnie męskiej urody (Edmunda!) jest tak szczegółowy, że miałam wrażenie, że widzę te wszystkie mięśnie i generalnie całą męską sylwetkę. Cóż, jestem kobietą, książka napisana jest przez kobietę. Całkiem zrozumiałe, że w tego typu powieści, uwodzeniem i rozbudzaniem skrywanych wcześniej uczuć i instynktów, zajmuje się adonis. Może trochę już przetrawiony przez skandale, ale jednak jest to przystojny, młody i jurny mężczyzna.

 


Akcja powieści jest całkiem nieźle zbalansowana. Po stresujących i mocno dynamicznych perypetiach w stolicy przyszedł czas na leniwy odpoczynek w majątku Sabiny i Wiktora („Panna bez majątku”). Podobnie jak w poprzednich częściach, to właśnie na sielskiej wsi bohaterowie dokonują największych emocjonalnych odkryć i podejmują osobiste decyzje. Oczywiście musi się to odbywać w towarzystwie ostrych pyskówek, przekorności charakterów i wielu sprzeczności w zachowaniach. Wiadomo, krew nie woda. Od zawsze wiadomo, że ciało nie zawsze idzie w zgodzie z rozumem i dzięki tej właśnie zasadzie, zachowanie bohaterów jest takie dynamiczne i w większości zabawne.

Więcej jest tu jednak niepewności i domysłów. Poprzednio dość wcześnie udało mi się rozgryźć zagadki kryminalne, z którymi borykała się Sabina czy Małgorzata. W „Zakochanej hrabinie” bardzo długo nic nie było pewne, ilość informacji naprowadzających raczej znikoma, co sprawiło, że napięcie wzrastało z każdą przeczytaną stroną. To pokazuje, że autorka trochę ewoluowała w snuciu literackich intryg. Podobnie jest z językiem powieści. Jest bardziej pełny, spójny a zdania budowane są z rozwagą i wyczuciem.

„Zakochaną hrabinę” oceniam na 7/10. Książka w całości spełniła swoje zadanie. Było lekko, zabawnie, zatraciłam się w innym świecie i niezwykle odpoczęłam po ciężkim tygodniu „życia”.

Kolejny tom tej serii ukaże się 25 maja, a ja już nie mogę się doczekać premiery.

Panią Urszulę Gajdowską zapisuję jako autorkę do obserwowania. Dołączam Panią do pisarzy ulubionych i z niecierpliwością czekam na kolejne powieści.

Link do opinii
Avatar użytkownika - gdziejatamksiazk
gdziejatamksiazk
Przeczytane:2022-03-11, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Nie zależało jej na tytułach ani uwadze, której zaczynała mieć powoli dosyć. Kiedy była panną i uganiał się za nią tabun kawalerów, mogła przynajmniej liczyć na powściągliwość z ich strony. [...] Niektórzy mężczyźni potrafili teraz w bardzo niedwuznaczny sposób zaproponować, by została ich kochanką. To nie było miłe. Nigdy nie chciała, by traktowano ją przedmiotowo, a dla większości stała się właśnie przedmiotem pożądania."
W "Zakochanej hrabinie" wracamy na Podlasie XIX wieku. Tym razem główną bohaterką jest hrabina Aurelia Plater (Strzelecka), siostra Małgorzaty znanej z "Panny bez majątku". Dwie siostry tak różne od siebie. Aurelia wyróżnia się urodą i jest obiektem pragnień wielu mężczyzn. Została wdową po majętnym mężu, której przypadła fortuna. Zostaje uwikłana w próbę zabójstwa. Na jej drodze pojawia się przystojny major Edmund Breza, który uchodzi za uwodziciela i hazardzistę. Nie pomaga fakt, iż ta dwójka od lat unika siebie jak ognia. Jak rozwinie się relacja Aurelii i Edmunda? Czy uda się kobiecie wyjść z tarapatów?
Przyjemnie jest powrócić do sióstr Strzeleckich i ich zmagań z niebezpiecznymi sytuacjami, a także bycia świadkiem rozwijających się uczuć bohaterów. Autorka ponownie zaserwowała nam wątek kryminalny, który dodał dreszczyku powieści. Nie brakuje wesołych momentów, które wywołują uśmiech na twarzy. Pani Urszula świetnie odnajduje się w XIX wiecznym romansie historycznym i przestrzega etykiety tamtejszych czasów.
Hrabina Aurelia to bardzo ciekawa postać, ponieważ w towarzystwie uważana jest za osobę, której uroda przyciąga męskie oko, a kobiety pałają głęboko skrytą zazdrością. Jest obiektem pożądania i niestety nie ma w tym głębszych uczuć. Jej siostra Małgorzata uchodzi za tą mądrzejszą, ona natomiast za bardziej urodziwą, dzięki czemu nie może opędzić się od adoratorów. Na szczęście bardziej ceni sobie spokój, szczęście, a także niezależność.
Major Breza, marzenie każdej kobiety, jest pewnym siebie i swojego uroku mężczyzną, niestety nieszczęśliwie zakochanym. On również popada w tarapaty przez pewien podstęp i wychodzi na to, że nie ujdzie mu to na sucho. Nie da się go nie lubić, mogę to zagwarantować.
Autorka poruszyła kwestię niedomówień, które mogą wywołać przykre, nawet tragiczne skutki. Podstępy, zazdrość, intrygi towarzyszą dwójce bohaterów i muszą poradzić sobie z trudnymi sytuacjami.
Tak jak przy "Pannie bez majątku", tak i tutaj świetnie się bawiłam w towarzystwie Aurelii i Edmunda. Pani Urszula ma bardzo przyjemne pióro i potrafi zainteresować czytelnika nie tylko samym romansem, ale i ciekawą intrygą. Jeśli czytać romanse to tylko takie i szczerze mogę Wam polecić. Dziękuję autorce za ponowne zaufanie i chęć współpracy. Jedyne do czego mogę się przyczepić to postać mężczyzny na okładce. Jeśli miał odwzorować Edmunda to z tego co kojarzę z opisu, mężczyzna ma jaśniejszy kolor włosów. To tyle.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:,

"Zakochana hrabina" to kolejny tom serii "W dolinie Narwi".
Jeśli nie czytaliście poprzednich nie zrażajcie się, fabuła tego nie wymaga.

Fabuła rozgrywa się na Podlasiu w pierwszej połowie XIX wieku.
Hrabina Aurelia Plater to wdowa, która wraca do kraju z Indii. Po mężu odziedziczył a fortunę, a sama kusi nieprzeciętną urodą.
Co przyciąga adoratorów, niekoniecznie ze szczerymi zamiarami.
Aurelia zostaje uwikłana w próbę zabójstwa oraz serię niebezpiecznych zdarzeń.
Zaczyna otrzymywać listowne groźby.
Jakby tego było mało na jej drodze staje uwodzicielski hazardzista, Edmunt z którym od lat ma konflikt.
Kto kryje się pod maską Błękitnego Majora?
Kto się lubi ten się czubi? Komu Aurelia zalazła za skórę?
Autorka pisze o sobie, że jest pasjonatką powieści historycznych. To da się odczuć czytając książkę.
Wszystko co opisuje i przedstawia jest w sposób dokładny, szczegółowy. Czujemy klimat tamtego czasu, widzimy piękne stroje, intrygi, ukradkowe spojrzenia.
Romans, który rodzi się między bohaterami to nie tylko początek uczucia, który śledzimy, ale pełen uroku humor sytuacyjny.
Świetne dialogi, które momentami rozbawiają.
Mamy tu również wątek kryminalny, który jest bardzo ciekawie wpleciony w całą historię.
Przede wszystkim to co można zauważyć to płynność fabuły, tu nic nie jest pomijane, wszystko idzie swoim torem tworząc kompletną historię.
"Zakochana hrabina" to świetny romans historyczny, suptelny i zabawny. To książka, która być może i Was wciągnie.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - zakochanawksiazk
zakochanawksiazk
Przeczytane:2022-05-26, Ocena: 5, Przeczytałem,

Hrabina Aurelia Plater wraca z Indii do kraju. Kobieta ma nieprzeciętną urodę i odziedziczyła po zmarłym mężu sporą ilość pieniędzy, więc zwraca na nią uwagę wielu mężczyzn. Aurelia zostaje uwikłana w próbę zabójstwa, a co za tym idzie wiele niebezpiecznych zdarzeń. Na jej drodze pojawia się major Edmund, z którym hrabina od lat toczy wojnę. Kto pomoże Aurelii? Jak potoczy się relacja pomiędzy hrabiną, a majorem? 

 

Książka "Zakochana hrabina" jest trzecim tomem z cyklu #wdolinienarwii i zarazem moim drugim spotkaniem z twórczością autorki. Bardzo lubię romanse historyczne, dlatego poraz kolejny zdecydowałam się sięgnąć po książkę Pani Uli. Książki można czytać odrębnie, ponieważ opowiadają o innych bohaterach. Autorka ma lekkie i przyjemne w odbiorze pióro, co sprawiło, że książkę wręcz pochłonęłam. Fabuła tej historii poraz kolejny rozgrywa się na Podlasiu w pierwszej połowie XIX wieku, a autorka w świetny sposób oddała klimat panujący w tamtych czasach, zarówno za pomocą słowa, jak i opisów strojów, krajobrazów, czy panującej etykiety. Oboje bohaterów polubiłam już od pierwszych stron i byłam ogromnie ciekawa co wyniknie z ich współpracy. Aurelia i Edmund są dosyć charakternymi postaciami, więc już od początku domyślałam się, że dostarczą mi wielu emocji, oczywiście się nie myliłam. Wielokrotnie bawiły mnie ich potyczki słowne i naprawdę podobało mi się jak autorka poprowadziła ich relacje oraz losy. Dzieje się tutaj naprawdę sporo, więc gwarantuje, że czytając tą historię na pewno nie będziecie się nudzić. Poraz kolejny świetnie się bawiłam czytając perypetie bohaterów, których stworzyła autorka i nie mogę się doczekać kiedy dotrze do mnie czwarty tom cyklu. Moja ocena to 8/10. 

 

Link do opinii

Jest rok 1817. Ponownie przeniosłam się do Warszawy i na Podlasie. Aurelia brylowała na balach w strojnych sukniach, bywała na różnych spotkaniach, gdzie wielbiono jej wdzięki i zabiegano o jej względy. Jest ktoś, kto czyni to w nader tajemniczy sposób. Prezenty i prezenciki, a do tego anonimy groźnie brzmiące. Autorka zadbała, by hrabina nie nudziła się po powrocie do kraju i wplątała ją w serię niebezpiecznych zdarzeń. A to upadek z konia, a to ,,prezent" w karocy, a to uwikłanie jej w próbę zabójstwa. Intryga kryminalna zgrabnie poprowadzona i nie taka prosta do rozwiązania. Jednak zamiast ratunku od zaufanego człowieka, los wplątuje ją w jeszcze poważniejsze problemy. Strzały, napaść, ucieczka, napad, porwanie. Uff, emocji nie brakuje! Potyczek językowych też nie, gdyż major nie pozostaje dłużny hrabinie, a i sam ją prowokuje słowami i czynami. Iskrzy między nimi.

W powieści spotykamy bohaterów znanych z poprzednich tomów - państwa Strzeleckich i Wigurów. W pewnym momencie robi się bardzo rodzinnie i miło. Troska o najbliższych, więzy krwi, chęć niesienia pomocy, wspólne rozwiązywania zagadki detektywistycznej to obraz zżytej, kochającej się rodziny. Siłą powieści są także zabawne dialogi i perypetie głównych bohaterów. Można się śmiać z gry słów, przekomarzanek, niedomówień czy różnych sytuacji, jednak jest coś, co mnie rozłożyło na łopatki. Urszula Gajdowska sięgnęła po temat tabu w powieściach i w życiu, choć na co dzień jest on każdej osobie bardzo bliski i intymny. Otóż autorka wzięła na tapet mocz. Pojawia się on w różnych odsłonach i jest odmieniany przez wszystkie... pęcherze! Jest wstydliwie, nieśmiało, intymnie, a nade wszystko zabawnie! Z pierwszej sceny siusiania mało ja się nie posiusiałam ze śmiechu, gdy oczami wyobraźni ujrzałam tę scenę. Kosmos!

O jakbym chciała, żeby powstał film na podstawie tej powieści i całej serii! To nie tylko paleta bohaterów, ale obraz socjety, codzienność, konwenanse, dziedziczenie tytułu i majątku, wiele ekscytujących wydarzeń. To także piękne krajobrazy i ciekawostki historyczne. Można nawet udać się na wycieczkę, by zwiedzić niektóre miasteczka i obiekty. Jak sam tytuł wskazuje, jest i miłość. Aurelia i Edmund krążą wokół siebie, prowokują się nawzajem i realizują swój plan. Grają w kotka i myszkę, tylko sami się gubią, kto jaką rolę odgrywa. Stopniowo zakochują w sobie. Ich miłość jest taka zadziorna, czupurna, ale i bardzo zmysłowa. Niektóre sceny działają na wyobraźnię.

Choć to jest romans historyczny, to tak naprawdę ukazuje obraz nas samych. Ludzie, ich zalety i przywary nie zmieniły się w ciągu dwóch wieków. Kochamy, zdradzamy, zazdrościmy, bywamy w gościach, dzielimy się radościami i smutkami, ucztujemy, wspólnie spędzamy wolny czas. Jedna rzecz tylko uległa zmianie - pozycja kobiety. Kiedyś za kobietą stał mężczyzna gwarantujący jej bezpieczeństwo - ojciec, brat, mąż. Wyjątkiem były wdowy, jednak one cieszyły się większą wolnością i swobodą wśród towarzystwa. Dziś kobiety same decydują o sobie.

,,Zakochana hrabina" to romans historyczny w obyczajowej otoczce z początku XIX wieku z akcją osadzoną w stolicy i na Podlasiu, pełen skrajnych emocji i różnych niebezpieczeństw, okraszony grą słów i humorem. Wybierzcie się do doliny Bugonarwi, by rozwiązać zagadkę anonimowych liścików i pokochać tamte tereny.

 

Link do opinii

"Zakochana Hrabina" Urszula Gajdowska to trzeci tom z cyklu "W Dolinie Narwi", którego fabuła rozgrywa się na Podlasiu w pierwszej połowie XIX wieku. Książka miała swoją premierę 24 lutego nakładem Wydawnictwa Szara Godzina.
Zagadki, tajemnice, wątek miłosny nie pozwolą Wam odłożyć książki do samego końca.

"Czyżby poczucie zagrożenia, które towarzyszyło jej przed podróżą do Indii, wcale nie było wytworem jej imaginacji"?

Aurelia Plater po powrocie z Indii wraca do Warszawy. Jej nieskazitelna uroda, majątek po mężu i status wdowy, przyciąga wielu adoratorów. Niestety kobieta nie może cieszyć się wolnością. Otrzymuje anonimy z groźbami, do tego próba uwikłana jej w próbę zabójstwa. Tego już za wiele, Aurelia postanawia prosić o pomoc Błękitnego Majora, nie wiedząc kim jest ów człowiek.
Do tego major Edmund Breza hazardzista i uwodziciel, który kiedyś skradł jej pocałunek staje na jej drodze. Obydwoje coś do siebie przyciąga. Pomimo tego toczą ze sobą wojnę...

"Nigdy nie chciała by traktowano ją przedmiotowo, a dla większości stała się właśnie przedmiotem pożądania".

Czy Aurelia rozwiąże wszystkie problemy? Kim okaże się Błękitny Major? Jak zakończy się udział Emunda Berezy w życiu Aurelii?

"Wolała wyjaśnić wszystko prosto w oczy, a to miało już niebawem nastąpić".

"Zakochana Hrabina" to książka przepełniona wieloma emocjami. Powieść z historią w tle, podsycona romantyzmem i ciekawą zagadką. Do tego świetnie wykreowani bohaterowie, nie pozwolą się nudzić.
Rozwiązanie intrygi z anonimami było intrygująca i zaskoczyło mnie ogromnie. Jestem ciekawa jak będzie w Waszym przypadku? Jeśli chcecie się przekonać jak potoczą się losy bohaterów koniecznie sięgnijcie po książkę. Emocje gwarantowane.

Link do opinii

Dla odmiany między kryminałem a thrillerem sięgam czasem po historie, gdzie akcja toczy się w poprzednim wieku. Bohaterowie bardzo podobni do nas mimo obyczajów, które w owym okresie obowiązują, ale rozterki miłosne są tak samo emocjonujące, jak i dziś.

Nieprzeciętna uroda charakteryzuje hrabinę Aurelię Plater, co zwraca uwagę wszystkich mężczyzn. Gdy wraca z Indii do rodzinnych stron, nie może opędzić się od adoratorów. Wdowa, w dodatku z pokaźną fortuną, okazuje się doskonałą partią na salonach. Są jednak osoby, które dobrze jej nie życzą. Kto może chcieć jej zguby? Kto chce ją wrobić w próbę zabójstwa? Na pomoc kobiecie przychodzi Edmund Breza, który ma nie mniej kłopotów niźli ona. Czy zdoła pomóc, a może wręcz przeciwnie, skoro oboje pałają do siebie niechęcią.

Piękna hrabina nie ma lekko, okazuje się, że jej uroda czasem bywa przekleństwem, a zazdrośników wkoło nie brakuje. Cudownie stworzona bohaterka o nietuzinkowej osobowości i wyrafinowanym guście. To samo można również powiedzieć o mężczyźnie, z którym przyjdzie jej spędzać dużo czasu. Czarujący przystojniak o opinii pożeracza niewieścich serc. Jego cechy tak samo przyciągają, jak i odpychają, ale wśród dam ma ogromne powodzenie.

Akcja dzieje się na Podlasiu w pierwszej połowie XIX wieku, kiedy podróżowało się dorożką, a zwyczaje i codzienność elit salonowych, nie była skromna ani pobożna, a romanse na co dzień wpisywały się w ich barwne życie towarzyskie.

Jest to romans historyczny, gdzie kokieteryjne umizgi zniewalają, nieśmiały uroczy flirt niby od niechcenia, a jednak trafia w punkt. To ogromny atut autorki, że przedstawia w tak smakowity sposób piękno uczuć, między kobietą i mężczyzną. Czy to romans, czy to już miłość? Fabułę uatrakcyjnia tajemnicza zbrodnia i niebezpieczeństwo, w którym znalazła się hrabina. Do tego humorystyczne wątki, śmieszne zbiegi okoliczności, rozbrajające sytuacje, nie sposób się nie uśmiechać.

Rozwaga i stonowanie, układy małżeńskie z rozsądku i dla korzyści materialnych poprawność i to, co wypada, mierzy się z porywami serca, tworząc salonowy mezalians. Honorowi ludzie, dumni, szlachetni, ale niepozbawieni słabości, otaczają głównych bohaterów. Niedomówienia i zazdrość potrafią niejedno uczucie wrzucić w stan niepewności i zasiać ziarno zwątpienia. Na tym polu nic się nie zmieniło, również i w dzisiejszych czasach.

Urszula Godlewska wprowadza w świat romansu w bardzo finezyjny sposób, delikatnie, z wyczuciem, jak przystało na owe czasy. Wykreowała uroczych bohaterów, a wątki okrasiła dobrym humorem i wciągającymi wydarzeniami. Pięknie się czyta, a zaloty na najwyższym poziomie, dodają seksownego pieprzyka całości. Miła odskocznia od współczesnej obyczajówki, a opisany flirt, w tak stylowy sposób, wprost  urzeka, nadając historii niepowtarzalny charakter.

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2022-03-13, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2022,

"Zakochana hrabina" jest trzecim tomem cyklu W dolinie Narwi. Tak jak poprzednio, tak i tym razem akcja powieści została osadzona na ziemiach polskich na Podlasiu w pierwszej połowie XIX wieku. Części są ze sobą luźno powiązane, ale można je czytać oddzielnie.

Przyjmnie było ponownie spotkać postaci znane z dwóch poprzednich części, jednakże stanowią one jedynie tło dla innej pary bohaterów, a mianowicie Aurelii Plater i Edmund Brezy. Nie sposób ich nie polubić. Choć może na to nie wygląda, ich słowne przekomarzanki, sarkazm, ironia i niedomówienia sprawiają, że doskonale się uzupełniają. 

"Był ostatnim człowiekiem, do jakiego chciała zwrócić się o pomoc, i ostatnim, jakiego myślała w ogóle spotkać, a świadomość, że stał się jedynym, na którego mogła teraz liczyć, nie dodawała otuchy. Prawdę mówiąc, jej grzeszne myśli starały się mimo przerażenia i powagi sytuacji przebić przez rozsądek, a każda z nich przebierała postać tego wcielonego diabła, kobieciarza i kusiciela."

Wyraźnie widać, iż Urszula Gajdowska poczynia sobie coraz śmielej i swobodniej w tworzeniu swoich historii, które aż chce się czytać. Dzieje się naprawdę dużo. Znajdziemy tu wątki awanturnicze, kryminalne i romansowe. Ogólnie romantyzmu jest znacznie więcej niż w dwóch poprzednich częściach. Pojawi się niebezpieczeństwo, nuta zagadkowości i oczywiście obowiązkowo zaskoczenie. Poza tym książka naszpikowana jest humorem (scena ze spodniami rewelacja!), licznymi zbiegami okoliczności, więc zabawę macie gwarantowaną. Wszystko zaś łączy się w zgrabną całość.

"Nie zamierzała dać po sobie poznać, że dotykanie go sprawia jej jakąkolwiek przyjemność, choć w rzeczywistości i wbrew samej sobie nie mogła temu w żaden sposób zaprzeczyć. Nie cierpiała go i przeklinała w myślach od lat, a jednak kiedy ponownie go zobaczyła, coś obudziło się w niej na nowo. Był mężczyzną, który zawsze poruszał w niej wszystkie struny - i te odpowiedzialne za szaleńczą furię, której nie okazywała nikomu innemu, i te przypisywane... namiętności. Boże! Uświadomiła to sobie z wielką niechęcią. Pożądała go jak nikogo innego."

Autorka świetnie zarysowała realia epoki. Wtrąciła sporo ciekawostek historycznych. Kolejny raz zachwyca pięknie oddanymi pastycznymi opisami tła doliny Narwi. Bardzo podobał mi się wątek anonimowych liścików zawierające cytaty ze znanych dzieł literatury, aforyzmy czy swobodne myśli.

"Zakochana hrabina" to pełen emocji romans historyczny, który udowodni, że od nienawiści do miłości jeden krok. Tylko co ostatecznie okaże się ważniejsze: majątek, tytuł, zadowolenie rodziny czy uczucie? Zachęcam byście dali się uwieść temu nieposkromionemu lwu salonowemu...

 

Link do opinii
Inne książki autora
Zadziorna baronówna
Urszula Gajdowska0
Okładka ksiązki - Zadziorna baronówna

Wśród szlachcianek dwudziestopięcioletnia baronówna Sabina Ostrowska uchodzi za podstarzałą ekscentryczkę… wręcz czarną owcę. W powszechnej...

Panna bez majątku
Urszula Gajdowska0
Okładka ksiązki - Panna bez majątku

Małgorzata Strzelecka to oczytana, ciekawa świata i nieco zakompleksiona młoda szlachcianka. W jej mniemaniu los pozbawił ją urody, a brat utracjusz –...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy