Nie tylko folwark zwierzęcy. O codzienności autora „Roku 1984”

Autor: Patryk Obarski

– Chciałem napisać niezwykłe powieści naturalistyczne z nieszczęśliwymi zakończeniami, pełne szczegółowych opisów i porywających porównań – wyznawał w eseju Why write George Orwell. I choć wszyscy znają jego wizję społeczeństwa totalitarnego, opisaną w Folwarku zwierzęcym, niewiele osób wie, że wiele inspiracji pisarz czerpał z codziennego życia w gospodarstwie. Dobrze pokazuje to dołączony do nowego wydania popularnego dzieła Dziennik z folwarku

George Orwell BBC

Jego Rok 1984 przez wielu uważany jest za jedną z najważniejszych książek XX wieku, jednak to w Folwarku zwierzęcym Orwell po raz pierwszy świadomie próbował połączyć cel polityczny i cel artystyczny w jedną całość.

George Orwell: jak rodził się mistrz?

George Orwell urodził się w 1903 roku jako Eric Blair, syn pracownika brytyjskiej służby cywilnej stacjonującej w indyjskiej wiosce Motihari. Jego dzieciństwo przypominało młodość wielu innych synów brytyjskich urzędników – Blair uczęszczał do prywatnych szkół, w tym do niezwykle prestiżowego Eton College (do Eton chodził również Aldous Huxley, a wiele lat później najmłodsi członkowie brytyjskiej monarchii – książę William oraz książę Harry). 

Poglądy społeczno-polityczne Blaira kształtowały się już w latach 20., kiedy to przebywał w Birmie, będąc funkcjonariuszem Królewskiej Policji Imperialnej. Po zakończonej pracy w KPI, wyjechał do Paryża, gdzie mieszkał dwa lata. To zapoczątkowało jego „poważną” karierę literacką – wydał powieść Na dnie w Paryżu i w Londynie zawierającą liczne wątki autobiograficzne. Z tego też powodu pod książką nie podpisał się własnym nazwiskiem, a pseudonimem – George Orwell.

Przez pewien czas przebywał w Hiszpanii, był tam także w czasie wojny domowej w latach 1936–1937. Wówczas Orwell opowiedział się po stronie Robotniczej Partii Zjednoczenia Marksistowskiego (POUM), tym samym narażając się władzom prostalinowskim. Wydarzenia z Hiszpanii oraz coraz bardziej agresywna polityka międzynarodowa ukształtowały pisarza i miały wpływ na jego dalszą twórczość. 

W 1945 roku Orwell wydał Folwark zwierzęcy. W eseju Why write wspominał: „Folwark zwierzęcy" był pierwszą książką, w której próbowałem, z pełną świadomością tego, kim jestem, połączyć cel polityczny i cel artystyczny w jedną całość.

Folwark pana Orwella 

Od 31 stycznia do 30 marca 1936 r. Orwell mieszkał w Wigan, dużym mieście północno-zachodniej Anglii. Zbierał tam wówczas materiały do swojej książki Droga na molo w Wigan (ukazała się w 1937 roku). Po krótkim pobycie w Londynie w kwietniu wyjechał do posiadłości swojej ciotki we wsi Wallington, gdzie przebywał przez kolejne lata.

Dom Orwella w Wallington

Dom w Wallington otaczał ogród wraz z gospodarstwem. Nie posiadał instalacji gazowej oraz sanitariatu, wychodek znajdował się na skraju ogrodu, do dyspozycji mieszkańców była duża szopa. W wiejskim domku pisarz spędził – z licznymi przerwami – znaczną część swojego życia, zajmując się typowym życiem na prowincji. Do jego obowiązków należała m.in. opieka nad kurami oraz ich jajkami. Po obejściu nieustannie krzątała się również koza Muriel, której swoisty hołd Orwell oddał w wydanym później Folwarku. W czerwcu 1936 roku pisarz poślubił Eileen Maud O'Shaughnessy, psycholog szkolną, która wraz z nim zamieszkała we wsi.

Niewątpliwie Wallington miało ogromne znaczenie dla autora Roku 1984. To właśnie do tej wioski przeniósł się z tłocznego Londynu i zmienił całkowicie swoją codzienność, dostosowując ją do życia wiejskiego. By zarabiać, otworzył sklep spożywczy, w którym sprzedawał produkty lokalnych rolników, ale także – m.in. jaja swoich kur. Jak pisał w publikacji Orwell, 1903–1950 D.J. Taylor, dom pełnił również do niedawna funkcję wiejskiego sklepiku: handel odbywał się w jednym z pokoi na dole, klienci zaś wchodzili do środka [wysokimi] drzwiami. Kontuar stał pośrodku pomieszczenia […].

George Orwell w Wallington mieszkał także w przededniu II wojny światowej. Prowadził wówczas swój gospodarski dziennik. Notatki te zebrano i wydano w postaci dołączonego teraz do Folwarku zwierzęcego Dziennika z folwarku

Po tragicznej śmierci Eileen w 1945 roku, George Orwell opuścił Wallington. Samotność i wspomnienia związane z żoną, ale także coraz większe kłopoty ze zdrowiem skłoniły go do przeprowadzki do Londynu, a potem na wyspę Jura, gdzie zmarł w 1950 r.

Folwark zwierzęcy: kiedy świnie przejmą władzę

Rok 1945 był przełomowy dla Orwella nie tylko ze względu na zmiany w jego życiu osobistym, ale także z powodu wydania Folwarku zwierzęcego, jednej z najważniejszych książek w dorobku pisarza. 

W Folwarku… Orwell opowiada historię zwierząt gospodarskich, które postanawiają zbuntować się przeciwko właścicielowi farmy – panu Jonesowi. Zwierzęta trafnie zauważają, że są wyzyskiwane przez niegospodarnych, pełnych wad ludzi. W ramach przewrotu wypędzają ludzi z farmy i ustanawiają siedem własnych zasad. Zwierzętom przewodniczą pełne charyzmy, znacznie bardziej inteligentne i sprytniejsze od pozostałych świnie. Z czasem okazuje się jednak, że los zwierząt żyjących w gospodarstwie wcale się nie poprawił. Oczywiście, jeśli nie liczyć uprzywilejowanej kasty świń. 

– „Folwark Zwierzęcy", podobnie jak inne znane bajki, jest ilustracją prawd ogólnych. Dotyczą one powtarzalności doświadczeń ludzkich, związanych z przewrotami społecznymi i przypominają, że chęć dominacji i panowania prowadzi do starć opozycyjnych frakcji w obozie rewolucji. Poczucie siły rodzi terror, a ten wywołuje zniewalający strach. Rewolucja zabija swe dzieci i swych proroków po to, by stworzyć nową arystokrację i nowy antydemokratyczny ład – pisała w artykule Między Scyllą a Charybdą - George’a Orwella „Folwark zwierzęcy” Bronisława Kulka. 

Orwell pracę nad Folwarkiem zwierzęcym rozpoczął w listopadzie 1943 roku. Od początku z powieścią autor miał nie lada problem – niewiele brakowało, a gotowy maszynopis zostałby zniszczony w czasie II wojny światowej i niemieckiego ataku na Londyn. 

Dziennik z folwarku: wiejskie życie George’a Orwella 

Najnowsze wydanie Folwarku zwierzęcego, które ukazało się nakładem Wydawnictwa Bellona, uzupełnione zostało o Dziennik z folwarku, dotąd niepublikowane w polskim przekładzie zapiski George’a Orwella.

Orwell należał do kategorii pisarzy, którzy piszą. Dla niego dzień bez pisania nie był dniem dobrym. W pisaniu nie było przerw: jeśli nie powieść, to recenzja lub esej, list, pamiętnik, lista zakupów – pisali w Orwell: The Transformation Peter Stansky oraz William Abrahams.

Wiele wskazuje na to, że biografowie pisarza mieli sporo racji. Notatki z pracy w folwarku w Wallington pokazują, jak wielkie znaczenie dla autora miało pisanie. Czasem w swoim dzienniku Orwell zapisywał całe akapity, innym razem odnotowywał jedynie liczbę zebranych jajek, jakby nie mając czasu na to, by się rozpisywać. 

19 kwietnia 1939 roku Orwell skrupulatnie notuje: „Bezchmurnie, słonecznie & dość ciepło.

Od kilku dni zaloty szpaków, które latają, trzymając słomki w dzióbkach. Jeden ze szpaków, przypuszczalnie samczyk, siedzi na gałęzi, strosząc pióra na gardle & klekocząc szybko dziobem, poza zwykłym świstaniem. Całkiem sporo jaskółek. Oknówek na razie nie ma żadnych.

Wysiałem groch (gatunek „Notcutt’s Lincoln”, półtorej stopy). Spryskałem chloranem sodu mniej więcej połowę pokrzyw u stóp orzecha. Dziś zaczęło się wysiadywanie jaj, jednak jak dotychczas nie zdobyłem kur gotowych do lęgu. M[uriel] niespokojna & nie ma apetytu, być może to nadal ruja. Bardzo ładna pogoda jak na zaćmienie słońca (pierścieniowe), które rozpoczęło się o 18.28 i można je było łatwo obserwować. W szczytowym punkcie, o 19.15, kiedy to zakryta została niemal połowa tarczy słonecznej, nieco pochłodniało & pociemniało, lecz nie na tyle, żeby wystąpiły jakieś zauważalne reakcje u ptaków itd. Kury nie wróciły do kurników.

9 jaj. (Dzisiejsza cena to 1 szyling i 8 pensów za dwadzieścia sztuk)”.

Z kolei 10 dni później cała notatka to zaledwie: „12 jaj”. 

W tych lakonicznych zapiskach niewiele jest ze stereotypowej wizji pisarza, który w przyrodzie poszukuje inspiracji dla swoich utworów. Za sprawą gospodarskiego dziennika, ukazane zostaje zupełnie inne oblicze Goerge’a Orwella – małomiasteczkowego rolnika, pochłoniętego swoimi gospodarskimi obowiązkami.

Drogi pamiętniczku...

Orwell odnotowuje co prawda wydarzenia polityczne, wyjazdy do Londynu, zmiany społeczne, ale najwięcej uwagi poświęca pogodzie i zmianom w naturze, które uwarunkowują jego codzienność. Nawet wizyta w tłocznej stolicy Anglii, w brudnym i zindustrializowanym Londynie, staje się pretekstem do notatek: „Londyn: Przeważnie przelotne deszcze & tylko na krótko robi się ładnie. W parku Greenwich kwitną kasztanowce, także różowe (ale nie hiszpańskie), również bez, głóg. Niektóre dzikie kaczki mają już potomstwo. Niektóre róże w pąkach”

W zapiskach zwraca uwagę na to, co dla wielu – nawet tych, których całe życie związane jest ze wsią – często pozostaje niezauważalne, a mianowicie silny związek pogody, zwierząt oraz ludzi. Każdy dzień pisarza uzależniony staje się od rytmu folwarcznego życia. 

Gospodarstwo staje się miejscem, w którym to natura jest ważna, w którym zwierzęta, rośliny i pogoda stoją na pierwszym miejscu. Mieszkańcy prawdziwego folwarku współistnieją w harmonii. To cywilizacja, człowiek i ustanawiane przez niego prawa burzą naturalny porządek rzeczy. Czytelnicy – konfrontując dziennik folwarczny Orwella z jego Folwarkiem zwierzęcym, mają szansę spojrzeć z innej strony na jedno z najważniejszych dzieł w dorobku George’a Orwella i dokonać jego nowego odczytania.

Książkę Folwark zwierzęcy. Dziennik z folwarku kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

 

Cytaty z dziennika gospodarskiego Orwella pochodzą z publikacji „Folwark zwierzęcy i dziennik z folwarku”, Wyd. Bellona 2021. 

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Robert M. Rynkowski
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Czarny Bałtyk
Maciej Paterczyk
Czarny Bałtyk
Ślady. Rudy warkocz
Katarzyna Kielecka
Ślady. Rudy warkocz
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Krzysztof Kochański
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Dobry od listopada
Mariusz W. Kliszewski
Dobry od listopada
Jak zdobyć supermoce
Ewa Martynkien
Jak zdobyć supermoce
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Zmarnowany rozsądek
Izabela Grabda
Zmarnowany rozsądek
Apokalipsy według Joanny
Anna Robak-Reczek
Apokalipsy według Joanny
Wielki Post i Wielkanoc. Przewodnik
Christian Albini, Asunta Steccanella
Wielki Post i Wielkanoc. Przewodnik
Pokaż wszystkie recenzje