Jasminum. Klasztorny świat pełen magicznych zapachów

Autor: szczepanik

Film Jana Jakuba Kolskiego przenosi nas w inny świat. Największą siłą tego świata są zapachy i magia, niewidoczna wprawdzie na pierwszy rzut oka, ale tak naprawdę wszechobecna.

Jasminum – o czym jest film?

W niewielkim miasteczku Jaśminowie mieszkają zakonnicy: Ojciec Kleofas, Brat Zdrówko, Brat Czeremcha, Brat Śliwa i Brat Czereśnia. Klasztor nie należy do największych, jednak jest w nim coś, co świadczy o jego niezwykłości. Bracia zakonni pachną! Czym? Owocami: czeremchą, śliwą i czereśnią.

Czytaj także: Przemoc psychiczna odbywa się po cichu. Wywiad z Ewą Szymańską

Do klasztoru przybywa Natasza, konserwatorka malarstwa, wraz z córką Gienią. Wykorzystując fakt, że na czas odświeżania obrazów może przebywać w klasztorze, kobieta próbuje załatwić w nim przy okazji swoje prywatne sprawy. W rezultacie odkrywa dwie tajemnice: zapachu braci i tego, skąd pochodzi czwarty zapach – jaśminu...

Jasminum – recenzja filmu

Film Jana Jakuba Kolskiego przenosi nas w inny świat. Największą siłą tego świata są zapachy i magia, niewidoczna wprawdzie na pierwszy rzut oka, ale tak naprawdę wszechobecna. Narratorem opowieści jest pięcioletnia Gienia. Rzetelnie, a zarazem komicznie relacjonuje wydarzenia. Rzeczywistość w Jasminum czasem jest dość bolesna, a czasem przeplata się z niezwykłością i baśniowością. Jest tu miejsce i na smutek, i na miłość, i na refleksję, czyli na wszystko, co przyciąga widzów do ekranu.

Czytaj także: Film "300" to przyszłość kina!

Na Jasminum spłynął deszcz nagród. Na 31. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni film otrzymał Nagrodę Publiczności Silver Screen oraz nagrodę za scenografię. Podczas gali finałowej nagród Polskiej Akademii Filmowej Orłów 2007 otrzymał natomiast 7 statuetek w kategoriach: najlepsza główna rola męska (Janusz Gajos) najlepszy film, najlepsza scenografia (Joanna Doroszkiewicz), najlepsza muzyka (Zygmunt Konieczny), najlepszy dźwięk (Jacek Hamela), najlepsze zdjęcia (Krzysztof Ptak), najlepsze kostiumy (Ewa Helman). Ponad to film otrzymał także Nagrodę Publiczności Festiwalu.

Czytaj także: „Nomadland” z Nagrodą Kapuścińskiego 

Pisząc o Jasminum nie sposób nie odnieść się do Pachnidła, wyreżyserowanego przez niemieckiego reżysera Toma Tykwera. Porównanie obu filmów wydaje się nieuniknione, narzuca się samo. Ich motywem przewodnim jest zapach i choć ich fabuły diametralnie się od siebie różnią, trzeba przyznać, że w każdej z wymienionych produkcji dostrzec można kilka niemal identycznych momentów, choćby takich jak „zbieranie” z ciała jego woni czy komponowanie zapachów. Fakt, że Kolski przymierzał się do nakręcenia polskiej wersji Pachnidła, również nie jest bez znaczenia przy odbiorze i interpretacji Jasminum.

Sam reżyser podkreśla jednak dobitnie, że jego film nie jest formą zastępczą produkcji, na której realizację nie wyrażono zgody. I należy mu wierzyć. Bo Jasminum to powiew świeżości, a i oryginalności wbrew pozorom też.

Jasminum – obsada i realizacja

Gra aktorów urzeka. Janusz Gajos w roli Brata Zdrówko i Wiktoria Gąsiewska jako Gienia zachwycają delikatnym urokiem. Postacie, w które się wcielili, zarówno bawią jak i wzruszają. Ich prześmiesznych kwestii nie da się zapomnieć, szczególnie zaś Gieniowego „a co się dziwisz?” Pozostali aktorzy niczym nie ustępują głównym bohaterom. Adam Ferency, Grażyna Błęcka-Kolska, Krzysztof Pieczyński i wszyscy pozostali umiejętnie wykorzystują swoje twórcze zdolności. Dzięki temu śmiało można powiedzieć, że wybranie takiej, a nie innej obsady w Jasminum było strzałem w dziesiątkę.

Czytaj także: Palili książki w ramach projektu kuratorium

Co z muzyką? To kolejna mocna strona filmu. Doskonale wpleciona w akcję nadaje obrazowi barw, uwypukla przekazywaną treść i, co najważniejsze, wprowadza w filmie odpowiedni nastrój – tajemniczości, baśniowości. Pomaga wciągnąć widza w treść i trzyma w napięciu do ostatniej sceny. Podobną, „wciągającą” funkcję, pełnią zresztą także zdjęcia. Wyraziste, ładnie zmontowane wpływają na wytworzenie się specyficznego klimatu filmu. Klimatu niepowtarzalności.

Jasminum – czy warto obejrzeć?

Na czym polega oryginalność Jasminum? Na pewno zaważyła tutaj kwestia narracji, której podjęła się najmłodsza bohaterka. Wystarczy spojrzeć na ten aspekt z psychologicznego punktu widzenia – dzieci i wszystko, co z nimi związane najczęściej kojarzą się z tym co dobre, wzbudzają niemalże w każdym pozytywne emocje – i już można odpowiedzieć na pytanie, czemu film sprawia, że na ustach widza pojawia się bezwiedny uśmiech, a tkliwość przepełnia serce.

Sama treść Jasminum również odbiega znacznie od dominujących w dzisiejszych czasach treści filmów. Nie jest ani przepełnionym boleścią dnia codziennego dramatem, ani płytką komedią romantyczną. Jest prostą, lekką baśniową opowieścią z głębokim przesłaniem. To zdecydowanie jeden z najlepszych polskich filmów ostatniego czasu. Nie nudzi się, dlatego można do niego wracać i wzruszać się na nowo opowieścią małej Gieni.

Anna Szczepanek

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.