Zamach na cara, Syberia i Cytadela. Historia ukryta w „Czasie milczenia”

Data: 2026-07-20 14:06:54 Autor: Danuta Awolusi
udostępnij Tweet

Czas milczenia Joanny Nowak to powieść historyczna, która pokazuje zabór rosyjski widziany przez codzienność zwykłych ludzi. Wielka polityka wchodzi do domów, przerywa naukę, rozdziela rodziny i skazuje na zesłanie. Autorka osadziła akcję w latach 1881-1882, ale często wraca także do powstania styczniowego. Jego skutki nadal wpływają na losy bohaterów niemal dwadzieścia lat po zakończeniu walk. Czego jeszcze dowiecie się z drugiego tomu sagi Dziedzictwo popiołów?

Zamach na cara, którego dokonał Polak

Jednym z prawdziwych wydarzeń przywołanych w książce jest zamach na cara Aleksandra II. Rodzice Celiny Sosnowskiej obawiają się represji po śmierci władcy. Dziewczyna przerywa naukę na warszawskiej pensji i wraca do rodzinnego majątku. W świecie powieści informacje docierające z Petersburga szybko przekładają się więc na prywatne decyzje rodziny.

W rzeczywistości Aleksander II zginął 13 marca 1881 roku w Petersburgu. Zamach przygotowała organizacja Narodnaja Wola, czyli Wola Ludu. Pierwsza bomba uszkodziła carski powóz, ale władca przeżył wybuch. Śmiertelnie ranił go drugi ładunek, rzucony przez Ignacego Hryniewieckiego, rewolucjonistę polskiego pochodzenia.

Śmierć cara nie przyniosła zapowiadanych przez zamachowców zmian. Aleksander III zrezygnował z planów reform przygotowywanych pod koniec panowania ojca i prowadził znacznie bardziej zachowawczą politykę. Władze rozszerzyły możliwości stosowania nadzwyczajnych środków wobec osób uznanych za zagrożenie dla państwa.

Joanna Nowak trafnie pokazuje atmosferę strachu, bo w takim świecie wystarczyło zainteresowanie polityką, kolportowanie ulotek lub kontakt z podejrzaną osobą, aby znaleźć się pod obserwacją carskich służb.

Cytadela Warszawska była więzieniem politycznym

Bohater książki Joanny Nowak, Olgierd, zostaje przewieziony do warszawskiej Cytadeli, która jest symbolem rosyjskiego aparatu represji.

Po upadku powstania listopadowego Rosjanie zbudowali Cytadelę Aleksandryjską na północ od Nowego Miasta. Na jej terenie działało centralne więzienie śledcze dla więźniów politycznych. Osadzano tam członków organizacji konspiracyjnych, działaczy niepodległościowych oraz uczestników kolejnych wystąpień przeciwko rosyjskiej władzy. Przez X Pawilon przeszli między innymi Romuald Traugutt, Józef Piłsudski, Roman Dmowski i Gustaw Ehrenberg.

Więzienie znajdowało się wewnątrz dobrze strzeżonej twierdzy. Izolacja utrudniała kontakty osadzonych z bliskimi i pozwalała prowadzić długie śledztwa z dala od mieszkańców miasta.

Droga na Syberię nie kończyła się po wyjściu z pociągu

W powieści Alicja zostaje zesłana i rozpoczyna koszmarną podróż. Kobiety jadą stłoczone w wagonie, marzną, cierpią z głodu i próbują opiekować się dziećmi. Zesłańcy przechodzą kontrole, nocują w domach etapowych i nie wiedzą, kiedy ruszą dalej. Po dotarciu do Niżnego Nowogrodu okazuje się, że znaczną część dalszej trasy będą musieli pokonać pieszo.

Taki sposób transportowania skazańców to, niestety, prawda historyczna. Podróż na Syberię mogła trwać miesiącami. Trasa składała się z kolejnych etapów, między którymi więźniowie przemieszczali się pieszo, kibitkami, saniami, statkami rzecznymi lub koleją. Z kolei domy etapowe służyły do noclegu, kontroli dokumentów i przejmowania więźniów przez kolejny konwój. Wspomnienia polskich zesłańców często ukazują głód, brud, choroby, ciasnotę oraz niepewność.

Żony mogły dobrowolnie pojechać za skazanymi mężami

W wagonie Alicja spotyka kobiety podróżujące z dziećmi. Nie wszystkie zostały skazane, niektóre zdecydowały się towarzyszyć mężom wysłanym na Syberię. Podobny wybór pojawia się również we wspomnieniach bohaterów związanych z powstaniem styczniowym.

Rosyjskie prawo pozwalało żonom podążać za skazanymi mężami na katorgę lub przymusowe osiedlenie. Decyzja oznaczała jednak porzucenie dotychczasowego domu, podróż w ciężkich warunkach i – być może – pozostanie tam już na zawsze. Kobiety często organizowały codzienność rodzin, zdobywały jedzenie, podejmowały pracę, opiekowały się chorymi i wychowywały dzieci. Wiele z nich umierało na wygnaniu.

Tobolsk naprawdę był ważnym miejscem na mapie polskich zesłań

W powieści Tobolsk tworzy społeczność ludzi, którzy próbują urządzić sobie życie, znaleźć pracę i pomagać rodakom. Polacy spotykają się, wymieniają informacje oraz podtrzymują własne zwyczaje.

Miasto przez długi czas pełniło funkcję administracyjnego centrum Syberii Zachodniej i ważnego punktu w systemie zesłań. Przechodzili przez nie więźniowie kierowani do kolejnych miejsc odbywania kary. W Tobolsku i guberni tobolskiej mieszkało wielu Polaków, zwłaszcza po powstaniach listopadowym i styczniowym.

Zesłańcy zakładali organizacje samopomocowe, uczyli dzieci, pracowali jako lekarze, rzemieślnicy, urzędnicy i nauczyciele. Polscy medycy Wacław Lasocki, Józef Łagowski oraz Ignacy Tomkowicz uczestniczyli nawet w przebudowie i reorganizacji więziennego szpitala w Tobolsku.

Syberia pozostawała miejscem przymusowego zesłania, ale jej historia to nie tylko rozpacz i cierpienie. Polacy tworzyli tam więzi, prowadzili działalność społeczną i wykorzystywali swoje wykształcenie. Joanna Nowak pokazuje właśnie ten dualizm: zesłanie odbiera wolność, lecz nie musi całkowicie odebrać człowiekowi sprawczości.

Dworzec Petersburski łączył Warszawę z imperium

Podróż Alicji zaczyna się na Dworcu Petersburskim. Dla bohaterki jest to granica między znanym światem a niepewną przyszłością. Pociąg jedzie przez Siedlce, Łuków i Brześć w stronę Moskwy.

Dworzec Petersburski naprawdę istniał. Otwarto go w 1862 roku na Pradze, u zbiegu ulic Wileńskiej i Targowej. Obsługiwał linię łączącą Warszawę z Petersburgiem. Pociągi kursujące po rosyjskiej części sieci kolejowej korzystały z szerszego rozstawu torów niż składy jeżdżące w stronę Europy Zachodniej. Warszawa stała się więc punktem styku dwóch systemów kolejowych.

Powstanie styczniowe nadal dzieli bohaterów po osiemnastu latach

Akcja książki rozgrywa się po powstaniu styczniowym, lecz bohaterowie wciąż mierzą się z jego skutkami. Jedni uważają powstańców za bohaterów, inni sądzą, że sprzeciw wobec Rosji przyniósł rodzinom jedynie śmierć, więzienie i wygnanie. Te różnice wpływają na małżeństwa, relacje rodziców z dziećmi oraz ocenę kolejnego pokolenia spiskowców.

Po upadku powstania tysiące osób zesłano w głąb Imperium Rosyjskiego. Represje obejmowały także konfiskaty majątków, nadzór policyjny i ograniczanie polskiego życia publicznego. Rodziny przez lata czekały na listy, informacje o wyroku lub możliwość powrotu bliskich.

Czas milczenia pozwala zobaczyć zabór rosyjski z bliska. I uświadomić sobie, jak niewiele trzeba, by historia zatoczyła krąg.

Książkę Dziedzictwo popiołów. Czas milczenia kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.