Światło w cichą noc

Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 2017-11-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381171427
Liczba stron: 376
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 5.29 (7 głosów)

Trwają przygotowania do świąt. Na osiedlu położonym na obrzeżach Krakowa lśnią tysiące świateł. Tylko dwa domy stoją ciemne. Przedwojenna willa i niewielki budynek obok niej.

Antek Milewski wraca do domu po latach. Zostawia za sobą porażkę życiową i chce zacząć wszystko od nowa. Kiedy przekracza próg starej willi, wracają dawne wspomnienia. Zaczyna rozumieć, że nie odnajdzie spokoju, dopóki nie rozwiąże tajemnicy z przeszłości. Dlaczego kochający ojciec nagle porzucił żonę i sześcioletniego syna? Czemu nigdy nie próbował naprawić błędu?

W małym jednorodzinnym domu nie obchodzi się świąt Bożego Narodzenia, bo kojarzą się z tragicznym wypadkiem. Magda Łaniewska i jej dwaj bracia zawsze wtedy wyjeżdżają do ciepłych krajów. Ale tym razem staną przed wielkim wyzwaniem. Będą musieli zorganizować prawdziwą Wigilię.

Nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie każdy człowiek okaże się wart pokładanego w nim zaufania. Jednak w magiczną noc światła zapalą się nie tylko w dwóch uśpionych domach, ale też w sercach ich mieszkańców.

Sięgnij po nową powieść mistrzyni lekkiego pióra.

Kup książkę Światło w cichą noc

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:,
Aby przygotować idealną kolację wigilijną, należy mieć precyzyjny plan i zbiór sprawdzonych przepisów kulinarnych - oczywiście tradycyjnych, spełniających oczekiwania gości. Aby napisać książkę na Święta Bożego Narodzenia także trzeba mieć dobry plan i zastosować zabiegi, których oczekują czytelniczki, przybrać wszystko romantycznie spadającymi płatkami śniegu, zaparzyć rozgrzewającą herbatę i pozwolić bohaterom zakochać się w sobie. Antek właśnie stracił wszystko – dobrze płatną pracę, dziewczynę i mieszkanie w Warszawie. Został oszukany, uniósł się honorem i porzucił dotychczasowe życie. W zimowy wieczór jedzie ze stolicy do Krakowa na spotkanie z dawno nie widzianą babcią. Ta wizyta, oczywiście, odmieni jego życie, pozwoli stawić czoła wspomnieniom i poradzić sobie z traumą dzieciństwa. W domu obok mieszka rodzeństwo – dwóch braci z siostrą. Wiele lat temu właśnie w Wigilię stracili rodziców. Święta są więc dla nich czasem, od którego za wszelką cenę uciekają. Choć są już dorośli, co roku wyjeżdżają na egzotyczne wakacje, byle dalej od kolęd, choinek i całej bożonarodzeniowej otoczki. Tym razem jednak będzie inaczej. Pracujący z Magdą w banku Konstanty postanowi zrobić kolejny krok w ich kruchym dotychczas związku i zaproponuje wspólne spędzenie Wigilii. Magda będzie musiała przekonać braci do zmiany poglądów i przełamania niechęci. Przy pomocy ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Światło w cichą noc

Avatar użytkownika - wspolczesnabibli
wspolczesnabibli
Przeczytane:2018-01-07, Ocena: 6, Przeczytałam,
Książka jest idealna na zimowe wieczory, kiedy to człowiek zastanawia się nad sensem życia. Na chwilę można się zatrzymać i zatopić  w tej lekturze. Ksiązka mówi o przemijaniu i o tym że w pewnym wieku każdy musi rozliczyć się z przeszłością. Nie można się oszukiwać iż jest wszystko ok i uciekać od problemów gdyż kiedyś trzeba będzie przed nimi stanąć. Książka pokazuje także iż nie można wszystkim wierzyć i od razu zapraszać ich do swojego życia bo można się nieźle zawieźć. Czasem warto zauważyć osoby które mieszkają najbliżej.  Książka napisana jest lekkim językiem, jednocześnie ukazując problemy które każdego mogą dotyczyć.    Polecam bardzo serdecznie i już nie mogę się doczekać kolejnej części przygód Magdy i Antka która pojawi się już w lutym :) ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - lilianapie
lilianapie
Przeczytane:2018-01-08, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018, Mam,
Książka wciągająca bardzo, już od pierwszych stron jak zresztą każda z powieści pani Mirek . Z niecierpliwością czekam na dalsze losy bohaterów "Światła w cichą noc" Szczególnie ciepło myślę o Bartku który choć wydaje się takim "niebieskim ptakiem" to ma wiele wrażliwości i dobre serce w sobie.   ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - majeczka241
majeczka241
Przeczytane:,
Uwielbiam pióro Krysi. Zawsze w jej powieściach odnajdę ukojenie, bardzo mądre słowa, które dają mentalnego kopa i nakazują pozytywne myślenie o życiu, ładują dobrą energią, wzbudzają wiele emocji, a także otulają człowieka niczym ciepła, puchową kołdrą, w której można się zaszyć przed całym światem i na spokojnie wyciszyć. Sięgając po jej najnowszą książkę ,,Światło w Cichą Noc'' pragnęłam znaleźć przyjemną świąteczną atmosferę, puszysty, biały śnieg, którego w tym roku szczególnie mi zabrakło na święta, pozytywne emocje pokrzepiające serce. Wszystko to otrzymałam, ale... No właśnie. Było jakieś ale, które sprawiło, że nie do końca zakochałam się w historii, a bardzo na to liczyłam. Antek Milewski po wielu latach wraca do rodzinnego domu. Po gorzkich przeżyciach jakich doświadczył, chce zacząć wszystko od nowa. Niestety po przekroczeniu progu na nowo powracają do niego bolesne wspomnienia, o których chciałby raz na zawsze zapomnieć. Po drugiej stronie płotu stoi domek jednorodzinny, w którym nigdy nie spędza się Świąt Bożego Narodzenia. Tragiczne wydarzenia odebrały radość i szczęście z tego szczególnego dnia. Los jednak jest czasami przewrotny i zamiast uciekać kolejny raz rodzina stanie przed trudnym zadaniem zorganizowania prawdziwej Wigilii. Czy im się uda?Książka niestety mnie nie urzekła jak na początku tego oczekiwałam. Opowieść nie była zła, ale przeczytałam ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2017-12-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 100 książek 2017, Mam,
Przeczytałam już niemal wszystkie powieści Krystyny Mirek i gdy tylko kolejny tytuł pojawi się w zapowiedziach, już go wyczekuję i wypatruję… Dlaczego? Bo to książki, które grzeją, otulają, niosą wiarę, nadzieję i przekonanie, że może być lepiej. „Światło w Cichą Noc” miała dodatkowo wprowadzać w świąteczny klimat… Czy pierwszy tom serii Willa pod Kasztanem sprawił, że poczułam zapach pierników i choinki jeszcze przed Wigilią?   Na obrzeżach Krakowa stoją dwa smutne domy, w których z reguły podczas Bożego Narodzenia panuje cisza. Nie rozbrzmiewają głosy licznej rodziny, nie słychać kolęd ani śmiechu dzieci, okna ani balkony nie błyszczą od rozświetlających je lampek. Nikt nie biega po ostatnie sprawunki ani nie krząta się po kuchni przygotowując uroczyste dania dla bliskich… Dlaczego? Czy to opuszczone domostwa? Nie, ot każde skrywa swoją mroczną tajemnicę…   W przedwojennej willi mieszka Kalina, starsza pani, dla której święta to czas pomagania innym. Mąż i syn nie żyją a synowe i ich dzieci nie utrzymują z nią kontaktu. Co wydarzyło się w przeszłości? Jaka mroczna tajemnica zawisła nad tą rodziną? Dlaczego ojciec porzucił żonę i synka i zapomniał o nich na kolejne lata? Jednak pewnego dnia do drzwi Kaliny puka Antek Milewski – właśnie ten porzucony przed laty mały chłopiec. Stracił wszystko co w życiu cenne – pracę, dom, miłość… ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Joanna1
Joanna1
Ocena: 6, Przeczytałem,
Książka przeczytana szybciutko bo zaledwie w dwa dni.To przepiękna opowieść o miłości, nadziei,przebaczeniu i zawiedzionych oczekiwaniach.W sam raz na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia. To opowieść nie tylko dla tych, którym Święta kojarzą się z radością, ciepłem spotkań rodzinnych i zapachem ciasta ale także dla tych, którym choinka przypomina o cierpieniu, smutku i miłości utraconej. Nie dla wszystkich to będzie wyjątkowy czas. Ale może się okazać, że jednak nie wszystko jeszcze jest stracone. Przecież magia Świąt może zdziałać prawdziwe cuda w naszym życiu, jeśli tylko pozostaniemy na nią otwarci. Bez miłości w naszym życiu, wszystko inne traci swój blask. To pierwsza książką tej autorki z którą miałam styczność a pod ręką czekają kolejne. Liczę, że będą równie cudowne. ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - barwinka
barwinka
Przeczytane:,

Cała recenzja na: http://www.ksiazkowewyliczanki.pl/2017/12/czy-zabysnie-swiato-w-cicha-noc.html#disqus_thread

Opowieści świąteczne powinny pokazywać radość, nadzieję i ciepło, które kojarzy się ze Świętami Bożego Narodzenia. To wszystko znaleźć można w najnowszej książce Krystyny Mirek. Autora pokazuje dwie rodziny, naznaczone przez życie, które radzą sobie z problemami jak potrafią. Rodzeństwo Łoniewskich od wczesnego dzieciństwa przeżywa traumę tragicznych wydarzeń, które na domiar złego wydarzyły się w tym właśnie okresie. Na co dzień każde żyje, jak potrafi, choć widać wyraźnie, że po latach przeszłość nadal ma na nich bardzo silny wpływ. Święta dodatkowo potęgują te uczucia, dlatego też od lat uciekają od wszystkiego, co się z tym okresem kojarzy. Ale co, kiedy któregoś roku jedno z nich stwierdzi, że pora z tym skończyć? Na pewno będzie to duże wyzwanie dla całej trójki.

Świąteczne powieści to książki dające nadzieję, radość, wzruszające, a jednocześnie pokazujące magię świąt. To wszystko znaleźć można w "Świetle w Cichą Noc". Oprócz pierwszoplanowych bohaterów pojawia się tu kilka innych osób, które również tłumią w sobie różne złe wspomnienia, żyją chwilą nie pozwalając sobie na analizy, ale w końcu wszystko powoli się zmienia. U Krystyny Mirek bardzo lubię świetny styl oraz bohaterów, którzy mimo różnych życiowych ran bardzo szybko stają się bliscy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkanonstop
ksiazkanonstop
Przeczytane:,

Czas do Bożego Narodzenia skraca się coraz prędzej. Dzień za dniem ucieka i już za moment będziemy zasiadać do Wigilijnego stołu, trzymać w ręku opłatek, składać życzenia... To nie dla wszystkich wyjątkowy czas. Nie wszystkim kojarzy się pozytywnie. Ale to nie znaczy, że nie może zdarzyć się cud, który przemieni serca i podejście. Zawsze jest nadzieja, iż przeszłość, może nie bardzo kolorową zdołamy oddzielić grubą kreską i zacząć na nowo.
W najnowszej powieści Krystyna Mirek opowiada piękną historię. Niebanalną. Obsadzoną mocno w okresie przedświątecznym i już centralnie świątecznym. Bohaterowie w wyniku trudnych doświadczeń w dzieciństwie, uciekają przed Bożym Narodzeniem. Łatwiej jest wyjechać poza granice kraju, niż zmierzyć się z świąteczną atmosferą, która kojarzy się Magdzie, Bartkowi i Marcinowi z bólem straty rodziców. Rodzeństwo jest już dorosłe. Postarali się o to, aby ich więź była wyjątkowo silna. Bracia czują się odpowiedzialni za młodszą siostrę. Kiedy więc kalendarz daje dobitnie znak, że czas planować wyjazd i mogłoby się wydawać, iż lada chwila spakują walizki i wyruszą przed siebie... Magda przerywa coroczną tradycję ku uldze braci. Dziewczyna staje przed wyzwaniem: ma urządzić Wigilię dla swojego ukochanego a także jego rodziców. Bartek i Marcin chcąc uszczęśliwić siostrę, przełamują swoją niechęć do świąt i służą pomocą zakochanej Magdzie.
Antek jest już dorosły ale ból o odejściu ojca tkwi w nim nadal. Mężczyzna wskutek pewnych wydarzeń, traci wszystko. Powraca do Krakowa, aby spróbować zacząć wszystko od początku. Z czystą, białą, jak padający właśnie z zasnutego chmurami nieba, śnieg. Trafia pod czułą opiekę nieocenionej babci Kaliny. Miejsce, które zna z dzieciństwa, ma być tylko na chwilę, jednak okazuje się, że los, jak to w większości przypadków bywa, ma inne, lepsze plany.
Konstanty to chłopak, który stoi na rozdrożu. Nie potrafi wybrać pomiędzy tym, czego on sam pragnie a tym, co zaplanował dla niego ojciec. Mirscy są idealni. Bogactwo, przepych aż kipi w ich domu, ale brak w nim ciepła ogniska domowego. Jest chłód, pustka, ból niezrozumienia, brakuje miłości. Kiedy w te idealny obraz niespostrzeżenie wkradnie się osoba z innego świata, zwyczajna, pełna ciepła, złudzenia dotychczas zamiatane pod dywan, wyjdą na zewnątrz i nie pozwolą na ponowne zepchnięcie... Przychodzi więc czas, gdy klapki tkwiące na oczach tak silnie, spadają... Czy ludzie, którzy przywykli do takiego pustego życia będą zdolni wyjść na przeciw temu prawdziwemu?

Bohaterowie jeszcze nie wiedzą, że te święta będą dla nich wyjątkowe na różnych płaszczyznach, przede wszystkim jeśli chodzi o relacje. Boże Narodzenie będzie niejako punktem zwrotnym w ich życiu... Czasami wystarczy impuls. Jedno słowo. Jeden gest. To zmienia wszystko. Pragniemy miłości, poszukujemy jej z zapartym tchem, jednak okazuje się, że zupełnie nie tam, gdzie ona na nas czeka. To jednak nie oznacza, że porażka jest bezużyteczna, wręcz przeciwnie. Ze wszystkiego, co ma miejsce w naszym życiu można wyciągnąć dobro... ze wszystkiego. Jestem tego pewna a ta powieść też to świetnie ukazuje. Jest to już druga książka Krystyny Mirek, co do której zakończenia wcale nie byłam pewna... i to bardzo mi odpowiadało. Dziękuję autorce, że trzymała mnie w niepewności!

Polecam tę książkę całym sercem na ten czas świątecznych przygotowań lub świątecznego odpoczynku. Zobaczcie, że "Światło w Cichą Noc" daje nadzieję...

Link do opinii
Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:,

Pomiędzy zwątpieniem i nadzieją jest cały ocean niespełnionych marzeń oraz zawiedzionych oczekiwań. Okres świąteczny sprzyja zapominaniu tego co złe, ale i rozpamiętywaniu bolesnych wspomnień. Czasem ktoś zaczyna pragnąć rozpocząć całkiem nowy rozdział w życiu, a święta mogą okazać się w tym bardzo pomocne …

 

Wszystko miało się potoczyć się inaczej, a wyszło z tego bagno, w którym została utopiona iluzja szczęśliwej przyszłości. Antek od dawna nie odwiedzał pięknej willi zbudowanej przy cichej uliczce w Krakowie, czas w niej spędzony okazał się preludium do bolesnej prawdy, nawet teraz – po latach ból wciąż jest odczuwalny, a jeżeli do tego dodać ostatnie wydarzenia to bilans wychodzi na ogromnym minusie. Boże Narodzenie w tym roku nie zapowiada się dla młodego mężczyzny zbyt radośnie. Tuż obok dostojnej willi stoi jeszcze jedno domostwo, mniej okazały, lecz również brak w nim świątecznego blasku. W przypadku Magdy, Michała i Bartka od dawna funkcjonuje dobrze wypracowany schemat, trójka rodzeństwa ma zamiar uciec od bożonarodzeniowego klimatu najdalej jak się da. Co roku skutecznie odgradzają się od Świąt, lecz tym razem „tradycji” nie stanie się  zadość lub przynajmniej ktoś ma plany by zburzyć wieloletni plan ominięcia Wigilii. W dwóch sąsiadujących domach od bardzo dawna duch Świąt był traktowany po macoszemu, jednak tym razem ma być całkowicie odwrotnie. Czy da się nadrobić zaległości? A może wydarzy się coś co zmieni postrzeganie nie tylko Bożego Narodzenia, ale i pewnych wydarzeń z przeszłości? Antek nie zapatrywał się na powrót do Krakowa chętnie, pamięć przywoływała niechciane obrazy,  czy były oprócz nich inne - zapomniane? Co z planami Magdy i jak na nie zareagują bracia? Ta czwórka ma więcej ze sobą wspólnego niż przypuszczają, łączy ich nie tylko niechęć do świątecznej pory …

 

Święta Bożego Narodzenia mają w sobie czar, który z roku na rok coraz bardziej doceniam, upływ czasu nie odbiera im uroku, ale uzmysławia to co mogą przynieść i co już, niestety, bezpowrotnie minęło.  „Światło w Cichą Noc” doskonale wpisuje się w listopadowo-grudniowy okres, chociaż lektura podczas innych pór roku nie odbierze wspaniałej atmosfery oraz jej przekazu. Ciepła opowieść z wieloma celnymi obserwacjami dotyczącymi nie tylko tego co dzieje się z nami w okresie świątecznym, lecz przede wszystkim dotyczących więzi rodzinnych oraz ich znaczenia, tak często niedocenianego. Krystyna Mirek w swej książce porusza wiele problemów jakie aż nazbyt często w rzeczywistym świecie głęboko ranią. Pozostawione same sobie wcale nie odchodzą w zapomnienie, wprost przeciwnie wciąż przypominają o swym istnieniu i nie pozwalają pójść naprzód. Święta stały się nie tylko tłem, ale i motywem łączącym poszczególne wątki, nie one jednak są na pierwszym planie, to miejsce zajęli bohaterowie oraz ich przeszłość. Okazuje się, że właśnie w tym momencie roku nadchodzi kulminacja tego wszystkiego co uwierało, raniło, rozczarowało lub wydawało się nie do zniesienia i to nie od niedawna, lecz od lat. Autorka skierowała swoją historię w kierunku odczarowania złych wspomnień oraz doświadczeń, natomiast nie daje, poprzez stworzone przez siebie postacie, uniwersalnej recepty na wszystkie troski. Strona po stronie towarzyszymy Antkowi, Magdzie oraz jej braciom podczas chwil, okazujących się dla nich przełomowymi. Emocje im towarzyszące oddane zostały realnie, bez egzaltacji i przede wszystkim z sympatią, chociaż nie bez gorzkich spostrzeżeń. Pomiędzy rezygnacją i przyzwyczajeniem pojawia się nadzieja oraz pragnienie rozpoczęcia nowego rozdziału w życiu, trudno nie trzymać kciuków za bohaterów i nie kibicować im  w potyczkach z losem. „Światło w Cichą Noc” jest klimatyczną lekturą, nie jedynie z powodu świąt, ale zwłaszcza dzięki bohaterom zwyczajnie-niezwyczajnym, niedoskonałych, ale pełnym ideałów.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Mysza_99
Mysza_99
Przeczytane:2017-12-30, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2017,

"Pierwszy raz miałam do czynienia z książką Krystyny Mirek i jestem pozytywnie zaskoczona tym, jak autorka buduje atmosferę powieści. Jest magia, są piękne opisy zimy i świetnie napisane, wyraziste postaci, których trudno nie polubić. W powieści panuje sielska atmosfera, pełna serdeczności i miłości..."

więcej:

https://kulturalnamysz.blogspot.com/2017/12/swiato-w-cicha-noc-krystyna-mirek.html

Avatar użytkownika - kasiatuszek
kasiatuszek
Przeczytane:2017-12-21, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Światło w Cichą Noc" - powieść, której mieniąca się srebrzysto-złotymi drobinkami okładka skutecznie przyciągnęła moją uwagę. Przepiękna oprawa stanowiła zapowiedź świątecznej, przytulnej i ciepłej podróży czytelniczej, w którą zapragnęłam się zgłębić. Ponadto impulsami do sięgnięcia po ową opowieść była chęć poznania pióra Krystyny Mirek, ciekawość stylu opowiadanych przez autorkę historii, a także informacja jakoby najnowsza publikacja stanowiła pierwszy tom serii Willa pod kasztanem. Jakie wrażenie wywarła na mnie książka pisarki całkiem niedawno ukazana na rynku wydawniczym? Jak przebiegło moje pierwsze spotkanie z prozą znanej z tworzenia kobiecych powieści obyczajowych Krystyny Mirek? Jakie emocje towarzyszyły mi podczas smakowania owej lektury? Zapraszam na recenzję. Krystyna Mirek jest autorką powieści obyczajowych, które czytelniczki kochają za wartką akcję, ciepły humor i życiowe obserwacje, pozwalające im utożsamiać się z bohaterami. Z wykształcenia jest polonistką. Wiele lat pracowała w szkole. Prywatnie żona i mama czwórki dzieci. Napisała już piętnaście powieści, które cieszą się niesłabnącym powodzeniem i zdobywają listy bestsellerów. Pisanie było jej pasją, a stało się zawodem i sposobem na realizację marzeń. (źródło: okładka książki)   Zbliża się jeden z ważniejszych grudniowych dni w roku, który skupia rodziny przy wspólnym wigilijnym stole, który przepełniony jest niezwykłą atmosferą, dobrem oraz mocą wybaczania. Jednak nie dla wszystkich ów dzień jest szczególny i radosny. Dla niektórych święta to czas traumatycznych wspomnień, smutków ujawniających się w postaci łez strumieniami spływających po policzkach, a nade wszystko czas odczuwalnej ogromnej pustki, żalu zajmującego serce i poczucia przejmującego osamotnienia. Dla Antka Milewskiego i Magdy Łaniewskiej najbliższe święta okażą się swego rodzaju sprawdzianem, ale też pewnym emocjonalnym odkryciem... On traci ukochaną, mieszkanie i pracę. Postanawia wyjechać z Warszawy i przenieść się do Krakowa. Na prośbę matki odwiedza po kilkunastu latach babcię zamieszkującą starą willę, która przywołuje bolesne obrazy... Ona - zakochana w koledze z pracy, decyduje się zorganizować wigilijną wieczerzę, tym bardziej, że jej narzeczony niejako się na nią wprosił. Przecież nie mogła odmówić, nie mogła wyznać mu prawdy, że od tragicznego wypadku sprzed lat rodzeństwo nie obchodziło świąt. Teraz tylko musi poinformować braci o tym, iż w tym roku nie lecą do ciepłych krajów i przekonać ich, że wspólne przygotowanie Wigilii jest dobrym pomysłem i być może momentem przełomowym w ich życiu...   Mały jednorodzinny domek, w którym to od lat prym wiedzie przejmująca cisza, stara willa skrywająca tkliwe historie i bolesne niesnaski rodzinne, posiadłość pełna bogactw materialnych, ale pozbawiona ducha naturalnego ogniska domowego - trzy domy, w których wzajemnie przenikają się cienkie nitki emocjonalne, począwszy od żalu, bólu, żałoby i samotności po nadzieję, ciepło, spokój i miłość. To miejsca tworzące nad wyraz niepowtarzalny klimat, niosące historie ludzkie o głębokim wyrazie i naznaczone niejednym istotnym przesłaniem. Fabuła, pomimo braku wartkiej akcji, ekspresowego tempa i ostrych zakrętów, porywa od pierwszej strony i wciąga w pojedyncze i jakże łagodne jej zakamarki. W fascynującym jej chłonięciu przeszkody nie stanowi również przewidywalność przebiegu poszczególnych zdarzeń. Zapewne powodem całkowitego wsiąknięcia w ujętą opowieść i niemożności jej przerwania jest nastrój, jakim jest w pełni przesiąknięta. Płatki śniegu spadające z nieba, układające się w miękki puch i stopniowo pokrywające chodniki i ulice miasta, wielobarwne lampki zdobiące choinki, tarasy i ogrody czy też smak pieczonych własnoręcznie pierników, których zapach wypełnia cały dom przywołują świąteczne fluidy, są powrotem do sentymentalnych osobistych wspomnień. Pasja bijąca z każdej kartki, odczuwalne ciepło w każdym fragmencie i gdzieniegdzie ukryte życiowe mądrości z pewnością wyróżniają ową powieść i sprawiają, że jej poznawanie jest po prostu czystą przyjemnością. Subtelne motywy miłosne, żywe wątki rodzinne i przewijające się melancholijne widoki z przeszłości wzajemnie się uzupełniają, ubogacają historię w cenne wartości i uświadamiają oczywiste, ale czasem zapominane prawdy. Iskra poruszenia w sercu, szklące się łzy w oczach będące oznaką wzruszenia, lekki uśmiech jawiący się na ustach i namiastka błogiego ukojenia towarzyszą podczas przewracania kolejnych stron owego woluminu.    Doskonała i barwna kreacja bohaterów stanowi niewątpliwie atut owej powieści. Idealny dobór wyrazistych postaci czyni ukazaną historię wyjątkową. Rozmaite osobowości zmagające się z niejedną plamą przeszłości, odnajdującą odzwierciedlenie w ich obecnym życiu, budzą sympatię, ale też współczucie i zrozumienie. Spokojna, owiana nutką tajemniczości oraz ciepłą i poruszającą aurą forma przedstawienia losów ludzkich absorbuje i skupia należytą uwagę. Ponadto skrupulatne skupienie się na poszczególnych jednostkach pozwala na stopniowe i dogłębne przenikanie do ich umysłów, dostrzeganie rozpaczliwego zalążka umiejscowionego i szczelnie zamkniętego na dnie serca każdego z nich, odnajdywanie skrawka nadziei w ich duszach i przyglądanie się przemianom emocjonalnym, jakie niewątpliwie zachodzą w nich samych. Wszyscy będą musieli zmierzyć się nie tylko z niepozbawioną dramatów przeszłością, ale również z tym, co wkrótce przyniesie los... Otwarta i serdeczna babcia Kalina nieustannie żyje w poczuciu winy i z przeogromną tęsknotą na duszy. Nieufny i pełen żalu Antek nie potrafi wybaczyć i zapomnieć. Wrażliwa i uczuciowa Magda pragnie normalności, miłości i poczucia bezpieczeństwa w męskich ramionach. Rozważny Michał czuje się na tyle odpowiedzialny za rodzeństwo, że zapomina o sobie. Bartek antidotum na smutki upatruje w luźnym podejściu do istotnych spraw. Konstanty toczy wewnętrzną walkę między posłuszeństwem a spontanicznością. A państwo Mirscy stwarzają pozory kochającego się i szczęśliwego małżeństwa. Trzy domy, trzy rodziny, jeden dzień zmieniający ich życie...   "Światło w Cichą Noc" to opowieść o intensywności przeżywania i przemijania. O zapomnieniu i rozliczeniu się z powracającą przeszłością. O próbach pozbycia się wyrzutów sumienia, które nękają każdego dnia i zabierają chęć oraz radość życia. O tłumieniu w sobie uczuć, zamknięciu się na otoczenie i wyraźnej samotności. O cierpieniu rozdzierającym serce, dramatycznych przeżyciach i uciekaniu przed wstrząsającymi wspomnieniami. O dokonywaniu wyborów, które krzywdzą najbliższych i zadają im odczuwalne już na zawsze rany. O przemożnej tęsknocie za beztroskim dzieciństwem i młodością. O utraconych latach, wzniecających gorycz i przygnębienie. O życiu w kłamstwie i złudzeniu. O nierzadkiej naiwności i ufności wynikających z pragnienia bycia kochanym. O miłości od pierwszego wejrzenia będącej światełkiem prowadzącym ku szczęściu. O odnawianiu wspaniałej przyjaźni i wzajemnym wsparciu. O godzeniu się z losem i podążaniu nową życiową drogą. O stanowczości, ocaleniu i nade wszystko wybaczaniu. O przywracaniu rodzinnych więzi i naprawianiu relacji międzyludzkich. O wychodzeniu z ukrycia, szczerości i odkrywaniu prawdziwych uczuć. O bliskości, zażyłości i trzymaniu się razem. Wreszcie o doświadczaniu niezwykłych chwil dających nadzieję i będących początkiem czegoś pięknego, delikatnego i spełnionego.   Nostalgiczna, sentymentalna, refleksyjna, otulająca ciepłem i nadzieją, niezwykle klimatyczna i skrywająca niejedno wartościowe przesłanie - taka jest najnowsza powieść Krystyny Mirek. Przyjemna proza umilająca zimowe wieczory przy kominku, pod kocem, z kubkiem gorącej herbaty i talerzem wyśmienitych pierniczków.   "Światło w Cichą Noc" to powieść, która roznieci ciepło w Twym sercu, utuli ciało i ukoi duszę. Serdecznie polecam!
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2017-12-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2017 r.,

Rzadko zwracam większą uwagę na okładkę książki, ale ta mnie zauroczyła od pierwszej chwili. Gdy wzięłam książkę do ręki i zamigotały w świetle gwiazdki, to przepadłam z kretesem. Od razu poczułam magię Bożego Narodzenia! Brawa dla pani Izabelli Marcinowskiej za projekt okładki do książki Światło w Cichą Noc Krystyny Mirek.

Czasem lepiej spojrzeć prawdzie w oczy, bo choć na początku boli, to jednak daje szansę na zmianę. (s. 317)

Bohaterami powieści są rodziny – Łaniewskich, Mirskich, Milewskich, choć ta rodzina dopiero teraz zaczyna się rozrastać. Trzy różne rodziny, lecz w każdej problemy. Autorka obdziela nimi wszystkich swoich bohaterów. Część z nich nie chce się z nimi mierzyć, inni boją się spojrzeć prawdzie w oczy i nie wychodzić poza przydzielone im role, a jeszcze inni popadli w tarapaty i próbują zacząć życie od nowa, próbują uporządkować przeszłość i zmierzyć się z teraźniejszością. Sporo problemów, jednak można je rozwiązać. Czasami wystarczy refleksja, przeanalizowanie sytuacji i wyciągnięcie wniosków, rozmowa, a czasem po prostu należy zawalczyć o to, co jest dla nas cenne i „odczarować rzeczywistość jakimś mocniejszym działaniem”.

Czasem jakiś problem ciągnie się przez pokolenia – powiedziała Kalina. – Dopóki nie pojawi się ktoś, kto przerwie zły układ. (s. 330)

Krystyna Mirek dotyka bolesnych tematów, ale bohaterów nie zostawia samym sobie. Pomaga im zrozumieć własne słabości i pokonać je; znaleźć siły do zmierzenia się z traumą, aby ocalić rodzinę; rozliczyć się z przeszłością i zachować we wspomnieniach tylko dobre chwile, a „resztę pozostawić za plecami”. Babcia Kalina wie, o czym mówi, los ją doświadczył i też nie była święta, popełniła w życiu błędy.

Życie nie jest takie trudne, jeśli się do niego podchodzi prosto. (s. 74)

Co bohater, to inne podejście do życia. Dzięki temu czytelnik może poznać wachlarz pomysłów, jak sobie ewentualnie poradzić w sytuacjach kryzysowych. Autorka dopinguje czytelnika poprzez działania swoich bohaterów, żeby na przykład nie zrzucał odpowiedzialności za swoją sytuację na innych, tylko podjął działania, żeby nie psuł dobrych chwil starymi pretensjami, bo przecież każdy ma sobie coś do zarzucenia. Dużo w powieści dobrych rad, takich mądrych życiowo, a to mnie zupełnie nie dziwi, gdyż wiem, czym jeszcze oprócz pisania książek zajmuje się pani Krystyna Mirek.

Tradycja ma swój głębszy sens i warta jest włożonego w jej pielęgnowanie wysiłku. (s. 293)

Każde święta wymagają wielu przygotowań, długoterminowych przygotowań. Czasami psioczymy, narzekamy: „Po co to wszystko?”; zastanawiamy się, po co tyle pracy i dni przygotowań dla tak krótkiego czasu świętowania i odpoczynku. I tu wkracza do akcji babcia Kalina, która wyjaśnia sens tradycji młodemu pokoleniu. To ona dzieli obowiązki, świetnie organizuje pracę i sprawia, że idzie ona szybko i sprawnie, a potem jest czas na herbatę w salonie i rozmowy.

Ale to nie wina tradycji. Ona jest dobra. To ludzie niewłaściwie się z nią obchodzą. Pozbawiają treści. Zostawiają tylko pustą otoczkę. […] To piękne święta, które mają zabieganemu człowiekowi przypomnieć o tym, co ważne. Skłonić go, by choć na chwilę się zatrzymał. (s. 294)

W tej powieści nie wszyscy bohaterowie lubią święta. Niektórym kojarzą się one z traumą z dzieciństwa, dlatego nie obchodzą Bożego Narodzenia i uciekają na ten czas za granicę, gdzie szumi morze i świeci słońce. Innym z kolei kojarzą się one ze smutkiem, z rozbitą rodziną czy z harówką w kuchni i w domu przed świętami i w trakcie nich, aby reszta rodziny przyszła na gotowe i ucztowała przez trzy dni. Zapachniało. I to jak! Szkoda, że autorka nie zamieściła w książce tego sprawdzonego przepisu na pierniki, wielka szkoda.

Jedyny pożytek z zimna to piękne Boże Narodzenie. Śnieg ma w tym kraju tylko jeden obowiązek do spełnienia – dać ładną dekorację na święta, a nawet z tego nie umie się wywiązać. (s. 197)

Ale żeby Boże Narodzenie nim naprawdę było, żeby był klimat świąteczny, potrzebna jest odpowiednia pogoda. W sumie to pierwsza książka, w której autorka w realny sposób przedstawia pogodę ostatnich lat w okresie bożonarodzeniowym. Trochę śniegu, trochę deszczu, trochę mrozu i ślizgawicy. Tylko człowiek wspomina i tęskni za białymi i mroźnymi świętami sprzed lat…

A my żyjemy w świecie, w którym każdy chce być samodzielny. Zrywamy więzi, a potem każdy się dziwi, że jest samotny. (s. 118-119)

Atmosfera świąt Bożego Narodzenia sprzyja miłości. Nie brak jej i w tej powieści! Ale, ale… sztuką jest trafić na swoją drugą połówkę, te prawdziwą. Albo z już istniejącą dojść do porozumienia. Zabrakło mi tylko opisu Wigilii w domu Mirskich, za to zakończenie romantyczne.

Światło w Cichą Noc to siła tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie, siła rodziny i przyjaźni, to też mądre rady życiowe starszego pokolenia, chęć niesienia pomocy, wskazówki dla czytelnika wplecione w ciąg zdarzeń życia bohaterów, a całość owiana zapachami potraw bożonarodzeniowych (ach te pierniki!), okraszona deszczem i śniegiem, rozświetlona blaskiem choinki. Najbardziej realna powieść świąteczna, którą do tej pory przeczytałam.

Inne książki autora
Prom do Kopenhagi
Krystyna Mirek0
Okładka ksiązki - Prom do Kopenhagi

Weronika i Konrad. Ona jest cudowną dziewczyną o niezwykłej urodzie, on jest ambitnym i pracowitym chłopakiem. Ich namiętnościom towarzyszy przyroda. Góry...

Saga rodu Cantendorfów. Prawdziwa miłość Tom.3
Krystyna Mirek0
Okładka ksiązki - Saga rodu Cantendorfów. Prawdziwa miłość Tom.3

Zamek Cantendorf długo skrywał  w swoich murach mroczną tajemnicę. Strażniczka sekretu wyjawia go przed śmiercią hrabiemu Aleksandrowi. Jeśli dziedzic...

Reklamy