reklama

Druga szansa

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2013-11-06
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788377479933
Liczba stron: 330

Ocena: 5.23 (47 głosów)
Inne wydania:

Autorka bestsellerowych powieści Wilk i Wilczyca oraz cyklu Ja, Diablica, Ja, Anielica, Ja, Potępiona powraca w nowej nieznanej odsłonie!

Julia budzi się w tajemniczym szpitalu. Nie poznaje własnego odbicia w lustrze, nie pamięta, jak się tu znalazła. Z czasem dowiaduje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze. Jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. Nazwa ośrodka, Druga Szansa, powinna napawać pacjentów otuchą... Co jednak myśleć o kobiecie, która ciągle wróży Julii śmierć, pojawiającej się nagle nieznajomej dziewczynie i szeptach rozbrzmiewających dokoła? Najwyraźniej dzieje się tu coś dziwnego. Julia staje się coraz bardziej zagubiona i przerażona. Co zrobi w sytuacji, w której nie może zaufać nawet sobie?

Kup książkę Druga szansa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Druga szansa

Avatar użytkownika - outsidergvrl
outsidergvrl
Przeczytane:,

Świat wciąż nie został w pełni odkryty. Istnieje przecież miliony niewyjaśnionych zjawisk, które napawają niepokojem i przyprawiają o dreszcze. Mimo nierozwiązanych tajemnic i pytań bez odpowiedzi każdy posiada jednak indywidualną teorię jakiegoś wydarzenia. Najbardziej fascynującą i przerażającą kwestią jest moim zdaniem stan zniesienia ludzkiej świadomości, w którym jesteśmy całkowicie bezbronni. Skąd się biorą niektóre zatrważające sny i jak to się dzieje, że niekiedy sprawdzają się w realnym życiu? Nie jest to dla was straszne, że uwidaczniają nasze ukryte pragnienia? Albo wręcz przeciwnie – najbardziej skrywane lęki? Nie myśleliście nigdy nad tym, co się dzieje z ludźmi w śpiączce? Swoją ciekawą i przerażającą teorię przedstawiła Katarzyna Berenika Miszczuk w powieści pt. "Druga szansa". Zapraszam was zatem do całkowicie pokręconego świata, w którym rzeczywistość będzie ścierała się z kłamstwem. Wytężcie zatem swoje zmysły, włączcie instynkt przetrwania, bo w Drugiej Szansie nie można nikomu ufać..
Swoją drogą, jestem pewna, że słyszeliście o tym serialu na Netfliksie. (Książka i tak lepsza!)

Julia budzi się w tajemniczym szpitalu. Jest zdezorientowana. Nie poznaje własnego odbicia w lustrze, nie pamięta, jak tu się znalazła i nie potrafi przypomnieć sobie żadnego fragmentu z własnego życia. Nawet jej imię brzmi obco. Z czasem za sprawą podejrzanej terapeutki Zofii Morulskiej, dowiaduje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze. Jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń utraciła pamięć. Nazwa ośrodka, Druga Szansa, powinna dawać pacjentom nadzieję.. Dlaczego zatem szpitalna atmosfera napawa ją niepokojem? Co ma myśleć o kobiecie, która wróży jej śmierć, pojawiającej się nagle nieznajomej dziewczynie i szeptach nabrzmiewających dookoła? To pewne, dzieje się tu coś dziwnego i trudnego do wyjaśnienia. Główna bohaterka jest coraz bardziej zagubiona i przerażona, a leczenie mocnymi lekami nie przynosi pożądanych efektów. Co zrobi w sytuacji, w której z każdym dniem traci zaufanie do samej siebie? Coś tu nie gra, czy to ona sama jest szalona?

Muszę przyznać, że początkowo sceptycznie podchodziłam do tej powieści, ponieważ nie przepadam za fantastyką, ale byłam już tak zdesperowana po przewidywalnych obyczajówkach, że skusiłam się właśnie na tę pozycję. (Tak, nie żartowałam z tym, że przenoszę się na bajki ilustrowane albo fantastykę). Chyba muszę podziękować wszystkim autorom tych beznadziejnych powieści, bo to właśnie dzięki nim miałam okazję przeczytać tę wspaniałą książkę!
Już od początku ujęło mnie lekkie pióro autorki. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, w dodatku jest niezwykle wciągająca i intrygująca, ze względu na oryginalną i pełną zwrotów akcji fabułę! Od dawna nie spotkałam się z czymś tak świeżym, a jednocześnie dobrym, że w początkowej części historii byłam w szoku. Bohaterowie wykreowani zostali wyjątkowo dobrze. Każdy z nich miał odmienną osobowość, odmienne poglądy i normalne, polskie imiona. Chyba zacznę się modlić, by więcej takich powieści powstawało. Pogratulujcie autorce "Drugiej Szansy", bo to właśnie dzięki niej pokochałam na nowo polskich pisarzy!

Autorka doskonale oddała mroczny i tajemniczy klimat. Napięcie było dosłownie takie samo jak w dobrym kryminale czy thrillerze. W pewnych momentach miałam gęsią skórkę, a przez terapeutkę Julii dostawałam palpitacji serca. Doskonale wpleciony wątek miłosny! Uczucia bohaterów były realne, traumy istniały, a żaden z nich nie został pozbawiony mózgu! W dodatku nie odczuwałam żadnej irytacji i zniechęcenia. To nie jest śmieszne, ja naprawdę widziałam chyba już wszystko i nic mnie nie zaskoczy.

Jeśli chodzi o zakończenie, musiałam zrobić aż osobny akapit. WBIJA W FOTEL! Wciąż nie mogę uwierzyć, jak losy głównych bohaterów się zakończyły i mam nadzieję, że doczekam ich kontynuacji. Błagam, niech, chociaż Netfliks wyjdzie z adaptacją drugiego sezonu!
Wszystko zostało dokładnie przemyślanie, nie mam dosłownie żadnych zarzutów do tej powieści. Gdybym mogła, cofnęłabym się w czasie, by przeczytać ją ponownie po raz pierwszy. Autorka niezwykle mi zaimponowała i jestem pewna, że skuszę się na jej inne dzieła (choć słyszałam, że tak dobre, jak "Druga Szansa" nie są).

Po więcej recenzji i jej ciąg dalszy zapraszam do linku poniżej ❤️
https://www.czytelnika.pl/2021/10/druga-szansa-katarzyna-berenika-miszczuk.html?m=1

Zapraszam też na naszego nowego insta - tzczytelnika 💟

Link do opinii

Wyobraź sobie, że budzisz się i nie wiesz, kim jesteś, a osoby z twojego otoczenia, zamiast ci pomóc, sprawiają, że czujesz się coraz gorzej, twoje życie zmienia się w koszmar, nierealny sen, z którego nie potrafisz się obudzić.
Pewnego dnia Julia budzi się w obcym miejscu, nie wie, kim jest ani gdzie się znajduje, jej terapeutka wmawia, że jej cała rodzina zginęła w pożarze, a ona straciła pamięć. Chociaż na początku wszystko wydaje jej się prawdziwe, z czasem zaczyna mieć wątpliwości czy ten ośrodek to jej wybawienie, czy raczej więzieniem, z którego nie ma możliwości ucieczki.
Ta książka już od samego początku sprawiła, że czytałam ją w napięciu, brnęłam do przodu i nie potrafiłam się oderwać, autorka potrafi świetnie zasiać w czytelniku ziarnko niepewności i przez to nie wiadomo, który bohater mówi prawdę i kto tak naprawdę ma rację. Postacie są świetnie wykreowane, Julia, jak i Adam pomimo tego, że wierzą, że są zdrowi, zachowują się tak, jakby naprawdę mieli stany lękowe i przewidzenia, pomimo tego bardziej można uwierzyć, że to oni mają rację i z tym ośrodkiem coś jest nie tak.
Czytając ciągle towarzyszy nam strach i niepewność, wszędzie widzimy czyhające zło, przeraża nas ciemność, ptaki, a nawet małe dziewczynki, a to wszystko dzięki naprawdę dobrym opisom, które sprawiają, że widzimy te sceny w naszej wyobraźni. To jest taka książka, po której nie da się od razu sięgnąć po inną opowieść, tylko jeszcze długo przeżywa się te historie i ją rozpamiętuje, chociaż wolę, kiedy na końcu wszystko jest jasno wyjaśnione i niczego nie trzeba sobie dopisywać w swojej głowie, tutaj niestety zakończenie nie jest jasne i pozostawia nas z dziwną pustką, niepewnością i milionem pytań.
Historia Julii wciąga tak, że nie da się od niej oderwać, emocje towarzyszyły mi od pierwszego zdania aż do ostatniego, a końcówkę czytałam na raz, zdecydowanie obejrzę serial, żeby móc przeżyć to jeszcze raz.

Link do opinii

Przyznam szczerze, że już sama okładka tej powieści przyciągnęła mój wzrok i sprawiła, że włoski stanęły mi dęba. Może według niektórych przesadzam, ale nie ukrywajmy, że ta okładka jest dość przerażająca.

Główną bohaterką jest Julia, która wzbudziła moje zainteresowanie już od samego początku. Dziewczyna kompletnie nie pamięta swojego życia, a także czuje zdziwienie na widok odbicia w lustrze. Jednak jest to jak najbardziej zrozumiałe zachowanie, gdyż dziewczyna ma zaniki pamięci. Mimo jej częstej złej kondycji psychicznej, kiedy naprawdę nie wiedziała co się dzieje wokół niej, nawet ją polubiłam.

Adam, który również znajdował się w ośrodku, okazał się typowym łobuzem. Wiecznie kombinował, jak tu przerwać ciąg nudy lub jak wyrwać się spod czujnych oczu sanitariuszy. Jednak pod maską niesfornego chłopaka, krył się inteligentny, zabawny i rozumny młody mężczyzna, na którego z pewnością zawsze można liczyć.

Pojawia się tutaj również pani Zofia, która jest opiekunką Julii. Z pozoru miła, sympatyczna pracownica ośrodka, która bardzo chce pomóc swoim podopiecznym. Jednak jej druga twarz kryje wredną, nieprzyjemną babę, która nie cofnie się przed niczym, żeby zatrzymać Julkę w swoich sidłach. Muszę przyznać, że ta postać wzbudzała we mnie najwięcej lęku swoim dość dziwnym zachowaniem. Kiedy tylko wmawiała coś głównej bohaterce, miałam ochotę wejść do tej książki i przemówić Zofii do słuchu. No ale niestety to było niemożliwe i chcąc nie chcąc, musiałam zmęczyć obecność tej kobiety.

Historia tu przedstawiona wciągnęła mnie tak naprawdę już od pierwszej strony. Całkowicie zostałam pochłonięta przez ośrodek Druga Szansa oraz sytuacje, które przeżywała główna bohaterka. Ba! Ja nie mogłam się nawet oderwać od czytania.

Tutaj autorka pokazała, że potrafi tworzyć historie, które tak siadają na psychikę, że to aż niemożliwe. Może i ktoś powie, że wyolbrzymiam, ale z ręką na sercu mówię Wam, że klimat panujący podczas lektury tej powieści często wzbudzał we mnie ogromny niepokój i czytając tę książkę wczoraj wieczorem, musiałam mieć oświetlony dosłownie cały pokój. No, to już chyba mówi samo za siebie.

Mam jednak pewne ale co do tej historii. Jest odrobinę zbyt przewidywalna. Mnie w połowie książki wystarczyło jedno jedyne zdanie, żebym domyśliła się zakończenia. Jeszcze gdzieś tam żywiłam nadzieje, że może jednak to nie będzie to, no ale niestety lub też stety: to było to. Być może inni nie domyślili się takiego zakończenia, ale podejrzewam, że jest kilka osób, które tak jak ja wiedziały, co się wydarzy dalej.

Katarzyna Berenika Miszczuk totalnie zdobyła moje serce tą powieścią. Jest w niej wszystko, czego potrzebuję do szczęścia: ciekawa akcja, różnorodni i momentami szaleni bohaterowie, zaskakujące zwroty akcji oraz ten klimat, który tak wpływa na odbiór historii. Jeśli chodzi o mnie, to ja jestem jak najbardziej na tak i osobom lubiącym wątek szpitali psychiatrycznych, jak najbardziej polecam tę książkę.

Link do opinii

Czasami zdarza się, że trafiamy na książkę, która okazuje się dla nas totalnym zaskoczeniem. W moim przypadku było tak z powieścią Katarzyny Bereniki Miszczuk „Druga szansa” wydaną prze wydawnictwo Uroboros.

Dla mnie to pierwsze spotkanie z autorką, choć jej nazwisko jest głośne. Już sama okładka „Drugiej szansy” przykuwa wzrok – mroczna, tajemnicza, niepokojąca. Nie miała pojęcia jaka okaże się ta książka i już po przeczytaniu pierwszych kilkudziesięciu stron byłam pod dużym wrażeniem.

Zacznę od krótkiego opisu fabuły, aby nikomu nie psuć radości czytania. Młoda kobieta, Julia, budzi się w tajemniczym ośrodku. Kompletnie niczego nie pamięta. Nie poznaje własnej twarzy w lustrze. Okazuje się, że po wypadku trafiła do ośrodka psychiatrycznego. Jednak wiele wskazuje na to, że miejsce jest czymś zupełnie innym niż mogłoby się wydawać. Tajemnicze postacie, nocne krzyki, leki. Dziewczyna stopniowo zdaje sobie sprawę z tego , że ośrodek Druga szansa jest czymś zupełnie innym niż mogłoby się wydawać...

Sam opis okładkowy jest intrygujący. Jakież było moje zaskoczenie, gdy w internecie natknęłam się na informację, że ta książka to fantasy. Nic bardziej mylnego! To thriller psychologiczny i to w najlepszym wydaniu. Powieść napisana jest bardzo ciekawym stylem. Czyta się ją lekko, choć jest niepokojąca , a chwilami przerażająca. Już dawno nie trafiłam na lekturę , która tak mnie wciągnęła dosłownie od samego początku. Autorka trochę bawi się z czytelnikiem. Straszy, myli tropy. Powieść pełna jest zaskakujących zwrotów akcji. Podczas tej lektury bawiłam się po prostu wyśmienicie. Świetny pomysł i umiejętność tworzenia nastroju sprawiły, że powstała książka tak intrygująca, że nie sposób ją odłożyć. Pochłonęłam ją w dwa dni. Po prostu nie mogłam się oderwać. Nie jest to arcydzieło, ale po prostu bardzo dobrze skonstruowana, pełna napięcia i strachu książka. Idealna na chłodne wieczory. Taka, która dostarcza niesamowitej rozrywki i całkowicie pozwala oderwać się od rzeczywistości. Nie mogę wypowiedzieć się na temat pozostałej twórczości Miszczuk, ponieważ, jak już wspomniałam, to pierwsza jej książka , którą przeczytałam, ale muszę powiedzieć, że pisarce udało się mnie zaintrygować i zaskoczyć i na pewno sięgnę po inne jej tytuły.


Największymi plusami tej książki są wykreowane przez autorkę osoby : niejednoznaczne, trochę odrealnione i frapujące. Niesamowity klimat : tajemniczy szpital, gdzieś w głębi wielkiej puszczy. Tajemnice z przeszłości. Archiwum pełne mrocznych tajemnic. Te wszystkie elementy stanowią o świetności tej powieści. Katarzyna Berenika Miszczuk mistrzowsko wykorzystała najlepsze literackie motywy, by stworzyć książkę, która ma wszelkie atrybuty bestsellera. Ciąg przedziwnych zdarzeń, tajemnicze postacie, sekrety, które powinny pozostać w ukryciu- wszystkie te składowe zmierzają, ba, galopują w stronę finału . I tu muszę powiedzieć, że nie pamiętam już kiedy czytana historia tak zaskoczyła mnie swym zakończeniem. Jest ono tak dopracowane, że osobiście miałam mieszane uczucia po jego poznaniu, co uważam za plus. Pisarce udało się dosłownie wbić mnie w fotel, zaskoczyć, zmieszać . Moje odczucia, co do zakończenia są ambiwalentne, ale przyznam, że czegoś takiego bym się nie spodziewała. Gdybym miała stworzyć jakąś listę najbardziej zaskakujących literackich zakończeń, to bez wątpienia to trafiłoby na pierwsze jej miejsce.


„Druga szansa „ to bardzo dobra powieść. Ma w sobie wszystko to, co cenię w literaturze popularnej. Katarzyna Berenika Miszczuk bezapelacyjnie cechuje się ogromną pomysłowością i ma duży talent. Myślę, ze jest to książka, do której kiedyś jeszcze w swym życiu wrócę. Na pewno też przeczytam inne książki tej autorki. Jestem niezmiernie ciekawa czy pozostałe jej powieści są równie udane. „Drugą szansę” ze spokojną głową polecić mogę każdemu, kto lubi wartką, zaskakującą akcję, szybkie tempo, pełną mroku i strachu lekturę. Coś z pogranicza thrillera, horroru i sennej jawy. Wszystko to w naszych rodzimych realiach. I choć to książka z cechami nadnaturalnymi, to jest tak dobrze poprowadzona, że całkowicie wciągamy się w ten świat. Bardzo dobra powieść-po prostu. Sprawia, że można dostać gęsiej skórki. Autorka wplotła w akcję również wątek miłosny, który w ogóle nie jest irytujący czy niepotrzebny, a wręcz przeciwnie- dodaje tej książce niesamowitej głębi. Właściwie, to poza zakończeniem, które myślę, że różnie można interpretować i rozmaite uczucia może ono wzbudzić, to nie mam po prostu czego tu skrytykować. Bardzo udana powieść, która każdemu czytelnikowi dostarczy wielu wspaniałych wrażeń. Gorąco polecam. Ocena 5.

Link do opinii

Co kojarzy się Wam z hasłem "Druga szansa"? Czy ośrodek o takiej nazwie faktycznie na nią zasługuje? Co czeka pacjenta po przekroczeniu progów tej tajemniczej placówki? Jeśli nie tak łatwo Was przestraszyć, zapraszamy do mrocznego miejsca ukrytego pośrodku gęstego lasu. Otoczonego wysokim murem i drutem kolczastym. Do miejsca, gdzie kamery śledzą każdy ruch, a mimo to dzieje się tu mnóstwo niewyjaśnionych rzeczy.

Młoda dziewczyna budzi się w nieznanym miejscu, na szpitalnym łóżku, nie pamiętając, jak się tam znalazła. Nie wie nawet, jak ma na imię ani w jakim jest wieku. Gdy próbuje przypomnieć sobie swoich bliskich, natrafia jedynie na pustkę. Według informacji przekazanych jej przez lekarkę, Zofię Morulską, nazywa się Julia i straciła rodziców w pożarze, który doszczętnie pochłonął ich dom. Ona sama cudem ocalała, doznała jednak poważnego urazu głowy i stąd ta utrata pamięci. Dziewczyna wkrótce zaczyna terapię, choć ta wydaje się polegać w głównej mierze na faszerowaniu jej silnymi lekami. Zaczyna słyszeć głosy i mieć przywidzenia, w dodatku jedna z pacjentek uparcie powtarza, że czeka ją tu tylko śmierć.

Gdy trafiłam na opis "Drugiej szansy", niesamowicie mnie zaintrygował. Miałam już wcześniej styczność z twórczością Katarzyny Bereniki Miszczuk - z cyklem Kwiat paproci oraz z pierwszym tomem "Gwiezdnego Wojownika" - i chciałam się przekonać, jak poradziła sobie z tak odmienną od tamtych tematyką. I wiecie co? Byłam zachwycona!

Co zrobiło na mnie tak pozytywne wrażenie? Po pierwsze, klimat powieści. Ten mrok, te tajemnice, ta ciągła niepewność, co jest prawdą, a co złudzeniem. Wciąż towarzyszyło mi przeczucie, że coś jest nie tak, że jakieś zagrożenie czai się w ciemnościach. Że zło ciągle gdzieś tam jest, skradając się coraz bliżej, gotowe w każdej chwili zaatakować bohaterów. A niepokojące kruki, przyglądające się bohaterce, śledzące niemal każdy jej krok, dosłownie przyprawiały mnie o ciarki.

Jeśli chodzi o kreację bohaterów, to moim zdaniem autorka poradziła sobie równie dobrze. Wprawdzie niewiele o nich wiemy, ale oni sami wcale nie dysponują większą wiedzą. Wszak stracili pamięć, więc o swojej przeszłości nic nam nie powiedzą. Ma to jednak pewne niezaprzeczalne zalety. Dzięki temu idealnie wpasowują się w klimat powieści, potęgując poczucie niepokoju i mrocznej tajemnicy. Poza tym nie musimy się martwić, że akcja nagle stanie w miejscu, bo bohater w najmniej odpowiednim momencie postanowi coś tam sobie powspominać. Julkę i Adama bardzo polubiłam, ale stworzenie postaci Morulskiej zasługuje chyba na największe uznanie. Wierzcie mi, kogoś takiego absolutnie nie chcielibyście spotkać na swojej drodze.

Barwny, sugestywny język pozwolił mi poczuć się częścią opowiedzianej przez autorkę historii. Sprawił również, że czytałam ją z prawdziwą przyjemnością. Nie dopatrzyłam się żadnych literówek ani innych błędów w tekście, a to w moich oczach także duża zaleta. Z kolei dynamiczna akcja, pozbawiona zbędnych przerywników, wciągnęła mnie do tego stopnia, że pochłonęłam tę powieść w dwa dni.


Mogę z ręką na sercu przyznać, ze "Druga szansa" spełniła wszystkie oczekiwania, jakie miałam wobec tej książki. Fascynująca intryga, mroczne miejsce akcji, bohaterowie pełni tajemnic - to wszystko przyciągało mnie, każąc czytać rozdział za rozdziałem dopóki nie poznałam końca tej historii. Mistrzowskie budowanie napięcia oraz budzący grozę klimat powieści uczyniły z niej lekturę wyjątkową. Szczerze polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - WerQa
WerQa
Przeczytane:,

Druga Szansa Katarzyny Miszczuk trafiła do mnie dzięki uczestnictwu w takim wydarzeniu jak booktour. Booktour - czyli wędrująca książka. Od jednego czytelnika do drugiego. Aż po pewnym czasie, nawet i po roku, wraca do swojego właściciela. Po książce możemy rysować, pisać, zostawiać uwagi, czy przyklejać naklejki - ograniczeniem jest tylko nasza wyobraźnia. Booktour jest świetną szansą na poznanie poglądów i opinii innych osób :) Powiem Wam szczerze, że dzięki krótkim komentarzom poprzednich czytelników wiedziałam jakie emocje nimi kierowały i co czuli będąc dokładnie na tej samej stronie co ja.
I w gratisie zawsze się otrzyma jakąś malutką pamiątkę, albo coś słodkiego, albo jakąś zakładeczkę. Druga Szansa to mój pierwszy booktour. I uwierzcie mi, nie ostatni :) 

"Cisza. Otula mnie. Miękka. Lepka. Straszna. - Boję się..."


O książce: 
Dwudziestodwuletnia Julia Stefaniak budzi się w szpitalnym łóżko. Nie poznaje swojego odbicia w lustrze i nie pamięta kim jest. Z pomocą przychodzi jej psycholog Zofia Morulska, która pokrótce opowiada „Juleczce”, że jej rodzina zginęła w pożarze, a ona sama została ranna w głowę przez spadającą drewnianą belę i cierpi na amnezję. Znajduje się w ośrodku „Druga Szansa”, w którym to leczy się ludzi samotnych z problemami psychicznymi.
Miejsce to okazuje się niezwykle tajemnicze. Zaczynają się tam dziać dziwne, niewytłumaczalne rzeczy. Julia słyszy szepty i widzi rzeczy, których normalnie widzieć nie powinna.
Nie wie co jest kłamstwem, a co prawdą. I komu ufać, skoro nie może ufać nawet samej sobie?


"Miejsce obok niej zajmowała mała dziewczynka. Może sześcio- lub siedmioletnia. Nawet ona podniosła na mnie szare oczy, przerywając smętne grzebanie w talerzu. Blond włoski miała ściągnięte w dwa kucyki uniesione lekko nad uszami. Szeroko rozwarte, puste źrenice wbiły się we mnie. To nie były oczy dziecka..."


Moje zdanie:
"Druga Szansa" to moje pierwsze spotkanie z polska autorką Katarzyną Bereniką Miszczuk i z ręką na sercu przyznaję, że nie ostatnie.
To jest jedna z tych książek: "jeszcze jeden rozdział i idę spać" - trzy godziny później - "jeszcze tylko dwie strony".
Ah! Co tutaj się nie działo!
Druga szansa” jest książką zaskakującą, niesamowitą, tajemniczą. Ma swój niepowtarzalny, mroczny klimat. Kunszt pisarki p. Miszczuk powodował że podczas czytania słyszałam niemal namacalnie skrzeczenie kruka, skrzypienie drzwi czy czułam powiew zimnego powietrza. Autorka od pierwszych stron konstruuje klimat napięcia i niedopowiedzenia. Jedne informacje przeczą innym, a czytelnik drąży temat i szuka rozwiązania. Książka wciąga jak bagno i nie sposób jej odłożyć. Bohaterowie różni, niebanalni, dopieszczeni. 
Samo zakończenie wgniata w fotel. Pozostaje jedynie żal że to już, i trzeba wrócić do szarej rzeczywistości. Zostaje mnóstwo pytań i refleksji. Aż chce się krzyknąć: 'I co dalej?'
Pani Miszczuk zdecydowanie mnie nie zawiodła. Myślę, że nawet trafiła w na półkę moich ulubionych autorów. Będę czekać na więcej!

Ocena:10/10!!

Link do opinii
Avatar użytkownika - ivka86
ivka86
Przeczytane:2014-02-11, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014,

To moje pierwsze spotkanie z Katarzyną Bereniką Miszczuk. Jej poprzednie powieści zyskały stałe grono fanów. Podobnie jest z "Drugą Szansą". Teraz czas na moją opinię. 

        Pewnego dnia Julia budzi się w dziwnym miejscu, którego w ogóle nie pamięta. Nie ma pojęcia, jak się tam znalazła. Ba, nawet nie wie, kim jest osoba, którą widzi w lustrze. Straciła pamięć. Okazuje się, że miejsce, w którym została umieszczona to szpital psychiatryczny, który nosi nazwę "Druga Szansa". Julia jest pod opieką terapeutki, z którą odbywa sesje, mające pomóc jej odzyskać pamięć. Niby wszystko jest w porządku, dziewczyna stara się przypomnieć swoją przeszłość, jednak to nic nie daje. Na dodatek czasem słyszy głos, który woła "Karolina..". Julia ma wrażenie, że jej opiekunka nie mówi jej całej prawdy. 

     Wśród pacjentów "Drugiej Szansy" Julia poznaje swojego rówieśnika, Adama. Tak samo jak ona, nie może sobie przypomnieć co było zanim trafił do szpitala. Jednak on wie, że z tym miejscem jest coś nie w porządku. Terapeutka karmi ich kłamstwami. Żeby tego było mało, w ośrodku jest kobieta, która ciągle wykrzykuje w stronę Julii, że też zostanie zabita. Dziewczyna coraz częściej dochodzi do wniosku, że w tym miejscu nic nie jest takie, jakim się być wydaje..

       Książka wciąga, co tu dużo pisać. Pani Katarzyna Berenika Miszczuk stworzyła niesamowity, mroczny klimat. Czytelnik do samego końca nie wie co się wydarzy, co jeszcze spotka Julię. Do tego te wszędzie obecne kruki wywoływały ciarki na moich plecach. Odkąd przeczytałam , te ptaszyska przerażają mnie za każdym razem, kiedy o nich czytam. W powieści wszędzie otaczają nas tajemnice. Postacie wykreowane przez autorkę zapadają w pamięć, zwłaszcza terapeutka Zofia Morulska oraz Adam.

     Czytając "Drugą Szansę"  nie sposób się nudzić. Od pierwszych stron akcja nabiera odpowiedniego tempa, tak aby zbudować mroczny klimat i trzymać w napięciu do samego końca. Do tego zakończenie, myślę, zaskoczy niejednego. Mnie się udało. Na uwagę także zasługuje przepiękna, klimatyczna okładka oraz rysunki znajdujące się wewnątrz książki. One same nadają tej pozycji specyficznego nastroju. Mimo że już przeczytałam tę książkę, musi się ona znaleźć w mojej biblioteczce, chociażby ze względów wizualnych. Ale i treść "Drugiej Szansy" jest naprawdę godna polecenia. Więc polecam :-) 

http://ivka86.blogspot.com/2014/02/druga-szansa-katarzyna-berenika-miszczuk.html

Link do opinii
Na twórczości Pani Miszczuk jeszcze się nie zawiodłam. Druga szansa to, według mnie, chyba najlepsza książka tej autorki. Przeczytałam w swoim życiu już tyle książek, że od początku powinnam wiedzieć o co chodzi, ale takiego zakończenia i rozwiązania się zupełnie nie spodziewałam. Świetny pomysł na fabułę! Bardzo lubię takie mroczne klimaty, a tu miałam ich aż nadto!
Link do opinii
Avatar użytkownika - paulina0944
paulina0944
Przeczytane:2016-02-11, Przeczytałam,
Ogólnie zaczynając tą książkę byłam sceptycznie nastawiona, bo polska literatura niekoniecznie do mnie przemawiała, ale obiecałam sobie ją przeczytać, więc dotrzymałam postanowienia :3 I była to moja jedna z najlepszych decyzji!
Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2015-05-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2015,
Historia Julii, która budzi się w obcym łóżku, w dziwnym miejscu, nie pamiętając jak się tam znalazła i kim jest, słyszy wiele opisów ze swojego życia ale nie do końca zgadzają się one z rzeczywistością. Witamy w ośrodku Druga Szansa, gdzie można przeżyć chwilę grozy, w końcu to ośrodek psychiatryczny, gdzie zdarzyć można się wszystko, ale czy wszytko jest prawdą?
Link do opinii
Znakomita książka, trzymająca w napięciu! Co prawda mniej więcej w połowie zorientowałam się, co to za "intryga", niemniej gorąco polecam tę powieść! Wydaje mi się, że rozwiązanie nie dla wszystkich będzie oczywiste, więc daj się wciągnąć w wir przygody, poczuj dreszczyk (tego akurat nie brakuje!) W książce ciągle pojawiają się tajemnicze i złowieszcze kruki. Te ptaki w kulturze europejskiej są symbolem grzechu, śmierci, złych przeczuć, choroby. Zatem czy kruki w książce także są niebezpieczne? A może one przed czymś ostrzegają? Czy główna bohaterka może zaufać Adamowi Krukowskiemu o kruczoczarnych włosach, który nagle zabiega o jej względy?
Link do opinii
Avatar użytkownika - Agaba
Agaba
Przeczytane:2015-06-05, Ocena: 5, Przeczytałam, Fantastyka, Mam, Thiller,
Kim ja jestem? Gdzie ja jestem? Z takimi pytaniami musi zmierzyć się Julia - bohaterka najnowszej powieści jednej z moich ulubionych pisarek, Katarzyny Bereniki Miszczuk. Głowna bohaterka budzi się w miejscu przypominającym szpital nie pamiętając jak się w nim znalazła. Okazuje się, że znajduje się w zakładzie psychiatrycznym o nazwie ,,Druga szansa". Znalazła się tam po pożarze w jej domu, w którym zginęła cała jej rodzina. Tylko że Julia ich nie pamięta. W jej świadomości brakuje jakichkolwiek wspomnień. Nic. Nie poznaje nawet swojego odbicia w lustrze. Oczywiście w takim szpitalu znajdują się odpowiedni lekarze pomagający swoim pacjentom. Julią opiekuje się Zofia Morulska lecz głównej bohaterce coś w niej nie gra. To, co ona mówi nie zgadza się ze wspomnieniami, które od czasu do czasu do niej wracają. Do tego co chwila dostaje jakieś dziwne tabletki. Oprócz lekarki w szpitalu jest wiele innych osób. Jedna z nich, Magdalena, nieustannie wróży Julii śmierć. Poznaje również Adama, chłopaka, który za nic ma sobie reguły panujące w szpitalu i dostrzegający w ośrodku dziwne zachowanie lekarzy. Dzięki niemu ośrodek staje się trochę milszy. Julia spotyka również małą dziewczynka imieniem Edyta, która cierpi na autyzm lecz potrafi rozmawiać z krukami (których w lesie przy ośrodku jest bardzo wiele). Ale najdziwniejsza jest pojawiająca się czasem postać rudej dziewczyny, która nazywa ją imieniem Karolina i wzywa by się obudziła i zaraz potem znika. Julia jest zdezorientowana. Nie wie komu ufać a komu nie.Kto mówi prawdę a kto jest kłamcą? Kto jest przyjacielem a kto wrogiem? Tysiące pytań rodzi się w jej głowie. Powoli z pomocą Adama odkrywa prawdę o ,,Drugiej szansie" i o samej sobie... Jak już pisałam, bardzo lubię dzieła pani Miszczuk. Wcześniej pisała książki z kategorii fantasy lecz tutaj mamy coś na kształt horroru. Podobnie jak wcześniejsze dzieła tej autorki ,,Druga szansa" wciąga niesamowicie. Od początku pełno jest tu tajemnic, pytań pozostawionych bez odpowiedzi i niedopowiedzeń. Innymi słowy: nie można się od niej oderwać. Pani Miszczuk znowu nie zawiodła. Mam tylko jedno ,,ale"... Zakończenie mnie zaskoczyło i jakoś mi nie przypadło do gustu. Ale to tylko moja opinia... Komuś innemu może się podobać. Ale raczej nie dla mężczyzn (mojemu mężowi się nie podobała) bo, tak jak to jest w książkach pani Miszczuk, akcja dzieje się z perspektywy głównej bohaterki. Tak czy siak, moim zdaniem jest to książka warta przeczytania.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Tala_1986
Tala_1986
Przeczytane:2014-01-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Do recenzji,
Kruki jako symbol literacki mają przeróżne znaczenie, od głupoty po przez wróżby i proroctwa, aż do śmierci. Ile epok, czy też gatunków tyle określeń do tego co niesie ze sobą pojawienie się tego ptaszyska w tekście. Jednak to co jest najpewniejsze, przynajmniej dla mnie, to fakt, że zawsze niosą ze sobą mroczny i tajemniczy klimat. Zresztą to samo można powiedzieć gdy miejscem rozgrywania się wszystkich wydarzeń jest szpital psychiatryczny, który dodatkowo wywołuje u mnie ciarki na plecach. Dzieje się tak odkąd przeczytałam powieść Grahama Mastertona Zaklęci. Właśnie z tego powodu, z taką niecierpliwością czekałam na premierę najnowszej powieści, noszącej tytuł Druga szansa, naszej rodzimej autorki - Katarzyny Bereniki Miszczuk, ponieważ zawiera oba powyżej wspominane elementy. No i oczywiście jest jeszcze obłędna okładka... Julia wybudza się ze śpiączki i... nie ma pojęcia, ani gdzie się znajduje, ani w jaki sposób tu trafiła, a tym bardziej nie wie kim jest. Nie rozpoznaje własnego odbicia w lustrze. Nawet imię i nazwisko jakie usłyszała od Zofii Morulskiej - jednej z terapeutek pracujących w szpitalu psychiatrycznym Druga szansa; w ogóle nic jej nie mówi... W trakcie pobytu w szpitalu, dziewczyna poznaje intrygującego, a zarazem irytującego Adama, którego teorie spiskowe zaczynają do niej trafiać. Zresztą nie ma się co dziwić, jeżeli połączy się je z niezwykłymi historiami o pacjentach z przeszłości, tajemniczych zjawach i szeptach, nie pasujących elementach ,,układanki" z przeszłości Julii lub Adama. Co to wszystko znaczy? Mam mieszane uczucia wobec tej powieści. Mroczny klimat, co prawda nie przeraża, ale wywołuje dreszcze oraz ciarki, i napięcie jakie udało się autorce stworzyć, naprawdę mnie zachwyciły. Już dawno nie wczułam się tak bardzo w żadną książkę. Jednak to wrażenie psuła zbyt ,,otwarta" fabuła, w której większość wątków pozostała ,,rozgrzebana" i zapomniana. Świadczy o tym, chociażby samo zakończenie, które nie wyjaśnia niczego, można więc odnieść wrażenie, iż autorka zostawiła sobie furtkę do tego, aby w przyszłości napisać kontynuację (chociaż na tą chwilę, kategorycznie twierdzi, że nie ma takiego zamiaru). Chociaż nie mogę powiedzieć, abym w pewnym momencie nie została zaskoczona. Po prostu nie spodziewałam się tego jak Katarzyna Berenika Miszczuk rozwiążę sprawę dziwnego i nietypowego szpitala, ale o tym przekonacie się już sami... Muszę jeszcze dodać, iż wydawnictwo Uroboros spisało się na medal, dając swoim czytelnikom, nie tylko cudo pod postacią okładki, ale także rzadko spotykany (a szkoda!) niezwykły środek. Znajdziemy w nim bowiem nie tylko wciągającą fabułę, ale także fantastyczne, niesamowite i nad wyraz klimatyczne ilustracje stworzone przez Dominika Brońka. Naprawdę doskonale pasują do całej fabuły, a poza tym pomagają w jeszcze lepszej wizualizacji co poniektórych scen. Jeżeli chodzi o bohaterów, to trzeba przyznać, iż autorka świetnie się spisała. Każda z nich jest istną indywidualnością o tak skrajnie różnych charakterach, że w sumie nie powinny się ze sobą dogadywać, ani koegzystować wspólnie w jednym świecie, a jednak doskonale się uzupełniają. Do Julki i Adama nie sposób się nie przywiązać choć, jeżeli mam być szczerza, dziewczyna z początku strasznie mnie irytowała swoim niezdecydowaniem. Druga szansa to naprawdę świetna książka, chociaż nie pozbawiona wad. Mimo to, trzeba autorce oddać, że doskonale potrafiła wprowadzić mroczny klimat wywołujący ciarki na plecach. Powieść polecam nie tylko fanom autorki, ale wszystkim, którzy chcą przeczytać coś lekkiego ze sporą dozą dreszczyku. http://ogrodpelenksiazek.blogspot.com/2014/02/druga-sznasa-katarzyna-berenika-miszczuk.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - Alis17
Alis17
Przeczytane:2013-11-21, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Wspaniała! :) Z dreszczykiem emocji :) Pani Kasia jak zwykle napisała genialną książkę :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - magducha
magducha
Przeczytane:2021-10-14, Ocena: 6, Przeczytałam, Wysłuchane 2021,
Avatar użytkownika - Esclavo
Esclavo
Przeczytane:2021-10-04, Ocena: 3, Przeczytałam,

"Druga szansa" dostała drugą szansę. Wnowienie książki od Katarzyny Bereniki Miszczuk nie jest moim pierwszym podejściem do tej powieści. Dawno temu zaczęłam, ale mało mnie wciągnęła, zaangażowała i skonczyło się porzuceniem. Czas na drugie podejście.

Tym razem doczytałam do ostatniej strony i mam mieszane uczucia. Z jednej strony pomysł i klimat podobały mi się, ale już bohaterowie byli trochę zbyt dziecinni i infantylni. Przynajmniej miałam takie wrażenie. Chociaż motyw szpitala psychiatrycznego bardzo lubię, to tu brakowało mi dreszczu emocji. Główna bohaterka miota się, nie wiemy co jest prawdą, a co fałszem. Jest całkowicie zdezorientowana, a my razem z nią. Zakończenia nie zrozumiałam. Nie wiem co było fikcją, a co prawdą. Czy Julii groziło realne zagrożenie czy wszystkie problemy były wytworem chorego umysłu? Nie wiem. Brak takiego konkretnego zakończenie mi przeszkadzał, chociaż wiem, że dla niektórych może być dużym atrybutem tej historii.

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2021-09-30, Ocena: 6, Przeczytałem,

Lubicie dreszczowce psychologiczne? Ja uwielbiam! Zawsze doszukuję się tam napięcia i niepokojącej atmosfery. Tutaj oczywiście to wszystko znalazłam:-) Wiele fragmentów trzymało w niecierpliwości, bo nie byłam pewna, kiedy jej stany były wywołane lekami, a które działy się naprawdę. Za każdym razem  kiedy pojawiała się nowa postać, prawie od razu szukałam w niej obłąkańca:-) Nie potrafiłam się powstrzymać, w końcu nasza bohaterka odzyskała przytomność w szpitalu psychiatrycznym, a to do czegoś zobowiązuje:-)
 Pierwsze takie myśli wywołała we mnie staruszka, którą spotkała na korytarzu, a potem ten chłopak. Następnie moje domysły spoczęły na samej bohaterce, bo skoro każdy utrzymywał, że przebywają tam osoby chore psychicznie, a jej tłumaczyli, że jest z powodu amnezji, to od razu włączył mi się w głowie trybik racjonalnego myślenia, który nasunął mi pomysł, że i z nią może być nie wszystko w porządku. 
Potem widziałam ją jako ofiarę, bo wciąż dawali jej leki, których nazwy nie chcieli zdradzić, więc równie dobrze, to i oni chcieli by zwariowała. A jaka była prawda? Czy faktycznie lubiła to o czym jej mówili, skoro ona wcale tego nie odczuwała? Czy wypadek mógł zasiać w jej głowie taką pustkę, że zmieniło jej się nastawienie i gusty? Jednak z kolei, kiedy czuła, że ktoś się za nią skrada i niby widziała go w lustrze, a potem on znikał, to czy było to wytworem wyobraźni, choroby, przyjmowanych specyfików, czy faktycznie tam ktoś był? Oj wiele nasilających się pytań, a tak dużo czasu, zanim pozna się odpowiedź. Chwilami sama wątpiłam w swoją poczytalność. 
Na przekór wszystkim chciałam ją przewidzieć, ale nie było na to szans. Autorka tak zagrała historią, że kiedy wydaje nam się, że coś rozumiemy, niemal od razu dochodziły nowe fakty, które temu przeczyły. Sami bohaterowie byli mocno niezdecydowani, bo nie mieli pojęcia komu mogą zaufać. Słuchali się własnych instynktów, choć tabletki bardzo utrudniały im racjonalne myślenie. 
Pisana lekkim stylem, który potrafi wciągnąć. 
Polecam! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2021-09-26, Ocena: 5, Przeczytałam,

http://zycieipasje.net/2021/09/szpieg-w-ksiegarni-druga-szansa-katarzyna-berenika-miszczuk-recenzja-premierowa/

Link do opinii
Avatar użytkownika - NataliaDrazek88
NataliaDrazek88
Przeczytane:2021-09-21, Ocena: 6, Przeczytałem,

Z wielką przyjemnością znalazłam w polecanych filmach na Netflix serial "Otwórz oczy" na podstawie książki Katarzyny Bereniki Miszczuk pod tytułem "Druga szansa", miło widzieć, że nasi rodzimi autorzy doczekali się ekranizacji swojej książki. "Druga szansa" została wydana w 2013 roku, więc długo musieliśmy czekać na docenienie tej książki. Serial zapowiada się naprawdę mrocznie i ciekawie, lecz ja jestem osobą, która a punkt honoru obiera sobie cel przeczytania książki przed obejrzeniem filmu czy serialu, tym razem również tak było. Wydawnictwo Uroboros wydało ten tytuł po raz kolejny, tym razem w nowej kolorowej okładce, okładce filmowej z wielką nalepką Netflix. Jak mnie znacie te naklejki najbardziej mi przeszkadzają, lecz tym razem wkomponowała się całkiem dobrze i nie irytuje mnie tak bardzo.

 

"Cisza.

Otula mnie.

Miękka.

Lepka.

Straszna.

- Boję się..."

 

Julia budzi się w tajemniczym miejscu, nie jest to ani szpital, ani jej łóżko w jej domu, jest to ośrodek dla osób, które straciły pamięć. Julia nie odbiega stanem zdrowia od innych osób, również nic nie pamięta a przemiła pani doktor próbuje jej pomóc przypomnieć sobie choć jeden szczegół, poczynając od imienia. Jula jest otoczona osobami, które również nic nie pamiętają, lecz również spotyka się z osobami, które wróżą jej śmierć, dziwne głosy nawiedzają ją w chwilach samotności a przerażające kruki wydają się wytworem wybujałej wyobraźni głównej bohaterki. Ośrodek Druga Szansa ma być szansą na odzyskanie swojego dawnego życia.

 

"To tylko sen...otwórz oczy i żyj."

 

Przez większość lektury czułam niepokój, lecz nie był to taki duży niepokój, lekkie zaniepokojenie jedynie. Oczekiwałam czegoś silnego, niepokojącego, zapadającego w pamięć i potrzebującego przemyśleń. Dostałam jedynie może połowę tego czego oczekiwałam, lecz mimo tego nie mogę powiedzieć, że to była zła książka. Mogę powiedzieć, że była interesująca na tyle by z przyjemnością ją dokończyć. Klimat książki był naprawdę dobry, ciężko było oddzielić jawę od snu, z przejęciem śledziłam poczynania Julki, chciałam jak najszybciej się dowiedzieć o co chodzi tak naprawdę doktor Zofii Morulskiej. Groza w książce zostaje uwalniana z każdą przerzucaną stroną, w momencie kulminacyjnym w końcu poczułam ten dreszcz, na który tak bardzo czekałam przez całą książkę.

Dodatek odrobiny romantyzmu do fabuły, było miłym dodatkiem do tej historii, nie przysłonił głównej historii, co często zdarza się wielu autorom. Główna bohaterka jest bardzo charakterna, nie odpuszcza sobie wyjaśnienia zagadki, oczywiście miała chwile zwątpienia w swoją poczytalność, lecz ostatecznie nie odpuściła i dociągnęła sprawę do końca. I tak dochodzimy do zakończenia, które było zaskakujące i naprawdę mocne. Dopowiadałam sobie wiele zakończeń, lecz to co wymyśliła autorka naprawdę mnie zaskoczyło i pozostawiło wiele otwartych furtek do dopowiedzenia sobie historii dalej.

Muszę się przyznać, że serial nadal czeka na chwilę czasu wolnego w moim życiu, lecz po obejrzeniu pierwszego odcinka czułam niesmak z powodu zmian jakie wprowadzili. Mam nadzieję, że kolejne odcinki będą lepsze i serial nie popsuje mi tak dobrego odbioru książki Katarzyny Bereniki Miszczuk. Za książkę do recenzji dziękuje bardzo wydawnictwu Uroboros.

 

"Moje ręce... Były takie obce. Nie moje. Ciepłe łzy płynęły po policzkach. Cisza dookoła.
- Boję się... - szepnęłam.
Matowy, martwy głos, nienależący do mnie."

Link do opinii
Inne książki autora
Sekretnik Szeptuchy Co każda Słowianka wiedzieć powinna
Katarzyna Berenika Miszczuk0
Okładka ksiązki - Sekretnik Szeptuchy Co każda Słowianka wiedzieć powinna

Gratka dla fanek cyku Kwiat paproci!  Oto niespodzianka dla fanek cyklu Kwiat paproci, sekretnik dla każdej szeptuchy, a w nim: zabawne psychotesty...

Paranoja
Katarzyna Berenika Miszczuk0
Okładka ksiązki - Paranoja

Kontynuacja Obsesji autorki bestsellerowej serii ,,Kwiat paproci" Katarzyny Bereniki Miszczuk. Lato w Warszawie, pomimo leniwej, wakacyjnej atmosfery...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Tam, gdzie nie pada
Michael Sowa
Tam, gdzie nie pada
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Przepustka do męskości
Paweł Pollak
Przepustka do męskości
Żyje się tu i teraz
Katarzyna Kaźmierczak
Żyje się tu i teraz
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy