Odroczone nadzieje

Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2016-09-21
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7835-525-0
Liczba stron: 208

Ocena: 4.4 (10 głosów)

Aldona ma poczucie przegranej. Odrzucona przed laty przez rodzinę, zawiedziona przez mężczyznę, którego pokochała, postanawia skupić się na pracy. Kariera zawodowa pozwala jej zagłuszyć samotność i osiągnąć niezależność materialną. Kiedy dawny związek ponownie ożywa, Aldona z optymizmem patrzy w przyszłość. Względną stabilizację zakłócają problemy zdrowotne rodziców. Targana emocjami kobieta stawia na szali swoje życie zawodowe, potrzeby i uczucia, by sprostać karkołomnemu zadaniu, jakim jest opieka nad chorą na alzheimera matką. W zderzeniu z tą straszną chorobą musi przewartościować dotychczasowy sposób myślenia. Nieoczekiwane komplikacje zdrowotne matki uruchamiają lawinę skrajnych emocji i uświadamia jej pustkę, w jakiej się znalazła. Kobieta zaczyna prowadzić blog, który staje się dla niej rodzajem psychoterapii i rozrachunkiem z przeszłością. Na szczęście dla niej za drzwiami już czeka przyszłość...

Kup książkę Odroczone nadzieje

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Odroczone nadzieje

Panią Anetę i jej sposób targania uczuciami poznałam przy książce „Marzenia Kaliny”. Oczywistym było, że sięgnę po kolejną książkę i ponownie się nie zawiodłam. Lubię takie spokojne książki, obyczajowe, które czasem opowiadają o życiu normalnych, zwykłych ludzi.


Poznajemy Aldonę, która sprawuje całodobową pieczę nad chorą na Alzheimera matką. W opiece pomaga jej pielęgniarka, mimo że główna bohaterka ma dwójkę rodzeństwa – Lidkę i Darka. Jak można się domyśleć i brat i siostra mają swoje życie i swoje sprawy. Darek jest za granicą, a Lidka ma męża i dwójkę dzieci. Niestety cały obowiązek opieki i pomocy matce, która wcale nie była ideałem ani łatwą osobą, spada na nią. Retrospekcja z jaką się spotykamy w książce Pani Anety jest poruszająca historią młodych lat, porzuconych marzeń, rezygnacji z udogodnień w wyższym celu. Opowiada historię, którą możemy przypisać osobie, którą prawdopodobnie znamy. Język książki jest lekki, czyta się wręcz ekspresowo chcąc poznać dalszy ciąg zdarzeń. Perypetie, które chwilami wyciskają łzy.


Mogę śmiało z czystym sercem polecić, bo jestem fanem w pełnej krasie takiej właśnie literaturze :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2017-04-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam,
"Bezgraniczne zaufanie zakrawa na głupotę, ale jego brak niszczy każdą relację. Czy można to wypośrodkować?". Zbyt często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielki wpływ na nasze życie mają najbliższe nam osoby - mama, tata, rodzeństwo. Zbyt często także to właśnie nasi krewni "podcinają nam skrzydła", które po jakimś czasie przestają niestety odrastać. Książka Anety Krasińskiej dotyka właśnie tego tematu. Tematu braku wsparcia rodziny - niezwykle życiowego i niestety zbyt często powtarzalnego. Aneta Krasińska to absolwentka filologii polskiej ukończonej na Uniwersytecie Łódzkim, która uwielbia rodzinne podróże po Europie. Autorka najlepiej odpoczywa w otoczeniu przyrody lub zabytków, lubi obserwować ludzi oraz przestrzeń. Mama dwójki dzieci, miłośniczka literatury kobiecej, napisała kilka artykułów naukowych. Zadebiutowała powieścią pt. "Finezja uczuć". Aldona już od dziecka nie miała łatwego życia. Rodzice to właśnie ją obarczyli matkowaniem rodzeństwu, a gdy bohaterka chciała się dalej kształcić, została pozostawiona sama sobie. Wydawałoby się, że jej wieloletnia znajomość z Grześkiem, przerodzona w stały związek na studiach, pozwoli jej ułożyć sobie życie. Niestety, zdradzona przez miłość swojego życia, wraca do rodzinnej miejscowości. Tam spotyka ją kolejny cios - postępująca choroba matki. Jakże ciężka to była książka, wywołująca wiele skrajnych emocji z naciskiem na te negatywne, smutne i przytłaczające. Aneta Krasińska bowiem w sposób niezwykle dosadny, ukazała konsekwencje braku wsparcia rodziny. Główna bohaterka jej powieści to kobieta, która nauczona od dziecka pewnych zachowań, przez długi, długi czas nie umiała być asertywna. Wykorzystywana przez rodziców do wszelkich możliwych granic, potem przez rodzeństwo, a następnie przez swoją szefową, nie potrafi przeciwstawić się wszelakim roszczeniowym postawom, jakie przedstawiają najbliższe jej osoby. Przyznam, że postawa Aldony wielokrotnie wzbudzała we mnie złość na jej bierność i zupełne niezrozumienie. W szczególności mowa tutaj o jej relacji z bratem Darkiem, który zwyczajnie wykorzystywał dobroć bohaterki. Ciężko pojąć mi taką jej uległość wobec innych, wieczne wyrzuty sumienia oraz ciągłe obwinianie się o wszystko. Ciężko, gdyż nie łatwo jest zrozumieć zachowanie człowieka, który wychował się w nieco dysfunkcyjnej rodzinie. Aneta Krasińska, oprócz tematu przewodniego, poruszyła także w swojej książce wątek choroby Alzheimera. Choroby niezwykle trudnej, dotykającej nie tylko osoby, która na nią cierpi, ale także bliskich wokół. Matka Aldony, która nigdy nie powiedziała córce dobrego słowa, wykorzystywała ją i chciała włożyć jej życie w sztywne ramy, nagle została zdana na jej łaskę. Ukazanie przez autorkę różnorakich symptomów tej choroby oraz tego, w jakim stopniu wpływa ona na psychikę chorych i opiekujących się to dobrze ukazana warstwa fabularna tej powieści. Historia Aldony podzielona została na rozdziały, z których każdy poprzedzony zostaje fragmentem z osobistego bloga bohaterki. Każda z tych stron to szereg przemyśleń egzystencjalnych, refleksji i zadawanych pytań, które w obliczu losów Aldony i jej najbliższych, dopełniają całości tego utworu. Pomimo tego, że kreacja psychologiczna głównej bohaterki wywołała we mnie dość ambiwalentne uczucia, uważam, że "Odroczone nadzieje" to całkiem niezła, życiowa powieść obyczajowa poruszająca trudne tematy. Nie znajdziecie w tej książce słodzenia oraz mało realistycznej fabuły. Tutaj wszystko jest prawdziwe i może dlatego jest też aż takie trudne.
Link do opinii
Autorka po raz kolejny zachwyciła mnie swoją powieścią. Znana jest z tego, że w swoich książkach porusza ciekawe, często trudne tematy i za to lubię jej twórczość jeszcze bardziej. Takie książki dają do myślenia, nie są błahe, ale prawdziwe, sprawiają, że człowiek po ich przeczytaniu inaczej postrzega wiele spraw. Aldona to dorosła kobieta, która zawsze miała pod górkę w swojej rodzinie. Co by nie zrobiła, matka z ojcem zawsze ją potępiali. Ale ona miała własne ambicje i plany na przyszłość, w których uparcie trwała. Potrafiła postawić na swoim, nie dać się innym, częstokroć wykazując się niezwykłą siłą i odwagą. Polubiłam jej postać, gdyż imponowała mi. Czy zastanawialiście się kiedyś jak wiele bylibyście w stanie poświęcić, by osoba którą kochacie mogła godnie odejść z tego świata? Czy potrafilibyście odpuścić sobie niektóre rzeczy, by ten czas przeznaczyć na opiekę nad chorą osobą? Chorobę alzheimera zapewne zna każdy z Was. Jest to niewdzięczna choroba, której nie da się uleczyć. Postępuje dość szybko, a ten kto na nią choruje, często staje się osobą, z którą nie da się wytrzymać. W początkowej fazie taka osoba nie wymaga ciągłej opieki, ale w miarę jak choroba rozwija się, dość szybko to się zmienia. Takiej osoby nie można zostawić nawet na moment samej. Zaniki pamięci to coś okropnego. Chyba nikt z nas nie chciałby zapaść na tę chorobę. Aneta Krasińska w swojej książce ukazuje nam postawę córki, która w imię tego, by godnie zaopiekować się swoją matką, poświęca dokładnie wszystko. Odracza w pewien sposób, wszystkie swoje plany, marzenia na przyszłość. Uświadamia nam, że życie nie zawsze pisze taki scenariusz, jakbyśmy chcieli. Nigdy tak naprawdę nie wiemy co czeka nas jutro. Ale wiara w to, że zawsze może być lepiej jest niezwykle potrzebna. Bywa, że musimy poświęcić coś w imię czegoś innego. Ale czy zawsze jesteśmy w stanie to zrobić? Duży nacisk autorka kładzie na więzi rodzinne, które nie zawsze świetnie się układają. Nasza Aldona nigdy nie osiągnęła poczucia bezpieczeństwa, wsparcia czy też zrozumienia w swojej rodzinie. Można powiedzieć, że wciąż czuła się jakimś wyrzutkiem, gdyż nikt nie liczył się z jej zdaniem. Relacje rodzinne powinny być zacieśnione, członkowie rodziny powinni wspierać się na każdym kroku, okazywać sobie wzajemny szacunek i kochać się ponad wszystko. Niestety w dzisiejszym społeczeństwie w wielu rodzinach brak tych najważniejszych cech. To smutne, kiedy jakaś osoba z rodziny, czuje się odrzucona, czy też odepchnięta. Charakterystyka postaci została przeprowadzona dogłębnie. Aneta Krasińska w doskonały sposób przedstawia czytelnikowi portret psychologiczny bohaterki książki. Styl którym się posługuje nie jest jakiś wyniosły, lecz subtelny. Opisywane sceny i towarzyszące im emocje, sprawiają, że możemy stać się biernymi uczestnikami wszystkich zdarzeń. Odroczone nadzieje to książka po którą warto sięgnąć. Poruszany jest tutaj trudny, a zarazem pełen uznania temat, jakim jest poświęcenie dla drugiego człowieka, by ten mógł godnie odejść z tego świata. Życie ludzkie jest pełne niespodzianek, które niejednokrotnie ciągną za sobą ogrom poświęceń, w tym rezygnacji z własnych planów. Zachęcam do przeczytania.
Link do opinii
Avatar użytkownika - AgnieszkaKaniuk
AgnieszkaKaniuk
Przeczytane:2017-02-22, Ocena: 5, Przeczytałam, Posiadam,
Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, lecz tylko stojąc z boku, aby kiedy zajdzie taka konieczność z łatwością z tej fotografii się odciąć. Osoby decydujące się na założenie rodziny i posiadanie dzieci winny dzieci te wychowywać w poczuciu miłości i troski. Dzieci muszą czuć, że niezależnie od tego, co dzieje się w ich życiu zawsze mogą przyjść do mamy czy taty, a oni wysłuchają je służąc radą i wsparciem. Jest to niezwykle ważne, gdyż zapewne zgodzicie się ze mną, iż to, czego doświadczymy w domu rodzinnym będąc dzieckiem, a później nastolatkiem ma ogromny wpływ na nasze w późniejszym czasie dorosłe życie. Niestety często okazuje się, że ta piękna, wręcz idealna wizja rodziny pozostają na zawsze w wielu rodzinach tylko teorią. O tej bolesnej prawdzie przekonała się na własnej skórze Aldona, 48-letnia bohaterka powieści Anety Krasińskiej ,,Odroczone nadzieje". * ... Rodząc się, nie mamy pojęcia, jak będzie wyglądało nasze życie i relacje z najbliższymi. Tak jak większość ludzi marzymy o prawdziwej rodzinie. Nie takiej gdzie każdy żyje obok drugiego, niezainteresowany tym, co czuje i o czym myśli, bo akurat w telewizji wyświetlana jest powtórka programu rozrywkowego lub setny odcinek serialu. Nie o takiej, gdzie wstyd się przyznać do przegranej, bo nikt nie zaproponuje pomocy, a wytknie potknięcie. Nie tej, gdzie rozmowa ogranicza się do kilku krótkich słów rzucanych od niechcenia w przerwie na reklamy. Jak mawiają : rodziny się nie wybiera... W zasadzie ten cytat pochodzący właśnie z ,,Odroczonych nadziei tak wyraziście odzwierciedla to, co czuje i myśli główna bohaterka, że nie wymaga on dodatkowego komentarza. Tymniemniej napawa goryczą. Kobieta od dziecka była traktowana jak czarna owca w rodzinie. Mimo, że często musiała matkować swojemu rodzeństwu nigdy nie została za to pochwalona czy doceniona, Stosunek rodziców do córki od zawsze był mocno roszczeniowy. Nikt natomiast choćby słowem nie zapytał co ona sama czuje i czego potrzebuje. Nigdy też nie uzyskała wsparcia, kiedy dążyła do spełnienia swoich marzeń dotyczących walki o lepsze jutro. Dodatkowym cierniem w jej sercu staje się bolesny zawód miłosny. Aldona zawsze żyje problemami i troskami innych dziś to ona potrzebuje pomocy. W jej życiu dominuje samotność dlatego też,by ją zagłuszyć ucieka w pracę. W życiu osobistym jej się nie powiodło, ale w życiu zawodowym radzi sobie doskonale, a w niej rodzą się nowe nadzieje. Jednak pewnego dnia życie okazuje swoje przewrotne oblicze. Bo oto ta, która zawsze była tą złą, krytykowaną w rodzinie zostaje postawiona w obliczu trudnej sytuacji życiowej. Otóż teraz to ciężko chora matka potrzebuje opieki. Nasza bohaterka będzie musiała postawić na szali swoje szczęście plany i marzenia i obowiązek opieki nad matką, która przecież w stosunku do niej matką w pełni znaczenia tego słowa nigdy nie była. Co zwycięży? I tu rodzi się pytanie: Czy opieka nad rodzicem, nawet jeśli czujemy do niego żal, poczucie niesprawiedliwości i krzywdy to nasz dzieci obowiązek, poświęcenie czy naturalna kolej rzeczy? Z tym pytanie do przemyślenia Was zostawię. Jeśli chodzi o bohaterów wzbudzali oni we mnie dość skrajne uczucia. Zacznijmy więc od głównej bohaterki. Owszem było mi jej żal. Nie ulega bowiem wątpliwości, że nie miała łatwo w życiu. Jednak z drugiej jednak strony uważam, że wiele jej cierpienia wynikało z braku jej asertywności. Czasem miałam wrażenie, że kobieta ma klapki na oczach i nie widzi jak inni ją wykorzystują. Żerują na jej naiwności i dobroci. Chociażby jej leniwy i wredny braciszek Darek, którego głównym celem już w dzieciństwie było uprzykrzanie życia Aldonie. A sam prześlizgiwał się przez życie na cwaniactwie i kombinowaniu. Matko, miałam go ochotę udusić. Dużo by również mówić o Grzegorzu, miłości bohaterki, ale o tym przekonajcie się sami, bo nie chcę zbyt wiele zdradzać. No i oczywiście rodzice, ale ich postępowanie zostawię bez komentarza, bo zwyczajnie brak mi słów. ,,Odroczone nadzieje", to naprawdę bardzo dobra książka. Autorka porusza bardzo ważne kwestie pozostawiając czytelnikom miejsce na przemyślenia i refleksje. Śmiem przypuszczać, że wiele osób, które sięgną po ten tytuł odnajdą w historii Aldony, wiele elementów, które również odniosą do własnego życia. Tym samym perypetie bohaterki, jej wybory i decyzje, a co za tym idzie także ich konsekwencje pomogą wielu z nas obrać właściwy i słuszny według nas samych kierunek w życiu. Ja z pewnością na długo zapamiętam tę książkę i jeszcze nie raz do niej wrócę, chociażby myślami. Moja ocena to: 9/10 Pozdrawiam, Agnieszka Kaniuk
Link do opinii
Avatar użytkownika - dzagulka
dzagulka
Przeczytane:2017-02-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
,,Odroczone nadzieje" Anety Krasińskiej to powieść, która wprowadza czytelnika w stan głębokiej zadumy. To historia o ludzkich wyborach i poświęceniu. To opowieść o tym, jakie siły potrafi odnaleźć w sobie człowiek w momencie kiedy los styka go z sytuacją trudną, nieoczekiwaną. Przede wszystkim jednak, to taka książka, która stawia przed czytelnikiem trudne pytania. Co Ty byś zrobił w danej sytuacji? Jak byś się zachował? Jak postąpił? Na ile byłbyś w stanie się poświęcić? I co najważniejsze.. Czy byłbyś zdolny do jakiegokolwiek poświęcenia? Książka Anety Krasińskiej stawia pytania i jednocześnie zmusza do odpowiedzi, ponieważ pewne sytuacje w naszym życiu wymagają natychmiastowego działania i odpowiedzi właśnie... Przykładem takiej natychmiastowej odpowiedzi staje się dla nas Aldona - główna bohaterka powieści. Dla mnie wielka inspiracja! Jako jedyna z trójki rodzeństwa, niegdyś przez rodzinę odrzucona, rezygnuje ze wszystkiego co budowała z takim wysiłkiem, trudem ,uporem i podejmuje się opieki nad chorą matką.. Matką, która nie była wzorem matczynych uczuć. Matką, która nie wpierała ją w dążeniu do osiągnięcia pragnień i celów. Ale jednak Matką.. Wątłą, oszołomioną, pozbawioną sił i nie potrafiącą odnaleźć się w nowej sytuacji istotą, nad którą władzę przejmuje straszna choroba - Alzheimer. Aldona walczy z bezsilnością wobec pogarszającego się stanu zdrowia Mamy. Prowadzi bloga, który pomaga jej uporać się w własnymi uczuciami, pustką, osamotnieniem, beznadzieją.. Staje się on dla niej rozrachunkiem z przeszłością. Oszukana i zawiedziona boleśnie przez kochanego mężczyznę, dźwiga swój cały mały świat. Pocieszające jest to, że nadzieje, które kiedyś pokładała w swoim życiu mają szansę na odrodzenie! Blisko, bardzo blisko jest ktoś, kto w odpowiedniej chwili stanie na jej drodze i drzwi do nowej, lepszej przyszłości staną przed nią otworem... "Odroczone nadzieje" to powieść, która uświadamia nam, że życia ma też gorzki smak. Nie wszystkim układa się ono lekko i bez problemów. Osoby, które opiekują się chorymi, spełniają naprawdę trudne i pełne poświęceń zadanie. Często zapominając o sobie. Chorzy, także muszą się godzić z sytuacją. Uczyć się żyć z ograniczeniami, w nowej dla siebie rzeczywistości. To trudna droga i dla jednej i drugiej strony. To życie pełne wyrzeczeń, cierpienia, kompromisów, bólu, czasami nawet wzajemnych pretensji.. Ale i miłości! Ponieważ miłość, jest tym elementem, który scala cały ten układ i pomaga przetrwać to, co wydaje się nie do przetrwania, nie do udźwignięcia.. Dziękuję autorce za poruszenie tak trudnego a jednoczenie ważnego tematu. To historia do bólu prawdziwa. Dla wielu, w życiu codziennym jest okrutnym, ludzkim dramatem i ich naturalnym życiem. Polecam gorąco ,,Odroczone nadzieje". Niech ta historia stanie się inspiracją dla wszystkich walczących o lepsze jutro dla siebie i swoich bliskich. Niech uzmysłowi i pomoże zrozumieć dramaty jakie każdego dnia rozgrywają się w czyimś domu. Być może nawet tuż obok nas..
Link do opinii

Odroczone nadzieje to historia kobiety, która poświęciła swoje życie zawodowe i szczęście osobiste, aby zaopiekować się umierającą matką. Nie pozostaje jej nic innego jak wiara w lepsze jutro. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wiele bylibyście w stanie oddać, by pomóc bliskiej osobie godnie odejść z tego świata?
W książce poznajemy Aldonę, jako czarną owcę w rodzinie. Lubi postawić na swoim, tym samym walczy o własne szczęście. Po zdanej maturze postanawia wyjechać na studia, czym rodzice nie są zachwyceni i ostatecznie zakazują jej wracać do rodzinnego domu. Z czasem zamieszkuje z Grzegorzem, miłością z młodzieńczych lat. Wspólnie chcą ułożyć sobie życie, niestety ich związek się rozpada, wtedy Aldona podejmuje decyzję, że skupi się na karierze zawodowej. Kolejno pnie się po jej szczeblach… kiedy spada na nią wiadomość o chorobie matki. Z trójki rodzeństwa, jako najstarsza i bez rodzinnych zobowiązań, decyduje się zamieszkać z rodzicielką, tylko ona jest w stanie podjąć opiekę nad umierającą matką. 
Książki Anety Krasińskiej mają to do siebie, że podejmują wiele ciekawych, jednocześnie trudnych, często kontrowersyjnych tematów, których przykłady możemy zaobserwować w otaczającym nas życiu. Wyróżnia je przystępny język i plastyczne opisy. Każda postać, a w szczególności główna bohaterka jest dokładnie przedstawiona, z dużą dbałością został ukazany jej portret psychologiczny. Krasińska ma taki styl, że doskonale mogłam się wczuć w każdą opisaną sytuację i wraz z bohaterką odczuwać wszystkie towarzyszące jej emocje: strach, ból, miłość, żałobę.
Dostajemy historię widzianą z perspektywy głównej bohaterki. Cała opowieść nie jest przerysowana ani przesadnie dramatyczna. Pozbawiona bardzo rozbudowanych opisów i nadprogramowej treści, która mogłaby zniechęcić czytelnika. Właśnie to lubię w książkach Krasińskiej, że pisze konkretnie i trzyma się określonych faktów, nie wychodzi poza nie, dlatego lektura nie nudzi czytelnika, lecz pozwala odnieść się do poruszanych wątków, bo autorka wręcz prowokuje czytelnika do refleksji.
Podoba mi się konstrukcja książki, która jest napisana w formie pamiętnika utworzonego na blogu www.odroczonenadzieje.blog, założonego przez 48-letnią bohaterkę. Jako odbiorcy wpierw dostajemy opatrzony odpowiednim tytułem krótki wstęp z bloga – przemyślenia głównej bohaterki, a w dalszej części rozdziału poznajemy wydarzenia poprzedzające dany wpis z pamiętnika. Ciekawe prawda? Niemniej należy się skupić przy czytaniu, aby nie pogubić wątków.
Staranność, z jaką pisze autorka, oddaje realny klimat powieści. Historia jest spójna, a żaden wątek nie jest tutaj przypadkowy. Mimo trudnego tematu książkę czyta się bardzo szybko, a samo zakończenie jest całkowitym zaskoczeniem. Gwarantuję Wam, że czytając tę powieść, nie pozostaniecie wobec niej obojętni. Będziecie przeżywać emocje wraz z główną bohaterką, która na swoim przykładzie przedstawiła, jak zaskakujące potrafi być życie i przed jakimi trudnymi wyborami potrafi nas postawić. 

Link do opinii

Jakaś taka dołujaca, bohaterce tylko złe rzeczy się przydarzają. Ewentualnie potrafi tylko o tych złych wspominać. W chwili spadku nastroju zdecydowanie nie czytać. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Beatricze
Beatricze
Przeczytane:2018-05-16, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2017-05-18, Ocena: 4, Przeczytałam,
Inne książki autora
Szukając szczęścia
Aneta Krasińska0
Okładka ksiązki - Szukając szczęścia

W momencie gdy u malutkiej Dagusi zdiagnozowano zespół Pierre’a Robina, cały szczęśliwy świat Malwiny runął. Młoda niepracująca matka – opuszczona...

Nadzieje Olgi. Małe tęsknoty
Aneta Krasińska0
Okładka ksiązki - Nadzieje Olgi. Małe tęsknoty

Olga usiłuje wrócić do normalnego życia. Chodzi do pracy, zajmuje się domem i dziećmi i marzy o chwili, kiedy zostanie ogłoszony wyrok w sprawie śmierci...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Znieczulenie
Kamil Wala-Szymański
Znieczulenie
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Dwa królestwa. Jedna krew
Renata Czarnecka
Dwa królestwa. Jedna krew
Klejnot z Bizancjum
Weronika Umińska
Klejnot z Bizancjum
Everest
Sangma Francis
Everest
Infantka
Wojciech Nerkowski
Infantka
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy