Stoję, czuję się świetnie

Wydawnictwo: Biuro Literackie
Data wydania: 2014-06-09
Kategoria: Poezja
ISBN: 978-83-63129-75-0
Liczba stron: 68
Dodał/a książkę: izabela81

Ocena: 4 (1 głosów)

Wiersze Kory – pierwszej damy polskiego rocka, obecnej na muzycznej scenie od połowy lat 70., charyzmatycznej wokalistki, autorki oryginalnych tekstów, osobowości, która nieustannie intryguje. W utworach wybranych przez Martę Podgórnik rzeczywistość jest przefiltrowana przez emocje, często szeroko rozpięte: drapieżność występuje obok liryczności, a wzruszenie ociera się o gniew. Gdy wybrzmi muzyka, piosenki Kory stają się wierszami. Czas na ich lekturę – w ciszy bądź do własnej melodii, Czytelniku.

Kup książkę Stoję, czuję się świetnie

Opinie o książce - Stoję, czuję się świetnie

Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-03-15, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016, E-book, Egzemplarz recenzencki, Mam,
Stoję, stoję, czuję się świetnie Nie muszę siedzieć, nie muszę leżeć Czuję się świetnie, ach jak wspaniale Nie muszę siedzieć, wcale ach wcale Czuję się świetnie, ach jak przyjemnie (Stoję, czuję się świetnie) Olga Sipowicz albo Kora, jak kto woli; poetka lub piosenkarka, pozostawiam wam wybór; książka poetycka/zbiór tekstów piosenek Maanamu (niepotrzebne skreślić). Tak naprawdę w tych trzech przypadkach obie możliwości nachodzą na siebie, są ze sobą zbieżne. Nie zmienia to jednak faktu, że mam problem. Nie wiem, jak pisać o zbiorze (najbezpieczniejsze sformułowanie) tekstów Stoję, czuję się świetnie. Czy traktować utwory jako wiersze, czy też jako piosenki. Oddajmy głos Marcie Podgórnik, która dokonała wyboru i opatrzyła całość posłowiem: Tymczasem, mamy do czynienia z wierszami. Tylko i aż. Wielu kolegów po piórze skrzywi się i brzydko popatrzy na mnie, że biorę piosenki za wiersze. A ja zwyczajnie nie widzę różnicy. Przecież my, pisarze z Bożej łaski, też tańczymy, a oni, muzycy, przecież czasem coś czytają. Niby jedziemy na tym samym wózku. Więc w czym problem? Ano w tym, że chyba ta różnica gdzieś tam jest. Może to i gra na spostrzegawczość typu Gdzie jest Wally?, ale różnicy się doszukać można. A przynajmniej ja ją widzę. Ba, widzi ją także sama Marta Podgórnik: niektórych wierszy się nie da zaśpiewać (albo lepiej powiedzieć, że niektóre wiersze lepiej recytować niż śpiewać), a niektórych piosenek nie idzie czytać (małe kłamstewko, idzie przeczytać, jak się człowiek w sobie zaprze). I chyba tu właśnie jest pies pogrzebany. Teksty były pisane z myślą o ich późniejszym wykonaniu wokalnym, więc nie powinno nikogo dziwić, że stanowią dość specyficzne zjawisko poetyckie. Jeśli ktoś jest fanem Maanamu, na pewno nie raz i nie dwa zamiast czytać zacznie nucić pod nosem znane melodie. http://monweg.blogspot.com/2016/03/stoje-czuje-sie-swietnie-kora.html
Link do opinii
Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Powstanie film narodowy
Jacek Świdziński
Okładka książki - Powstanie  film narodowy
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy