Zmora

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2021-04-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788366736191
Liczba stron: 445
Tytuł oryginału: Zmora
Język oryginału: polski

Ocena: 5 (16 głosów)

W świecie, w którym wszyscy kłamią, nikt nie słyszy prawdy.

Kama Kosowska, niespełniona dziennikarka, wraca do Torunia i otrzymuje propozycję udziału w programie o tajemniczym zaginięciu z 1986 roku. Wtedy też przepadł bez śladu jej kolega z dzieciństwa, siedmioletni Piotrek Janocha. Kama jest jedną z osób, które ponad trzydzieści lat temu jako ostatnie widziały chłopca żywego.
Gdy po wielu latach akta starej sprawy trafią w ręce komisarza Lesława Korcza, odkryje on szereg rażących nieprawidłowości, a cień podejrzenia padnie na owdowiałego ojca Kamy, emerytowanego policjanta, Waldemara Kosowskiego.
Kiedy prawda sprzed lat zacznie wychodzić na jaw, dziennikarka będzie musiała również stanąć oko w oko z niewyobrażalną prawdą na temat śmierci swojej matki.

Czy uda jej się wyjaśnić, co wydarzyło się podczas tamtych tragicznych wakacji?
Porażający thriller kryminalny, w którym rodzinne sekrety zyskują niszczycielską moc…

Tagi:

Kup książkę Zmora

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zmora

Avatar użytkownika - truskawka2
truskawka2
Przeczytane:,

Dziennikarka Kamila wraca z Warszawy do rodzinnego Torunia. Nie jest to bynajmniej powrót triumfalny. Straciła pracę w stołecznej redakcji i całymi miesiącami bezskutecznie szukała nowej. Jednak już w Toruniu kontaktuje się z nią pewien redaktor, który chce nakręcić dla telewizji serial dokumentalny o tajemniczych zaginięciach. Gdy Kamila była dzieckiem, zaginął bez śladu jej kolega - siedmioletni Piotrek. Była jedną z osób, które niemal 30 lat temu ostatni raz widziały chłopca żywego. Niestety, jak się okazuje, powrót do przeszłości oznacza zmierzenie się z zaskakującymi informacjami o ojcu oraz o matce, która podobno zginęła, gdy Kama miała 4 lata. Czego dowie się dziennikarka? Jaki wpływ na jej życie będzie miało to, co odkryje?

Całość trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Nie sposób się oderwać.

dr Kalina Beluch

Link do opinii
Avatar użytkownika - Renata123mala
Renata123mala
Przeczytane:2021-05-28, Ocena: 6, Przeczytałam,

'' Ranią nas własne potknięcia, obarczamy się winą, dźwigamy krzyż, często nie swój, raczej pomagamy go dźwigać innym, a kończy się tak, że ostatecznie niesiemy go sami, ciąży nam na barkach i wreszcie upadamy pod nim raz i drugi. I sił już brak. ''

Robert Małecki.

Wydawnictwo: Czwarta Strona.

Literatura: Kryminał, Sensacja, Thriller


Od chwili kiedy miałam zaszczyt zapoznać się z twórczością autora, czytając o dziennikarzu Marku Benerze (Najgorsze dopiero nadejdzie, Porzuć swój strach, Koszmary zasną ostatnie), oraz o komisarzu Bernardzie Grossie (Skaza, Wada, Zadra), intuicja podpowiedziała mi że od tej chwili mam przed sobą pisarza który mnie zaskoczy swoim warsztatem, Żałobnica była tym impulsem - thrillerem psychologicznym który potrafił pobudzić wyobraźnię a także dał wiele do myślenia. Różnorodność tych gatunków pozwala mi śmiało stwierdzić, iż autor próbuje się na wielu polach i bez wątpienia wychodzi mu ten gatunek literacki - znakomicie. Zmora jest wysublimowaną historią kobiety, która jako niespełniona dziennikarka, wraca z podkulonym ogonem do rodzinnego Torunia z Warszawy, by otrzymać od producenta filmowego, propozycję nakręcenia serialu, dokumentu parającego się odnośnie zaginionych dzieci. Jednym z nich miał być Piotr Janocha, który w latach tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym szóstym, zaginął bez wieści. Kama jako nasza bohaterka, spędzała każde wakacje w dzieciństwie na działkach, bawiąc się właśnie z zaginionym chłopcem, który nota bene w raz z rodzicami przyjaźnili się z Kamy rodzicami, a także bliźniakami którzy ciągle, notorycznie dokuczali chłopcu z powodu wagi, bycia rudym, piegowatym i nieporadnym. Kiedy chłopiec ginie w nie wyjaśnionych okolicznościach, sprawę prowadzi wówczas ojciec dziewczyny, milicjant który był bardzo zżyty z rodziną chłopca. Po latach mogłoby się wydawać że sprawa ta została przedawniona, jednak pewne poszlaki odkrywają nowe wątki którymi zajmuje się komisarz Korcz. W tedy na światło dzienne zaczynają wychodzić demony z przeszłości, które pogrążają dziewczynę w rozpaczy. Dlaczego ojciec Kamy, tak bardzo próbuje ukryć przeszłość? Do jakiej tragedii dojdzie, jak skończy się ta historia? 

Aby pozostawić nutkę niepewności okrytą tajemnicą, nie będę spolerować, by Was zniechęcić, a pozostawić ciekawość dla tej powieści.

Wielowątkowość gatunkowa powieści nadaje niesamowite tempo, narracja wdraża nas w subtelny charakter, daje poczucie tego co w danej chwili czuła dziewczyna która musiała zmierzyć się z wieloma rzeczami, które ją zaskoczyły, pozwalały dzięki przyjaciółce brnąć do uzyskania wszystkich odpowiedzi na kluczowe pytania. Lekkość pióra, porywająca akcja, zaskakujące zakończenie, wszelkie nie wiadome prowadzą do jednego, nigdy nie wiesz co w kieszeni ukrywa autor. Ja osobiście polecam. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - gdziejatamksiazk
gdziejatamksiazk
Przeczytane:2021-05-10, Przeczytałam,

Moje pierwsze spotkanie z panem Robertem Małeckim i jakże przyjemne. Aż żałuję, że wcześniej nie sięgnęłam po poprzednie książki. Może nie jest to powieść wybitna, bo pewnych faktów można było domyślić się wcześniej, przynajmniej częściowo, i silnego wrażenia na mnie to nie wywarło jednak uważam, że jest warta przeczytania.
Zaginięcie siedmioletniego Piotrka Janochy w 1986 roku odbiło swoje piętno na życiu Kamy Kosowskiej. Kobieta kolegowała się z zaginionym, lecz nie była jedyną osobą, która ostatnia widziała go żywego. Sprawa wraca po latach i komisarz Korcz odkrywa nieprawidłowości jakie zaistniały podczas śledztwa. Cień podejrzenia pada na ojca Kamy, Waldemara Kosowskiego, emerytowanego policjanta. Kiedy odkrywane są kolejne fakty, kobieta musi zmierzyć się z prawdą, która może wstrząsnąć jej życiem.
Uważam, że fabuła jest dobrze przemyślana, bohaterowie ciekawi, z rysami na swoim życiorysie. Akcja toczy się dwutorowo, ponieważ wracamy do lat osiemdziesiątych i poznajemy wydarzenia, które doprowadziły do zaginięcia chłopca. Mimo że w latach osiemdziesiątych nie było mnie jeszcze na świecie, to poczułam ich klimat. Myślę, że część z Was będzie zaskoczona tym, jak dalej potoczy się sprawa Piotrka Janochy, a także jakie niespodzianki czekają na Kosowską. W książce jest poruszony temat przemocy fizycznej i psychicznej.
Połączenie thrillera z kryminałem wyszło fantastycznie i mam nadzieję, że jeszcze nie jedną książkę autora w tym klimacie przeczytam. Fanom obu gatunków polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2021-04-19, Ocena: 5, Przeczytałam,

Moje uczucia do Bernarda Grossa, bohatera cyklu kryminalnego Roberta Małeckiego

są na tyle głębokie, że po przeczytaniu thrillera autora "Żałobnica", czułam pewien niedosyt. Brakowało mi w nim po prostu Grossa. Jednak „Zmorą” autor kupił mnie zupełnie, bo prócz tego co uwielbiam, czyli mrocznej historii której wyjaśnienie przynieść może jedynie przeszłość, pojawia się i wzmianka o moim ulubieńcu.

Kamila Kosowska, dziennikarka, wraca po latach do Torunia będąc na życiowym zakręcie zarówno w kwestiach zawodowych, jak i osobistych. Jakby tego było mało narasta zainteresowanie mediów sprawą zaginięcia przed laty siedmiolatka, kolegi Kamili, którego jako ostatnia widziała żywego. Wracają wspomnienia, jak i chęć wyjaśnienia pewnych nieścisłości związanych z prowadzonym przez jej ojca śledztwem. Dokąd doprowadzi rozpamiętywanie przeszłości?

W "Zmorze" przeszłość jest jak hydra, której z każdej odciętej głowy wyrastają dwie kolejne, wyciągając na światło dzienne dawne zbrodnie i tajemnice, które miały na zawsze pozostać w ukryciu. I choć czas płynie nieubłaganie, wspomnienia nie dają o sobie zapomnieć, bulgocząc pod powierzchnią jak uśpiony na chwilę, grożący wybuchem wulkan. 

To znakomite połączenie thrillera i kryminału, niepokojące, mroczne i niosące w swej treści coś więcej, niż odpowiedzi na dręczące czytelnika pytania. Zagłębienie się w świat dziecięcych tragedii, kłamstw ze strony najbliższych, raniących najbardziej i wyrzutów sumienia kładących się cieniem na całym życiu. 

Zaskakujące zakończenie tej zagadkowej, niejasnej i okrytej  mrokiem tajemnicy historii satysfakcjonuje równie mocno jak kreacja bohaterów i znakomity styl autora. Choć z utęsknieniem czekam na dalsze losy Grossa, to mam nadzieję na kolejne świetne thrillery autora.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anetaiksiazki
anetaiksiazki
Przeczytane:2021-04-14, Ocena: 5, Przeczytałem,

„Zmora” Roberta Małeckiego, to spektakularne połączenia thrillera i kryminału, jakiego jeszcze nie było! Niesamowita historia, zbudowana na emocjach bohaterów i mrocznych tajemnicach sprzed lat. Już od pierwszych stron czuć napięcie, które narasta i rozbudza ciekawość. Trudno oprzeć się wrażeniu, że opisane wydarzenia, są tylko fikcją. Realizm tej powieści wywołuje dreszcz niepokoju i emanuje mrokiem.

Kama Kosowska i Lesław Korcz, to kluczowi bohaterowie tej historii. To właśnie z ich perspektywy poznajemy rozgrywające się na kartach powieści wydarzenia. Ona, niespełniona dziennikarka, obarczona traumami z dzieciństwa (śmiercią ukochanej matki i zaginięciem w niewyjaśnionych okolicznościach kolegi) po trzydziestu latach wraca w rodzinne strony. Dostaje propozycję udziału w realizacji serialu dokumentalnego, który ponownie chce się zająć zaginięciem Piotrka Janochy. On komisarz policji, który również grzebie w starej sprawie zaginięcia. Metodycznie prowadzi  dochodzenie, które odkrywa nowe tropy i daje nadzieję na odkrycie prawdy.  Czy po tylu latach da się to wyjaśnić?

„Zmora” łączy w sobie dwa typy narracji i dwie płaszczyzny czasowe (obecną i tą z 1986). Być może taki zabieg powoduje zachwiania w płynności fabuły, jednak takie anomalia nie mają tu miejsca. Całość jest bardzo spójna, łączy ją bowiem skomplikowana zagadka i złożone międzyludzkie relacje. Bogate tło obyczajowe pozwala zagłębić się w tej historii  i podążać za Autorem, który, choć kieruje czytelnika na właściwe tory, to i tak ma wszystko pod kontrolą.  Zręcznie manipuluje faktami, by na koniec rzucić bombę i wbić czytelnika w fotel.

Proza Roberta Małeckiego jest bardzo charakterystyczna. Nie ma w niej brutalności, rozlewu krwi, a mimo wszystko przyciąga jak magnes. Nieśpieszne tempo, zwroty akcji, plastyczne opisy, nieszablonowi bohaterowie  oraz perfekcyjny język i styl sprawiają, że płyniemy z historią jak z nurtem rzeki.

Uwielbiam całokształt pracy twórczej Pana Roberta. „Zmora” jest kolejną powieścią, która dowodzi, że biorąc do ręki w 2016 „Najgorsze dopiero nadejdzie” dokonałam bardzo dobrego wyboru.

Nie zastanawiajcie się zbyt długo, bo Zmora na Was czeka! Gwarantuję, że nie będziecie żałować!

Link do opinii
Avatar użytkownika - selwka
selwka
Przeczytane:2021-09-21, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - zaczytany_bebene
zaczytany_bebene
Przeczytane:2021-07-23, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, Przeczytane 2021,

Zmora to moje kolejne spotkanie z Robertem Małeckim. To kolejna książka autora, w którą miałam problem się "wkręcić". Początkowo nie mogłam się odnaleźć w fabule. Choć historia Kamy od samego początku wydawała się ciekawa, to zupełnie nie mogłam się w nią wgryźć. Dlatego książkę odłożyłam. Kiedy uznałam, że nadszedł na nią odpowiedni moment i chcę dać sobie kolejną szansę, żeby poznać losy bohaterów, wtedy zaiskrzyło i poszło. Historia Kamy tak mną zawładnęła, że nie miałam ochoty odkładać książki i po prostu ją pochłonęłam. Uważam, o postać głównej bohaterki została skonstruowana rewelacyjnie. Bez problemu dało się odczuć rozpacz, zagubienie, ale też desperacje Kamy, przez co wydawała się ona bardzo wiarygodna, podobnie jak pozostali bohaterowie. Podobała mi się również konstrukcja książki. Perspektywa Kamy i komisarza Korcza, przeplatana jest retrospekcjami z lata 1986. Ciągle czułam napięcie i jakiś bliżej nieokreślony niepokój podczas lektury.
Początkowo może się wydawać, że trafiliśmy na dobry trop, jednak autor genialnie poprowadził tę książkę. Wszystko okazuje się zupełnie inaczej, niż sobie założyłam. Finał Was zaskoczy bez dwóch zdań. Do tego otwarte zakończenie spowodowało, że o książce nie jest tak łatwo zapomnieć i można rozmyślać, co się właściwie wydarzyło. Dla mnie była to wisienka na torcie.

Link do opinii

Czy po przeczytaniu danej ksia?z?ki zdarza sie? Wam miec? totalna? pustke? w głowie???
.
Włas?nie jestem s?wiez?o po lekturze ZMORY Roberta Małeckiego i w sumie sama do kon?ca nie wiem co o niej mys?lec?.Z jeden strony podobał mi sie? ten lekko wyczuwalny,mroczny klimacik kon?co?wki lat 80,a z drugiej zas? jakos? nie szczego?lnie mnie ta historia porwała i wcia?gne?ła w wir tocza?cych sie? tu wydarzen?.Dodatkowo sama akacja nie przebiega zbyt dynamicznie,a wre?cz moz?na by miało rzecz,z?e była ona zdecydowanie niespieszna i senna.
.
6.5/10?
ZMORA to całkiem niezły kryminał z elementami małomiasteczkowego dramatu.Zdecydowanie wa?tki obyczajowe wysłuwaja? sie? tutaj na pierwszy plan.Historia opisana przez autora nie jest mocno skomplikowana i wymagaja?ca.Nie trzyma takz?e jakos? znacza?co w napie?ciu czy w wielkim oczekiwaniu na porywaja?cy zwrot.A sama? tajemnicza? zagadke? moz?na było z łatwos?cia? rozgryz?c?.Nie ukrawam,z?e po przeczytaniu tej lektury jestem nieco rozdarta.Bowiem styl autora ogromnie mi sie? podobał,jednakz?e jes?li chodzi konkretnie o ta? pozycje? to niestety odczuwac? be?de? po niej mały niedosyt.Dla mnie w tym przypadku ZMORA okazała sie?,jak do tej pory najsłabsza.
.
@czwartastronakryminalu @czwartastrona

https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/

Link do opinii
Avatar użytkownika - kalcia1998
kalcia1998
Przeczytane:2021-05-17, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2021,
Inne książki autora
Żałobnica
Robert Małecki0
Okładka ksiązki - Żałobnica

Zmarli zawsze zabierają tajemnice do grobu. Tym razem zrobili wyjątek. Gdyby to był idealny związek, Anna jeszcze długo nie wyszłaby z żałoby po wypadku...

Porzuć swój strach
Robert Małecki0
Okładka ksiązki - Porzuć swój strach

Marek Bener, dziennikarz i właściciel lokalnego tygodnika, podejmuje się odnalezienia zaginionej maturzystki. Znużony sierpniowym upałem odkrywa kolejne...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy