"Jak zakończyłbym kazanie dla obojga, gdybym był kaznodzieją"

Autor: Maryjusz70

Nie zrozumcie mnie proszę źle. To tylko przykłady.

Nie pomyśl bracie, że każe ci wysłuchiwać całymi dniami skomplikowanych, wielowątkowych opowieści żony, bo czasem faktycznie mówi bardzo dużo i bez większego ładu i składu. Nie zachęcam Cię też do kupowania jej non-stop drogich prezentów.

A ty siostro nie pomyśl, że zachęcam cię do podawania mężowi na okrągło przekąsek, gdy gbur brudnymi buciorami niszczy lekceważąco twoja całodzienna pracę, ani też do robienia z siebie idiotki, aby ten leniwiec wywiercił dwie dziurki w ścianie.

Podałem wam tylko drodzy, mnie lub bardziej trafne przykłady.

Staram się głosząc dzisiaj Słowo Boże zachęcić was do zrozumienia tej drugiej osoby, z którą  dzielicie tak przyjemności, jak i trudy dnia codziennego. Staram się jedynie spróbować namówić was do wzajemnego szacunku, tolerancji i miłości w najlepszym rozumieniu tych słów.

Postępując tak będzie żyli w zgodzie z ewangelią i będziecie szczęśliwi. I jeszcze jedna ważna, bardzo ważna rzecz.

Miejcie zawsze na uwadze, że czy tego chcecie, czy nie wasze wzajemne relacje obserwowane są zawsze bacznie przez owoce waszej miłości. Dzieci.

Przyjęty przez was schemat wzajemnego szacunku, miłości i wyrozumiałości przeniosą do swoich przyszłych związków, domów i wobec swoich dzieci, a waszych wnuków.

A wiecie jak ja poznaję tych którzy zrozumieli dzisiejszą ewangelię i w codziennym życiu stosują zawarte w niej przesłanie świętego Pawła ?

Po uśmiechach.

Gdy patrzę na was z ambony, wygłaszam homilię lub przechadzam się po kościele zbierając składkę, zwracam uwagę na to, gdzie stoją małżonkowie i ich dzieci i bacznie obserwuje ich twarze. 

Gdy każde patrzy w swoją stronę i zachowują się tak jakby w ogóle się nie znali i tylko dziwny przypadek sprawił, że stoją obok siebie – nie jest dobrze !

Jeżeli natomiast często zerkają na siebie, uśmiechają się tak do swoich dzieci, jak i do siebie , szepcząc sobie do ucha im tylko znane tajemnice – serce mi się raduje ! Myślę sobie – ci zrozumieli ! Mąż zrozumiał słowa świętego Pawła o miłości, a żona o oddaniu się drugiej osobie.

Takich uśmiechniętych i szczęśliwych chciałbym was wszystkich widzieć za tydzień w naszej świątyni. Spróbujcie tak dzisiaj, jak i w następnych dniach tygodnia ziarno dzisiejszej ewangelii zasiać w waszych sercach i domach. Spróbujcie proszę !

 

Amen. 

 

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy