Zasłona esej

Autor: Grzegorz
tem już tysiące było opętanych ideą zbawienia świata, naprawiania świata i budowania „nowego wspaniałego świata”. Przeczytali parę broszur i ulotek, i już wiedzieli wszystko. A potem popłynęła rzeka krwi. * * * Zostawiliśmy w naszym dworku mnóstwo gości. Oni tam czekają na nas, abyśmy na powrót rozpoczęli z nimi dialog. Juliusz wrócił z Ziemi Świętej uduchowiony, pełen nowych pomysłów. A w Będzinie słychać kolędy i pastorałki. W wielkim kościele na Syberce trwa koncert. Z całej Polski przyjechali aby „kolędować małemu”. Ksiądz Piotr Pilśniak rzucił kiedyś pomysł, by w Będzinie festiwal kolęd zrobić. I chwyciło. Śpiewają, przyjeżdżają, a potem o mieście naszym mówią u siebie, czy to w górach, czy nad morzem, czy na Ukrainie. Kiedyś w teatrze Dormana herody dokazywały, a teraz kolędy śpiewają. Coraz młodsi śpiewają, to i tradycja nie zginie. * * * A chcieli w Będzinie zniszczyć tradycję. Najpierw zburzyli ulicę Kołłątaja. Przestały istnieć stare kamienice, w których wychowały się całe rodziny będzińskich Żydów. Potem ulicę Kołłątaja zmienili na aleje Zawadzkiego. Ale to nie był Zawadzki Mieczysław, ksiądz, który Żydów ratował, lecz Aleksander – bandzior z Ksawery. Został po nim mały domek, na którym kiedyś wisiała mosiężna tablica. Zbierały się przed tym domkiem delegacje robotnicze i wysłuchiwały kłamliwych wiadomości. Skończył się tamten czas, tablicę skradziono zamieniając ją w składnicy złomu na parę złotych, a domek powoli zapada się w ziemię. Aleksander Zawadzki był w początkowych latach tzw. PRL-u Przewodniczącym Rady Państwa. Był bezwzględny i bezduszny. Nie zdarzyło się nigdy by ułaskawił „wroga ludu”. Akowca. * * * Juliusz słuchając opowieści o Ksawerze uświadomił sobie, że pracując w latach 1829-31 w warszawskiej Komisji Przychodów i Skarby podlegał Ksaweremu Druckiemu-Lubeckiemu, od którego imienia powstała nazwa dzielnicy Będzina. I tak to wszystko ze wszystkim jest połączone, nawet tak cieniutką niteczką. * * * Kiedy Juliusz wrócił do Polski i spoczął na Wawelu, a był to rok 1927, to radio transmitowało na całą Polskę to wydarzenie. Wiemy że rodzina Opoków na Warpiu słuchała tej transmisji przez swoje radio kryształkowe. To radio kupili od Jonasza Gurfinkiela, Żyda domokrążcy. Sprzedał im na raty. Jeszcze dołożył firany, bo firany też sprzedawał. I mogli usłyszeć dzięki niemu o Juliuszu. A potem Marysia Opoka pojechała do Krakowa by zobaczyć Wawel i położyć kwiat na grobie Juliusza. Uczyła się w rosyjskiej szkole na Warpiu wierszy Puszkina. Nie słyszała wtedy o Juliuszu. Nie wiedziała, że chciał przerabiać „zjadaczy chleba w aniołów”. A u nich bywało, że chleba brakowało. * * * W 1825 roku jeden z obywateli miasta Będzina zginął pod rumowiskiem walącego się muru zamku. Wtedy to wydano polecenie zburzenia zamku do fundamentów. I już Będzin nie kojarzyłby się z zamkiem, nie powstałyby dziesiątki, setki, tysiące zdjęć zamku, a kierowcy jadąc nocą przez Będzin nie ujrzeliby wynurzającego się z mroku zamku w niebieskich oparach mgły. Ale na szczęście w 1827 roku nakazano wstrzymać burzenie i chronić zabytki, bo przecież zabytkami są. W 1833 roku hr. Raczyński, komisarz Banku Polskiego zobaczywszy „przepyszne” zwaliska zamku postanowił je odbudować. W 1834 zajaśniało zamczysko pełnym blaskiem. Na razie jeszcze nie niebieskim. * * * Na początku stoją naprzeciw siebie armie. Król ze wzgórza obserwuje pole bitwy. Obok Hetman i gońce gotowi do zaniesienia rozkazu na skrzydła. Bitwa może się zacząć. Ta bitwa to szachy. Mecz szachowy rozgrywa w Będzinie pod zamkiem Krzyś, który przegrał z rycerzem Doboszem, teraz gra z Wojtkiem, który zgłębił tajniki szachów grając z komputerem. Ma w pamięci partie Aljechina, Kiseritzkiego, Fiszera, Capablanki. Zaczął dobrze, lecz parę ruchów później już wiedział że przegra. Szachom trzeba poświęcić życie, by zgłębić moc 8 figur i 8 żołnierzy, którzy mogą wszystk

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy