Erotyk - Pierwsza próba +18

Autor: nektrus

Nieboskłon czarny chmury jak fale na morzu, oczy zamglone wpatrzone rozmarzone w cichym zaułku ludzkiego miasta otulonego zdradliwa chciwa nocą. Ostatnia kropla deszczu obdarowała go pocałunkiem w usta.

Zmęczone oczy rozeszły się w natchnieniu świeżego powietrza. Zamyślony widział mgłe a w niej postać krocząca jak kot w jego strone, zwinę kroki długie nogi, wysoki obcas powoli wybiła rytm na bruku dyktując tempo akcji serca. Mglą ustępowała powoli odsłaniające kawałek po kawałku boskiego ciała Nefretete wynurzającej się z rzek ulic. Carne wiosny spływały jej po ramionach otulając jej ciało agresywnym lokiem. Delikatny kolor cery przyrównywany do piasku rozgrzanego na plaży. Proste rozciągnięte dłonie wzdłuż biodrem stanowiące o zdecydowaniu i pewności czynów. Czarna sukienka przylegająca równo do jej skory, podkreślając jej kobiecość. Krok szybszy pewniejszy ukazując zielone oczy agresywność pasie namiętność, usta naturalne doskonale podkreślające tylko urok osoby jej pasje. Podeszła do mężczyzny blisko i stanowczo chwyciła za ramiona i pocałowała, poczuła jak rośnie w nim podniecenie, zwinnym  ruchem zmusiła partnera do przy drygnięcia do ściany. Jej pocałunki szybko odeszły od swery ust wędrowały po szyj uszach policzkach, jej drobne lecz zwinne palce rozpinały koszule a jej usta schodziły coraz niżej, mężczyzna mógł tylko jęczeć, po chwil pocałunki zwolniły pozwalają przejąc mu role pocałował ja w usta szybki zgrabny ruchem obrócił i zaczął całować kark, jego ręce wędrowały po jej ciele dotykając jej każdego cala, splecione pulsujące ciała pieścił się nawzajem...

 Zgrabny ruch męskich dłoni suną ramiączka które były jednym czynnikiem który trzymał jej wdzianie, powoli osunęło się na ziemie, ukazując mu skrawki ciała których wcześniej nie był wstanie dostrzec, jedyna bariera przed jej totalna nagością była jej czarna koronkowa bielizna która sprawiała wrażenie    części jej ciała oraz szpilki które pozwalały się jej unieś na poziom jego ust. Jego dłonie mogły teraz swobodniej pieści jej skore ciało zmysły delikatne muśnięcia mijały jej pępek, kierując ku gorze pieszcząc jej piersi, usta całowały raz to szyje raz usta jej kręgosłup poczuł delikatny dotyk języka posuwającego się w stronę jej pasa, zdecydowany ruch obrócił jej podające się ciało jego język pieści teraz jej brzuch podbrzusze uda całował ja w jej róże namiętności pozwalając się jej oddać w chwile uniesienia, jego język poznawał ta sferę coraz dokładniej a jego ręce pieściły jej nagie piersi, jego umysł zatopiony w jej jękach zapachu smaku wzmagał podniecenie Stalowe ręce rzecz której nigdy nie posiadał uniosły ja wgryzając się w jej szyje, poczuł je wnętrze oboje unieśli się na falach namiętnej egzystencji spazmy pożądania rozlały się po ich nagich ciałach. Powoli falujące ciała jej pazury wbijające się w jego plecy jego usta na jej, wszytko toczyło się chwila świat wirował wokół ich łańcucha miłości splątuj pożądania, razem ku szczęściu i uniesieniu ostatniej chwil uniesienia by oddech odbijającej się od ciał mogły spowolnieć ich dłonie  a miłosny uścisk przejść w delikatne podtrzymywanie siebie w miłosnym uniesieniu ... Pocałunek na dowidzenia ostatnie  spojrzenie , w oczach on odchodzi w stronę nieba ona w mgły ramiona zdala od miejsca gdzie ziemia z niebem się spotyka z nadzieja ze znów się spotka, oni tu wrócą by znów się zjednać i dać narodziny nowym sną. Obudzony nowa kropla wody bez mgły tylko z zapachem ekstazy patrze na rozerwane ubranie brudne ręce,brakuje mi jednego buta, moja marynarka ma znów dwie kieszenie więcej, o jest moja ukochana szklana butelka "whiski" mój kube

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy