Kolejny raz....OSTATNI...

Autor: agusia1905
Kolejna piosenka Ty za mną masujesz mi plecy, uwielbiam kiedy to robisz.... odwraca głowę, nachylasz się czuje tylko delikatne muśniecie Twoich ust na swojej szyi Twój ciepły oddech na plecach, delikatnie, namiętnie. Twoje ręce z suwają się niżej, dotykasz moich piersi. Ja siedzę udając ze mnie to nie dotyczy i... ten cios, który zniszczy namiętność tej chwili. Spadam z krzesła wijąc się z bólu na podłodze tylko ta mała strużka krwi, która spływa z mojego nosa. Patrzysz na mnie tak pogardliwie, widzisz jak cierpię i upajasz się moim cierpieniem jeszcze jeden cios z pięści, kopniak na dowiedzenia odchodzisz słysząc tylko jak coraz ciężej oddycham. Upajasz się ta chwila kiedy widzisz, że jestem taka bezbronna leże, krwi przybywa coraz więcej i więcej. Ty w drugim pokoju słyszysz jak próbuje odzyskać oddech, leże próbuje płakać, ale nie, przecież Ty zawsze powtarzałeś, że powinnam być twarda oduczyłeś mnie płakać. Owładnięty podnieceniem chwili, wchodzisz patrzysz na mnie jak leże, podchodzisz bliżej czuje tylko jak ściągasz ze mnie ubranie i wchodzisz we mnie tak brutalnie boli... ale co Cię to obchodzi, z każdym ruchem czuje jak coraz większy ból rozrywa mnie od środka, tylko ten grymas na twarzy. Ty poruszasz się coraz szybciej zadając mi coraz większy ból Na moim policzku widać małą strużkę krwi, na której zatrzymuje się kropla Twojego potu. Marszczę czoło nie wydając z siebie zdanego głosu leże pogodzona z tym co się dzieje ...nagle czuje ulgę to koniec wstajesz cały spocony, zapinasz spodnie jeszcze tylko obdarzasz mnie spojrzeniem, patrzysz jak na robaka, którego trzeba rozgnieść, zniszczyć by nie wstał. Ostatni kopniak w brzuch i odchodzisz, leże staram się uspokoić oddech nie czuje już bólu, nie myślałam, że idzie się przyzwyczaić do tego palącego ognia. Uspokajam się, oddycham powietrzem przesiąkniętym krwią, bólem... moje serce bije coraz wolniej wracam myślami do tych chwil, kiedy byłam z Tobą tak bardzo szczęśliwa, kiedy potrafiliśmy cieszyć się każda chwila razem. Dlaczego?? Co się stało, ze jesteś tak blisko, a zarazem tak daleko?? Krew zastyga, serce przestaje bić, jeden oddech, powrót myślami do tamtych chwil kiedy nic oprócz nas się nie liczyło. Zasypiam, cisza, spokój. Przez sen słyszę głosy i płacz mamy, zrozumiałam to był ostatni cios. Wybaczam Ci przecież kochałam Cię do ostatniego oddechu, ostatniego bicia serca, do ostatniego uderzenia. Oddaje się teraz w objęcia Morfeusza- wiem już co to znaczy miłość do ostatniej kropli krwi. Wiem, że jeszcze do mnie wrócisz, w końcu mimo ze ja pierwsza odeszłam Ty zrobiłeś to dużo wcześniej. Czekam... PAMIĘTAJ, ŻE BYŁAM WIEDZ ŻE JESTEM....
1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy