Moc bursztynu cz-8

Autor: annakowalczak

 

Z ledwością otworzyła jedno oko, potem drugie. Z niesmakiem popatrzyła na alarmującą komórkę, jednak nie chciało jej się ruszyć ręką, żeby ją wyłączyć. Jeszcze chwilę, małe pięć minutek i wstanę - mruknęła zaspanym głosem. Kiedy ponownie odezwał się alarm, nie miała wyjścia, musiała się podnieść.

Z wielkim trudem, zwlokła się z łóżka, chwilę pomachała rękoma góra dół i zaczęła się szykować do pracy. Ochlapała twarz zimną wodą, poprawiła jako tako fryzurę, nie pijąc kawy i nie ścieląc łóżka: udała się do swojego samochodu. Oczywiście była znowu spóźniona.

- Jakie masz podejście do pracy, Haniu? – spytała czekającą przed biurem koleżankę. Hania uśmiechnęła się lekko, spojrzała na trzymającą w dłoni komórkę i zrobiła zdziwiony gest oczami. - Wiem, spóźniłam się trochę. Ale mam bezsenne noce z którymi nie mogę sobie poradzić. Chce mi się dopiero spać, kiedy pora do wstawania – rzekła otwierając drzwi.

- Przecież nic nie mówię – odpowiedziała koleżanka. Ale tak naprawdę, co miała powiedzieć, przecież u Małgorzaty to normalne. – Pytałaś jakie mam podejście do pracy? Mogę śmiało ci powiedzieć, jestem w swoim żywiole. Prawdę mówiąc nie nadaję się na kurę domową. Najważniejsze, że wypoczęłam, urlop mam poza sobą i uporaliśmy się wreszcie z tym cholernym remontem.

- Cały urlop, wykorzystałaś?

- Pozostało mi jeszcze około pięciu dni, które wykorzystam na narty. Zastanawiamy się z mężem nad Zakopanem, ale będzie zależało czy dopisze aura zimy.

- Więc nastaw się pozytywnie, bo górale przepowiadają mroźną zimę.

- A ty Małgorzato, wyjeżdżasz gdzieś? Jak sobie przypominam, to myślałaś nad Chorwacją?

-Tak, myślałam nie tylko nad Chorwacją. Ale jak widzisz, wszystko wzięło w łeb.

- To znaczy, że urlop spędzisz w domu?

- Na to się zanosi, ale na pewno nie będę się nudzić. Najpierw muszę się uporać ze sprawami, które się nagromadziły, a jest ich sporo. Norbert wniósł sprawę rozwodową, żąda podziału majątku, ja nie mam najmniejszego pojęcia, jak się do tego zabrać.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy