Pocztówka (dokończenie)

Autor: HerrSteppe

-Stara się pan myśleć racjonalnie, poszukuje logicznych rozwiązań tak jakby ludzie w swoich działaniach zawsze kierowali się logiką. Niestety, a może na szczęście tak nie jest. Praca w policji nauczyła mnie, że czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze. Możemy oczywiście przeszukać podejrzane lokale, możemy zagrozić ich właścicielom więzieniem licząc na to, że coś nam powiedzą. Możemy nawet wysłać setki policjantów, żeby chodzili od domu do domu ze zdjęciem Charlotte pytając mieszkańców czy nie widzieli jej przypadkiem. Przy sporej dozie szczęścia może już po tygodniu dowiedzielibyśmy się co robiła od momentu opuszczenia hotelu do swojej śmierci kilka dni temu, a może nie dowiedzielibyśmy się tego nigdy. Jedno co byłoby pewne to olbrzymie koszty. I na co to wszystko? W imię czego? Podatnicy chcą usłyszeć, że policja działa sprawnie i szybko. Charlotte nie żyje, przedawkowała heroinę i to jest fakt.

            Gerhard miał rację, dla niego i jego kolegów sprawa była zamknięta, ja miałem odrębne zdanie, wskazując na trzymany w ręku dokument zapytałem, czy mogę zatrzymać kopię raportu:

-Bardzo proszę detektywie, ma Pan może jeszcze jakieś pytania?

Miałem ich sporo, ale ton Kriminallobersekretӓra świadczył, że uważa naszą rozmowę za zakończoną. Niestety musiałem go rozczarować:

-Chciałem zapytać o siostry Pankow, Emily i Lizzy... bliźniaczki.... znalezione martwe...

-W Bałtyku pod koniec czerwca – dokończył Gerhard – wiem o kim pan mówi i rozumiem do czego prowadzi to pytanie. Podejrzewam jednak, że nie zbadał pan dokładnie tamtej sprawy? – Nie zaprzeczyłem, a policjant mówił dalej – Z pozoru sytuacja wygląda podobnie. Mamy dwie zaginione dziewczyny spoza Freistadt. Przyjechały tutaj z pobliskiego Neustadt na krótką dwudniową wycieczkę, z której nie wróciły. Po kilku dniach ich ojciec zgłosił zaginięcie, od razu zaznaczam, że obyło się bez żadnych dodatkowych listów lub telegramów informujących o późniejszym powrocie. Po miesiącu ich ciała znaleźli rybacy. Sekcja zwłok potwierdziła, że przyczyną śmierci nie było utonięcie.

-Heroina? – zapytałem.

-No właśnie nie, co prawda patolog znalazł ślady po igle, ale to nie narkotyki przyczyniły się do śmierci obu dziewczyn. Jedna zginęła od kilku pchnięć nożem w brzuch, druga została pobita na śmierć. Jej ciało pełne było siniaków i zadrapań. Miała wykręconą prawą rękę, połamane żebra i wybite przednie zęby. Według lekarza sądowego zgon bliźniaczek nastąpił w podobnym czasie.

-A co z pozostałymi dziewczynami, które zaginęły?

-Kilka znaleziono, kilka dalej jest poszukiwanych.

-Spośród poszukiwanych.... – zacząłem ale Gerhard tylko pokręcił głową – rozumiem – dodałem kiwając głową – dobro śledztwa – dokończyłem typową policyjną wymówkę. W sumie miał rację, sam kilkakrotnie zasłaniałem się tajemnicą zawodową, mogłem się cieszyć, że Krimminallobersekretӓr nie postąpił podobnie i podzielił się ze mną informacjami o Kamile, Charlotte oraz bliźniaczkach Pankow.

Podziękowałem za spotkanie i zaproponowałem kolejne, w następny poniedziałek. Gerhard zgodził się i po symbolicznym uściśnięciu dłoni odszedł kierując się w stronę pobliskiego przystanku tramwajowego. Sam wybrałem spacer. Moje mieszkanie nie było aż tak daleko, a chodząc łatwiej było mi pokładać rozbiegane myśli.

            Dzięki Gerhardowi zyskałem informacje, których zdobycie zajęłoby mi kilka dni i kosztowało wiele guldenów... Najgorsze jednak było to, że ta wiedza nic mi nie dawała. Zaginięcia młodych osób, zwłaszcza w okresie letnim są zjawiskiem normalnym i powszechnym. Krimminallobersekretӓr nie powiedział tego głośno, nie musiał, była to wiedza oczywista, która pomimo swojej oczywistości nie mogła do mnie dotrzeć. Z jakiegoś powodu nie chciałem uwierzyć w „zwykłą” ucieczkę z domu. Może taki był pierwotny plan, uciec, odejść od rodziców, ale coś poszło bardzo nie tak o czym świadczyło wyłowione z Bałtyku ciało Charlotte.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy