Co by było , gdybym nie była sobą?

Autor: adwypadlo

Co by było gdybym nie była sobą … Tak z pewnością byłabym kimś innym , kimś kto czuje codziennie podmuch lekkiego wiatru , który unosił bym mnie na wietrze . Lekkiej bryzie , bo byłabym teraz nad oceanem . Otworzył by on się przede mną tak jak i ja bym się przed nim otworzyła , mielibyśmy wiele wspólnego . Choć nieznane przez wielu z góry założone , że coś kryje tajemniczego .Leżałabym na piasku , tak gorącym od słońca jak ten na pustyni , spragniona , głodna , a jednocześnie bardzo szczęśliwa. Życie z pewnością wydawałoby się łatwiejsze . Co dzień wieczór wpatrywałabym się w gwieździste niebo , po prostu patrzyła się na nie w pusto . Nie rozmyślająco o sprawach , które rozgrywają się na porządku dziennym . W każdej minucie czułabym beztroskę i to , że nic nie miałam za sobą co było warte ani nic nie mam przed sobą co był mogła zepsuć . Liczyło się tylko trwanie w chwili . Z pewnością zamieniłaby się w długa przestrzeń czasowa . Wsłuchiwałaby się w szum morza , który rytmicznie wybijał by fale , a ja siedząca przy brzegu nuciłabym w tej chwili własna melodie . Z pewnością przechodził by po mnie dreszcz emocji , lecz tylko z radości . Nie żyłabym tak jak zwierzęta , które są wytresowane i musza ściśle pilnować się reguł . Żyłabym sobą , żyłabym oddechem morza , który przypływał do brzegu co sekundę . Wtedy osiedliłabym się jak człowiek zaginiony podczas żeglugi , który przybył do malej i odludnej wysepki . Człowiek zaginiony czyli ja z pewnością uczynił by to swoim nowym domem na pewien okres. Jedyne co mnie od niego by różniło to to , ze on nie ma innego wyjścia musi tam się osiedlić , jest postawiony pod ścianę , a jeśli spojrzy na nią zauważy , ze jest to dziesięcio metrowy mur z czerwonej cegły , którego głowa nie przebije . Z kolei ja sam umiejscowiłam swój byt na brzegu oceanu . Być może dla tego , ze choć wiem , ze nie odpowie mi na zadane pytania prze zemnie to z pewnością cierpliwie mnie wysłucha . Nigdzie nie ucieknie , bo jest to zbiornik wodny , który nie ma w sobie życia ludzkiego , jedynie co mogę o nim powiedzieć , to on daje życie innym . Miedzy innymi mnie , bo z pewnością stałby się moim przyjacielem , który zawsze będzie . Zasady jakie mamy po miedzy sobą nie istnieją . I wiem tyle , ze na pewno mnie nie zawiedzie , bo było by to komiczne gdybym wymagała czegoś od jakby to nazwać „rzeczy dającej życie” . Nie mogę tyle wymagać , mogę tylko mieć pretensje , ze on przeminie , zniknie , po prostu uschnie i mnie zostawi .

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy