Taka historia - part 6

Autor: erni720831

Poznając Ilonę , Adam liczył na wyciszenie swojej żałoby. Liczył znów , że życie ukołysze zgiełk i pustkę jaka towarzyszy człowiekowi samotnemu.
Ich początki nie były tak piękne jakie towarzyszą nastolatkom podczas pier­wszych miłostek.Oboje wiele przeszli , jednak Adam podchodził do tego związku z dystansem , starając odkrywać swoją osobowość po woli .
Ilona natomiast wytykała mu brak ciepła , czułości i wszystkich innych rzeczy , które w mniemaniu Adama powinny kwitnąć w miarę postępowania związku.
Już na samym początku zasugerowała mu nawet impotencję .
Spotykali się od kilku tygodni a Adam seksu niemal unikał . W jego przeświad­czeniu seks był zwieńczeniem a także początkiem czegoś wielkiego , to­warzyszącemu budowaniu związku jak i miłości.
Nie chciał także by była to jako przygoda źle odczytana , gdyby coś im nie wyszło.

Cielesność niestety wpisana jest w nas jak samo życie , więc prędzej czy później i ta znajomość musiała skończyć się ekstatycznym zapomnieniem.
Podczas tejże nocy Ilona wyznała Adamowi miłość.
Adam czuł się tym troszkę zażenowany , zastanawiając się czy te słowa pot­rzebne były akurat w tym momencie.
Nie wiedział , że był to wstęp do knutego misternie planu .
Planu , który miał mu udowodnić wcześniejsze konwersacje z Iloną na temat zdrady jak i pokazania , że kazdy facet jest taki sam.

Ilona wypytaywała się Adama kim jest ta czy inna znajoma . Adam chcąc się pozbyć problemu odpowiadał - koleżanka,znajoma z tąd czy tamtąd po pros­tu kłamał , licząc , że temat sam umrze własną śmiercią . Myślał iż nie mu­si się tłumaczyć z internetowych znajomości , tym bardziej że zweryfikował swoje znajomości utrzymując kontakt tylko z ludźmi , z którymi łączyło go nie tylko zainteresowanie własną osobą , ale wszystko czego można ocze­kiwać po przyjaźni ... o ile ona istnieje.
Ilona uważała jednak inaczej . Jej zdaniem każda poznana kobieta mogła być tak zwanym - wyjściem awaryjnym w razie gdyby im nie wyszło.Adam na­tomiast żył w swoim nierealnym świecie myśląc , że może pomóc i doradzić niemal każdemu.

Ilona na swój sposób postanowiła sprawdzić Adama wierność i stagnację.
Z pomocą swojej przyjaciółki uknuła misterny plan udowodnienia jego kłam­stw.

Adam od początku przeczuwał pisząc z nową nieznajomą jakąś nieszcze­rość . Zaczął łączyć fakty , domyślając się ,że we wszystkim palce macza Ilo­na.
Poszedł więc za ciosem organizując spotkanie .
We wszystko wtajemniczył Waldka , który miał zastąpić go na planowanej randce.
Niestety owego dnia jego przyjaciel miał dodatkowy kurs , więc Adam sam musiał sprostać zadaniu.
Kupił więc kwiaty ze stosowną dedykacją dla Ilony z przeświadczeniem , że nawet jeżeli jej tam nie będzie , to odda je nieznajomej z pozdrowieniami dla koleżanki.
Jadąc na spotkanie zadzwonił do Ilony. Nie odbierała .
Teraz miał pewność , że wszystko jest mistyfikacją .
Tym bardziej , że w dniu w którym Ilona wyznała mu miłość , zaczęła pisać ta­jemnicza nieznajoma.
Czy jej nader szybkie zakochanie miało go ochronić przed głupstwem ... ? myślał Adam.

Nie miał ochoty wchodzić do lokalu. Nie był pewien przebiegu wydarzeń . Jed­nego był pewien . Za tym wszystkim stoi Ilona.
Nie mylił się.
Wszedł do lokalu , zamówił wodę , poprosił o wazon stawiając bukiet kwiatów na kontuarze.
Zestresowany usiadł przy stoliku czekając...
Zza baru wybiegła Ilona z biegu wymierzając razy
- Ty gnoju
- Chamie pierdolony
- Pójdziesz z byle lafiryndą...
Wybiegła z lokalu.
Adam oszołomiony sytacją , której przecież mógł się spodziewać podążył za nią.
- Ilona - wołał biegnąc
Dobiegł , chwycił ją za dłonie
- Po co to zrobiłaś -

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy