Taka historia - part 7

Autor: erni720831



Po tym burzliwym wydarzeniu zaistniała taka mała szansa na sielankę , która w oczach Adama wydawała się w zasięgu ręki .
Pomimo dzielących ich kilometrów , spotykali się regularnie snując plany wspólnej przyszłości.
Adam żył w przekonaniu , że w końcu Ilona przełamie swoje obawy niewiary co do niego. Przecierz miał czyste zamiary co do niej i wszystko postawił na ten związek , by rozwijał się powoli w kierunku wyobrażeń jego ukochanej.
Nie dawały mu jednak spokoju powtarzające się pytania o jego netowe zna­jomości , jak i wydarzenia o których wiedział tylko on.
Z biegiem czasu odkrył , że Ilona inwigiluje jego telefon , maile . Była na tyle beszczelna , że pisząc z jego komunikatora pod jego imieniem proponowała seksualne spotkania jego koleżankom .
Nie zdawał sobie sprawy , dlaczego część znajomych się od niego odwróciła , myśląc , że są po prostu zazdrośni ze szczęścia jakie go spotyka w życiu.
Pomimo swojej miłości do Ilony nadszedł taki moment , że sam chciał za­kończyć ten związek .
To było dwa tygodnie po ich zaręczynach .
Ale zacznijmy od godziny zero , czyli chwili w której każda kobieta chce usłyszeć od swojego mężczyzny miłość i oddanie ze stosownym upomin­kiem na palcu.
W tej kwestii nie ma sztywnych ram . Liczy się kreatywność i pomysł . Być może Adamowi się wydawało czymś pięknym złożyć takowy prezent jako no­woroczne życzenie na stoku góry przy tłumie bawiących się obok setek ludzi .
Wybranka wydała się zaskoczona , aczkolwiek troszkę zniesmaczona , przy okazji wytykając uprzenie wydarzenia.
Adam rozumiał ją w jakiś sposób . W końu rzeczy przypieczętowali oficjalne zaręczyny pocałunkiem , oddając się noworocznej zabawie .
I nie było by w tym nic zaskakującego , gdyby Ilona utrzymała fason wstrzęmięźliwości trunkowej .
Adam czuł się zażenowany tym wszystkim , ale przyjął to ze spokojem.
Był to pierwszy dzwonek niepewności Adama co do Ilony .
Z wypitym alkoholem u niektórych ludzi włącza się system wzmożonej ko­munikacji . Tak i nastąpiło i u oficjalnej już narzeczonej.
- A może byśmy z tym poczekali jeszcze
- Wiesz wyszalej się jeszcze
Te pytania dudniły echem w jego świadomości , prowadząc do różnych sko­jarzeń . Jednak jak zaślepiony nastolatek i świadomy zarazem mężczyzna , sam po cichu tłumaczył sobie na pytania w taki sposób , by nie raniły jego uczuć.

Dwa tygodnie po zaręczynach z Ilony koleżanką poszli do lokalu w którym lu­bili spędzać weekendowe zimne wieczory rozmawiając o wszystkim co nas otacza.
Zapowiadał się miły wieczór . Do czasu . Pytań...
Pytań o przeszłość Adama . Atmosfera stawała się gęsta , bo każde omi­jające słowo Adama analizowały dwie kobiety pod kątem pseudo typowych męskich zachowań.
Adam miał świadomość , że odlega daleko od wizerunku książkowego osła , flirciarza czy amanta , jednak historie jego znajomości tłumaczone były jed­noznacznie.
Podczas tej rozmowy zadał pytanie :
- Wyznając mi miłość w tamtej chwili byłaś szczera , czy próbowałaś sobie coś udowodnić ?
Ilona wstała , rzuciła pierścionkiem :
- Jak śmiesz wątpić w moje słowa
Wyszła .
Nastała cisza . Wszyscy przy sąsiednik stolikach ze zdumieniem obserwo­wali zakończenie rozmowy , która po cichej konwersacji zakończyła się me­dialnym wydarzeniem owego lokalu.
Adam pospiesznie wybiegł z lokalu .
Pierwszy raz w życiu wsiadł nietrzeźwy do samochodu .
Odjechał - trawiąc to wszystko co usłyszał tego wieczoru . Cieszył się po cichu ,że to koniec .

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy