Zasłona esej

Autor: Grzegorz
„Niechaj śnię że mię tam anioł przenosi I palmą złote czasu mgły odgania”. J. Słowacki Bo tamto co przeminęło zastygło gdzieś w wieczności i anioł może odgonić czasu mgły, i ukaże się przeszłość. A my staniemy i będziemy się przyglądać tamtym ludziom. Zgłębiać tajemnice ich życia, ich czasu. „…Dziś ze Mną będziesz w raju” Ileż głębi jest w słowach. Co znaczy to „Dziś” które Chrystus wyrzekł na krzyżu? Czy to słowo wyrzekł do łotra, czy do nas? Łotr to my. * * * Zło jest nicością. Czy nicość może istnieć? Może. Przez chwilę, przez czas jakiś. To może być 12 albo 70 lat. Ale zatruwa zło otoczenie na długo. Nikt nie wie na jak długo. No i trwa pamięć. Jeżeli wymażemy zło to czy dobro jakie przy okazji powstało też zniknie? Nie zniknie. Dobro ciągle rodzi nowe dobro. * * * „Zaczęło się wszystko od jednego błędu i potoczyła się lawina gruzów”. Kłamstwo może zbudować gmach, może zbudować imperium. W 1932 czy 33 roku na Ukrainie panował straszny głód. Miliony ludzi zmarły. Matki zjadały własne dzieci, i wtedy to kręcono filmy propagandowe gdzie syci, zadowoleni kołchoźnicy kosili kombajnem ogromne łany zboża. Z ekranu lała się radość i słońce. Dostatek i beztroska. To była perfidia szatana, który zarządzał tą częścią ziemi. * * * „Koniec nastał – Omega Ale tak naprawdę to dopiero początek”. Julek pisze „Króla-Ducha”. Każdą zwrotkę potrafi przedstawić w kilku, bywa i kilkunastu wersjach. A każdy wariant dobry, jedyny wprost. Ale część odrzuca. I taką strofę na przykład odrzucił: „Słyszę te głosy, z którymi dziewczyna Zjawiła mi się… z promienistym ciałem Wpadła i drżąca cała jak osika Kręciła całym powietrznym chorałem…” Odrzucił ją. Znaczy tę strofę. A dziewczynę? Taką… z promienistym ciałem. Oj, ten Juliusz. Trzeba go zapytać dlaczego odrzuca takie perły? * * * Tylko gdzie jest Juliusz? „Nade mną wielka ćma duchów latała I różne złote, straszne komet miotły Pędzały mego anioła szelestem Skrzydeł… żem wcale nie wiedział – gdzie jestem” Juliusz nie wie gdzie jest. Jak zwykle uduchowiony, wśród duchów przebywa, albo on albo jego anioł. A potem wraca, i pisze, i pisze. I liczy na to, że ty to przeczytasz. Ale ty nie przeczytasz bo to dziwne, bo to mroczne, inne jakieś. Ale przeczytaj, a zadziwi cię Juliusz. On uważa że: „… (Bo rzetelnością jest duch – ciało marą)” On tak uważa. I chyba ma rację. Bo ile trwa nasze ciało, a ile duch. No właśnie. Juliusz ma rację. * * * Taki wiersz przytoczymy ukraińskiego poety Dmytry Pawłyczko: „W jakimkolwiek stuleciu byś się urodził zawsze będzie za późno i za wcześnie za późno, bo wszystko co najważniejsze na tym świecie już stało się bez ciebie, za wcześnie bo wszystko co najważniejsze na tym świecie jeszcze się stanie bez ciebie” Nie byliśmy w pracowni mistrza Gutenberga, który wymyślił czcionkę i tym samym wpłynął na oblicze naszej cywilizacji. Właśnie obserwujemy jak epoka Gutenberga odchodzi w przeszłość. I właściwie tę dziewczynę z promienistym ciałem należy sfotografować, sfilmować, a potem na ogromnym ekranie pokazywać. I da się to zrobić. A czytać o niej? Teraz. Nie. Źle trafiłeś Juliuszu. Nasza epoka to zły adresat twojego Króla-Ducha. Twojej poezji. * * * W naszym dworku w Radziwiliszkach Marcin pokazał wszystkim film. Króla-Ducha. Wizje Juliusza wypadły niesamowicie na ekranie. Wszystkie one były fotogeniczne, filmowe, tylko ustawić kamerę i filmować. Filmować te mgły, płonące wieże zamków, krwawe duchy, kryształowe wodospady. Odżyła krwawa Ukraina. Odżyła historia Polski według Juliusza Słowackiego. Całe zastępy aniołów, duchów otaczały władców Polski. I ten główny duch. Król-Duch wcielał się w kolejnego władcę, który prowadził naród ku przeznaczeniu. I kiedy oni oglądali te wizje wszedł Piast. „Piast

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy