Moje serce leży gdzieś na górskim szlaku. Wywiad z Anną Olszewską

Data: 2022-11-18 10:39:05 Autor: Awolusi
udostępnij Tweet
Okładka publicystyki dla Moje serce leży gdzieś na górskim szlaku. Wywiad z Anną Olszewską z kategorii Brak kategorii

- Każdy człowiek – czy to prawdziwy, czy wymyślony przez autora – składa się z wielu warstw. Nigdy nie jest jednowymiarowy – mówi Anna Olszewska, autorka powieści Dolina przebudzenia. 

Część pierwszą zakończyłaś w momencie, który niektórzy uważają za środek akcji (śmiech). Od razu wiedziałaś, że niezwykłe losy bohaterów powieści Przełęcz snów będziesz kontynuować? Opowieść o braciach – Jędrku i Staszku oraz Jagnie wywołała niemało emocji.

Ta powieść rozrastała się z każdym dniem. Na początku miała być opowiadaniem w zimowym klimacie, napisanym dla zabawy. Potem, gdy zamieniła się w powieść, zakładałam, że tak jak moje wcześniejsze książki, będzie jednotomową przygodą. Jednak gdy pisałam zakończenie, wydało się ono cudownym pretekstem dla nowego otwarcia. I tak bohaterowie dostali swoją kolejną szansę.

Piszesz o miłości. Tej romantycznej, pomiędzy partnerami, ale też tej do przyrody. Czy to jest tak, że miłość więcej komplikuje, niż wnosi?

Oczywiście! Potrafi przecież poróżnić całe rodziny, łamać tysiące ludzkich serc, a nawet wywoływać wojny. Rzadko chyba zdarza się miłość, która nie przynosi zawirowań. I być może to jest właśnie najpiękniejsze w tym uczuciu. Ten niepokój, który ze sobą przynosi. Niepewność,  z jaką trzeba się mierzyć każdego dnia.

Bo ty ogólnie o emocjach piszesz, w nie celujesz. To pozwala ci budować tak ciekawe, złożone postaci? Jagna ma wiele rozterek, musi zmagać się z demonami przeszłości, lękiem, ale też porywami serca.

Najciekawsze postacie, które zapadły mi w pamięć jako czytelniczce, to te targane wątpliwościami, zmagające się z przeciwnościami losu, ale i z samymi sobą. Pokonujące własne słabości. Właśnie dlatego sięgam po emocje. Mam nadzieję, że przez to moi bohaterowie nie są papierowi. Są bliscy czytelnikowi, który może się z nimi zżyć na długo.

Tatry w twojej książce to potęga, która naprawdę budzi respekt. Są tak samo piękne, co niebezpieczne. Góry to twoja wielka miłość? Bo to, że osoby zakochane w górach zakochają się także w tej książce, to już wiem.

Miło słyszeć mi taki komplement – tym bardziej że część mojego serca na pewno leży gdzieś na górskim szlaku.

Pięknie pokazujesz, jak zranione, odtrącone osoby, potrafią zacząć działać. I stwarzać zagrożenie. Przez to twoja książka nabiera głębszego wymiaru, przestaje być tylko historią obyczajową. Lubisz przełamywać schematy?

Staram się wchodzić do głowy każdego ze swoich bohaterów. Rozkładać ich na czynniki pierwsze z precyzją niemal chirurga. Uważam, że każdy człowiek – czy to prawdziwy, czy zmyślony przez autora – składa się z wielu warstw. Nigdy nie jest jednowymiarowy. Nie może być tylko zły albo tylko cudowny. Nie jest w stanie dokonywać wyłącznie prawidłowych wyborów. Ma rozterki. I poznawanie tych wątpliwości wydaje mi się niezwykle pociągające.

Powiedziałabym śmiało, że łączysz gatunki. Jak ty sama określiłabyś swoją powieść? Bo ja wyczuwam nutkę thrillera, sensacji. I, oczywiście, dużo psychologii. I czasem bywa mrocznie!

Swoją przygodę z pisaniem zaczynałam od komedii romantycznej, później zwróciłam się w stronę literatury obyczajowej. Teraz przyznam szczerze, że nie lubię przyklejać łatek gatunkowych do swoich powieści. Lubię, kiedy obyczaj jest trochę mroczny, a kryminał zawiera elementy komedii. Ta elastyczność pozwala stworzyć ciekawszą fabułę, barwniejszych bohaterów. Powiedziałabym więc, że w moich powieściach jest wszystkiego po trochu.  

Jagna musi sporo przejść. Życie jej nie oszczędza, choć daje też sporo dobra. Skąd w niej tak wiele emocji? Strachu?

Z poczucia, że zrobiła w przeszłości coś złego? Tak mi się przynajmniej wydaje. Pisząc pierwszą część, chciałam przekonać się, czy da się żyć z poczuciem winy. Czy fakt, że uniknęło się konsekwencji swoich czynów, sprawia, że człowiek o wszystkim zapomina, czy wręcz przeciwnie, całe życie ogląda się za siebie, oczekując kary za swoje występki. Myślę, że tak jest w przypadku Jagny. Ta niedokończona sprawa z przeszłości ciągnie się za nią przez całe życie. Wisi nad nią jak cień i wywołuje lęk.

W książce dzielisz się z czytelnikami wiedzą o górach, o ratownictwie. To już druga książka w tym klimacie, ale powiedz: skąd tyle wiesz? To research, czy też własne doświadczenia?

Mój mąż czasem śmieje się, że aby napisać jedną książkę, zapełniam regały w naszym domu dwudziestoma innymi. Tak było też w przypadku Przełęczy i Doliny... Przeczytałam mnóstwo książek o ratownikach górskich i prowadzonych przez nich akcjach, ale także sięgałam do legend i przewodników z ciekawostkami o Tatrach. I powiem szczerze, że ten research sprawił mi tyle frajdy, że obudził moją miłość do gór na nowo.

Myślę, że piękno polskich gór może zachęcać do czytania. Czytelnicy dają ci znać, że twoje opisy ich urzekły?

To jest cudowne, bo czytelnicy faktycznie wracają do mnie z opiniami, że udało mi się oddać górski klimat, co bardzo mnie cieszy jako autora. Uwielbiam osadzać swoje powieści w miejscach, gdzie mogę opisywać przyrodę.

Tak sobie myślę, że pisanie powieści z tak dużym ładunkiem emocjonalnym, ale też z wartką akcją i górami w tle musiało być wyzwaniem. A co sprawiło ci frajdę? Czułaś się, jakbyś cały czas siedziała w górskim pensjonacie? (śmiech)

Właśnie opisy Tatr, lawiny, śnieżyc, wiatru hulającego między szczytami sprawiły mi najwięcej frajdy – tym bardziej że Przełęcz... pisałam przy czterdziestostopniowym upale (śmiech). Musiałam więc zamknąć oczy i wyobrazić sobie ten moment, gdy mróz wgryza się w moje ciało. Sprawia, że drętwieją koniuszki palców, że wiatr zatyka usta i oddychanie staje się nie lada wyczynem.

Końcówka Doliny przebudzenia jest mocna. A sam epilog znów rozbudza apetyt. Będzie kolejna część? Czy jednak żegnasz się już z bohaterami?

Nigdy nie mówię nigdy, w końcu Przełęcz... miała być tylko opowiadaniem. Jednak na chwilę obecną zostawiam tych bohaterów, aby jakiś czas odsapnęli od kłopotów, które stawiam na ich drodze.

Zdradzisz swoje kolejne plany pisarskie? Bo na pewno coś jest na warsztacie.

Obecnie zaczęłam pracować nad powieścią, której akcja tym razem osadzona jest w Pieninach. Mam już napisane trzy solidne rozdziały i nadal poznaję swojego bohatera, ale już wiem, że tym razem to będzie coś jeszcze mocniejszego.

Powieść Dolina przebudzenia kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.