Ludzie zabijają z miłości i dla pieniędzy. Wywiad z Jackiem Getnerem

Autor: Patryk Obarski

– Ludzie zabijają z miłości i dla pieniędzy. Z tych samych powodów łączą się często w związki – mówi Jacek Getner, autor komedii kryminalnych, którego powieść Podejrzany na wieki wieków ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Lira.

Podejrzany na wieki wieków Jacek Getner

Ilu ludzi, tylu morderców?

No cóż, myślę, że w kryminale warto, aby każdy był choć trochę podejrzany!

Podejrzanym na wieki wieków czytelnicy szybko przekonują się, że trudno będzie wytypować zabójcę. W prawdziwym dochodzeniu, podobnie jak w Pańskiej powieści, pełno jest poszlak, jednak mało pewników?

Sądzę, że w prawdziwym dochodzeniu jeszcze więcej jest poszlak niż pewników, bo przecież prowadzący nie siedzą w głowach podejrzanych, tak jak autor. Ale i ja, jak rasowy przestępca, staram się skierować śledztwo na wiele fałszywych tropów, które mogą zmylić zarówno śledczych, jak i czytelników. A te naprawdę istotne ukrywam zwykle gdzieś między wierszami, żeby czytelnik na końcu mógł wykrzyknąć: „Ale mnie zmylił. No tak, to przecież tam było, tylko tego nie skojarzyłem!”.

Podkomisarz Martuś przekonuje się, że by rozwiązać sprawę, należy mieć otwarty umysł. A jak do tego mają się policyjnej procedury – pomagają czy przeszkadzają?  

Pisarzowi raczej przeszkadzają, więc je generalnie omijam (śmiech). Stosuję się tylko do ogólnych zasad, ale dużo bardziej niż procedury interesują mnie relacje między bohaterami. I to na nich buduję kryminalną intrygę w ten sposób, że procedury stają się mało istotnym dodatkiem.

Martuś, chcąc czy nie, musi współpracować z upartą Basią Kotulą, CEO polskiego oddziału firmy Subfood. Myśli Pan, że takie fuzje – dyrektorki korporacji i policjanta – zaowocowałyby sporymi zmianami w policyjnych statystykach?

Z całą pewnością. Niekonwencjonalne spojrzenie zawsze się przydaje, o czym podkomisarz Martuś się powoli przekonuje.

A tak całkiem serio – Basia Kotula za wszelką cenę pragnie rozwiązać kryminalną zagadkę. W każdym z nas drzemie detektyw?

Na pewno w każdej kobiecie. Bez cienia wątpliwości przekonał się o tym niejeden mąż, próbujący wcisnąć jakąś głupią wymówkę swojej małżonce (śmiech).

Jak obudzić w sobie ten instynkt śledczego?

Najważniejsza jest motywacja. Basia Kotula ją ma, bo uważa, że dzięki śledztwu trafi wprost do serca podkomisarza Martusia. I dlatego, nie zważając na wszelkie przeszkody, prowadzi dochodzenie na własną rękę.

A może jakimś rozwiązaniem jest czytanie komedii kryminalnych?

Uważam, że prawie każdy czytelnik kryminalnych formatów – zarówno tych mniej, jak i bardziej na serio – ma w sobie taką żyłkę i dlatego właśnie lubi taką literaturę, która pozwala czasem zabawić mu się w detektywa.

Podejrzany na wieki wieków książka

Kotula zdecydowanie woli powieści obyczajowe niż kryminały. Kryminał to taki romans, tyle że z trupem w tle – to jej hasło przewodnie. W gruncie rzeczy pomiędzy jednym a drugim gatunkiem nie ma aż tylu różnic?

Ludzie zabijają z miłości i dla pieniędzy. Z tych samych powodów łączą się często w związki. Więc różnica jest pewnie największa w klimacie opowieści, ale nie w samej ich istocie. I w tym, na co największy nacisk położy autor. Lub też tym, co najbardziej interesuje czytelnika. Ja sam przy innej mojej komedii kryminalnej natrafiłem na recenzję, że jest to romans z silnie rozbudowanym wątkiem kryminalnym!

Ma Pan awersję do romansów, podobnie jak podkomisarz Martuś? A może wręcz przeciwnie? Może mi Pan zdradzić, nikomu nie powiem!

Mam awersję jedynie do złych i nudnych książek. Gatunek nie ma znaczenia. A romanse lubię, czego dowodem jest to, że za miesiąc ukaże się Miłość w promocji –  pierwsza moja książka w tym gatunku, którą zresztą zaczytują się bohaterki Podejrzanego na wieki wieków! Choć tak naprawdę nie będzie to klasyczny romans, a raczej komedia romantyczna, bo ja bardzo lubię, jak w każdej opowieści jest sporo okazji do uśmiechu.

Nieprzypadkowo często to właśnie romanse i kryminały znajdują się w czołówce rankingów popularności?

Ludzie na pewno lubią odkrywać tajemnicę i żeby prawda powoli była przed nimi odkrywana. Tak jak lubią się wzruszać i cieszyć z happy-endu. Stąd ta popularność wśród czytelników.

A jak ma się to do komedii kryminalnej? Ten typ powieści to połączenie tego, co najlepsze z wszystkich gatunków?

Myślę, że to właściwa diagnoza i ja sam uważam, że nie jest to do końca podgatunek kryminału. Bo jest w nim i kryminał, i komedia, i romans, a ponieważ rzecz nie jest do końca serio, czasem nawet sci-fi.

Komedia kryminalna nieco przełamuje to, co tradycyjne w powieściach o policjantach – sztywność, grozę, patos?

To też trochę zależy od tego, jaki to rodzaj komedii kryminalnej, bo ona sama też nie jest jednorodnym gatunkiem. Są w niej kryminały z humorem, gdzie samo śledztwo jest prowadzone dość serio, a śmiech jest dodawany w międzyczasie. Są takie, gdzie autorzy starają się równoważyć obydwa elementy – kryminał i śmiech – i wówczas tego patosu, grozy i sztywności nie ma prawie w ogóle. Ale są i takie, które stawiają na czystą zgrywę i śledztwo jest jedynie tłem dla szalonej zabawy – tam wszystko jest na luzie.

A jak to jest ze schematami, które w tradycyjnym kryminale są już wszechobecne?

Od pewnych schematów nie ma ucieczki, ale należy je przełamywać. Pewnie łatwiej jest to robić w komedii kryminalnej, gdzie zbrodnia traktowana jest co najmniej z lekkim przymrużeniem oka i nie trzeba sztywno trzymać się wszelkich zasad prawdopodobieństwa. Ale też uważam, że w każdy schemat da się wpleść coś ciekawego, co niekoniecznie go łamie, ale ożywia i sprawia, że książka jest ciekawsza. Choć nie lubię, gdy ktoś nadużywa marki gatunku, chcąc napisać tak naprawdę zupełnie inną książkę, a wątek kryminalny jest doczepiony na siłę tylko po to, by właśnie zwiększyć sprzedaż.

Mimo śmiechu, nieuchronnego podczas czytania Podejrzanego na wieki wieków, jednocześnie udaje się Panu stworzyć naprawdę intrygującą zagadkę kryminalną. Powinniśmy postawić kryminały i komedie kryminalnej na tej samej gatunkowej półce?

Gdybym miał ją ustawić na księgarskiej półce, stałaby pomiędzy kryminałem a powieścią obyczajową, a może nawet romansem. Ale z tej mieszanki wytwarza się powoli nawet oddzielny gatunek. Dlatego krąży mi po głowie myśl, żeby namówić innych kolegów i koleżanki piszące komedie kryminalne, abyśmy wspólnie zaapelowali, by choć wirtualne księgarnie, dla których to najmniejszy problem, stworzyły osobną półeczkę: komedia kryminalna. Sądzę, że dla wielu czytelników byłoby to ułatwienie w poszukiwaniu interesujących ich książek.

Książkę Podejrzany na wieki wieków kupić można w popularnych księgarniach:

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Kudłata
Hwang Sun-mi
Kudłata
Hania Baletnica
Jolanta Symonowicz, Lila Symonowicz
Hania Baletnica
Już, już!
Katarzyna Wasilkowska
Już, już!
Kartoteka Pitera P.
Jacek Wiśnicki
Kartoteka Pitera P.
Zaginiona apteka
Sarah Penner
Zaginiona apteka
Rok Zaćmienia
Marta Knopik
Rok Zaćmienia
Skręcona historia
Jakub Ostromęcki
Skręcona historia
Maja Orety i skarb Szkocji
Eliza Sarnacka-Mahoney
Maja Orety i skarb Szkocji
Na zawsze
Karolina Winiarska
Na zawsze
Kuba na tropie
Kuba i Filip Majewscy
Kuba na tropie
Pokaż wszystkie recenzje