Okładka książki -  Fałszywy książę

Fałszywy książę

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2013-01-23
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788323752639
Liczba stron: 392
Dodał/a książkę: Renata Męczekalska

Ocena: 5.08 (12 głosów)

Czterej chłopcy. Jeden zdradziecki plan. Całe królestwo do zdobycia. Prawdziwa historia zwyczajnego dziecka pchniętego w niezwyczajne okoliczności, a osadzona w mitycznej krainie.

W pewnej dalekiej krainie zanosi się na wojnę domową. Aby zjednoczyć podzielone królestwo, arystokrata Conner postanawia osadzić na tronie mistyfikatora, udającego zaginionego przed laty księcia. Zmusza do zabiegania o tę rolę czterech chłopców – do niedawna mieszkańców sierocińca. Jeden z nich, sprytny czternastoletni Sage, nie wierzy w uczciwe intencje Connera, ale dobrze wie, że zostanie fałszywym księciem to jego jedyna szansa na przeżycie. Konkurenci również się nie poddają. Okazuje się jednak, że Sage zdobywa innych sprzymierzeńców… Kolejne dni rywalizacji odsłaniają coraz to nowe oszustwa i tajemnice, aż w końcu na jaw wychodzi prawda, która okaże się bardziej niebezpieczna niż wszystkie kłamstwa razem wzięte. Kto wykaże się męstwem i wygra, a komu pisana jest porażka?

Fałszywy książę to opowieść o odwadze i odpowiedzialności, strachu i zdradzie.

Kup książkę Fałszywy książę

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2013-04-10, Ocena: 5, Przeczytałem,
Porażająca siła władzyGdybym musiał zrobić to wszystko jeszcze raz, nie wybrałbym takiego życia. Z drugiej jednak strony chyba nigdy nie miałem wyboru. Tak o tym, co go spotkało mówi Sage, bohater Fałszywego księcia, pierwszego tomu Trylogii władzy autorstwa Jennifer A.Nielsen. Prawda jest taka, że zawsze jest jakiś wybór - być może trudny, ale możliwy. Sage też wybrał to, co po prostu uważał w danym momencie za lepsze. Wybrał życie, udział w skomplikowanej intrydze, niebezpieczną grę. A może to on poprowadził własną, o wiele bardziej niebezpieczną grę niż nam się początkowo wydawało?Bevin Conner jest jednym z dwudziestu regentów, zasiadających na dworze króla Eckberta. Mają doradzać królowi, który - jak to w życiu bywa - często lekceważy ich rady. Ma świadomość tego, że większość z jego doradców ogarnięta jest żądzą władzy i wykorzysta każdą słabość władcy, by znaleźć się na jego miejscu. Conner chce zjednoczyć podzielone królestwo, przynajmniej tak twierdzi. Tym bardziej, że sytuacja w Carythyi idzie w bardzo złym kierunku. Lud i część regentów jeszcze nie wie, że król i królowa oraz ich syn, następca tronu Darius zostali podstępnie otruci. Wrogowie państwa stoją u bram, żądni władzy regenci prowadzą pomiędzy sobą wyrafinowane rozgrywki. Książę Jaron, młodszy syn króla, zginął podczas podróży morskiej. Conner chce dokonać największego oszustwa ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Fałszywy książę

Tę książkę otrzymałam jako prezent urodzinowy - nigdy wcześniej (tak mi się zdaje) o niej nie słyszałam. Może i lepiej - nie czytałam żadnej jej recenzji, więc i trudno byłoby mi od razu nastawić się do niej pozytywnie bądź negatywnie. Tym milszej niespodzianki dostąpiłam, gdy o wydarzeniach chłopca-sieroty odmienianego na księcia-samozwańca, czytałam z mocno bijącym sercem i ręką co rusz przewracającą kolejne strony mechanicznym ruchem. To rodzaj fantastyki, w której nie znajdziesz smoków, wiedźm i potworów. To rodzaj fantastyki, w której nie masz magii, iskier i różdżek. To rodzaj fantastyki pełen politycznych intryg, nieuczciwych zagrywek, bezwzględnej walki o władzę i pięcia się po drabinie.. do samego szczytu, na tron.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agusia97
agusia97
Przeczytane:2014-09-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Nie wierzę, że już skończyłam czytać tą książkę! Historia przedstawiona w "Fałszywym księciu" dosłownie wciągnęła mnie do środka, tak, że nie mogłam się od niej oderwać (albo raczej nie chciałam). Na początku akcja wydawała się być całkiem ciekawa, ale miałam nadzieję, że z kolejnymi stronami nabierze większego tempa. Na szczęście tak się stało. Jedynym minusem książki jest to, że jest nieco przewidywalna. Ale jest napisana ciekawym językiem tak, że później nawet cieszymy się z tego, że nasze przypuszczenia okazały się prawdą. Dość ciekawa jest okładka powieści. Chłopiec, który widnieje na niej to z pewnością główny bohater Sage, ale bardziej interesująca wydaje mi się korona, którą ma włożoną na głowę. Jest ona dość niezwykła, ponieważ korony władców z reguły są złote inkrustowane diamentami bądź innymi kamieniami szlachetnymi. Natomiast ta jest bardzo ciemna i nie wydaje się być zrobiona z żadnego cennego kruszcu. Moim zdaniem ma ona symbolizować przeszłość głównego bohatera oraz to, że pozory często mylą.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2014-03-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,

Muszę przyznać, że "Fałszywy książę" mocno mnie zaskoczył, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Do tej pory dużo dobrego słyszałam o tej książce, jednak wierzyć mi się nie chciało, że może być ona aż tak dobra jak sugerowano. Jestem niczym niewierny Tomasz - dopóki sama nie sprawdzę, nie uwierzę. I kiedy w końcu udało mi się dorwać książkę w swoje ręce, już od pierwszych stron wiedziałam, że powinnam od razu dać wiarę zapewnieniom czytelników co do wartości tej powieści. Oto bowiem moi drodzy historia opowiedziana w "Fałszywym księciu" wciągnęła mnie do tego stopnia, że zapomniałam dosłownie o wszystkim, co się wokół mnie działo. Pragnęłam tylko jednego - dowiedzieć się, jaki los czeka Sage'a, sierotę z przytułku pani Turbeldy, którego pewnego razu zabrał stamtąd nijaki Bevin Conner. Ale nie tylko jego przygarnął. Przedstawiono go jeszcze trzem innym chłopcom pochodzącym z różnych sierocińców. Wkrótce wszyscy czworo dowiadują się, że mężczyzna wybrał ich nieprzypadkowo. Wyjawia im, że kraj stoi u progu wojny, a jedyną szansą, by zapobiec jej wybuchowi, jest sprowadzenie na zamek młodszego syna króla - Jarona, który zaginął przed czterema laty. Nigdy nie odnaleziono jego ciała. Zgodnie z planem Connera jeden z nich wcieli się w rolę księcia by zostać królem Carthyi. Rozpoczyna się niebezpieczna gra, po zakończeniu której jeden z nich zdobędzie książęcy tytuł, a pozostałych czeka śmierć. Mają zaledwie dwa tygodnie na to, aby dowieść swej wartości oraz wykazać się prawdziwą determinacją, by przeżyć. Plan Connera nie przewidział tylko jednego... czegoś, co może sprawić, że misternie przygotowany przez niego plan legnie w gruzach.

"Nie tak łatwo się określić jako konkretnego człowieka, kiedy pracowało się bardzo ciężko, żeby zostać kimś zupełnie innym." *

Historię poznajemy dzięki pierwszoosobowej narracji głównego bohatera. Dla mnie stanowi to jeden z wielu plusów tej powieści. Dzięki temu zarówno on sam, jak i jego losy stały się mi bliższe, niż w przypadku, gdyby opowiedziano o nich z boku, w trzecioosobowej formie. Sage'a nie sposób nie polubić. Odważny, śmiały, sprytny, nie poddający się manipulacji, nie ulegający naciskom, wrażliwy na krzywdę innych, uparty, niepokorny, ironiczny - można by jeszcze długo wymieniać, a i tak nie udałoby się do końca opisać jego osobowości. Na każdym kroku potrafi zaskakiwać i nigdy nie wiadomo, czego można się po nim spodziewać, jakiego asa wyciągnie z rękawa i do czego tak naprawdę jest jeszcze zdolny. Jedno jest w jego przypadku pewne - jeśli sobie coś postanowi, uczyni wszystko, aby dopiąć swego. Dzięki temu stanowi twardy orzech do zgryzienia, a jednocześnie jest trudnym przeciwnikiem dla każdego, kto postanowi rzucić mu wyzwanie bądź podejmie próbę złamania go, narzucenia mu własnej woli. Autorce udało się powołać do życia wyrazistego, niepowtarzalnego bohatera, którego obecność w powieści stała się gwarancją na jej pełen sukces.

"Fałszywy książę" pełen jest oszustw, intryg oraz tajemnic. To historia, w której nie wiadomo, kto jest naszym przyjacielem, a kto gotów jest wbić nam nóż w plecy. Wciąga niczym nurt rwącej rzeki i nie wypuszcza aż do samego końca. Zakończenie zaś sprawia, że aż świerzbią nas palce, by sięgnąć po kontynuację. "Fałszywy książę" jest początkiem doskonale zapowiadającej się trylogii i osobiście nie mogę doczekać się chwili, w której rozpocznę lekturę drugiego tomu - "Króla uciekiniera". Gorąco polecam!

Moja ocena: 6/6

* "Fałszywy książę", Jennifer A. Nielsen, wyd. Egmont, 2013 r, s. 298

recenzja z mojej strony: http://magicznyswiatksiazki.pl/falszywy-ksiaze-jennifer-a-nielsen-recenzja-419/

Link do opinii
Mówiąc jednym zdaniem, ,,Fałszywy książę" to powieść godna półki każdego mola książkowego, który ceni sobie dobrą fantastykę i powieść przygodową. Książka Jennifer A. Nielsen sprawia, że choć na chwilę można przenieść się do odległej krainy i poznać tajniki wielkiej intrygi, jaka ma miejsce z udziałem młodych chłopców. Z jednej strony wygląda na zdziecinniałą historyjkę, jednak nie radzę nieść się pozorami i uprzedzeniem. Ten tytuł mocno zaskakuje, w ogromnym stopniu pozytywnie, ale przede wszystkim nie jest przeznaczony tylko dla młodszej części czytelników. ,,Fałszywy książę" to bardzo ciekawa powieść, myślę, że jednak z lepszych, jakie ukazały się w tym roku wydawniczym. Miejmy nadzieję, że pozostałe części trylogii będą równie udane i w równym stopniu zdołają zjednać sobie czytelników, tych młodszych i starszych, jak udało jej się to pierwszym tomem. Serdecznie polecam, naprawdę warto!
Link do opinii
Avatar użytkownika - malaM
malaM
Przeczytane:2013-04-10, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Ulubione,

Jennifer A. Nielsen zadebiutowała w Polsce pierwszym tomem Trylogii Władzy i w krótkim czasie dorobiła się sporego grona wielbicieli. Wysokie oceny i pochlebne opinie czytelników zapewniła sobie ciekawą historią i dobrze wykreowanymi bohaterami.

Oto mamy czterech nastolatków, wykupionych z sierocińca przez jednego z królewskich regentów – Connera. Mężczyzna ma pewien niecny plan, do którego realizacji potrzebuje chłopców fizycznie przypominających zaginionego przed laty księcia Jarona. Krążą bowiem plotki, że królewska rodzina została wymordowana, a tron Carthyi czeka na nowego władcę. Wielu rządnych władzy regentów widzi tu niepowtarzalną szansę, stawiając tym samym swoją ojczyznę w obliczu wojny domowej. Conner chce uniknąć takiego obrotu spraw i postanawia obsadzić na tronie mistyfikatora, podającego się za prawowitego dziedzica tronu, który cztery lata temu nie powrócił z wyprawy morskiej. Odtąd ma dwa tygodnie, aby brudne, niewykształcone sieroty, zmienić w arystokratów, a jednego z nich uczynić księciem. Rozpoczyna więc swoisty konkurs, w którym wygrana oznacza królewskie życie, przegrana natomiast – śmierć. Tego, czy gra jest warta świeczki, nie jest do końca przekonany jeden z chłopców – Sage. W planie Connera widzi przede wszystkim wyrzeczenie się własnej tożsamości i do końca życia odgrywanie roli, do której nie został powołany. Chłopcy przez dwa tygodnie toczą zacięty bój, uczą się pisać, czytać, walczyć na miecze i jeździć konno. Uczą się, jak nie być sobą.

Narracja prowadzona jest pierwszoosobowo, z punktu widzenia Sage’a. To jego poznajemy najlepiej, on jest najbardziej wyrazistą postacią, ale nie znaczy to, że najlepiej pasuje do roli księcia. Kieruje nim brawura, przez którą często wpada w kłopoty, jest niezwykle uparty, trochę przemądrzały, ale jego postawa jest godna podziwu. Jako jedyny zdaje się toczyć wewnętrzny konflikt o zachowanie życia i nie zatracenie swojego jestestwa. Mówi: Nie tak łatwo się określić jako konkretnego człowieka, kiedy pracowało się bardzo ciężko, żeby zostać kimś zupełnie innym.

Choć to oczami Sage’a poznajemy sytuację, w której postawił nastolatków Conner, to każdy z chłopców czymś się wyróżnia. Jeden potrafi dobrze czytać i pisać, niczym marionetka wypełnia rozkazy bezwzględnego regenta, drugi szybko uczy się fechtunku, jest silny i odważny, trzeci fizycznie najbardziej przypomina księcia Jarona, itd. Jennifer Nielsen stworzyła bohaterów różniących się od siebie osobowością, co sprawia, że książka jest różnorodna, a czytelnik nie nudzi się czytając w kółko o tym samym. Akcja nie jest może bardzo dynamiczna, jednak mnóstwo intryg, walka o przetrwanie i bezwzględna gra Connera, gwarantują rozrywkę na wysokim poziomie.

Bez dwóch zdań, Fałszywy książę porwał mnie od samego początku, ale to druga połowa wywarła na mnie największe wrażenie. Akcja wyraźnie przyspieszyła, sprawy się zaogniły, a czas na realizację mistyfikacji dobiegał końca. Prosty język autorki, a także dość duży druk, jaki zastosowało wydawnictwo Egmont, sprawiają, że książkę czyta się błyskawicznie, a strony mijają niepostrzeżenie. Od początku wiedziałam, że będzie to dobra, wciągająca powieść, ale dopiero po zakończeniu lektury nie mogłam wyjść z podziwu, a Fałszywego księcia postawiłam na półce z ulubionymi książkami.

Żywię ogromną nadzieję, że Jennifer Nielsen, w kolejnych częściach trylogii nie zawiedzie. Fałszywy książę podaje nam dość okrojoną historię samego królestwa Carthyi, nie wiemy również nic o czasach, w jakich rozgrywana jest akcja. Liczę, że czytelnik będzie miał szansę dowiedzieć się czegoś więcej o ówczesnych realiach i życiu w odległej krainie.

Docelową grupą czytelników, do których Nielsen kieruje swoją Trylogię Władzy, są nastolatkowe. I rzeczywiście – jest to typowo młodzieżowa powieść, dobra dla obu płci. Myślę jednak, że starszy czytelnik również odnajdzie się w Carthyi i przyjemnie spędzi czas poświęcony lekturze Fałszywego księcia. Gorąco polecam.

Za możliwość przeczytania „Fałszywego księcia” dziękuję wydawnictwu Egmont oraz portalowi Sztukater.

Link do opinii
Avatar użytkownika - asymaka
asymaka
Przeczytane:2013-02-09, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki, Mam,

Jennifer A. Nielsen  kocha stare książki i teatr. Do napisania "Fałszywego księcia" zainspirowała ją muzyka Eddiego Veddera, szczególnie piosenka 'Guarabteed'. Główny bohater, Sage powstał pod wpływem wersu "Znałem wszystkie reguły, ale reguły nie znały mnie". Autorka mieszka wraz z mężem, trójką dzieci i wiecznie ubłoconym psem na północy stanu Utah.
Ta książka pochłonęła mnie od pierwszych stron, było ciekawie, oryginalnie, tajemniczo i niczego nie można było przewidzieć. Takiego pomysłu, jaki zastosowała pisarka nie spotyka się w książkach na co dzień, dlatego ujęła mnie swoją niecodziennością, ciekawym spojrzeniem, tym, że jedno wynika z drugiego, wszystko się ze sobą łączy w spójną, niebanalną całość. Okładka przyciąga niesamowicie...
Ten tytuł jest pierwszą częścią TRYLOGII WŁADZY, której stałam się wielką zwolenniczką i czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy. Jestem bardzo ciekawa, co jeszcze może się tam wydarzyć, co wymyśli autorka...?
Spotykamy w tym świecie czterech chłopców, mniej więcej w jednym wieku, mieszkających w Carthyi, to kraj, któremu grozi wojna domowa. Każdy z nich jest biedny, pochodzi z sierocińca, staje się własnością Connera, planującego zjednoczyć królestwo z udziałem tytułowego nieprawdziwego następcy tronu. Rodzina królewska bowiem zostaje wymordowana w tajemniczych okolicznościach, a zaginiony przed kilkoma laty książę Jaron najprawdopodobniej nie żyje. Niestety tylko jeden młody człowiek może zostać królem, trzej pozostali muszą zginąć, by nie mogli nigdy zdradzić tej tajemnicy. Rywalizacja zatem staje się bardzo zacięta, tylko jeden jedyny Sage nie ma ochoty objąć tronu Carthyi, jednak jeżeli chce przeżyć w końcu i on zaczyna walczyć. Nie jest niestety podobny do prawdziwego Jarona, ma inny kolor włosów, jest leworęczny, nie przyswaja sobie tak szybko wiedzy i umiejętności, jak pozostali chłopcy. Najprawdopodobniej przegra, inni przypominają księcia o wiele bardziej niż on, ale czy aby na pewno???
Polecam jak najbardziej.

Link do opinii
Za górami, za lasami, w odległej krainie Carthyi wśród gawiedzi chodzą słuchy, że król, królowa i książę Darius nie żyją, a ich śmierć jest ukrywana przed poddanymi. Źle się dzieje w całym królestwie, a widmo wojny domowej jest coraz wyraźniejsze. Aby nie dopuścić do bratobójczych walk i zjednoczyć naród pewien arystokrata Conner postanawia posadzić na tronie cudownie odnalezionego księcia Jarona, który przed laty zaginął na morzu i dotychczas uważany był za martwego. Aby cała mistyfikacja mogła się udać potrzebny będzie odpowiedni kandydat. W tym celu Conner wraz ze swoją świtą przeszukuje sierocińce w poszukiwaniu młodzieńca, który będzie fizycznie podobny do zaginionego królewicza. Wybór pada na czterech chłopców, jednak tylko trzech z nich dociera do domu regenta, aby tam przejść odpowiednie szkolenie. Sage, Tobias i Roden dostają szansę na nowe życie. Tylko Sage buntuje się przed rolą, w którą ma się wcielić, jednak przyparty do muru wie, że w grze, którą toczą chłopcy może być tylko jeden zwycięzca, a nagrodą pocieszenia dla pozostałej dwójki na podium będzie śmierć. Narratorem powieści jest Sage, dlatego też wszystkie wydarzenia poznajmy od razu z pierwszej ręki. Muszę przyznać, że polubiłam Sage’a, jego niewyparzoną gębę, kpiące podejście do świata, bunt i głupią odwagę. Natomiast przeszkadzało mi, że według autorki bohater ma piętnaście lat, a jego postać została wykreowana na zdecydowanie starszego chłopca. Patrząc na jego sposób myślenia i zachowania powinien mieć co najmniej siedemnaście lat. Skonsultowałam się w tej sprawie z koleżanką i ona również jest tego samego zdania. Kreacje pozostałych bohaterów również uważam za udane. Temperamenty chłopców są zupełnie odmienne, dlatego akcja obfituje w różnorodne wydarzenia. Z kolei Conner nie jest typowym czarnym charakterem, chociaż od początku nie daje się lubić. Akcja powieści opiera się głownie na dialogach, dlatego też książkę czyta się błyskawicznie. Zdecydowanym plusem jest to, że „Fałszywy książę” jest książką „obupłciową”, co oznacza, że skierowana jest zarówno do chłopców, jak i do dziewcząt. A mam wrażenie, że większość literatury młodzieżowej nastawiona jest jednak na płeć piękną, tak jakby mężczyźni nie potrafili czytać. W związku z tym wszystkie publikacje, które przeznaczone są również dla chłopców, powinny być szczególnie promowane. Zabrakło mi w całej tej opowieści jakiegoś tła historycznego. O samym królestwie wiadomo niewiele, tak jak i o czasach, w których przyszło żyć bohaterom. Tym samym czytelnik może sobie wyobrażać co mu się żywnie podoba. Autorka ma ciekawy pomysł, cały czas wymyśla nowe intrygi, umiejętnie komplikuje fabułę i stawia na błyskotliwe dialogi. Jednak to wszystko nie uchroniło jej od kilku przewidywalnych momentów. A już zakończenie jest tak oczywiste, że aż banalne. Jednak całość zrobiła na mnie zdecydowanie pozytywne wrażenie. Z pewnością sięgnę po kolejne dwa tomy „Trylogii Władzy”. Pod względem edytorskim książka wydana została na poziomie. Ilustracja na okładce od razu przyciąga uwagę, a tom komponuje się z innymi publikacjami wydawnictwa Egmont. Na początku powieści zamieszczona została mapa krain, o których mowa w książce. Mapa ta pod względem graficznym wygląda jak żywcem zerżnięta z Tolkiena, co zdecydowanie nie przypadło mi do gustu. Jednak pierwsze złe wrażenie zostało szybko starte przez historię rozgrywającą się na kartach powieści. „Fałszywy książę” spodoba się wszystkim tym, którzy pragną choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości i przeżyć królewską przygodę. Co prawda nie jest to wielka literatura, ale proza Jennifer A. Nielsen gwarantuje znakomitą rozrywkę na nudne wieczory. Polecam nie tylko młodzieży!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Inka
Inka
Przeczytane:2014-07-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Ulubione,
Avatar użytkownika - silverraven
silverraven
Przeczytane:2014-06-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Fantastyka,
Avatar użytkownika - Ilonaaa
Ilonaaa
Przeczytane:2014-05-24, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - natusiaa
natusiaa
Przeczytane:2013-12-21, Ocena: 3, Przeczytałem,
Reklamy