Kocham bohaterów

Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2014-12-16
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-241-5210-0
Liczba stron: 352
Dodał/a książkę: atena

Ocena: 4.5 (2 głosów)

Mroźny luty. Odcięta od świata wyspa. Tajemniczy dom nad morzem. To będzie długa, gorąca zima… On jest enigmatycznym pisarzem, który stroni od ludzi i tworzy przerażające horrory. Ona – młodą aktorką, której ostatnio się nie wiedzie. I musi przyjąć pracę w teatrze lalek w zapadłej mieścinie na wyspie u wybrzeży Maine. On zna tysiące sposobów zabijania. Ona – rozśmieszania. Ale teraz jej nie do śmiechu. Kiedy była nastolatką, on śmiertelnie ją przestraszył. Teraz są razem uwięzieni na zasypanej śniegiem wyspie.

Kup książkę Kocham bohaterów

Opinie o książce - Kocham bohaterów

Avatar użytkownika - TZC
TZC
Przeczytane:2017-02-11, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Co mnie urzekło w tej książce aż tak, że pod natłokiem recenzenckich wyrwałam się, by przeczytać tą powieść? Ano okładka... Ale nie tylko! Pani Susan Elizabeth Phillips zaufałam już parę miesięcy temu, gdy przyszło mi czytać 'Moją Pierwszą Gwiazdę'. Ja byłam entuzjastycznie nastawiona po przeczytaniu książki... a sporo Was, moich czytelników po przeczytaniu mojej recenzji. Doszły mnie słuchy, że niektórzy uważają ją za najlepszą... Kiedyś to przebiję! Możecie być ze mnie dumni, ta powieść to jednotomówka, więc z rozróżnianiem tomów nie było większych problemów ;) Chociaż przyznam, że na numerację tomu i tym razem nie spojrzałam. Okładka mnie pochłonęła, a poza tym, po przeczytaniu 'Krzyżaków' po raz drugi, naprawdę z całych sił chciałam przeczytać jakiś dobry, zabawny romans. . Ona jest aktorką, genialną brzuchomówczynią z dobrym podejściem do dzieci, a on pisarzem horrorów. Nie pasują do siebie. Przekonali się o tym wiele lat temu, gdy jako piętnastolatkowie ze sobą chodzili. Jak skończyła się ta przygoda? Theo chciał ją zabić. Porwał szczeniaki i zmusił ją do wejścia do jaskini, w trakcie przypływu. Szala się przechyliła i związek się skończył. Nadal nie chcą tego kontynuować, jednak wyspa Peregrine, na której dzieje się akcja, wcale nie jest taka duża, by mogli się mijać z bezpiecznej odległości... . Czy ta książka dorównała pierwszej książce pani Phillips, z którą dane mi było spędzić czas? Cóż, niestety nie do końca. Muszę przyznać, że 'Moja Pierwsza Gwiazda' to było takie HOP i płaczesz ze śmiechu, a tutaj takie bardziej hopsi i prychnięcie. Niby coś tam było, ale humor już nie był cały czas, tylko pojawiał się okresowo, chociaż, gdy już był to znowu powalał z nóg. Nie wiem, może tylko ja taka jestem, jednak lubię, gdy tego humoru i sarkazmu jest dużo, tak, że cały czas się śmieję i uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Potem lepiej się czuję i jestem zwarta, i gotowa przebrnąć przez kolejne - ciężkie, pozycje. Tym razem nie jestem pewna, czy mi wystarczyło. . Było po prostu mówiąc inaczej. Spytacie: dlaczegóż to? Tym razem autorka chyba chciała nas wciągnąć w wir akcji, wplątała w romansidło kryminał, ciężką przeszłość i perspektywy na marną przyszłość. Bohaterowie mięli niesamowite problemy, chociaż to słowo nie oddaje w pełni tego co się działo. Niemówiące dzieci, zwariowane żony, ratunki osób z hipotermią, porody, strzelanina... Bać, się nie bałam, jednak bardzo intrygująca była chęć pomocy naszych głównych bohaterów. Chcieli pomóc sobie nawzajem, a później całemu światu. Być może, gdyby na Ziemi było więcej takich osób, to lepiej by nam się żyło. Bardzo podobał mi się sposób wplątywania kukiełek we wszelkiego rodzaju pomoc dla dzieci. Kreatywne podejście, w które trzeba uwierzyć jak dla mnie jest jednym z najlepszych. . Mój kot chyba też tak uważa, bo od dwóch godzin chce mnie sprowokować, żebym się nią zainteresowała. Najpierw zwiedzała pokój, potem wlazła do szafy i próbowała coś wyrzucić, potem wlazła w ulubiony kącik i zaczęła go także oczyszczać, zrzucając na ziemię paczki, następnie dwugodzinna toaleta... I MRUCZENIE, jakby ktoś się bawił piłą gdzieś za oknem. . Chociaż wątek romantyczny był, to nie czułam go aż tak. Bohaterowie spotykali się, rozmawiali, ale brakowało mi w tym iskry. Być może za mało było opisów z czasów, kiedy mięli po piętnaście lat, bo to właśnie wtedy się poznali i zakochali, a to jest dla mnie zawsze najbardziej interesujące. Dla mnie liczą się początki, a autorka skupiła się na zakończeniach. Z jednej strony super, bo zakończenie jest świetne, ale z drugiej... kto zaniedba wstęp nie przekona do siebie i do przeczytania aż takiej liczby czytelników. Podsumowując, na pewno nie było to tym, czego się spodziewałam. Nadal mi się podobało, jednak już nie aż tak bardzo jak 'Moja Pierwsza Gwiazda'. Myślę, że jak na powieść z lekkim romansem i dreszczykiem było bardzo ciekawie, jednak zawsze mogło być lepiej. Niezmiernie mi się także podoba nowa okładka, jest niesamowita. Dam 6/10. -> tysiąc-zyc-czytelnika.blogspot.com
Link do opinii
Matka pozostawia jej w spadku dom (wraz z cennym przedmiotem, który pozwoli żyć na odpowiednim poziomie) na odciętej od świata wyspie. Jednak spadek jest obwarowany warunkiem, że trzeba w nim mieszkać trzy miesiące bez przerwy. Annie przyparta do muru powraca na wyspę, mimo że jej wspomnienia nie są sympatyczne. Musi znów stanąć twarzą w twarz z Theo. Dziwne zdarzenia oraz paskudna zima nie sprzyjają głównej bohaterce, jednak ..... Nie będę zdradzać więcej, dodam tylko, że łatwo i przyjemnie się ją czyta.
Link do opinii
Inne książki autora
Słodka jak miód
Susan Elizabeth Phillips0
Okładka ksiązki - Słodka jak miód

Kolejny niezapomniany romans mistrzyni współczesnych love story. Szesnastoletnia Honey Moon z małego miasteczka w Karolinie Południowej jest sierotą. Wychowuje...

Urodzony uwodziciel
Susan Elizabeth Phillips0
Okładka ksiązki - Urodzony uwodziciel

ycie nauczyło niespełnioną malarkę Blue Bailey, że może liczyć tylko na siebie. I że nie wolno ufać mężczyznom, zwłaszcza przystojnym i bogatym. Kiedy...

Reklamy