Siostry na lato

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2015-04-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7961-211-6
Liczba stron: 408
Dodał/a książkę: dayna15

Ocena: 5.2 (5 głosów)

Trzy wnuczki. Trzy miesiące. Jeden dom nad morzem. Mariettę Muir martwi fakt, że jej ukochane wnuczki są sobie niemal obce. Dorosłe już: Carson – wolny duch, Dora – piękność Południa, a teraz mama na pełny etat, oraz Harper – typowa dziewczyna z miasta; nie spędzały ze sobą czasu, odkąd jako dzieci przyjeżdżały na wakacje do Morskiej Bryzy, letniego domu na Wyspie Sullivana w Karolinie Południowej. Gdy Marietta układa przebiegły plan, aby jeszcze raz zebrać je razem z okazji swoich osiemdziesiątych urodzin, okazuje się, że różnice pomiędzy kobietami mogą wywołać rozłam raz na zawsze. Fotografka z Los Angeles Carson najlepiej czuje się na wodzie. Magia oceanu to jednak za mało, aby utrzymać na wodzy jej emocjonalne demony. Gdy przyjeżdża na Wyspę Sullivana, zyskuje szansę na nowy początek… z udziałem biologa morskiego, delfina o imieniu Delphine i sióstr. Gdy rytm życia na wyspie otwiera jej serce, Carson stawia pierwsze kroki ku swojej przyszłości. W tej podnoszącej na duchu powieści trzy siostry odkrywają prawdziwe skarby, jakie oferuje im Morska Bryza, gdzie na jaw wychodzą zaskakujące fakty, błędy zyskują przebaczenie i tworzą się bezcenne więzi, które przetrwają niejedno lato.

Kup książkę Siostry na lato

Opinie o książce - Siostry na lato

Avatar użytkownika - kingaz86
kingaz86
Przeczytane:2016-10-21, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 w 2016,
Trzy wnuczki. Trzy miesiące. Jeden dom nad morzem. Mariettę Muir martwi fakt, że jej ukochane wnuczki są sobie niemal obce. Dorosłe już: Carson - wolny duch, Dora - piękność Południa, a teraz mama na pełny etat, oraz Harper - typowa dziewczyna z miasta; nie spędzały ze sobą czasu, odkąd jako dzieci przyjeżdżały na wakacje do Morskiej Bryzy, letniego domu na Wyspie Sullivana w Karolinie Południowej. Gdy Marietta układa przebiegły plan, aby jeszcze raz zebrać je razem z okazji swoich osiemdziesiątych urodzin, okazuje się, że różnice pomiędzy kobietami mogą wywołać rozłam raz na zawsze. Fotografka z Los Angeles Carson najlepiej czuje się na wodzie. Magia oceanu to jednak za mało, aby utrzymać na wodzy jej emocjonalne demony. Gdy przyjeżdża na Wyspę Sullivana, zyskuje szansę na nowy początek... z udziałem biologa morskiego, delfina o imieniu Delphine i sióstr. Gdy rytm życia na wyspie otwiera jej serce, Carson stawia pierwsze kroki ku swojej przyszłości. W tej podnoszącej na duchu powieści trzy siostry odkrywają prawdziwe skarby, jakie oferuje im Morska Bryza, gdzie na jaw wychodzą zaskakujące fakty, błędy zyskują przebaczenie i tworzą się bezcenne więzi, które przetrwają niejedno lato.
Link do opinii
Avatar użytkownika - dayna15
dayna15
Przeczytane:2015-12-08, Ocena: 5, Przeczytałam, z_52 książki 2015 (181),
Seniorka rodu Muirów - Marietta, bliżej znana jako Bunia wykorzystuje zbliżające się 80 urodziny by scalić rodzinę i zaprasza do siebie na ostatnie wspólne lato trzy wnuczki: Carson - środkową, fotografkę z LA, miłośniczką surfingu, Dorę - najstarszą, niegdyś prawdziwą piękność, dziś znużoną życiem i autyzmem syna kobietę zbliżającą się do 40 oraz Harper - najmłodszą, pozostającą pod wpływem dominującej matki. Dla każdej z nich ten wyjazd ma inne znaczenie, ale dla wszystkich jest szansą by powrócić do dziecinnych lat, kiedy świetnie się ze sobą dogadywały, mimo posiadania różnych matek. Początkowo kobietom ciężko jest znaleźć wspólny język, atmosfera jest napięta i łatwo o konflikt, ale z czasem znajdują nić porozumienia, która kiedyś je połączyła. Pierwszy to trylogii w dużej mierze poświęcony jest Carson, dla której przyjazd do Morskiej Bryzy jest wybawieniem od kłopotów, niedawno straciła pracę i skończył jej się okres najmu mieszkania. Chętnie przyjeżdża do babci, spędzając czas na surfowaniu i odpoczynku, wkrótce znajduje pracę w barze, a podczas porannej sesji w wodzie, dzięki uczynnemu delfinowi uchodzi z życiem przed szarżującym rekinem. Zaczyna się umawiać z biologiem morskim Blake'm, który nie pochwala karmienia zwierząt i zawierania z nimi przyjaźni, co robi Carson, chcąc znaleźć wspólny temat z wycofanym synem siostry. Bohaterka odkrywa również prawdę o śmierci matki i musi na nowo poukładać swoje uczucia do zmarłego ojca, a także poradzić sobie z problemem alkoholowym. Przez nieuwagę i bezmyślność bohaterów delfin Delphine zostaje ranna, a kiełkujący związek Carsona i Blake'a przechodzi trudne chwile. Silna więź między Carson a Delphine skłania młodą kobietę do wyjazdu na Florydę za swoją zwierzęcą przyjaciółką. Bardzo przyjemna w odbiorze powieść, faktycznie jest to idealna książka na lato, mimo że czytam ją dopiero jesienią. Podobna tematyka była już na pewno u Luanne Rice i chyba u Nory Roberts, bo podczas czytania przez myśli przelatywały mi urywki książek czytanych w przeszłości. Jednak uniwersalność poruszanych w książce tematów sprawia, że nigdy się nie nudzą. Plus za osadzenie akcji w Karolinie Południowej i seniorkę rodu, która skrupulatnie pociąga za sznurki wnuczek - kukiełek, dyryguje nimi, a wszystko to robi lekko i jakby niezauważalnie. Na pewno sięgnę po kolejne tomy "Letni wiatr" i "Schyłek lata", żeby przekonać się jak potoczą się losy Dory i Harper.
Link do opinii
Historia trzech sióstr,które po latach spotykają się w Morskiej Bryzie miejscu szczęśliwych chwil dzieciństwa aby na nowo nawiązać nić porozumienia i scalenia jak prawdziwe siostry,nestorka rodu a zarazem ich kochana" bunia" próbuje usilnie tego dokonac,nie będzie to łatwe ale będzie warto............
Link do opinii
Avatar użytkownika - Jedrulek
Jedrulek
Przeczytane:2015-06-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 12 książek 2015, Ebook, Mam,
Czytając książkę "Siostry na lato" do głowy przyszła mi piosenka zespołu Varius Manx, która wspaniale nadawałaby się jako ścieżka dźwiękowa do tej powieści: "/.../ Spróbuj choć raz odsłonić twarz I spojrzeć prosto w słońce Zachwycić się po prostu tak I wzruszyć jak najmocniej Nie bój się bać, gdy chcesz to płacz Idź szukać wiatru w polu Pocałuj noc, najwyższą z gwiazd Zapomnij się i... ...tańcz /.../ " ("Pocałuj Noc" Varius Manx) Mary Alice Monroe przekazuje nam historię czterech wspaniałych kobiet, trzech przyrodnich sióstr: Carson, Dory, Harper oraz seniorki rodu Marietty, między którymi czas rozluźnił łączące je więzi. Każda z nich nosi na barkach ciężar swego życiowego doświadczenia. Dora - niegdyś piękność, teraz próbująca złożyć układankę swego życia na nowo opiekując się równocześnie chorym synem. Harper - zniewolona przez zaborczą matkę businesswoman, pragnąca zaznać wolności. Carson - pozbawiony dzieciństwa wolny duch, skrępowany jednak przez traumatyczne przeżycia. W końcu Marietta, właścicielka Morskiej Bryzy, kochająca babcia, nadopiekuńcza mama, pragnąca za wszelką cenę pielęgnować rodzinne więzi oraz odkupić swe winy. Wszystkie kobiety łączy jedno-ojciec/syn alkoholik oraz pragnienie miłości... Urodzinowe spotkanie w nadmorskiej, wakacyjnej miejscowości, okazuje się być nieustannym stawianiem czoła demonom przeszłości. Obserwujemy zmagania dzielnych kobiet uczących się nazwajem wyrażać swe lęki, obawy, frustracje i pragnienia. "Budzimy się, dodajemy sobie otuchy i stawiamy czoła nowemu dniu. Bo w przeciwnym razie leżelibyśmy w łóżku i marnowali życie." Wzajemna obecność pozwala im powoli odsłaniać swą prawdziwą twarz, dotychczas przysłoniętą przez wspaniale wpasowane już przez czas maski. Uczą się od siebie nawzajem, odkrywają radość życia na nowo. Zauważają rozwiązania, ścieżki, które na wcześniejszej, ściśle wytyczonej drodze im umknęły, wszak: "Bóg nigdy nie zamyka drzwi nie otwierając przy tym okna" Lektura tej powieści po raz kolejny wzbudziła we mnie refleksje dotyczące istoty przyjaźni. Po raz kolejny przekonujemy się, że zarówno na kartach powieści jak i w samym życiu, prawdziwie silne więzi międzyludzkie tworzą się, gdy jesteśmy w stanie okazać sobie nawzajem swą słabość. To właśnie wtedy zawiązują się te najtrwalsze przyjaźnie... To idealna powieść na wakacje. Odprężająca, pisana lekkim piórem, bez rozwlekłych opisów. Można się przyczepić, iż sam pomysł na historię i jej wątki nie jest zbyt wyszukany, nawet bardzo popularny ostatnio w obyczajowych i nie tylko powieściach (dziecko z autyzmem, delfin, nadmorski romans, problem z alkoholem), jednak absolutnie nie przeszkadza to w jej odbiorze. Dość banalny moim zdaniem jest pomysł na kłótnię, wręcz koniec pięknie zapowiadającej się miłości, z jednej tylko przyczyny: nakarmienia delfina. Nie ironizuję absolutnie. Sama autorka pokazuje do jakich konsekwencji prowadzić może takie postępowanie, jednak by rozstawać się z ukochaną z tej przyczyny? Zbyt proste rozwiązanie. Nie można tak karać za dobre intencje. Każdy uczy się na błędach... Na pewno jednak sięgnę po dalsze części trylogii, które pojawią się już wkrótce ("Letni wiatr" - czerwiec 2015 r. oraz "Schyłek lata"-sierpień 2015 r. :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2015-07-21, Ocena: 4, Przeczytałem,
Inne książki autora
Schyłek lata
Mary Alice Monroe0
Okładka ksiązki - Schyłek lata

Lato się kończy, a rodzinna posiadłość na Wyspie Sullivana musi zostać sprzedana. To niełatwy czas dla Buni i trzech sióstr. Każdej z nich przyjdzie się...

Kruche piękno
Mary Alice Monroe0
Okładka ksiązki - Kruche piękno

Ella jest świetną pielęgniarką, ale chociaż kocha swoją pracę, nie może dłużej patrzeć na cierpienie małych pacjentów. Potrzebuje odmiany, dlatego...

Reklamy