Bądź blisko

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2022-01-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788382343502
Liczba stron: 440

Ocena: 4.82 (11 głosów)

Życie przybiera różne kolory. Nigdy nie jest czarno-białe, a czasami nawet potrafi zaskoczyć paletą barw.

Kontynuacja książki "Kiedy nadejdziesz", która bardzo poruszyła czytelniczki, wywołała emocje i nie pozwoliła o sobie zapomnieć.

Ciąża Marii, która nosi dzieci Aleksandry, przebiega nie bez problemów.
Komplikują się również stosunki obu bohaterek z ich mężami. Kiedy wychodzi na jaw tajemnica, nikt nie przypuszcza, że ujawnią się dużo bliższe stosunki pomiędzy paniami, aniżeli te wynikające jedynie z umowy.

Dla dobra dzieci zarówno Aleksandra, jak i Maria muszą stawić czoło trudnościom. Czeka je długa droga do osiągnięcia emocjonalnej i finansowej stabilizacji. Obie próbują również zawalczyć o miłość.

Czy jednak wystarczy im sił i determinacji? Czy realizując cel, nie zatracą samych siebie? Czy dane im będzie zakosztować szczęścia?

Anna Karpińska - z wykształcenia politolog, z zamiłowania pisarka. Zadebiutowała Chorwacką przystanią, która po dziesięciu latach doczekała się kontynuacji. Od kiedy dla pisania książek porzuciła dotychczasowe zajęcia, do rąk czytelników trafiło siedemnaście powieści. Lubi tworzyć dwutomowe powieści i oddawać w nich głos kobietom. Zagląda do ich domów, serc, rodzin. Wartka fabuła książek nie pozwala oderwać się od nich do ostatniej strony. "Każda z czytelniczek znajdzie w którejś z bohaterek własne odbicie - twierdzi autorka. - Zależy mi, żeby podejmowana przeze mnie tematyka była bliska życia, ale jednocześnie nie zapominam, by książka była ciekawa, dawała relaks, pozwalała choć na chwilę zapomnieć o codzienności i wzbudzała emocje".

Tagi:

Kup książkę Bądź blisko

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Bądź blisko

Avatar użytkownika - mysilicielka
mysilicielka
Przeczytane:2022-03-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2022,

"Bądź blisko" to ciąg dalszy "Kiedy nadejdziesz". Dla przypomnienia, to opowieść o dwóch kobietach, które zdecydowały się na nietypowy układ. Jedna z nich ogromnie pragnie dziecka, którego z powodów zdrowotnych nie może mieć, a druga jak najbardziej może dziecko urodzić, ale nie czuje takiej potrzeby. Zdecydowanie bardziej potrzebowałaby pieniędzy na operację swojej niepełnosprawnej córki...

Kiedy myślę o pierwszym tomie, to przypominają mi się takie odczucia jak nieufność, poczucie niesprawiedliwości i wreszcie rodząca się nadzieja na szczęście. Po kolejnych przeczytanych stronach zaczynałam wierzyć, że ten niewiarygodny plan bohaterek może się udać. Zakończenie było miażdżące i taki sam jest początek drugiego tomu. Jakbyśmy wszyscy stali nad przepaścią i nie wiedzieli, co się dalej stanie!

Dlatego tak dobrze i szybko się to czyta. Są tu ciągłe wzloty i upadki, jak w prawdziwym życiu, ciągle chce się więcej! Styl autorki jest lekki, przyjemny, pozwala zapomnieć o całym świecie i zanurzyć się w opowiadaną historię. Bohaterowie są żywi, mają przeszłość, uczucia, unikalne charaktery - kompletnie nie byłabym zdziwiona, gdyby wyszli z książki i stanęli obok.

Na samym początku powieści był pewien zwrot akcji, na pierwszy rzut oka bardzo niewiarygodny, który jeszcze silniej udramatyzował tę historię. Byłam sceptyczna, ale z czasem zaczęłam akceptować to rozwiązanie. Szybko wpadłam też w ten "rytm", mimo że pierwszą część czytałam dosyć dawno. Przypomniałam sobie, kim była każda z postaci i poczułam się, jakbym spotkała dawno niewidzianych przyjaciół.

Znam autorkę z poprzednich dwóch książek, których akcja w dużej mierze rozgrywała się w Chorwacji. W omawianych "Kolorach szczęścia" mamy okazję zbliżyć się do Łotwy, poczuć pod stopami piasek nadbałtyckiej plaży z zupełnie nowego miejsca. Polecam gorąco fanom powieści obyczajowych, ja nie zawiodłam się tą czytelniczą podróżą.

Egzemplarz do recenzji otrzymałam od wydawnictwa.

Link do opinii

Bądź blisko bardzo słabo wypadła w porównaniu z pierwszą częścią.

Na początku historii autorka bombarduje czytelnika problemami z przeszłości jak i obecnymi. Aleksandra której mąż zostawił ją dla sekretarki która jest w nim ciąży, musiała się pożegnać ze swoim przyjacielem - pisarzem Krastsesem. Po jego śmierci dowiaduje się, że jej pierwsza miłość Janis był synem pisarza. Druga rewelacja, którą serwuje nam autora to rozpadające się również małżeństwo Marii wynajętej surogatki przez Aleksandrę. Maria nosi w sobie bliźniaki, jest to ciąża zagrożona, gdyż jeden z chłopców obarczony jest wadami genetycznymi. Maria jak się okazuje została adoptowana przez swoich rodziców, jest siostrą Aleksandry. To jednak nie jedyne rewelacje jakie serwuje nam autorka, bo im więcej przewraca się stron tym coraz więcej "wyskakuje królików z kapelusza i to w kolorze czarnym"

Obok Marii i Aleksandry jest córka niepełnosprawna Kalina, jest Julek kolega Marii z pracy, jest Pani Zofia, mąż Aleksandry Jaś i każda ta osoba ma swoje trzy grosze w historii. Jak dla mnie za dużo osób i za dużo tematów, rozgałęzień Pani Anna poruszała.

Jednak mam dwa konkretne zarzuty co do książki.
Pierwszy to fakt, iż za dużo tu dzieci niechcianych, z rozbitych rodzin. To nie tylko historia Marii i Aleksandry ale Janis, Julek i inni mają swoje historie. Prze taki natłok, temat surogatki, zszedł na plan drugi i został przyćmiony. Zostałam przygnieciona, ilością tragicznych wydarzeń, kolejnym dzieckiem, kolejną tragiczną postacią.

Po drugie niektóre problemy tak szybko i ładnie są rozwiązywane, za pięknie aby było realne. Maria i Aleksandra temat który jest ciekawy, kobieta bezpłodna i surogatka okazuje się, że są siostrami i... I nagle pojawia się wielka miłość siostrzana, pełne zaufanie, odkrywanie swoich tajemnic. Powtórzę się za szybko i za pięknie aby było realnie. Relacje które już są skomplikowane, bo temat surogatki jest tematem kontrowersyjnym do tego dołączmy relacje pokrewieństwa, które powinny dodać kolejnych problemów, zawiłości w relacjach tak szybko są wygładzane.

Pani Anna ma bardzo dobre pióro, ale wydaje mi się, że w tej historii zapętliła się na jednym temacie, co nie wyszło za dobrze. Przedobrzyła dodając każdemu bohaterowi własną historię i nie ma ani jednego pozytywnego bohatera bez bagażu doświadczeń. Szkoda

Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Anna Karpińska zachwyciła mnie swoją twórczością przy okazji książek z serii Chorwacka przystań. Tamte powieści pochłonęłam z niesłabnącym zainteresowaniem, więc nie dziwne, że postanowiłam powrócić do jej twórczości. Z ekscytacją przystąpiłam do lektury tej pozycji, choć gdzieś w środku tliła się niepewność. Czy ostatecznie było to tak dobre, jak ww. Chorwacka przystań? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w tej opinii.


Maria jest w ciąży, jednak pod sercem nosi dzieci Aleksandry, nie swoje. Ciąża jednak niestety nie obywa się bez problemów, a i relacje pomiędzy bohaterkami i ich mężami ulegają pogorszeniu. Pewnego dnia na światło dzienne wychodzi tajemnica, która okazuje się, że łączy Marię i Olę w sposób silniejszy, niż spisana umowa. Obie gotowe są stawić czoła problemom, byleby zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i spokój. Miłość też daje o sobie znać i to coraz silniej – czy kobiety będą w stanie o nią zawalczyć? Czy w tym wszystkim nie zapomną o sobie?


Pozwólcie, że zacznę od głównych bohaterek, ponieważ to one stanowią silny fundament dla całej historii. Marię polubiłam już od pierwszej chwili, gdy się pojawiła. Coś w tej postaci było takiego, co nie tylko mnie do niej przyciągało, ale i chwyciło za serce. Być może to jej przeżycia? Może jej sytuacja w domu? Nie wiem. Wiem jednak, że jeszcze długo o tej bohaterce nie zapomnę i cieszę się, że Anna Karpińska do swoich powieści wplata tak realistycznie wykreowane postaci.


Aleksandra również zasługuje na uwagę i choć w pierwszej chwili nie zaskarbiła sobie mojej sympatii, to z czasem zrozumiałam ją i naprawdę polubiłam. Być może ona nie nosiła pod sercem dzieci i nie musiała znosić ciążowych dolegliwości, ale i tak jej życie nie było usłane różami. Bohaterka ta została równie dobrze wykreowana i mimo wszystko udało mi się z nią w pewien sposób związać.


Po raz kolejny autorka oczarowała mnie słowem pisanym oraz stworzoną przez siebie historię. No i wiecie, nie było to coś wymyślnego, dookoła nie latały żadne smoki i nie ziały ogniem. Zachwyciła mnie jednak realność opisywanych zdarzeń i takie po prostu życie - nieidealne, w wielu odcieniach (nie tylko czerni i bieli), pokazujące, że może nam się dostać za nic i w najmniej oczekiwanym przez nas momencie. To wszystko sprawiło, że lektura Bądź blisko sprawiła mi ogromną przyjemność, a ja zapragnęłam poznać więcej powieści autorki.

Dawno nie spotkałam się w książce z wątkiem surogatki, a to naprawdę ciekawy temat. Tutaj zostało to ukazane dobrze i w sposób interesujący. Mam wrażenie, że ten temat traktowany jest jak wielkie tabu, a za pomocą tej powieści autorka pokazuje, że nie powinno tak być. Kobieta, która pragnie dziecka, jest w stanie zrobić wszystko, by doczekać się swojego dzieciątka, i to nie powinno nikogo dziwić. Cieszę się, że został tutaj poruszony ten wątek i z pewnością stanowi on ogromny plus tej powieści.


Ten tytuł zdecydowanie mogę polecić tym, którzy gustują w powieściach obyczajowych oraz tym, którzy takowej aktualnie poszukują. Prawdziwej, życiowej, z dobrze zarysowanymi bohaterami i zaskakującymi zwrotami akcji. Bo taka właśnie jest ta książka. Cieszę się, że miałam szansę ją poznać i z pewnością będę trzymać ją na półce z dumą. No i odpowiadając na pytanie ze wstępu: ta książka była zdecydowanie tak dobra, jak Chorwacka przystań. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - annapruska
annapruska
Przeczytane:,

„Bądź blisko” Anny Karpińskiej to powieść z serii „KOLORY SZCZĘŚCIA”.
Kontynuacja losów bohaterek z książki „Kiedy nadejdziesz”. W pierwszym tomie mało szczęścia. Dominuje kolor szarości. Nie ma happy endu, na który czytelnik cały czas liczy zaangażowany emocjonalnie w życie Marii i Aleksandry. Autorka pozostawia czytelnika z wielką niewiadomą i to na wielu płaszczyznach. Historia dwóch boleśnie doświadczonych przez życie kobiet nie pozwala o sobie zapomnieć.
Z nadzieją na lepsze jutro dla bohaterek czytelnik sięga po drugi tom serii.
Fabuła powieści „Bądź blisko” jednak to nie bajka, ale samo życie. Ono nigdy nie jest czarno-białe. Potrafi wprawdzie zaskoczyć paletą barw, ale kolory ciepła rzadko dominują.
Tak też jest w życiu bohaterek powieści.
Aleksandra z utęsknieniem oczekuje narodzin swoich synów.
Cały czas ze świadomością, że tylko jeden jest zdrowy. Drugi jeśli w ogóle przeżyje będzie niepełnosprawny. Martwi się, że będzie samotną matką. Istnieje ogromna różnica między macierzyństwem a ojcostwem. Mąż z którym się rozwodzi okazuje się wyrachowanym draniem.
Maria natomiast jako zastępcza matka drży o maleństwa, które nosi pod sercem. Boi się komplikacji. Musi urodzić choć jedno żywe dziecko, by wywiązać się z umowy i tym samym zyskać pieniądze na operację córki. Ją również zawodzi mąż. Nie pracuje. Nawet nie szuka zatrudnienia. W żaden sposób nie jest wsparciem dla zdeterminowanej, a przecież niebywale silnej żony i matki.
Obie kobiety muszą sobie radzić same. W życiu jednak czasami pojawia się Anioł Stróż. Wtedy też zaczynają się wkradać jasne i cieple kolory. Okazuje się, że Aleksandra może liczyć na wsparcie Janisa. To mężczyzna, którego w młodości darzyła silnym uczuciem.
Maria natomiast nieoczekiwanie otrzymuje ogromne wsparcie zarówno ze strony pensjonariuszki domu opieki w którym pracuje jak i ze strony kolegi z pracy.
Obie kobiety są silne i zdeterminowane, by osiągnąć założony cel. Bez względu na rodzinne komplikacje. Zarówno Jan jak i Władek zawodzą na całej linii. Mało tego, na jaw wychodzi tajemnica, która może wiele, a nawet wszystko zmienić w życiu obu bohaterek.
Historia Aleksandry i Marii zawłaszcza. Wywołuje silne emocje. „Bądź blisko” tak jak i „Kiedy nadejdziesz” pochłania się. Do tego piękny język, jakim operuje Anna Karpińska sprawia, że książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością. Czy wreszcie dostajemy happy end? Nie zdradzę. Musicie sami przeczytać pamiętając, że życie przybiera różne kolory. GORĄCO POLECAM! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - woman_kinga
woman_kinga
Przeczytane:,

"Bądź blisko" to kontynuacja książki "Kiedy nadejdziesz". Ja jej nie czytałam i wcale nie przeszkadza to w czytaniu drugiej części.
Książka pisana jest z perspektywy dwóch bohaterek Marii i Aleksandry.
Jest to niezwykła opowieść o losach dwóch kobiet. Maria została surogatką dla Aleksandy. Dodatkowo ich losy połączył jeszcze jeden fakt ale nie będę zdradzać Wam fabuły. Początkowo obce sobie osoby stają się sobie bliskie. Ich życie nie jest łatwe. Przeżywają dramaty jak każdy człowiek, czasem większe czasem mniejsze. Są one jak dziewczyny z sąsiedztwa,jakie jak my z problemami życia codziennego coś historia nie jest codzienna.
Ta niezwykła historia pokazuje takie wartości jak przyjaźń i miłość. Bez nich w życiu byłoby nam bardzo trudno. Prawdziwa miłość i przyjaźń to największy skarb. Pomogą nam w najgorszych momentach.
To moje pierwsze spotkanie z autorką i bardzo udane. Choć czasami miałam wrażenie, że pewne fakty są tak bardzo oderwane od rzeczywistości, że ciężko mi sobie wyobrazić surogatkę w polskich realiach. Urzekła mnie ta historia i z chęcią poznałabym dalsze losy Marii i Aleksandry.

Link do opinii
Avatar użytkownika - klaudiahanczuk
klaudiahanczuk
Przeczytane:2022-02-01, Ocena: 6, Przeczytałem,

Czołem kolorowe misie 🙋
Lubicie czytać obyczajówki i romanse? Mam tu dla Was małe co nieco🍯
Jeśli szukacie czegoś dobrego, to z czystym sumieniem mogę Wam polecić tę oto serię, jest rewelacyjna❣️ Pierwszy tom zawładnął moim sercem i z niecierpliwością czekałam na kolejną część. Na tej także się nie zawiodłam i żałuję tylko, że to już koniec przygód Marii i Aleksandry głównych bohaterek, zmagającymi się z rozterkami życia codziennego.
.
Ta część to kontynuacja losów dwóch wyjątkowych kobiet. Maria jest już w zaawansowanej ciąży, stara się ją donosić, gdyż potrzebuje pieniędzy na operację córki. Mąż jej tego nie ułatwia, podobnie jest z córką, która przechodzi miłosne rozterki i całe swoje rozgoryczenie wylewa na matce. Życie Marii nie oszczędza, podobnie jak Aleksandrę, która będzie walczyła z byłym mężem o firmę, przy tym postanowi się rozwieść, a na jej drodze stanie dawna miłość. Obie kobiety będą musiały również się zmierzyć z tajemnicami z dzieciństwa, które w końcu ujrzały światło dzienne i to wywróci ich świat do góry nogami.
.
Ta książka jest jak wielobarwna tęcza. Pokazuje, że życie przybiera różne kolory, nie jest jedynie czarne bądź białe, a przeplata się różną serią barw. Każda strona tej powieści jest naszpikowana całą masą emocji i uczuć. Czyta się ją z wielką przyjemnością, nie mając ochoty jej kończyć. Tym samym ciężko jest się od niej oderwać, bo przy każdym odłożeniu książki na bok, zastanawiałam się nad dalszymi losami kobiet, co nie dawało mi spokoju.
.
Bardzo podobał mi się zabieg ukazania wydarzeń z perspektywy dwóch kobiet. Tym bardziej mogłam wczuć się w uczucia i problemy głównych bohaterek.
Jedna książka, dwie historie kobiet, a poruszone zostało tutaj tyle różnych problemów, co mogłoby się wręcz wydawać nieprawdopodobne, ale mi to akurat nie przeszkadzało, wydaje mi się, że dodawało to książce tego dramatyzmu.
.
Dodam, że należy zacząć czytać tę serię od pierwszego tomu, gdyż zaczynając od drugiego, możecie się pogubić i nie będziecie w stanie połączyć niektórych faktów i zdarzeń. Rozterek głównych bohaterek jest tu cała masa, to tak jakbyście oglądali "Modę na sukces", gotowy scenariusz na milion odcinków. Ja chcę poznać więcej książek twórczości Pani Anny, na pewno nie poprzestanę na tej serii, która skradła moje serce i mam nadzieję, że Wy również ją pokochacie ❣️

Link do opinii
Avatar użytkownika - glam_yoshi
glam_yoshi
Przeczytane:,

"Bądź blisko" to drugi tom serii "Kolory szczęścia" autorstwa Anny Karpińskiej.
Pierwszy tom bardzo mi się podobał i nie mogłam się już doczekać kolejnej części przygód Marii i Aleksandry. 🤗

Maria w pierwszej części zgodziła się na zostanie surogatką i urodzenie dziecka Aleksandrze i jej mężowi - w zamian za znaczną sumę, która umożliwi jej córce operację i powrót do sprawności po wypadku sprzed kilku lat. 🤰👩‍🦽

Teraz Maria jest już w zaawansowanej ciąży, która niestety nie przebiega tak jak obie kobiety by sobie tego życzyły. Na domiar złego mąż Marii również nie ułatwia jej życia. Aleksandra oprócz strachu o stan Marii musi się jeszcze uporać ze swoimi małżeńskimi problemami i zająć się firmą, której została współwłaścicielką po śmierci ojca. 😱
Obie kobiety będą musiały się też zmierzyć z tajemnicami z przeszłości, które wyszły na jaw i całkowicie wywróciły ich życie do góry nogami. Ponieważ od tej pory nie tylko przyjaźń i umowa - donoszenie ciąży w zamian za pieniądze na operację - je połączy.

Wciągająca, chwytająca za serce, wzruszającą, pełna ciepła, skłaniająca do refleksji i pozwalająca się wzruszyć książka o sile, determinacji, wierze, miłości i o tym, że życie często nas zaskakuje - "Życie przybiera różne kolory. Nigdy nie jest czarno-białe, a czasami nawet potrafi zaskoczyć paletą barw". 💖

Z pewnością sięgnę po inne książki tej autorki, bo zarówno teraz "Bądź blisko", jak i wcześniej "Kiedy nadejdziesz" tak bardzo skradły moje serce, że aż żal, że ta seria kończy się tylko po dwóch tomach.

P.S. Takiego zakończenia tej dylogii się nie spodziewałam, ale stwierdzam, że lepszego być nie mogło. 😉

Link do opinii

Bądź blisko to drugi tom powieści z serii „Kolory szczęścia”. Pierwsza część bardzo mnie wciągnęła, a zakończyła się w takim momencie, że nie mogłam doczekać się premiery drugiego tomu. Dziękuję zatem Wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

 


Otwierając pierwszą stronę, spodziewałam się, że od razu dowiem się, co się działo z Marią, jak zakończyła się jej dramatyczna sytuacja z ostatniej strony pierwszego tomu. Autorka trzymała mnie jeszcze jakiś czas w niepewności, dozowała informacje, przez co skala moich emocji była ciągle na wysokim poziomie. Z perspektywy czasu, uznaję, że był to dobry zabieg.

 


Tak jak w tomie pierwszym, poznajemy historię z dwóch perspektyw, opowiedzianą oczami Marii i Oli, które łączy wspólna sprawa. Teraz już nie irytowało mnie to, że zarówno Maria, jak i Aleksandra relacjonują te same wydarzenia swoimi oczami. Forma tej powieści to właściwie taki pamiętnik więc osobiste wynurzenia bohaterek i nawet czasem nieskładne myśli są całkiem zrozumiałe. W pierwszym tomie nie byłam do końca zadowolona z tej formy, ale teraz ją doceniłam.

 


Aleksandra rozpaczliwie pragnie być matką, niestety jej droga do macierzyństwa zakończyła się wynajęciem surogatki. Maria zdecydowała się na taki krok ze względu na córkę, której jedyną szansą na normalne życie jest kosztowna operacja w Szwajcarii. I tak oto losy kobiet zostały połączone.

Każda z kobiet pragnie zrealizować największe marzenia, i choć są one różne, los w przewrotny sposób połączył te dwie teoretycznie obce sobie kobiety.

Pozostałe postacie skonstruowane są bardzo przemyślanie. Poznajemy dokładniej przyjaciół i rodziny obu Marysi i Oli, a każda z osób ma określone zadanie, by całość opowieści była spójna.

W tym tomie pojawia się też więcej dodatkowych wątków. Osobiste perypetie i zdarzenia zostały ukazane wnikliwie, z bardzo dużą dawką emocji, w które czytelnik łatwo może się wczuć.

Muszę zwrócić też uwagę, z jakim oddaniem i pietyzmem autorka poprowadziła wątek łotewski. Opisy Rygi, domku w Jurmale są tak szczegółowe, nasycone słońcem i morską bryzą, że nawet tylko czytając o tym miejscu, można trochę odpocząć. Poczułam się zachęcona, by w planowaniu podróży, wziąć pod uwagę właśnie Rygę i jej okolice.

 


Kolejny ważny i godny uwagi wątek to pokazanie, jak istotnymi i ważnymi instytucjami są domy spokojnej starości. Przyznajmy, temat osób w podeszłym wieku jest zazwyczaj pomijany, no bo, o czym tu pisać? Panuje powszechne przekonanie, że starość jest smutna i nudna. Pani Karpińska dobrze pokazała, że wcale tak nie jest, a jeśli ma się odrobinę empatii i chęci, wszędzie można stworzyć taką Jesienną Przystań. Wątek ważny, daję dużego plusa za to, że poruszono ten temat.

 


Podobało mi się też to, że autorka poruszyła kwestie adopcji od strony prawniczej. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak skomplikowana jest to procedura i jak wielkiej siły psychicznej potrzeba, by wszystko zakończyło się sukcesem.

 


Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że z tej książki bije ogromny smutek. Oczywiście biorąc pod uwagę sytuacje życiowe, w jakich znaleźli się bohaterowie, jest to całkowicie zrozumiałe. Światełko w tunelu pojawia się tak naprawdę dopiero pod koniec książki. Osobiście nie jestem fanką tego typu zakończeń, ale w tym wypadku je akceptuję, biorąc pod uwagę ilość smutku przewijającego się przez właściwie dwa tomy.

Mnogość relacji międzyludzkich i forma ich opowiadania sprawia, że nie sposób się nudzić podczas czytania, a przy okazji pojawiają się momenty refleksji nad własnymi sprawami i tym, czy o odpowiednim stopniu o wszystko zadbaliśmy.

 


Oceniam książkę na 7/10 i polecam. To dobrze spędzony czas.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazkolandia
Ksiazkolandia
Przeczytane:2022-01-23, Ocena: 2, Przeczytałem,

W tym miesiącu miała miejsce premiera drugiego tomu cyklu "Barwy szczęścia" Anny Karpińskiej. Część pierwsza "Kiedy nadejdziesz" była dla mnie zaskoczeniem, bo mimo że nie przepadam za tzw. literaturą kobiecą, to historia Oli i Marysi mnie wciągnęła i czekałam na ciąg dalszy. Przypomnę tylko, że losy rodzin splotły się ze sobą w chwili, gdy Marysia zdecydowała się zostać surogatką dla Oli i Jana. Nie chcę opisywać Wam treści książki, bowiem dzieje się tu tak wiele, że każde zdanie byłoby spojlerem. Ale o ile dopiero pod koniec pierwszej części historia przybrała dość nieoczekiwany rozwój, to już w tomie drugim mamy wysyp niesamowitych przypadków i zdarzeń.
Nie chcę niesprawiedliwie oceniać autorki, bo to ja najzwyczajniej w świecie nie jestem wielbicielką tego typu literatury. Książka jest napisana naprawdę ciekawie i jak do tej pory w opiniach czytałam jedynie zachwyty. Niestety, o ile tom pierwszy mnie zaciekawił i zaskoczył, o tyle czytając część drugą miałam wrażenie że oglądam brazylijską telenowelę lub amerykański tasiemiec w stylu "Mody na sukces". Nagromadzenie szczęśliwych przypadków, wzajemnych powiązań, dobroci, miłości i szybkich rozwiązań trudnych sytuacji na metr kwadratowy przekracza moje granice. Jak widać romantyczka ze mnie żadna i fabuła zamiast wzruszać, z jednej strony mnie irytowała, z drugiej bawiła - bo zastanawiałam się czy jest jeszcze coś, co można tu dodać. Myślę jednak, że osoby które lubią tego typu literaturę będą książką zachwycone - ja już wiem, że książka przekażę mojej mamie, która zabicia się w tej opowieści. Ale wielbiciele innych gatunków raczej niech mają na uwadze moje ostrzeżenie. Zresztą.. każdy może przekonać się sam.

Link do opinii

Co prawda nie czytałam tomu pierwszego, na pewno nadrobi, ale książka "Bądź blisko" bardzo przypadła mi do gustu. Historia dwóch kobiet. Marii, która jest w ciąży z bliźniakami. Jedne z chłopców ma wady genetyczne, które nie dają mu szans na normalne życie. Druga kobieta jest Aleksandra, dla której Maria ma urodzić bliźniaki w zamian za pieniądze na operacje córki. 


Maria to młoda kobieta, która zrobi wszystko, by zdobyć pieniądze na operacje dla nastoletniej córki Kaliny. Dlatego decyduje się zostać matka zastępczą dla Aleksandry i po urodzeniu oddać jej dzieci. Z prawnego puntu widzenia jest ich matką z biologicznego matką jest Aleksandra i jej mąż. Maria oprócz zagrożonej ciąży, boryka się problemami w pracy, mężem, który jak się okazało znalazł sobie inna. Do tego problemy z nastoletnią córką, która przeżywa wyjazd swojego chłopaka. Całość okraszona wiadomością, że była adoptowana. 


Aleksandra to młoda kobieta, która od zawsze pragnie zostać matką. Wraz z mężem podejmują trudną decyzję o wynajęciu Marii jako matki zastępczej. Z czasem między kobietami nawiązuje się więź, która łączy ich nie tylko poprzez dzieci, które nosi Maria. Jak się okazuje łączy ich nie tylko to ale i więzy krwi. Aleksandra i Maria są biologicznymi siostrami. Ola chce by stały się dla siebie nimi naprawdę. Maria podchodzi sceptycznie, ale z czasem i ona się otwiera. 


Obie kobiety łączy także rozpad związków. Maż Aleksandry odchodzi do innej, z która będzie miał dziecko. Odcina się do dzieci, które ma mieć z Olą. Jedynie zależy mu na pieniądzach i firmie, która razem z Ola odziedziczył po jej ojcu. Mąż Marii po stracie pracy wpadł w alkoholizm i uciekł do swojego brata. Małżeństwo nie pretrwało. Dla obu kobiet jednak zaświeci słońce jeśli otworzą się na nową miłość. 


Historia wzruszająca, niejednokrotnie sprawiająca, że łzy staja w oczach. Oprócz historii Marii i Oli, mamy szereg pobocznych trudnych historii. Jak ta Juliana, Janisa, Wiesi, Zosi, Walerii czy nawet matki głównych bohaterek Jadwigi. Postacie są świetnie wykreowana, ani nie przesadzone, ani nie są płytkie. To moje kolejna spotkanie z ta autorka i wiem, że książki wychodzące spod jej pióra zawsze mają głębszą wartość. Autorka podejmuję tu trudne tematy. Mamy tu wiele wzlotów i upadków, rozterek głównych bohaterek, które oprócz strachu o nienarodzone dzieci, mają wiele problemów w życiu codziennym Z pozoru są zupełnie inne ale łączy jej ta sam empatyczna natura. Ola, mimo że ma pieniądze, dzieli się niemi nieżądająca nic w zamian. Maria i jej córka są dla niej rodziną, którą los odebrał jej przez decyzje w młodości matki. Nie nadrobi straconego czasu ale wie, że dla rodziny zrobi wszystko. Maria to skromna kobieta, mimo że podjęła się urodzenia dzieci dzięki temu zarabia na operacje córki nadal ma wyrzuty sumienia. Nie chce zawieść ani Oli, ani Kaliny. 


Zakończenie bardzo optymistyczne. Obie kobiety odnajdują swoje szczęście. Ola stworzyła nową rodzinę z Janisem, jego synem i swoim synkiem. Maria wraz z Julianem i jego synem.i Kaliną, której operacja się udała. Oprócz tego obie kobiety czeka nowa rola i nowe wyzwanie ....

Link do opinii
Avatar użytkownika - monikaswiatek
monikaswiatek
Przeczytane:,

"Bądź blisko" to drugi tom z serii Kolory szczęścia. Koniecznie przeczytajcie pierwszy "Kiedy nadejdziesz", żeby poznać historię bohaterów od samego początku.

Książka pani Anny Karpińskiej opowiada o losach Marii i Aleksandry. Kobiety nie mają w życiu lekko, ale zawsze mogą liczyć na wsparcie najbliższych. Historia obu kobiet wzrusza i wywołuje wiele emocji.

"Życie przybiera różne kolory. Nigdy nie jest czarno-białe, a czasami nawet potrafi zaskoczyć paletą barw".

Maria jest w bliźniaczej ciąży. Dzieci będzie wychowywać Aleksandra, zgodnie z umową, którą zawarły. Maria potrzebuje pieniędzy na operację córki. Do tego nie układa jej się z mężem, podobnie zresztą jak Aleksandrze. W między czasie wyjdzie na jaw pewna tajemnica.

Obie panie będą musiały wykazać się dużą determinacją i siłą, żeby zawalczyć o szczęście swoje i najbliższych.

Razem z bohaterkami przeżywałam ich emocje. I bardzo mocno trzymałam za nie kciuki, bo to bardzo silne kobiety. Spadło na nie bardzo dużo problemów, ale musiały stawić im czoła.

Jest to historia pełna wzruszeń. Polecam. Poznajcie historię Marii i Aleksandry. Z pewnością nie będziecie żałować.

Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2022-04-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 2022,
Avatar użytkownika - czytajaca_introw
czytajaca_introw
Przeczytane:2022-02-08, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Czasami życie rzuca nam wyzwania z którymi ciężko nam się zmierzyć. Wtedy kłębią się nad nami czarne chmury smutku i rezygnacji.. Jednak potrafi ono też zaskakiwać i dać niespodziewanie nadzieję, która mieni się całą paletą pozytywnych barw ?
"Bądź blisko" to drugi tom serii #koloryszczescia autorstwa Anny Karpińskiej. O pierwszym pisałam Wam w grudniowym poście. Jest to kontynuacja historii Aleksandry, która bardzo pragnie mieć dziecko i Marii, która potrzebuje pieniędzy na operację swojej córki Kaliny, dlatego postanawia zostać surogatką. Drugi tom obfituje w nowe wyzwania życiowe, jakim muszą stawić czoło główne bohaterki, ale też wyjaśnia zawiłe tajemnice rodzinne. I chociaż w ich życiu nie zawsze jest kolorowo, nigdy nie tracą nadziei, że wszystko się w końcu pomyślnie ułoży.
Maria będąc w zaawansowanej ciąży bliźniaczej musi teraz szczególnie o sobie dbać, jednak jej mąż Władek wcale jej tego nie ułatwia, wręcz przeciwnie, dokłada problemów: traci pracę i zaczyna pić. Aleksandra bardzo przeżywa śmierć swojego przyjaciela pisarza z Łotwy. Jak by tego było mało, jej mąż Janek zdradza ją ze swoją sekretarką, a jej matka postanawia wyjawić trudną tajemnicę z przeszłości. Nie chcę Wam więcej zdradzać szczegółów, powiem tylko, że autorka w tej części zaserwowała czytelnikowi mnóstwo dodatkowych wątków, poruszających różne problemy, często spotykane w naszym codziennym życiu, które bardzo wzbogaciły tą powieść. Książka pokazuje też siłę i determinację do jakiej zdolne są kobiety w imię tego by odnaleźć swoje szczęście w życiu. Chociaż ta część mnie mniej wciągnęła niż pierwsza, to jednak przyjemnie mi się ją czytało. Spodziewałam się troszkę bardziej spektakularnego zakończenia, ale widocznie moja wyobraźnia mnie bardziej poniosła niż autorkę.?
Dziękuję wydawnictwu @proszynski_wydawnictwo za książkę

Link do opinii
Avatar użytkownika - Nikaczyta
Nikaczyta
Przeczytane:2022-01-29, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,


"Kiedy nadejdziesz", pierwsza część cyklu Anny Karpińskiej Kolory Szczęścia zakończyła się w takim momencie, którego nie powstydziłby się najbardziej wciągający serial.
Odpowiedź na pytanie co dalej stało się z bohaterkami tej książki nie pozostawała długo bez odpowiedzi. Na księgarskich półkach bowiem pojawił się drugi tom tej serii zatytułowany "Bądź blisko".

Autorka już w pierwszym rozdziale prowadzi nas dalej przez życie dwóch kobiet, które los postawił sobie na drodze. Obserwujemy dalsze perypetie Marii i Aleksandry, które los postawił na swojej drodze by mogły zrealizować swoje największe marzenia.
Ola, po wielu poronieniach decyduje się na wynajęcie surogatki, aby ta mogła donosić ciążę. Maria zaś podejmuje się tego zadania, gdyż potrzebuje pieniędzy na operację swojej nastoletniej córki Kaliny, która po wypadku porusza się na wózku inwalidzkim. Tylko zabieg w prywatnej klinice daje szansę iż dziewczyna stanie na nogi.
Bliźniacza ciąża nie przebiega jednak bez komplikacji, a zawierucha w życiu prywatnym bohaterek sprawia, że kolejne problemy zaczynają się piętrzyć burząc i tak kruchy już spokój obu kobiet. Kiedy jednak wydawać by się mogło iż świat wokół nich się wali, jak promyk nadziei pojawia się miłość, która wszystko prostuje i wlewa w bohaterki wiarę na lepsze jutro i szczęśliwy finał tej skomplikowanej historii.
Bo trzeba przyznać Annie Karpińskiej, że zadbała o dramaturgię tej opowieści. Pokuszę się o stwierdzenie, iż może nawet odrobinę przekroczyła tę cienką linię, gdzie realne życie zaczyna przypominać wieloodcinkowy serial telewizyjny. Zwroty akcji, których w książce nie brakuje są zbyt nieprawdopodobne, aby można przejść nad nimi do porządku dziennego bez poczucia, że ciekawa opowieść o życiu zamienia się w bajkę, pod koniec której wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie.
I tak jak pierwsza część cyklu tchnęła realizmem i dotykała ważnych problemów współczesnego świata, tak druga poszła w trochę innym kierunku, który mnie nie do końca zachwycił. Trzeba jednak autorce oddać, iż do ostatniej strony tej historii śledzi się ją z drżącym sercem kibicującą bohaterkom w ich życiowych potyczkach.

Polecam "Kiedy nadejdziesz" i "Bądź blisko" wszystkim romantycznym duszom, które w literaturze szukają odrobiny wytchnienia i pozytywnych emocji. Kubek ciepłej herbaty i dobra książka to najlepszy przepis na wieczorny relaks.

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookaholic-in-me
bookaholic-in-me
Przeczytane:2022-01-21, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

"Bądź blisko" to kontynuacja losów Aleksandry i Marii. Towarzyszymy im w ich codzienności i wraz z nimi przeżywamy troski dnia powszedniego. Choć mamy już w głowie zarys fabuły po lekturze pierwszego tomu, wiemy jakich wydarzeń można się spodziewać, to absolutnie nie odbiera to emocjonalności lekturze. Autorka oczywiście w tej historii również zaskakuje, a sploty kolejnych wydarzeń sprawiają, że cała opowieść angażuje czytelnika od początku do końca. Tym razem przeszłość uderzy w postaci z całą mocą i potwierdzi, że pewnych zdarzeń nie da się ukryć na zawsze. Ale także teraźniejszość nie będzie rozdawać najlepszych kart i wystawi obie kobiety na wiele prób. Czy uda im się znaleźć swoje szczęśliwe zakończenie?
Maria boryka się z zagrożoną ciążą, a obciążenie psychiczne jest jeszcze większe niż zazwyczaj, przecież ma urodzić dzieci Borykom. Ma jednak swój cel, a dla ukochanej córki zrobi wszystko, by zapewnić jej godną przyszłość bez wózka. Los jej nie oszczędza, nawet w tak trudnym czasie. Małżeństwo z Władkiem przeżywa ogromny kryzys, kolejne wydarzenia w pracy stawiają przed nią jeszcze więcej wyzwań. Do tego musi poradzić sobie z faktami, na które absolutnie nie była przygotowana... oraz okiełznać nastoletnią córkę, co wcale nie będzie takie proste. Maria od lat musi mierzyć się z przeciwnościami właściwie w pojedynkę, a ciężar kolejnych problemów zaczyna ją przygniatać. Czy odnajdzie gdzieś wsparcie, które pozwoli jej przetrwać najgorszy czas i doczekać do rozwiązania- nie tylko problemów ale i ciąży?
Aleksandra nie do końca akceptuje rzeczywistość, która stała się jej udziałem. Nie może uwierzyć w to, jak potoczyło się jej życie. Małżeństwo, które miało stanowić oparcie, legło w gruzach z dnia na dzień, a ona nie potrafi się w tym odnaleźć. Z niecierpliwością czeka na narodziny bliźniaków, choć zdaje sobie sprawę z tego, że wiele spraw może potoczyć się nie po jej myśli. To jednak stara się żyć myślą, że w końcu jej marzenie się spełni i zostanie matką. Ale jej mąż to jeden z wielu problemów, którym musi stawić czoła. Firma, o której prowadzeniu nie ma pojęcia, brak propozycji kolejnych zadań w pracy, perspektywa samotnego macierzyństwa, zawirowania w relacjach z matką... Ile jest w stanie znieść jeden człowiek?

Autorka pokazała nam w książce wiele różnych barw miłości. Od tej szalonej, zbuntowanej, nastoletniej, przez tą trwająca od lat mimo niesprzyjających okoliczności, aż po dojrzałą, pewną, dotyczącą ludzi z przeszłością. Ukazuje, że prawdziwe uczucie może nas znaleźć w każdych okolicznościach niezależnie od wieku. I warto o nie walczyć. Daje nadzieję ale też przestrzega, że w życiu niczego nie można być pewnym i cała poukładana teraźniejszość może w każdej chwili runąć jak domek z kart. W powieści wielokrotnie pojawiają się także blaski i cienie rodzicielstwa, w odmiennych stadiach, a jednak łączy je to, że niezależnie od wieku, zawsze te relacje niosą ze sobą wyzwania. Trudno być rodzicem nastoletnim ale i dojrzałym. Trudno wychowywać nie tylko przedszkolaki ale i nastolatki. Trudno czasem przełamać pewne bariery i zbudować dobrą relację, gdy zarówno rodzic jak i dziecko są już dorośli. Jest to wyzwanie aż po kres dni. Autorka ukazuje także instytucję małżeństwa z różnych perspektyw. Mamy przykłady relacji, które nie przechodzą próby czasu ale i takie, które trwają aż do śmierci. Zamieszczone tu zostały ciekawe perspektywy różnych związków, ich blaski i cienie, nie tylko będące udziałem głównych bohaterek ale i postaci pobocznych.  Każdy jednak poruszony w książce temat przestrzega, że życie pisze różne scenariusze i niczego nie można brać za pewnik. W powieści kontynuowany jest także wątek surogatki oraz braku jakiekolwiek ustawodawstwa w tej kwestii w polskim prawie. Z drugiej strony ukazane są luki prawne, które dzięki odpowiedniemu manewrowaniu wśród paragrafów, nie zabraniają takich praktyk. Jak widać jest wiele wątków, dla których warto sięgnąć po tę dylogię i zatopić się w życiu kobiet, które mogłyby obrazować każdą z nas lub nam bliskich osób.

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookup
bookup
Przeczytane:2022-01-21, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Od września dzielnie czekałam na drugą część historii Oli i Marii...

Nie zawiodłam się! I ja już wiem jak potoczyły się dalsze losy dwóch niesamowicie silnych kobiet. Mimo ciężkich sytuacji życiowych z którymi mierzyły się po drodze, osiągnęły względny spokój.

Z jednej strony niektóre powiązania były wręcz niemożliwe, jednak jak spojrzeć na to z innej perspektywy, to świat jest mały. Często spotykamy na swojej drodze osoby, które łączy z nami więcej niż byśmy się spodziewali.
Trochę żałuje, że to jedynie dwutomowa przygoda i nie będę dalej kontynuowała historii bohaterek. Przeżywałam z nimi wszystkie okrutne, ale bardzo życiowe sytuacje.

Nie chciałabym zdradzać zbyt wiele, osoby które nie czytały jeszcze ,,Kiedy nadejdziesz" mogłyby być zawiedzione spoilerami.

Powiem jedynie, że autorka opisała piękną, życiową historię, która angażuje i porusza czytelnika. Sytuacje, które dotykały Marii i Oli mogłyby spotkać każdego z nas. Rozstania, ciąża, bunt nastoletnich dzieci, smierć bliskich, rodzinne tajemnice, nowe miłości i nowe początki. Niezmiennie polecam i zachęcam, mam nadzieję, że spodoba się Wam tak jak mi.

Widziałam, że niektórym osobom nie przeszkadzało przeczytanie 2 części bez poznania jej początku, jednak ja zachęcam do zachowania kolejności. Wydaje mi się, że czytając w ten sposób bardziej zżyjecie się z bohaterami, towarzysząc im od początku i poznając drogę jaką musieli przejść, żeby znaleźć się w tym miejscu.

Link do opinii
Inne książki autora
Bezpieczny port
Anna Karpińska0
Okładka ksiązki - Bezpieczny port

Pełna ciepła i zaskakujących zwrotów akcji kontynuacja powieści "Szukając przystani". Kiedy Wanda i jej maleńka wnuczka Pola zostają same, sytuacja...

Rozważna czy romantyczna?
Anna Karpińska0
Okładka ksiązki - Rozważna czy romantyczna?

Poruszająca opowieść o determinacji w dążeniu do szczęścia, które nie zawsze zależy od naszej woli. Po wielu latach Natalia, redaktorka jednego z gdańskich...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy