Biegam, bo muszę

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2013-04-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7805-612-6
Liczba stron: 210
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 6 (2 głosów)

„Biegam, bo muszę” to ujęty w formę dowcipnego monologu opis roli stosunkowo dorosłej kobiety we współczesnym świecie, która zmaga się z obyczajowymi przesądami. Temat utraconej miłości i rozpoczęcia nowego, tym razem samodzielnego życia, czego podejmuje się bohaterka książki, może stać się wskazówką dla innych kobiet, które obawiają się zmian w swoim życiu, nawet kiedy nie są do końca z niego zadowolone.

To książka na poły biograficzna, na poły fikcja literacka. A zaczęło się od tego, że autorka – zupełnie przypadkowo! – dzięki bieganiu poradziła sobie z nerwicą…

Od Autorki:
Jeżeli bieganie ci nie pomoże, to nic ci już nie pomoże – takie jest mniej więcej moje przesłanie do współczesnego zdezorientowanego człowieka, wliczając w to kobietę.

Całkiem przypadkiem wyleczyłam bieganiem ciężką nerwicę lękową, chociaż od zawsze byłam antytalentem sportowym.

I taki jest mój przekaz do ludzi: biegajcież!


Pepsi Eliot O Autorce:

Pepsi Eliot – architektka, blogerka, weganka witarianka i biegaczka. Nigdy nie nagradzana. „Przez lata moją fantazję i wyobraźnię brałam za przejawy wybujałej inteligencji. Tak jednak nie jest. Za co z góry przepraszam.”

„Biegam, bo muszę” to jej debiutancka powieść. W przygotowaniu druga, pod roboczym tytułem "Uzdrawiacze”.

Kup książkę Biegam, bo muszę

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:,
Jako gatunek jesteśmy podobno coraz słabsze fizycznie, choć udało nam się wywalczyć więcej praw. Pepsi Eliot zwraca uwagę na fakt, że prymitywne kobiety były w stanie nosić swoje potomstwo jedną ręką, podczas gdy drugą trzymały się gałęzi. Współczesne kobiety potrzebują wózka, by przemieszczać się z dzieckiem. Jaki z tego wniosek? Trzeba wziąć się za siebie, za swoje mięśnie i sprawność fizyczną. Książka zatem do kobiet jest skierowaną, do tych samotnych, z obwisłym biustem, za dużym brzuchem, do tych mężatych, ale z poczuciem zmarnowanego życia. Rozwiązaniem dla nich okazać się może aktywność fizyczna, a przynajmniej chęć, by coś w swym życiu zmienić, do czego autorka namawia. Ale czy przekonuje skutecznie?   Rodzi się w trakcie lektury podejrzenie, że książka jest przerobionym blogiem autorki, w którym prowadziła ona na bieżąco swe zapiski, dzieląc się refleksjami o życiu: Żywot ma to do siebie, że zawsze jakiegoś fortelu użyć może. Kto na taką ewentualność niczego w zanadrzu nie chowa i swoją bezbronnością jedynie może w odwecie szczerym się pochwalić, ten już niech pakuje walizki i w miarę bezpiecznym schronie się obstaluje. I to polecam czytelnikom. W przeciwnym razie trudno będzie przebrnąć przez stylistyczne zawiłości. Trzeba się im poddać całkowicie lub zawczasu zaniechać czytania, by nie zabrnąć za daleko i kwiecistą polszczyzną się nie zarazić. Bo może to grozić trwałym zatruciem i niemożnością ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Biegam, bo muszę

,,Biegam, bo muszę" to rodzaj powieści, gdzie fikcja przeplata się z prawdą i wieloma współczesnymi tematami zaprzątającymi, trzeba przyznać mało zdyscyplinowaną głowę narratorki. Światopogląd, sposób odżywiania, rola kobiety w codziennym życiu, to tematy migawek, którymi czytelnik jest na okrągło maglowany, do tego językiem jakby z translatora. Książka dotyka poważnych spraw, ale pisana jest z poczuciem humoru i dystansem. Kobieta zostaje zdradzona przez swojego narzeczonego, jednak nie znajdziemy tutaj opisów ostracyzmu i wielkich negatywnych emocji, to wszystko dzieje się jakby w tle, a dla czytelnika podane jest w otoczce humoru. Rozdział nawiązujący do dzieciństwa bohaterki, został ciekawie rozwiązany formalnie, gdyż pisany jest jakby przez nie do końca rozumiejące pewne oczywiste dla dorosłych sprawy, dziecko. Całkiem zaś dojrzała kobieta, któregoś dnia budzi się i uświadamia sobie, że nie jest już młoda, a do tego rzuca ją wieloletni narzeczony. Możemy się tylko domyślać jak bardzo sytuacja utraty mężczyzny i jednocześnie stabilności finansowej, tak na prawdę dotyka bohaterkę, która do tego od dziecka choruje na silną nerwicę lękową.
Link do opinii
Avatar użytkownika - dzika
dzika
Przeczytane:2013-06-05, Ocena: 6, Przeczytałam,
Początki trudne, myślałam już, że się nie przebiję, ale po pewnym czasie nieoczekiwana nagroda za wytrwałość. Jakaś szajbuska napisała książkę dla mnie dedykowaną, może będę uratowana. Świetna książka
Link do opinii
Ciekawy opis, czy książka jest równie niezwykła ?
Link do opinii
O tak, coś dla mnie. Biegałam przez kilka lat i mam zamiar biegać dalej. Tyle że teraz wyłącznie dla siebie ;).
Link do opinii
Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Detektyw Bzik
Anna Paszkiewicz
Okładka książki - Detektyw Bzik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy