Bóg, honor, trucizna

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2014-09-10
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7515-301-9
Liczba stron: 496
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5 (7 głosów)

Nade wszystko pragną władzy. Gotowe są za nią zapłacić złotem, krwią, a nawet swoim ciałem. Wiedzą, że rządzą nie koronowane głowy, lecz szyje, które tymi głowami kręcą. Gambit hetmański opowiada o rozgrywce między kobietami. Mężczyźni są tylko figurami rozstawianymi na szachownicy. Cztery diabelnie inteligentne, bezwzględne i zdeterminowane w dążeniu do celu kobiety ponad trzysta lat temu rozegrały miedzy sobą partię – stawką była korona największego mocarstwa ówczesnej Europy, Rzeczypospolitej.

Rok 1671, Francja. Marysieńka Sobieska spotyka się z kardynałem de Bonzim, ministrem spraw zagranicznych Ludwika XIV i jednocześnie jej „oficerem prowadzącym”. Żona hetmana wielkiego koronnego jest francuskim szpiegiem i prowadzi w Polsce operację mającą na celu detronizację Michała Korybuta Wiśniowieckiego…

Kup książkę Bóg, honor, trucizna

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - en-ca_minne
en-ca_minne
Przeczytane:2014-10-16, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014,
 - Tu inaczej pojmuje się rozsądek niż w Austrii ambasadorze. Już słyszę te głosy w senacie, że Polacy nie znają pojęcia pokoju za wszelką cenę. - Nawet wówczas, gdy nie ma się szans na wygraną? - Zwłaszcza wtedy, hrabio. To jest naprawdę dziwny kraj. (...) - Miłość czy sympatia u Polaków płocha. - Prażmowski udał, że nie zrozumiał przytyku. - Dziś cię kochają, a jutro nienawidzą, tym mocniej, im gorliwiej wcześniej wyrażali swój podziw i uwielbienie. Sztuka polega na tym, aby tak długo wmawiać im kłamstwo, aż sami uznają je za prawdę.   Skończyłam książkę Bóg, honor, trucizna. Od 37 minut siedzę przed komputerem. Kursor bezlitośnie miga na pustym ekranie, a ja nadal nie wiem, co napisać. I nie chodzi o pustkę w głowie, bo myśli raczej nadmiar, ale o mieszane uczucia i sprzeczność pomiędzy nimi. Z jednej strony bowiem wiem, że Robert Foryś napisał dobrą, wartościową książkę i zrobił to wprawnie, ciekawie. To prawda bodaj obiektywna. Z drugiej zaś - zmęczyłam się niemiłosiernie podczas lektury. Zmęczyły mnie komplikacje, intrygi, brud, śmierć, seks, od którego robi się niedobrze. Paradoksalnie moje zmęczenie także świadczy na korzyść książki, bo pokazuje, jak dobrze (nawet z perspektywy historyka) autor oddał realia XVII wieku, z wielką dobitnością, okrucieństwem i brutalnością przypominając mi, jak bardzo nie znoszę tej epoki.   Jest przełom roku pańskiego 1671 i 1672 ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Bóg, honor, trucizna

Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2014-08-27, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Związek Jana III Sobieskiego z Marią Kazimierą de La Grange d’Arquien wyprzedził swoją epokę, ponieważ oparty był na miłości, a ich pełna czułych wyznań korespondencja przeszła do historii. I choć połączyło ich wielkie uczucie, a Jan objął funkcję głowy rodziny, to Marysieńka okazała się bardzo sprawną szyją, która tą głową kręciła. Piękna, inteligentna, a do tego świadoma oręża jaki dzieży dłoniach nie wahała się pociągać za odpowiednie sznurki, by osiągać zamierzone cele. Pod koniec XVII wieku Polska nękana jest konfliktami wewnętrznymi. Małżeństwo króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego z Eleonorą Habsburżanką, siostrą cesarza Leopolda I, które miało doprowadzić do ścisłego przymierza z Austrią, przyniosło zaostrzenie stosunków z Turcją i królem Francji. Wzrasta niezadowolenie społecznie wobec prowadzonej polityki, a brak finansowego i wojskowego wsparcia króla oraz sejmu podczas starć z oddziałami tatarsko - kozackimi Doroszenki sprawia, że opozycja cieszy się coraz większym poparciem. Plany Ludwika XIV na zyskanie w Polsce lojalnego sojusznika wydają się bardzo realnym scenariuszem. Jenak na drodze do ich realizacji stoi jeden człowiek - Michał Korybut Wiśniowiecki. Robert Foryś zabiera czytelnika w podróż do XVII - wiecznej Polski, gdzie obowiązek i honor coraz mniej znaczą, a dobro ojczyzny można mierzyć w złocie. Odkrywa kulisy rozgrywek politycznych oraz walk ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - PrzyKawieZKsiazk
PrzyKawieZKsiazk
Przeczytane:2016-04-29, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Książka Roberta Forysia zapowiadana jest jako polska wersja "Gry o tron". Akcja książki rozgrywa się w XVII wiecznej Rzeczpospolitej, w której panuje Michał Korybut Wiśniowiecki. Dwór pełen jest intryg gdzie mężczyźni są tylko marionetkami w rękach kobiet. Z jednej strony jest Jan Sobieski wraz ze swoją żoną Marysieńką, z drugiej zaś Michała Korybuta Wiśniowieckiego z żoną Eleonorą Habsburżanką i swoją matką Gryzeldą Zamoyską. T a ostatnia nie bez powodu nazywana jest "wilczycą z Zamościa". Nic nie jest takie jak mogłoby się wydawać, sprawowanie władzy nie jest takie proste. Zwłaszcza nieudolnie wychodzi to zasiadającemu na polskim tronie od 1969 roku Wiśniowieckiemu. Nie ma on własnej wizji rozwoju państwa. Sytuację tą wykorzystuje Marysia Sobieska, która działa na korzyść francuskiego władcy Ludwika IV, który na tronie chce umieścić księcia de Conde. Marysieńka, a właściwie Maria Kazimiera de La Grange d`Arquien w powieści jest kobietą wyrachowaną, która zdolna jest do każdego czynu, aby tylko osiągnąć swój cel. "Bóg, honor, trucizna" jest pierwszym tomem z serii Gambit Hetmański. Robert Foryś doskonale ukazuje w nim role, jaką pełniły kobiety, które oficjalnie zostały zepchnięte w kuluary dworskie. To one tak naprawdę pociągały za sznurki. Autor wykazał się tutaj dość sporą wiedzą historyczną, dzięki czemu wszystko staje się realistyczne. Władza, pieniądze i wpływy - to, co liczy się najbardziej w XVII wiecznej Rzeczpospolitej. Jak się okazuje, historia Polski nie musi być kojarzona z nudnymi lekcjami historii, a może być pełna napięć i przybierać twarz kobiety, kryjąc się w sypialniach i dworskich komnatach. Książka ta nie jest tylko dla tych, którzy lubią historię. Ci, którzy jej nie lubią mają okazję, aby zmienić swoje zdanie. "Bóg, honor, trucizna" pokazuje prawdziwą twarz polityki, w której ukazana jest rola kobiet w stosunkach gospodarczych i politycznych.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Kominek
Kominek
Przeczytane:2015-04-15, Ocena: 6, Przeczytałem, Książka tygodnia, Mam,
Sienkiewicz byłby dumny! Jakiś czas minął, gdy jako dorastający chłopak z niezwykłą przyjemnością odkrywałem uroki ,,Potopu", a w jakiś czas później chyba ,,Ogniem i mieczem" czerpiąc z nich wszystko, co najlepsze. W czasach, gdy po książkę musiałem się wybrać do pobliskiej biblioteki, a tam wędrując pomiędzy zakurzonymi regałami znaleźć dla siebie godną uwagi lekturę. Wiele lat później wpadły mi w rękę dwie powieści wydane nakładem Świata Książki, a dzięki staraniom amerykańskiego autora w niesamowity sposób odmalowały okres napoleoński na ziemiach polskich. ,,Nie ponaglaj rzeki", a także jej kontynuacja, ,,Pod purpurowym niebem", których autorem jest James Conroyd Martin na długo zapadły mi w pamięć i musiało minąć prawie dziesięć lat, aby na polskim rynku wydawniczym pojawiła się powieść, godna tych, o których wspominam powyżej. W mnogości lektur, powieściach różnej maści i treści o dobrą powieść historyczną było jakże trudno. Taką, którą czyta się z zapartym tchem i wypiekami na policzkach. I stało się coś dobrego - Robert Foryś wniósł coś od siebie darując czytelnikowi historię, której nie powstydziłby się Henryk Sienkiewicz. Część pierwsza Gambitu Hetmańskiego nosząca tytuł, ,,Bóg, honor, trucizna" nagle i znienacka przenosi nas w bezkres pól, stepów zwaśnionej i skłóconej siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej. Tam, gdzie Bóg czasem zapominał o swoich owieczkach, honor pozostał tylko nikłym wspomnieniem gnijących w lochach skazanych, a trucizna... od niej jakże często jakże wiele zależało. Powieść pełna przygód, chędożenia, namiętności. Ale też waśni i knowań wśród jegomościów, również tych blisko królewskiego tronu, a także kobiet, które wiele mogą i jeszcze więcej znaczą, choć nie wszyscy o tym pamiętają i nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Rok 1672, okres panowania Michała Korybuta Wiśniowieckiego, który rządził krajem tak, jak sugerowała mu to nazbyt często jego matka. Rzadko, kiedy miał swoje zdanie, a nawet, jeśli je miał, to oprócz matki była jeszcze jego żona, królowa Eleonora i wtedy już zupełnie tracił rozeznanie, co jest dobre i słuszne. Miał też pewną tajemnicę, która nigdy nie powinna wydostać się poza mury królewskiej alkowy. Nie bez znaczenia jest też udział w tym hetmańsko-królewskim gambicie pewnej siebie Marii Kazimiery de La Grange d'Arquien. Jej pełna miłości i namiętności relacja z hetmanem wielkim koronnym Janem Sobieskim była podłożem jednego z nielicznych w tamtym okresie małżeństw z miłości, choć minąć musiał jeszcze jakiś czas zanim hetman został królem Polski, o czym zapewne autor nie omieszka nas poinformować w dalszych częściach tej pasjonującej opowieści. I błędem, niewybaczalnym błędem byłoby pominięcie dwóch osób, na których barkach opiera się w dużej mierze ciężar tej historii. Na barkach kobiety i mężczyzny, którzy działając w przeciwnych obozach stali się sobie rywalami we wzajemnych zmaganiach o wpływy i informacje, tak bardzo cenne dla tych, dla których pracowali i narażali jakże często swoje życie. Charlotta Mesire, przyjaciółka, ale przede wszystkim agent do specjalnych poruczeń Marysieńki Sobieskiej i Bogusław Tyner, ni mniej ni więcej tylko sienkiewiczowski Kmicic. Takie przynajmniej skojarzenie pojawiło się już na początku lektury i już mnie nie odstępowało. Tych dwoje zagięło na siebie parol i nie spoczną, aż któreś z nich nie będzie górą. Nie zdziwię się również, jeśli okaże się, że jedno z nich górą będzie z czasem w tym samym łożu. Kto wie, kto zgadnie, co kielich ukrywa na dnie? Cieszę się, że mogłem się z nią zmierzyć, gdyż proza Roberta Forysia zasługuje na aplauz i szczery podziw. Powieść, która w urzekający sposób wprowadza w realia epoki i walki o władzę, gdy u wrót Rzeczypospolitej stał Turek, a odsiecz wiedeńska była już kwestią lat, choć jeszcze nie dni. http://koominek.blogspot.com - dwadzieścia siedem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...
Link do opinii
Avatar użytkownika - Margarita1980
Margarita1980
Przeczytane:2015-01-04, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Fantastycznie przedstawiona polityka wewnętrzna i zagraniczna Rzeczpospolitej w XVIIw. Stojący u władzy Król Polski Michał Korybut Wiśniowiecki jest tylko marionetką w rękach swojej matki "Starej Wilczycy z Zamościa" i żony Habsburżanki. Jego "oponent" Jan Sobieski jest całkowicie podporządkowany swojej ukochanej Marysience, której w intrygach pomaga tak samo piękna jak niebezpieczna Charlotta. Książka warta przeczytania - polecam ze całego serca
Link do opinii
Avatar użytkownika - Individualist
Individualist
Przeczytane:2014-09-10, Ocena: 5, Przeczytałam,
Warto sięgnąć po tę książkę. Może się wydawać, że to powieść historyczna (wtedy na myśl przyjdzie nam rzesza Żeromskich i Sienkiewiczów), a przecież Forysiowi daleko od ciężkiej szkolnej lektury. Jego styl jest lekki i bezpruderyjny, odchodzi od stylizacji na język staropolski, ale wciąż posługuje się nielicznymi archaizmami. Patos zastąpiony jest bezpośredniością i śmiałością narracji, której nieobce jest nazywanie rzeczy po imieniu. To proza mocna, uderzająca i sensacyjna. O czym? Autor niewątpliwie wybrał jeden z ciekawszych okresów w historii Rzeczypospolitej – burzliwy wiek XVII. Akcja rozpoczyna się w 1671 roku. Sytuacja nie jest sprzyjająca – toczą się walki z Kozakami i Turkami, rośnie niezadowolenie szlachty, która nadmiernie zrywa sejmy, a na tronie Rzeczypospolitej zasiada Michał Korybut Wiśniowiecki, co nie jest na rękę ani Marysieńce Sobieskiej, ani cesarzowi Francji (w końcu Królowi Słońce)… W tej powieści znajdziemy wszystko – niezłą dawkę sensacji i dobrą lekcję historii (choć trzeba podkreślić, ze postaci historyczne przeplatają się tu z fikcyjnymi). Foryś wydobywa na światło dzienne powszechną rozpustę – niewierność żon, łamanie celibatu przez kler, dążenie do władzy wszelkimi środkami, intrygi, morderstwa, oszustwa. Prym w tej grze pozorów wiodą kobiety – silne, zdecydowane, gotowe na wszystko. Ich żądza władzy, determinacja i podstępność powodują, że „gra o tron” Rzeczypospolitej to zacięta i dynamiczna walka. W tym świecie nie ma przypadku, wszystko to dobrze zaplanowana rozgrywka polityczna, w której to mężczyźni są pionkami, a kobiety – strategami. Polecam każdemu, nie tylko fascynatom historii!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ruda_Wiedzma
Ruda_Wiedzma
Przeczytane:2014-08-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
Ostatnio mam wielkie szczęście do lektury bardzo dobrze napisanych książek historycznych. Jedną z nich okazała się być powieść "Bóg, honor, trucizna" autorstwa Roberta Forysia, którego nazwisko kojarzyło mi się do tej pory przede wszystkim z historiami z gatunku fantasy, lecz teraz jestem skłonna przyznać, że pisanie książek historycznych wychodzi mu naprawdę bardzo dobrze. Rok 1641. Polską rządzi wybrany przez szlachtę Michał Korybut Wiśniowiecki, syn Jaremy. Szybko okazuje się, że nadzieje pokładane w młodym mężczyźnie były pochopne, gdyż w żadnym stopniu nie był on podobny do swojego ojca, który cieszył się poważaniem wśród szlachty, nie tylko ze względu na szacunek do tradycji i patriotyzm, ale także dzięki posiadaniu talentu i zmysłu wojskowego. Wielu szlachciców, w tym tych należących do otoczenia króla, jest zdania, że Wiśniowiecki nie powinien rządzić krajem. Do tego grona zalicza się również hetman Jan Sobieski i jego żona, Maria Kazimiera de La Grange d'Arquien, zwana Marysieńką. Działając na rzecz króla Francji Ludwika XIV starają się za pomocą skrzyń pełnych złota oraz ,,sztuki perswazji" osiągnąć swój cel, jakim jest detronizacja Michała Korybuta Wiśniowieckiego i osadzenie na tronie francuskiego księcia de Longueville. Po przeciwnej stronie stoją zwolennicy króla, wśród których są silne i wpływowe osobowości, jak kniahini Gryzelda Zamoyska, matka monarchy, oraz królowa Eleonora, wywodząca się z cesarskiego rodu Habsburgów. Walka o polski tron będzie zacięta, a orężem stanie się zarówno miecz, jak i trucizna. "- Miłość czy sympatia wśród Polaków płocha - Prażmowski udał, że nie zrozumiał przytyku. - Dziś kochają cię, a jutro nienawidzą, tym mocniej im gorliwiej wcześniej wyrażali swój podziw i uwielbienie. Sztuka polega na tym, aby tak długo wmawiać im kłamstwo, aż sami uznają je za prawdę." "Bóg, honor, trucizna" to powieść, w której główną rolę odgrywają kobiety. Marysieńka i jej wierna służąca Charlotte Mesire, kobieta przebiegła, o niejasnej przeszłości. Królowa Eleonora Habsburżanka, ofiara małżeństwa z rozsądku, która w latach młodości swoje serce powierzyła innemu. Kniahini Gryzelda, stara wilczyca starająca się za wszelką cenę utrzymać swojego jedynaka u władzy. Każda z tych kobiet stara się wpłynąć na będących u władzy mężczyzn. Robią to subtelnie, za pomocą kobiecego czaru i uroku, przemawiając do ich chciwości i napełniając sakiewki osób służących ich sprawie bądź w sposób najbardziej znany i sprawdzony: przez łóżko. Wszak nieraz się mówi, że mężczyźni są głową, a kobiety szyją, i w najnowszej powieści Forysia znaleźć można potwierdzenie tych słów. "Raz wpuściwszy diabła do serca, nie sposób się go pozbyć. Można mieć tylko nadzieję, że nie zawładnie tobą do końca." Postacie kobiecie opisane w książce są silne, przebiegłe i potrafią postawić na swoim. Najlepszym przykładem jest Marysieńka, która stara się w każdy możliwy sposób skierować politykę swojego męża Jana Sobieskiego na opcję francuską. Mimo iż go kocha (ich małżeństwo wywołało w tamtym okresie sensację - i kontrowersję - w Europie, jako że było jednym z niewielu, które zostało zawarte z miłości, aczkolwiek stało się to w tydzień po śmierci pierwszego męża Marysieńki, Jana Sobiepana Zamoyskiego, brata kniahini Zamoyskiej) nie przeszkadza jej to w zdradzaniu go z innymi mężczyznami, w tym z francuskim kardynałem de Bonzi. Choć wiele lat spędziła w Polsce, nadal nie potrafi przyzwyczaić się do obyczajowości jej obywateli, a niektóre prawa wydają się jej całkowicie bez sensu. Dlatego też marzy, że gdy jej posłannictwo zostanie dopełnione, namówi Jana i razem wrócą do Francji. Drugą niezwykle ciekawą - i tajemniczą - bohaterką jest Charlotte Mesire. To ,,specjalistka od czarnej roboty", służąca słowem i czynem Marysieńce. W trakcie lektury czytelnik poznaje jej dzieje, to, w jaki sposób obszedł się z nią los zanim trafiła na dwór. Trzeba przyznać, że autor bardzo zgrabnie skomponował tą postać, jest ona bowiem pełna sprzeczności i choć dopuszcza się czynów haniebnych, to trudno jest nie darzyć jej sympatią. Obok charakterów kobiecych pojawia się również kilka sylwetek męskich, lecz nie są one już tak eksponowane jak te pierwsze. Być może zmieni się to wraz z kolejnymi tomami cyklu - "Gambit hetmański" ma być docelowo trylogią - kiedy to obok politycznych gierek kobiet większą rolę zaczną grać panowie z racji nadciągającego widma wojny z Imperium Osmańskim. Lecz czy tak będzie, to się okaże z czasem. "Nadzieja bywa zwodnicza jak kłamstwo i nie mniej groźna niż kula wystrzelona z muszkietu. Zabija głupców skuteczniej niż ostrze trzymane w bezlitosnej dłoni." W powieści "Bóg, honor, trucizna" Foryś w zgrabny sposób porusza się po tematyce polityki siedemnastowiecznej Polski nie nużąc przy tym czytelnika. Ba, fabuła powieści jest wręcz niebywale wciągająca. Niebagatelni bohaterowie w połączeniu z dynamiczną akcją i licznymi zwrotami akcji sprawiają, że od książki naprawdę trudno jest się oderwać. Zdrady, korupcja, skandale i morderstwa, a wszystko to okraszone solidną dawką erotyki - to wszystko oferuje Foryś czytelnikom swojej najnowszej historii. Jeśli chodzi o mnie, polecam z czystym sumieniem i czekam na kolejne tomy "Gambitu". http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2014/09/przedpremierowo-robert-forys-bog-honor.html
Link do opinii
Inne książki autora
W objęciach Casanovy
Robert Foryś0
Okładka ksiązki - W objęciach Casanovy

Czasy Wersalu: mężczyźni pojedynkują się o honor dam, plotka i śmieszność potrafią zabić, a miłość bywa śmiertelnie niebezpieczna. Do Polski przybywa Giacomo...

Sztejer. Tom 2
Robert Foryś0
Okładka ksiązki - Sztejer. Tom 2

Niezła swołocz z niego, nawet Ghandi by mu przyłożył. Przerobiliśmy już wojnę na nuklearne głowice, potem jak to ktoś prorokował – wojnę na kije...

Reklamy