Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2012-03-02
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7574-682-2
Liczba stron: 352
Dodał/a książkę: Damian Kopeć

Ocena: 4.75 (20 głosów)

Sandałki ze złotymi paseczkami, koszulka z głębokim dekoltem i poręczny Smith&Wesson, kaliber 38. Oto Stepanie Plum, łowca nagród z New Jersey.
Kiedy wylatujesz z pracy, windykator zajmuje ci samochód, a matka zabawia się w swatkę, jesteś gotowa desperacko chwycić się absolutnie każdego zajęcia. Nawet jeśli oznacza to, że zamiast wklepywania danych do arkuszy kalkulacyjnych będziesz łapać bandziorów. Gorzej, jeśli jednym z nich jest facet, który wykorzystał cię na podłodze cukierni. A konkretnie, to za ladą z eklerkami. No, ale to było dawno temu. Naprawdę, nic osobistego.

Stephanie dysponuje wszystkim, co może posłużyć do kruszenia męskich serc. Niestety ma także talent do pakowania się w kłopoty. I wkurzania przy tym naprawdę niebezpiecznych mężczyzn.

A więc sądzisz, że jesteś twardzielem? A założymy się?

Stephanie ma za sobą nieudane, szybko zakończone małżeństwo (powodem była zdrada). Traci pracę (handlowiec od bielizny), popada w coraz większe długi. Ostatnią nadzieją pozostaje kuzyn Vinnie, właściciel Vincent Obligacje Plum Bail. Niestety upatrzona przez Stephanie posada urzędnika w biurze poręczeń, okazuje się być zajętą. W zasięgu wciąż jednak pozostaje egzotyczna profesja łowcy nagród. Co prawda kuzyn Vinnie nieco protestuje, ale niewielki szantaż ze strony Stephanie zdesperowanej swoim finansowym położeniem, wreszcie otwiera drogę do "upragnionej" kariery. A przynajmniej tak sie jej wydawało.

Bo, jak powszechnie wiadomo, łowca nagród to profesja obliczona raczej na twardych i bezpardonowych osobników. zestawienie nowych obowiązków z posturą, charakterem i doświadczeniem Stephanie daje przekornemu losowi szerokie pole do popisu. Dokładając do tego koloryt lokalnej społeczności, humor sytuacyjny, niesamowitą dawkę akcji i elementy rasowego thrillera otrzymujemy serię, której topowa pozycja nikogo już nie powinna dziwić.

Pierwszy tom, One for the money przez rekordowe 16 tygodni okupował pierwsze miejsce zestawienia USA Today.

Kup książkę Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - zuzankawes
zuzankawes
Ocena: 6, Czytam,
Jak upolować faceta Janet Evanovich może solidnie zmylić czytelników. Okładka i zapowiedź powieści sugeruje raczej romans lub powieść obyczajową niż solidną powieść sensacyjną, okraszoną sporą dawką poczucia humoru.  A tytuł? Cóż, ten odzwierciedla jedynie zajęcie, jakie podejmuje główna bohaterka. Ona poluje na facetów. Ze spluwą. To nie lektura dla dziewcząt, mających nadzieję, że powieść Evanovich to poradnik uwodzenia.    Powieść stanowi pierwszy tom przygód Stephanie Plum, łowczyni nagród. Okupował on listę bestsellerów USA Today przez... 75 tygodni. Po lekturze Jak upolować faceta jednak nie dziwimy się tak doskonałemu wynikowi. Chyba, że uznamy, że 75 tygodni na liście bestsellerów to w przypadku tak dobrej książki zdecydowanie za... krótko!   Dlaczego ludzie zostają łowcami nagród? Książka odpowie jednoznacznie na to pytanie: dla pieniędzy. Dodatkowa motywacja? Fura Wkurzający facet, na którym dobrze byłoby się zemścić. Coś jeszcze? Oczywiście, jeszcze więcej pieniędzy. Najlepiej wie o tym bohaterka powieści, Stephanie Plum. Dziewczyna z długami na koncie, windykatorem  za plecami i ogromnymi potrzebami finansowymi. Dziewczyna uczy się, jak radzić sobie w nowej pracy i jak nie dać się wykiwać. Opanowała do perfekcji sztukę robienia makijażu, doboru konfekcji i robienia słodkich min. Dużo gorzej idzie ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2012-03-08, Ocena: 5, Przeczytałem,
Stefcia Śliwka - naprawdę trudne skomplikowanego początki Śliwka. Znaczy się: Plum. Nie, nie węgierka, Stefa. Właściwie to Stephanie. Aktualnie bez pracy, bez grosza przy duszy, bez samochodu, za który rat nie ma czym spłacać, kiedy się nie haruje od pewnego czasu. To, czym przyszło jej teraz jeździć, udaje tylko samochód i jest właściwie dogorywającym złomem na czterech kółkach. Perspektywa nie do pozazdroszczenia. Plum, mieszkanka robotniczej dzielnicy, zwanej potocznie Grajdołem. Właścicielka lodówki w której przynajmniej na razie świeci się światło i głodnego, małego, milczącego chomika, Rexa. Kiedy jest się bez pracy, a w lodówce hulają przeciągi, można skusić się na każdą ofertę pracy. No, może na prawie każdą - szczególnie na taką, która jest dobrze płatna. Nawet na zajęcie, które własna mama określa jako niestosowne dla młodej damy. Stephanie zostaje, na próbę, dzięki urokowi osobistemu i sile przekonywania (malutki szantaż), agentem do spraw windykacji. Ma nakłaniać dłużników, za których poręczyła firma jej szefa, kuzyna Vinniego (pluskwa, obłąkany maniak seksualny i zboczeniec zarazem), do powrotu na drogę harmonijnej współpracy z Temidą. Cóż, czasami trzeba spróbować w życiu czegoś nowego. Na przykład zostać zajetwardą łowczynią nagród, od razu, w ramach zajeszybkiego kursu.   Pierwsza ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy

Avatar użytkownika - Febra
Febra
Przeczytane:2015-09-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 52książki/2015,
Wypożyczyłam tę książkę namówiona przez koleżankę, która stwierdziła, że autorka pisze w stylu Chmielewskiej. Trochę trwało, nim zrezygnowałam z porównywania i dałam się porwać bohaterce Stepanie Plum i jej zwariowanej rodzinie. Nie żałuje ani jednej minuty spędzonej nad książką. Momentami zabawne, wręcz komiczne, momentami przerażające, trzymające w napięciu przygody świeżo upieczonej łowczyni nagród, cudowna babcia Mazurowa, tajemniczy Ramirez i były (?) chłopak Stephanie - Morelli sprawili, że z przyjemnością sięgnęłam po następne tomy
Link do opinii
Avatar użytkownika - gimm1
gimm1
Przeczytane:2015-08-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
Tytuł książki jest wieloznaczny więc nie po nim należy oceniać tę opowieść. Książka czyta się dość szybko. Opowieść zaciekawia. Główna bohaterka to wyrazista postać. Trochę przypomina Bridget Jones, ponieważ wiele z jej posunięć przysparza jej kłopotów lub ośmiesza jej postać. Ja osobiście nie przepadam za takimi "ofiarami losu" jednak Pani Plum daje się polubić. Zresztą ostatecznie wiele spraw udaje jej się doprowadzić do końca. W książce można znaleźć wiele zabawnych fragmentów a to dodatkowo podwyższa jakość opowieści. Myślę, że jeśli natknę się na inne tomy z tego cyklu to pewnie ich "popróbuję" Polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2014-07-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Będąc bez pieniędzy, z ratami kredytu do spłacenia i bez żadnych widoków na pracę Stephanie Plum postanawia zatrudnić się jako "łowczyni głów" w firmie swego kuzyna Vinniego. Na początek wymusza, aby przydzielił jej sprawę bardzo opłacalną a jednocześnie trudną - doprowadzenie Joego Morelliego. Tylko, że jej cel nie jest zwykłym rabusiem a nasza bohaterka nie ma żadnego doświadczenia...

I w końcu zdecydowałam się przeczytać pierwszą część serii o Stephanie Plum. Właśnie przed chwilą skończyłam. Przeczytałam tak wiele pozytywnych opinii na temat tej książki, że w końcu nie wytrzymałam i poszłam poszukać jej w bibliotece. Czy zaspokoiła moje oczekiwania? Sami się przekonajcie czytając moją poniższą opinię...

Lektura uzależnia od pierwszej do ostatniej strony. Tajemnicze morderstwa, wzrastające napięcie, coraz bardziej przyśpieszająca akcja, wybuchy, zaraźliwy humor a akty przemocy nagłe i bardzo szokujące. To właśnie cechy dobrego kryminału. A dodatkowo poczucie humoru autorki. Śmiałam się naprawdę głośno.

Ponadto w książce spotkałam bardzo barwne i ciekawe postacie: troskliwych rodziców Stephanie, jej nieco obłąkaną babcię, innych łowców nagród i oczywiście uciekinierów. Lubię książki, w których bohaterowie są śmieszni a zarazem wiarygodni. A niezdarność, odrobina szaleństwa głównej bohaterki uczyniła ją bardziej ludzką. Polubiłam jej rodzinę i jej chomika.

Nie mogłam oderwać się od tej lektury. Zżerała mnie ciekawość. Nic nie było w stanie mi przerwać. Bystre i nieco sprośne dialogi spowodowały, że historia ożyła. Bardzo przyjemnie czytało się o tych wszystkich zwariowanych przygodach Stephanie. O świszczących kulach, jej amatorskich poczynaniach. Nasza bohaterka naprawdę nie miała bladego pojęcia co robi, dodatkowo dostarczając nam wiele rozrywki.

Jestem bardzo zadowolona, że ją w końcu przeczytałam. Na pewno nie poprzestanę na pierwszej części przygód Stephanie. Na szczęście tomów serii jest wiele i przez jeszcze długi czas będę z nieukrywaną radością poznawać dalsze jej przygody. Nie mogę wprost uwierzyć, że tak długi okres zwlekałam i ciągle przekładałam na później poznanie tej książki. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2014-07-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Stephanie Plum poznajemy, gdy jest w bardzo trudnej sytuacji życiowej; straciła pracę, brakuje jej pieniędzy do tego stopnia, że sprzedaje sprzęty domowe, a windykator zabrał jej samochód. Stephanie z przymusu podejmuje posadę u swojego kuzyna Vincenta. Zatrudnia się jako łowczyni nagród. Jej zadaniem jest doprowadzenie na policję osób, które nie stawiły się na rozprawie sądowej, a została za nich zapłacona kaucja. Okazuje się jednak, że to wcale nie jest prosta praca, zwłaszcza dla kobiety, która w ogóle nie ma w tym fachu doświadczenia. Jej pierwsze zadanie jest wyjątkowe, bowiem Plum musi złapać i doprowadzić na policję Joego Morellego - jej znajomego ze szkolnych lat. Książka bardzo mi się podobała, a to za sprawą głównej bohaterki. Stephanie nie da się nie lubić. Jest co prawda trochę roztrzepana, ale bardzo sympatyczna i zabawna. A jej głównym talentem jest umiejętność pakowania się w kłopoty i denerwowania nieodpowiednich ludzi. W tym Stephanie jest mistrzynią. Moją druga ulubioną bohaterką jest babcia Mazurowa, dzięki której śmiałam się do rozpuku. Mam szczerą nadzieję, że w kolejnych częściach będzie jej więcej. Zdecydowałam się na tę książkę, bo chciałam przeczytać coś lekkiego i zabawnego. I taka właśnie jest ta powieść. Według mnie jest idealna na lato albo na gorsze dni, bo naprawdę miło się przy niej spędza czas i zdecydowanie poprawia humor. Ja co chwilę wybuchałam śmiechem, a to się rzadko u mnie zdarza. Moja ulubiona scena to ta z kajdankami. Akcja szybko gna do przodu, nie ma tutaj miejsca na nudę. Jest też napięcie, które ciągle podsyca ciekawość, a dzięki temu książkę czyta się błyskawicznie, bo nie można się od niej oderwać. Dodam jeszcze, że finał mnie zaskoczył, bo nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Drugi tom już czytam, a właściwie kończę. A Wam, jeśli jeszcze nie znacie Stephanie Plum, serdecznie polecam tę książkę. Warto czasami poczytać coś bardzo lekkiego i dobrego zarazem. Jest to raczej książka dla kobiet, ale może i mężczyźni polubią Stephanie. kingaczyta.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - joakrz1983
joakrz1983
Przeczytane:2014-02-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2014,
Bardzo polecam ! Już dawno się tak nie uśmiałam przy czytaniu jakiejkolwiek książki. Pozytywnie zakręcona historia, którą można przeczytać w jeden dzień. Mogłabym wymienić naprawdę dużo plusów tej książki, ale największym jest chyba główna bohaterka z którą może utożsamić się każda kobieta. Napisana przyjemnym i łatwym w odbiorze językiem. Może nie jest to powieść jakiś zniewalająco wysokich lotów, ale trzeba przyznać, że to odprężająca książka na poprawę humoru w której znajdziemy od kryminału aż po komedie i romans. :)
Link do opinii
Poznajcie Stephanie Plum - trzydziestolatkę, która właśnie straciła pracę, przez co została zmuszona do zatrudnienia się w firmie swojego kuzyna jako łowczyni nagród. Co z tego, że nie ma najmniejszego pojęcia o tej pracy, oraz że jej pierwszym celem jest mężczyzna, z którym łączyła ją kiedyś... bliższa znajomość. Do tej całej niecodziennej sytuacji dołóżmy psychopatycznego boksera znęcającego się nad główną bohaterką i jej oryginalną rodzinkę - ciekawie, prawda? Ta książka to z całą pewnością powieść z pazurem - kryminalna, ale ze świetnymi elementami humorystycznymi. Wbrew pozorom Stephanie daleko do irytującej (moim zdaniem) Bridget Jones, a ciągle biegnąca naprzód akcja nie pozwala oderwać się od kartek. Przyznam, że w niektórych miejscach gubiłam się co do nazwisk czy wkładu danej postaci w akcję, lecz w niczym nie umniejszało to przyjemności czytania o przygodach Stephanie i jej znajomych - babcia Mazurowa to od teraz moja idolka :)
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Fantastyczna książka do zapomnienia o wszystkim co złe dookoła nas:D Pełna humoru i akcji książka. Rewelacyjnie przetłumaczona. Gorąco polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Soulmate
Soulmate
Przeczytane:2013-01-06, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2013,
Może i nie jest to literatura najwyższych lotów, ale daję gwarancję na to, że ludzie z poczuciem humoru się nie zawiodą i przynajmniej raz na rozdział wybuchną śmiechem lub zachichoczą ku zdziwieniu współtowarzyszy. Przez tę powieść nie da się przebrnąć z kamienną twarzą. Monolog głównej bohaterki napisany jest po mistrzowsku
Link do opinii
Avatar użytkownika - archer81
archer81
Przeczytane:2012-05-10, Ocena: 5, Przeczytałam,
Droga Tachykardio! Tak wiem znów piszę do Ciebie. Ale to nie moja wina, że znów chciałabym Ci opowiedzieć o książce która wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Tak naprawdę to za tę książkę miałam się zabrać dopiero podczas długiego weekendu majowego. Wiesz, lektura lekka, łatwa i przyjemna na wolny tydzień. Jednak trochę mi się plany pokrzyżowały i zaczęłam szybciej niż planowałam. No i w sumie dobrze się stało, bo połknęłam ją w niecałe trzy dni, gdzie chodziłam do pracy i spałam w nocy. Więc jak na mnie całkiem nieźle. Chociaż prędzej powiem, że książka wciąga od pierwszych słów. No ale dobra od początku. Jakiś czas temu wpadła mi w oko informacja, że Katherine Heighl zagrała w nowym filmie pt.: „Jak upolować faceta.” Pogrzebałam tu i ówdzie i się okazało, że to film na podstawie książki pod tym samym tytułem. Więc skoro nakręcili film, to książka musi być niezła. Główną bohaterką książki „Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy” Janet Evanovich jest Stephanie Plum. Plum – jak śliwka. Pewnego dnia zostaje zwolniona, windykator zajmuje jej samochód więc postanawia coś zrobić. No bo przecież trzeba za coś żyć i mieć pieniądze na czynsz. Przypadkiem jej matka podpowiada, że kuzyn Vinnie poszukuje kogoś do archiwizacji. No cóż, nie jest to może marzenie Stephanie, wklepywanie danych do programu komputerowego, ale przecież żadna praca nie hańbi prawda? Niestety w ostateczności okazuje się, że posada została objęta. Dopuszczając się małego szantażu, wymusza na kuzynie pracę jako… łowca nagród. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że Stephanie nie zna się na tym zupełnie. Nie wie jak posługiwać się bronią a co dopiero z niej strzelać. Pierwszym zleceniem jakie otrzymuje to doprowadzenie na policję Joe Morelli’ego. Grzebiąc głęboko w pamięci, okazuje się, że Morelli wykorzystał Plum w liceum na podłodze w cukierni, w której pracowała. No ale cóż, przecież to nic osobistego, prawda? Przecież, to wydarzyło się prawie piętnaście lat temu, więc… czy można jeszcze chować urazę? Przyznaję, że na początku bardziej obstawiałam, że będzie to coś w stylu poradnika. No wiesz, zrób to, nie rób tamtego. A tu proszę… kryminał i to z całkiem niezłą akcją. Autorka stworzyła bardzo sympatyczną postać Stephanie Plum. Nie jest to typowa łowczyni nagród, która potrafi strzelać, bez problemu zakładać przestępcy kajdanki czy też bronić się w razie ataku. „Śliweczka” jest nierozgarnięta, zawsze uśmiechnięta, a przede wszystkim ma niesamowicie cięty język. Niestety te wszystkie cechy sprawiają, że co rusz popada w tarapaty. Wiesz co jest najlepsze w tym wszystkim? Jest to pierwsza część z serii opowiadająca o przygodach „Śliweczki”. Nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów została wydana już druga część „Po drugie dla pieniędzy” (która cierpliwie czeka na przeczytanie), a z tego co wyczytałam na stronie Wydawnictwa, trzecia część „Po trzecie dla zasady” ma trafić do księgarń już w maju. Normalnie nie mogę się już doczekać. Dawno nie czytałam książki, która podczas czytania wywoływała we mnie tyle wybuchów śmiechu. Ach! Zapomniałabym!!! Na szczególną uwagę zasługuje postać Babci Mazurowej(czy nie zauważyłaś w tym polskiego akcentu?). Dlaczego? Nie mogę zdradzić, ale szepnę w sekrecie, że starsza pani ma niesamowite poczucie humoru. Teraz już wiem po kim Stephanie odziedziczyła cięty język. Tachykardio, nie zwlekaj, pędź do księgarni (bądź też biblioteki) i koniecznie przeczytaj powieść Janet Evanovich. Nie schodzący z twarzy uśmiech gwarantowany. Pozdrawiam serdecznie Archer
Link do opinii
Bardzo ciekawa i typowo kobieca książka
Link do opinii
Avatar użytkownika - burlesque90
burlesque90
Przeczytane:2015-08-31, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Avatar użytkownika - natkaa55
natkaa55
Przeczytane:2015-08-11, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytane 2015,
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2015-07-12, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
Avatar użytkownika - patsi
patsi
Przeczytane:2014-07-04, Przeczytałam, Janet Evanovich,
Avatar użytkownika - elfijka
elfijka
Przeczytane:2013-06-23, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytane w 2013,
Inne książki autora
Płomienna siedemnastka
Janet Evanovich0
Okładka ksiązki - Płomienna siedemnastka

Nie ma dymu bez ognia, a nikt nie wie tego lepiej niż łowczyni nagród z New Jersey Stephanie Plum. Na pustej parceli budowlanej Vincenta Pluma porzucane...

Wielki finał
Janet Evanovich0
Okładka ksiązki - Wielki finał

(...) Ogarnął wzrokiem jej szczupłe metr sześćdziesiąt wzrostu; krótkie ciemne włosy, otaczające małą twarzyczkę lśniącą i gładką falą; duże, szeroko rozstawione...

Reklamy