Kastor. Bezlitosna siła, t. 1

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2019-06-05
Kategoria: Romans
ISBN: 9788380535541
Liczba stron: 300

Ocena: 4.42 (19 głosów)

Bez litości, bez zasad, bez reguł.

W tym świecie wygrywają najsilniejsi.

Lub ci, co znajdą krystaliczną miłość.

Kolejna powieść Agnieszki Lingas-Łoniewskiej zapewniająca czytelnikom huśtawkę emocji - od smutku przez zwątpienie po żarliwą nadzieję.

Seria Bezlitosna siła opowiada o mężczyznach uprawiających walki MMA - każdy z nich ma za sobą mroczną historię, która go prześladuje. A także o kobietach, które doświadczyły przemocy, a pomoc znajdują w fundacji FemiHelp, wspierającej ofiary agresji ze strony mężczyzn.

Jedyną, wspólną nadzieją na to, by się wyswobodzić z sideł przeszłości, jest miłość silniejsza od wyroków losu.

On ma wszystko - pieniądze, władzę i wygrane na ringu.

Ona wszystko straciła - dzieciństwo, marzenia i nadzieję.

Żadne z nich nie wierzy w miłość i jej zbawczą siłę.

Kastor, tom pierwszy, opowiada o Konstantym ,,Kastorze" Lombardzkim, który odnosi zwycięstwa zarówno w życiu zawodowym, jak i na ringu. Jest twardy i pozbawiony empatii. Pod tą maską kryje się jednak dramat z dawnych lat. Szczelina w twardym pancerzu pojawia się wtedy, gdy poznaje Anitę Sokół, skromną, lękliwą dziewczynę, która zatrudnia się do sprzątania jego biura. Okazuje się, że to nie jest jej jedyne zajęcie - pracuje także w klubie, by spłacić długi z przeszłości.

Przekonują się, że w tym brutalnym świecie, gdzie każdego dnia walczą o przetrwanie, jest tylko jedna siła, która może pokonać zło.

Czy sprawcza moc miłości ich ocali?

Tagi:

Kup książkę Kastor. Bezlitosna siła, t. 1

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Kastor. Bezlitosna siła, t. 1

Agnieszka Lingas-Łoniewkska. Mam wrażenie, że nie trzeba jej przedstawiać polskim czytelniczkom. Ja miałam na nią chrapkę już od dawna, ale wiecznie coś wpadało w oko i schodziła na dalszy plan. Jednak cały czas w głowie była myśl, że w końcu muszę, bo tyle dobrego o niej czytałam. Widząc serię "Bezlitosna siła" nie zawahałam się. Podjęłam decyzję, że to ten moment kiedy warto w końcu poznać autorkę osobiście, a nie z ocen innych. Na pytanie, dlaczego akurat ten cykle skłonił mnie do bliższego kontaktu powiem tak: tematyka MMA w książkach już mi się przewinęła i skradła moje serce.

Konstanty Lombardzki to nie tylko biznesmen, który odnosi sukcesy w życiu zawodowym. To mężczyzna, który ma swoje tajemnice, o których wie garstka ludzi w tym jego najlepszy przyjaciel Patryk Rotter. Po pracy oraz w wolnym czasie Kostek zakłada na twarz maskę i walczy w podziemiach. Jako niesamowitej klasy zawodnik MMA jest praktycznie nie do pokonania. Wychowany, a raczej wytresowany przez wuja na zasadzie bez uczuć, a z przemocą radzi sobie ze wszystkim. To jednak ma wpływ na jego psychikę i by poradzić sobie z demonami przeszłości poddaje umysł i ciało morderczym treningom i walkom. Zaś w klatce staje się Kastorem, któremu nikt i nic nie zagraża. Jest pewny, że to właśnie wtedy jest sobą.

Prywatnie to dość skryty i władczy mężczyzna pozbawiony empatii. Jednak to wszystko okazuje się być również przyodzianą maską. Gdy w jego firmie pojawia się kobieta, którą miał okazję widzieć już u przyjaciela w klubie Panta Rhei jego serce zaczyna się buntować, a uczucia nie chcą dać się trzymać na wodzy.

Anita Sokół to kobieta, która nie miała i nadal nie ma łatwego życia. Koszmarne wspomnienia z dzieciństwa oraz niezbyt przyjemne kontakty z przybranym bratem odbijają się na psychice, oraz portfelu kobiety. Problemy finansowe powodują, że musi pracować na dwa etaty. Jeden z nich to etat sprzątaczki u Konstantego, drugi to hostessa u Patryka w Panta Rhei.

Każde z nich ma za sobą swoje demony, z którymi starają się zmierzyć najlepiej jak potrafią. Co ciekawe już od pierwszego spotkania (dla niej nieświadomego) między nimi zaczyna iskrzyć. Kostek zaczyna zauważać u siebie uczucia, o których istnieniu nie miał pojęcia, a wszystko to wobec kobiety, jaką jest Anita. Ona natomiast jest zaskoczona swoją reakcją. Do tej pory unikała związków i bała się mężczyzna, a Konstantemu zaufała praktycznie od razu. Czuła się przy nim bezpieczna. Zafascynowana tym niebezpiecznym mężczyzną nie potrafiła, ale i nie chciała stawiać oporu przyciąganiu, jakie między nimi się pojawiło.

Czy dwójka skrzywdzonych ludzi jest w stanie zaufać sobie na tyle, by wyjawić sobie wszystkie ukryte tajemnice? Czy pozwolą by uczucia wzięły górę? Jaką i czy w ogóle widzą przed sobą przyszłość? Czy pokonają własne demony, czy to one pokonają ich?

Przyznam, że powód, dla którego sięgnęłam po "Kastora" to walki MMA. Miałam ochotę na inną niż w kryminałach dawkę przemocy. Dostałam nie tylko to czego oczekiwałam, ale dodatkowo było coś jeszcze. Również przemoc, ale jakże inna. Przemoc wobec kobiet. Autorka spróbowała przedstawić nam Anitę jako jej ofiarę i jak dla mnie zrobiła to zadowalającym skutkiem. Mało tego polubiłam praktycznie każdego bohatera tej powieści co spowodowało, że bez zastanowienia chcę, a raczej muszę przeczytać kolejny tom czyli losy Patryka Rottera. Jeśli lubicie nutę erotyki z dramatem i kryminałem to będzie to pozycja idealna dla Was. Choć czuję, że ma w sobie niedociągnięcia i można było wykończyć ją lepiej to nie zajmie dużo czasu i uważam, że można poświęcić jej jeden dzień 

Link do opinii
Avatar użytkownika - natalia_woznicka
natalia_woznicka
Przeczytane:2019-08-20, Ocena: 3, Przeczytałam,

Mam naprawdę mieszane uczucia co do książki. Fabuła opiera się na utartym schemacie, który do niedawna brylował na salonach Harlequinów, wykorzystujący na każdy możliwy sposób wątek mężczyzny: niebotycznie bogatego, zaborczego, zabójczo przystojnego, pełnego władzy samca alfy, oraz kobiety: tej biednej, samotnej, nieśmiałej damy w opałach, ewentualnie szarej myszki, która tylko czeka na swego księcia z bajki. Jedno jest pewne, tego typu powieści nie mają nic wspólnego z silnymi niezależnymi kobietami i z pewnością ten wątek nie spodoba się czytelnikowi, który właśnie o takich samowystarczalnych kobietach o silnym charakterze pragnie czytać. Nie zmienia to faktu, że jest to z pewnością idealna rozrywka na jeden wieczór po ciężkim dniu, kiedy nie musimy skupiać się na skomplikowanej fabule czy wysublimowany języku. Niestety w historii jaką opisuje autorka zabrakło autentyczności, gdyż uczcie pomiędzy bohaterami rozkwita już od pierwszych stron, a wyznawanie dozgonnej miłości ma miejsce nawet nie w połowie lektury. Mimo wszystko, dla mnie właśnie ta naiwność jest największym mankamentem tej książki. Bohaterowie ledwo się znają, a autorka próbuje wmówić czytelnikowi, że ich miłość jest tak silna, że są w stanie przezwyciężyć wszystko. Na plus zasługuje tutaj poruszenie społecznie istotnego problemu jakim jest przemoc domowa i sposób radzenia sobie z nią, oraz to, że autorka mimo specyfiki gatunku świetnie poradziła sobie z opisem scen intymnych pomiędzy bohaterami, dzięki czemu nie odczuwamy skrępowania podczas czytania. Mimo wymienionych wad i jeśli nie przeszkadza miłość rodem z bajek Disneya umiejscowiona w podziemnym świecie nielegalnych walk, które całej historii dodają dreszczyku emocji, albo po prostu macie ochotę na coś niezobowiązującego, przyjemnego i w sam raz na jeden wieczór, to mogę z czystym sumieniem polecić historię Konstantego i Anity. Z pewnością nie znajdziecie tutaj silnej kobiecej postaci, oraz stopniowo odkrywanego uczucia między bohaterami, jednak czas jaki poświecicie na przeczytanie książki nie będzie zmarnowany. Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - pola84
pola84
Przeczytane:2019-08-30, Ocena: 2, Przeczytałem,

Chce wam napisać kilka słów o książce Agnieszki Lingas - Łoniewskiej "Kastor". Powieść ta rozpoczyna serię Bezlitosna siła. Głównym bohaterem jest Konstanty, który czasami zamienia się w Kastora, groźnego zawodnika MMA. Jest bogatym, przystojnym, umięśnionym, groźnym facetem, któremu demony przeszłości nie pozwalają normalnie żyć. W pewnym momencie pojawia się na horyzoncie Anita. Również doświadczona przez los biedna ale za to piękna dziewczyna, która żadnej pracy się nie boi. Oczywiście zakochują się w sobie i nawzajem pomagają sobie poradzić ze swoją przeszłością. Książkę czyta się szybko. Jednak mam do niej nijaki stosunek. Z każdej strony wyzierał dramatyzm. Chwilami trochę przerysowany. Autorka porusza trudne tematy jednak w sposób lekki i przystępny. Trochę śmieszy mnie relacja gdzie on jest wielkim umięśnionym macho a ona biedna zahukana odnajduje księcia z bajki, który jest również pokaleczony jak ona. Książka raczej nie zapadnie mi w pamięci na dłużej. Na jeden wieczór będzie ok.

Książkę przeczytałam dzięki czytampierwszy.pl

Link do opinii

Bohaterami „Kastora" jest dwójka zupełnie różnych osób. On – Kastor, czyli Konstanty Lombardzki jest człowiekiem sukcesu, prezesem firmy, który w podziemiach klubu zamienia się w bezwzględnego zawodnika walk MMA. Ona – Anita jest młodą kobietą, która ledwo wiąże koniec z końcem. Pracuje w klubie i dodatkowo podejmuje się sprzątania w firmie Kastora. Dzieli ich wiele, ale i łączy bardzo dużo. Oboje mają za sobą trudne i bolesne doświadczenia. W dzieciństwie stracili najbliższych, przez co ich życia zaczęły przypominać piekło. Żadne z nich nie wierzy miłość i w to, że może ich zmienić na lepsze. Czy ich spotkanie jednak coś zmieni w ich podejściu do głębszych uczuć?

Autorka posłużyła się w powieści dość bezpiecznym i banalnym schematem typu: on – przystojny, bogaty, pewny siebie i niebezpieczny, a ona – piękna, biedna, przestraszona i zagubiona. Kiedy się spotykają od razu coś ich do siebie przyciąga i nie mogą sobie się oprzeć. Mimo tego całego zamysłu, całość jest napisana lekkim i przystępnym stylem, dzięki czemu powieść czyta się szybko i przyjemnie. Historia może i jest przewidywalna, ale czasami lubię sięgnąć po coś w tym stylu.

Fajnym pomysłem było umieszczenie w powieści wątku walk MMA, które dodały całości akcji i napięcia. Lubię pewnych siebie, trochę niebezpiecznych i nieprzewidywalnych facetów, więc postać Kastora przypadła mi do gustu. Po śmierci rodziców trafił pod opiekę wuja i wtedy jego życie stało się okropne. To, czego codziennie doświadczał od tego człowieka, miało go zahartować i zrobić z niego niezniszczalnego. Dzięki temu właśnie taki się stał, ale też został pozbawiony przez to jakichkolwiek dobrych uczuć. Nigdy nikogo nie pokochał, bo wpajano mu, że miłość tylko go osłabi i zniszczy. Z tego powodu kobiet służą mu jedynie do zaspokajania chwilowych przyjemności. Jednak wszystko się zmienia gdy na swojej drodze spotyka Anitę.

Anita to młoda i piękna kobieta, która nie ma w życiu lekko i nigdy nie miała. Kiedyś miała kochającą mamę, niestety po jej śmierci została sama z ojczymem i jego synem. Od tego momentu jej życie zmieniło się na gorsze. Jej ojczym traktował ją okropnie i w ogóle jej nie szanował. Dopiero jego wypadek, uratował ją z jego obleśnych rąk. Jednak od tej pory musiała radzić sobie z kolejnym problemem – swoim przyrodnim bratem Konradem, z którym kiedyś wspierali się wzajemnie w trudnych chwilach, a który teraz przysparza jej wielu zmartwień. Musi płacić mu spore sumy pieniędzy za to, że kiedyś jej pomógł. W ostatnim czasie jego zachowanie staje się coraz bardziej nachalne i agresywne, ponieważ wplątał się w złe interesy. Anita stara się jak może, aby zarabiać jak najwięcej. Decyduje się nawet na tańczenie w nocnym klubie. Gdy podejmuje pracę sprzątaczki w firmie Kastora, nie spodziewa się, że Konstanty, to ten sam zawodnik MMA, którego kilka razy widziała w czasie walk.

Relacja między dwójką bohaterów jest dość prosta. Kiedy się spotykają i trochę bliżej poznają, od razu zaczynają czuć do siebie coś więcej. Kastor chce w końcu stworzyć normalny związek, podobnie jak Anita. Oboje mają za sobą trudną przeszłość, która ciągle o sobie przypomina. Mimo to chcą uporać się ze swoimi demonami przeszłości i opiekować się sobą nawzajem.

W książce został poruszony temat przemocy domowej i wykorzystywania seksualnego, co w przypadku dodało powieści więcej wiarygodności. Całość okazała się być szybkim i lekkim czytadłem. Wielbiciele tego typu literatury prawdopodobnie będą zadowoleni. „Kastor” jest pierwszym tomem serii „Bezlitosna siła”. W tej części autorka zapoznała nas już trochę z głównym bohaterem kolejnej części, Patrykiem, czyli tytułowym Polluksem, który jest przyjacielem Kastora. Jestem ciekawa, jak potoczą się jego losy, bo wydaje mi się być jeszcze bardziej mrocznym facetem niż Kastor.

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Malinka94
Malinka94
Przeczytane:,

„Kastor” autorstwa Agnieszki Lingas – Łoniewskiej to pierwszy tom jej najnowszego cyklu „Bezlitosna siła”. Główni bohaterowie, czyli tytułowy Kastor (właściwie Konstanty Lombardzki) oraz Anita Sokół to osoby z dwóch, całkowicie różnych światów. On jest człowiekiem sukcesu, prezesem firmy oraz zawodnikiem MMA. Jak możecie się domyślić, jest twardy, nieustępliwy i właściwie bez emocji dopóki nie poznaje Anity. Ona z kolei jest dziewczyną, którą goni przeszłość i nie daje o sobie zapomnieć. By utrzymać się na powierzchni życia pracuje w klubie i zatrudnia się w firmie Konstantego, jako sprzątaczka. A kiedy się spotykają każde z nich wywraca świat drugiego do góry nogami i już nie nic będzie takie jak wcześniej. Tylko czy ich coraz silniejsze uczucie pozwoli pozbyć się demonom, które upatrzyły sobie ich oboje?

Przyznam się Wam szczerze, że walki MMA nigdy jakoś szczególnie mnie nie interesowały, bo myślę, że jest to brutalny i okrutny sport. W przypadku „Kastora” świat podziemnych walk, moim zdaniem został potraktowany zbyt po macoszemu. Kilka starć w klatce, jakiś opis krwi, złamane nosy i właściwie chyba tyle. Miało to być tłem do historii miłosnej, która też.. jest odgrzewanym kotletem. Kurczę, w literaturze romantycznej nie ma już w zasadzie miejsca na coś nowego, wszystko jest powtarzalne i przewidywalne, ale każda opowieść o dwójce bohaterów jest jednak inna, inaczej napisana, ubrana w słowa. Autorka napisała dobrą powieść, którą przeczytałam w ciągu jednego dnia, bo tak bardzo się wciągnęłam, ale nie jest to też literatura, którą będę wspominać za kilka lat. Choć kto wie… ?

Język powieści jest niezwykle prosty, a stosowane przekleństwa czasem dodają tylko smaczku całemu wydźwiękowi zdań. Problemy bohaterów i ich przeszłości sprawiają, że muszą się oni nauczyć ufać tej drugiej osobie, co nie zawsze jest łatwe. W książce pojawia się także motyw przemocy wobec kobiet, jednak wątek ten nie wywarł we mnie takiego wrażenia jak powinien. Jest wspomniana fundacja zajmująca się takimi przypadkami, parę sesji, ale to tak naprawdę wszystko. Temat nie jest zgłębiony i nie jest to nawet wierzchołek góry lodowej. Mimo wszystko sama historia o Konstantym i Anicie, ich wzajemne relacje, poznawanie siebie… jest przyzwoite. Nie wybitne, ale przyzwoite i chętnie się to czyta.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale myślę, że w wolnej chwili przeczytam inne jej powieści. Czuję się pozytywnie zachęcona, a „Kastor” umilił mi w przyjemny sposób popołudnie. Jeśli macie ochotę na lekkie, niezobowiązujące romansidło to będzie to dobry wybór.

Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zarwananoc
zarwananoc
Przeczytane:,

"Życie pozbawione miłości jest nic niewarte."

"Kastor" to już druga książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, którą mogę położyć na półce przeczytanych. Pierwszą była "Randka z Hugo Bosym", miła lektura, z nutą dobrego humoru i pochłaniającą akcją, miała kilka minusów, ale i tak bardzo dobrze ją wspominam. Idąc tym tropem, z chęcią sięgnęłam po "Kastora", który otwiera cykl "Bezlitosna siła". Oczywiście, moje nastawienie na początku książki było pozytywne, lecz z przemijającymi stronami powoli się zmieniało.
Zaczynając od plusów, mogę śmiało powiedzieć, że książkę przeczytałam bardzo szybko, bo w zaledwie dwa dni, ale trzeba wziąć pod uwagę rozłożenie tekstu na stronach, którego nie ma za wiele. Z drugiej strony akcja wręcz leciała na łeb na szyje, więc nie odczułam wydarzeń, które miały miejsce w książce. Miałam wrażenie, że ta rozkwitająca miłość, zmiany zachodzące w bohaterach, czy rozwiązywanie problemów, dzieją się zaledwie w trzy dni. Człowiek, który przeżył w swoim życiu stanowczo za dużo złych chwil, na pewno nie otworzy się i wyrzuci z siebie wszystkiego co go dręczyło w jednej chwili, więc ten wątek wydawał mi się nierealny. Bohaterowie, także nie skradli mojego serca. Kastor po czasie wydawał mi się przerysowany. Agresja, przekleństwa, groźny wygląd, to jedyne cechy, które kojarzą mi się z tą postacią, co niby dobrze wróży, bo postać ma swój charakter, ale co drugie cenzuralne słowo i opisy "zbliżeń" tylko mnie zraziło. Jedyna postać, która zwróciła moją uwagę to Martyna o gołębim sercu i skrytej przeszłości, choć także nie jest moją ulubioną. Kolejnym małym plusem, po serii minusów, jest zmiana perspektyw. Zawsze podobały mi się wtrącenia spojrzenia na sytuacje wielu bohaterów, więc jak najbardziej jestem na tak. 
Książka na pewno nie zostanie na długo w mojej pamięci, a po pozycje autorki za szybko nie sięgnę. Reasumując, książkę może polecę osobą, które szukając na prawdę lekkiej lektury, choć uważam, że na rynku są o wiele przyjemniejsze lektury.

"Przy niej w końcu coś czułem. Czułem... Zaczynało mi na niej zależeć. Co było zupełnie niespodziewane, bo człowieczeństwa wyzbyłem się milion batów temu."

Za książkę dziękuję CzytamPierwszy.

Link do opinii

Lubię wracać do autorów których już znam a ich książki pokochałam, jestem pewna że ich kolejna historia mnie nie zawiedzie i miło spędzę z nią czas, dlatego też sięgnęłam po Kastora.
Konstanty Lombardzki na co dzień prowadzi dobrze prosperującą firmę, po pracy lubi zjechać do podziemi klubu swojego najlepszego przyjaciela i tam stoczyć krwawą walkę jako Kastor. "Zerwałem się z głośnym okrzykiem. Leżałem na łóżku w samych dżinsach, mój nagi tors lśnił od potu. W uszach wciąż miałem jego głos, niewidoczne już rany na plecach paliły." Anita Sokół ma nieciekawą przeszłość od której nie może się uwolnić, pracuje gdzie tylko może żeby spłacić swój dług i rozpocząć lepsze życie. "Żyłam w ciągłym napięciu. Ale żyłam. Starałem się docenić to, co mam" Kiedy Konstanty i Anita spotykają się po raz pierwszy coś zaczyna iskrzyć, czy wspólne problemy ich połączą, czy może rozdzielą skrywane kłamstwa? 
Przyznam że mnie okładka nie zachęciła, wręcz się jej bałam, ale okazało się że w środku jest to co uwielbiam czyli historia miłosna. Uwielbiam kiedy miłość znajduje ktoś kto na nią naprawdę zasługuje i dba o nią, tacy właśnie są bohaterowie, mają trudny czas za sobą i każde z nich potrzebuje wsparcia, pomimo tego że Konstanty to duży, silny mężczyzna potrzebuje też czasami kogoś kto po prostu będzie obok. 
Historia jest bardzo pięknie napisana, jest tam sporo scen łóżkowych ale napisanych tak subtelnie że nie zniechęca czytelnika, sama nie lubię jak ktoś dokładnie opisuje każdą pozycje bo dla mnie to bardzo intymne, i nie lubię czytać o tym co dokładnie krok po kroku ktoś w tym łóżku robił. Do tego bardzo spodobał mi się wątek przyjaźni, dwóch przyjaciół którzy zrobią dla siebie wszystko, rzadko można teraz znaleźć taką przyjaźń bo wiele osób chce tylko czerpać a mało z siebie dawać.
Książka jest tak piękna że czyta się ją błyskawicznie i już nie mogę doczekać się części drugiej, czuję w niej też się dużo zadzieje ale lubię czytać o tym jak miłość i dobro zawsze zwycięża.

Link do opinii
Avatar użytkownika - emylka90
emylka90
Przeczytane:,

KASTOR to pierwsza część serii „Bezlitosna Siła”. Agnieszka Lingas-Łoniewska jest autorką książek, gdzie motyw przewodni to miłość. I tym razem również tak jest. . Kastor to romans, ale autorka stara się wpleść erotyzmu. Nie jest natomiast zbyt napastliwa w tym temacie, więc jeśli ktoś nie lubi erotyków, to może spokojnie chwycić za tę książkę.

Główny bohater Konstanty Lombardzki to prezes dużej firmy, a jednocześnie zawodnik MMA. Anita Sokół jest pracownicą klubu w którym odbywają się walki i nową sprzątaczką w firmie Konstantego. Mężczyzna, który osiąga sukces na każdym kroku i strachliwa dziewczyna, walcząca codziennie o przetrwanie. Oboje mają za sobą ciężkie przeżycia, które mają ogromny wpływ na ich teraźniejszość.  Historia tej pary pokazuje jakie zmiany przechodzą oboje, dzięki sobie nawzajem. Czuję jednak delikatny niedosyt co do opisu przeszłości bohaterów. Pomimo, iż tak wiele się w ich życiu wydarzyło, autorka bardzo okroiła te wątki.

Narracja pierwszoosobowa, prowadzona na przemian przez oboje bohaterów pozwala czytelnikowi mocniej wczuć się w ich sytuacje. Nie jest to historia górnolotna. To powieść dla czytelnika niewymagającego, do poczytania dla rozluźniania i rozrywki. Jak z resztą większość książek autorki.

Znajdziemy tu jednak ciekawą historię, zwroty akcji i prawdziwe emocje.

Nie zawiodłam się i czekam z niecierpliwością na kolejny tom serii – Polluks, która przedstawi historię innych bohaterów, którzy również pojawili się w pierwszym tomie.

Was zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę, a także pozostałe powieści pani Agnieszki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - nataliasz221
nataliasz221
Przeczytane:,

Książki Agnieszaki Lingas-Łoniewskiej są bardzo znane wśród czytając Polek i ja skusiłam się by po latach wrócić do tej autorki. Jak wypadł ,,Kastor"?
Powieść opowiada historię dwóch totalnie różnych od siebie osób: Konstantego ,,Kastora" - zawodnika podziemnego MMA i prezesa świetnie działającej firmy oraz Anity - dziewczyny z trudną przeszłością. Dziewczyna w klubie, w którym pracuje poznaje Kastora, natomiast w biurowcu, w którym sprząta prezesem jest tajemniczy i przystojny Konstanty. Gdy między nimi rodzi się uczucie dziewczyna wierzy, że jej los w końcu się odmieni. Jednak przeszłość nie da bohaterom o sobie zapomnieć. Kiedy Konstanty odkrywa przed ukochaną prawdę dotyczącą Kastora i jego przeszłości, ona ze swoją dopiero będzie musiała zmierzyć.
Tę książkę można podsumować słowami popularnej piosenki Maryli Rodowicz: ,,Ale to już było...".
Schemat goni schemat, z przykrością muszę stwierdzić, że pani Agnieszka swoje książki pisze na jedno kopyto. Brak w nich emocji. Bohaterowie mimo bagażu doświadczeń są płascy. Ich miłość jest nienaturalna, a decyzje irracjonalne. Czytałam już milion takich książek. Jedynym plusem jest to, że czyta się ją szybko. Mam wrażenie, że autorka miała pomysł by poruszyć ważny temat, ale z realizacją niestety nie wyszło.
Jeśli lubicię prozę Agnieszki Lingas-Łoniewskiej to ,,Kastor" napewno Wam się spodoba. To książka z gatunku tych, o których po przeczytaniu w mig się zapomina.

Link do opinii
Avatar użytkownika - iwonanocon
iwonanocon
Przeczytane:,

Kastor rozpoczyna nowa serię pt. Bezlitosna siła, która wyszła spod pióra Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Bohaterem pierwszego tomu jest Konstanty ,,Kastor Lombardzki. Na co dzień jest właścicielem firmy, nocą walczy w klatce MMA. Bezkompromisowy twardziel, oziębły w sprawach sercowy, opierający swoją siłę na fizyczności. Wszystko zmienia się gdy poznaje Anitę Sokół, która chcąc spłacić długi przyrodniego brata, zatrudnia się w jego biurze jako sprzątaczka. Konstanty, który seks traktuje jako rodzaj rozrywki, a od miłości trzyma się z daleka, zaczyna dziewczynę obdarzać uczuciem. Czy dla tej dwójki istnieje szansa na wspólną przyszłość?


,,Życie pozbawione miłości jest nic niewarte".



,,Przy niej w końcu coś czułem. Czułem... Zaczynało mi na niej zależeć. Co było zupełnie niespodziewane, bo człowieczeństwa wyzbyłem się milion batów temu’’


Moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki przy okazji ,,Randki z Hugo Bosym’’ delikatnie mówiąc nie wypadło najlepiej. Stwierdziłam jednak, że warto dać nam obu drugą szansę. Czy dobrze zrobiłam? Zdecydowanie tak. Mimo schematyczności jaka wybrzmiewa z tej historii nie spisałam jej na straty. Po prostu popatrzyłam na nią z innej perspektywy. Dzięki temu łatwiej i szybciej mi się ją czytało. Żeby nie było, wolę romanse od erotyków, ale nadal nie jest to gatunek, który jest mi bliski. Staram się jedynie nie zamykać na niego i przyswajać w odpowiednik dawkach. Powiedzmy, że oba te gatunki są dla mnie przerywnikiem między thrillerami i kryminałami. Po prostu nie będę od nich oczekiwać niczego więcej poza dostarczeniem dobrej rozrywki.  

Książka dostępna jest na portalu czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - beatastepien
beatastepien
Przeczytane:2019-07-17, Przeczytałam,

Anita to skrzywdzona przez życie młoda kobieta, która nie potrafi radzić sobie z wieloma sprawami. Nie wierzy w siebie i w swoje możliwości.

Konstanty to mężczyzna, który również nie miał w życiu łatwo, ale przez życiowe doświadczenia stał się bezwzględnym i pozbawionym empatii biznesmenem, który po godzinach wraz ze swoim przyjacielem pozbywa się złych emocji walcząc w podziemiach.

Tych dwoje ludzi spotyka się w życiu wzajemnie obdarzając się uczuciem. Co przyniesie los delikatnej i skrzywdzonej przez życie kobiecie, oraz bezwzględnemu facetowi, który odreagowuje wszystkie złe emocje.

"Kastor" to kolejna książka autorki, po którą sięgnęłam i po raz kolejny się nie zawiodłam. Agnieszka Lingas-Łoniewska idealnie wpasowała się w mój gust i teraz w ciemno sięgam po jej literaturę.

Czytampierwszy.pl

Link do opinii

Agnieszka Lingas-Łoniewska, to autorka, która wykorzystuje w swojej literaturze wiele emocji. Tym razem zdecydowała się na serię, która opisuje historie mężczyzn po przejściach, z trudnymi doświadczeniami życiowymi, którzy rozładowują swoje emocje walcząc w walkach MMA.

W książce „Kastor” poznajemy Konstantego, które na co dzień jest znanym i cenionym biznesmenem, a w sytuacji, gdy potrzebuje wyładować swe emocje do życia budzi się jego alter ego i jako tajemniczy Kastor walczy w podziemiach.

Anita to młoda dziewczyna, która w życiu doświadczyła wiele złego. Jej matka zmarła przedwcześnie, dodatkowo uważając, że jej córka ją zdradziła. Anita od tej pory miała trudne dzieciństwo i okres dorastania, a od największego życiowego koszmaru pomógł się jej uwolnić jej przyrodni brat Konrad.

Losy tych dwoje splatają się w niespodziewany sposób i budzi się między nimi uczucie, którego żadne z nich się nie spodziewało.

Bardzo przyjemna i wciągająca książka, której akcja toczy się bardzo szybko i zawiera wiele niespodziewanych zwrotów akcji. Z niecierpliwością czekam na kolejne części.

Czytampierwszy.pl

Link do opinii

PRAWO PIĘŚCI

Nakładem Wydawnictwa Burda ukazała się powieść „Kastor” Agnieszki Lingas- łoniewskiej. To pierwszy tom cyklu”Bezlitosna siła”, w którym autorka zabiera nas w mroczny i pełen zagadek świat podziemnych walk MMA.

Konstanty Lombardzki jest prezesem dużej firmy. Słynie z gburowatego charakteru i aroganckiej postawy. Jego alter ego to Kastor - zawodnik MMA występujący w masce. W roli Kastora Konstanty odreagowuje swoje lęki. W tym co robi zawsze jest najlepszy. Kobiety to dla niego jedynie krótkotrwała i niezobowiązująca rozrywka. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Anitę. Dziewczyna pracuje jako hostessa w klubie, gdzie walczy Kastor. Dodatkową pracę podejmuje jako sprzątaczka w... firmie Konstantego. Kobieta żyje z brzemieniem krzywd, które dotknęły ją, gdy była nastolatką. Dwoje ludzi, którzy pochodzą z odmiennych światów połączy nić porozumienia. Czy taka mieszanka wybuchowa może zaowocować czymś głębszym?

Agnieszka Lingas-Łoniewska posiada niesamowity wręcz dar łączenia różnych gatunków literackich i tworzenia pełnych napięcia opowieści, które czyta się jednym tchem. Miłośc, seks, sensacja i tajemnica - to wszystko umiejętnie połączone. Wstrząśnięte, niemieszane. Jej powieści są o kobietach i dla kobiet. Swoisty styl sprawia, że wszystkie jej książki czytelnik wręcz pochłania od deski do deski. Niestety, „Kastor” na tym tle wypada dość blado. Pełen mroku i brutalny światek zawodników podziemnych walk, miłość, która pozornie nie ma racji bytu i wątek kryminalny to bardzo dobry i oryginalny pomysł. Odnoszę jednak wrażenie, że czegoś tu brakuje. Owszem jest akcja, są dość interesujący bohaterowie, jest odpowiednie tempo. Jednak w moim odczuciu wiele wątków sprawia wrażenie nierealnych. Mogę zrozumieć, że miłość spada na człowieka niczym grom z jasnego nieba, jednak motyw nadętego bufona jakim jest Lombardzki i jego nagła fascynacja sprzątaczką i hostessą w jednej osobie wydaje mi się mało wiarygodny. Cham i zadufany w sobie egoista gardzący pracownikami i naiwna, niedoświadczona dziewczyna to nieco oklepany motyw, który zdaje się dominować w powieściach obyczajowych. Pokutujący motyw Kopciuszka, który się wyświechtał.

Autorka wykonała solidną pracę zgłębiając tajniki walk i rozmawiając z zawodnikami parającymi się tym sportem. Jednak moim zdaniem taki półswiatek to najzwyczajniejsza w świecie mafia, a nie zbiorowisko brutali o wielkim sercu skrzywdzonych przez los. „Kastor” to dobry przerywnik. Czyta się tę książkę szybko, potrafi zainteresować, ale uważam, że wiele wątków razi sztucznością. Jest tu posmak zakazanego owocu, tajemnica i podniecające elementy czegoś nowego, nieznanego, ale brakuje głębi. To prosta i zwyczajna historia. Brakuje w niej duszy. Myślę, że to taka opowiastka na wieczór i nic ponadto, a szkoda, bo potencjał tej historii był większy.

Bardzo lubię pióro Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, ale „Kastor” najzwyczajniej mnie nie porwał. Nie jest to opowieść, którą śledziłam z wypiekami na twarzy i nie mogłam się doczekać rozwiązania. Czuję duży niedosyt po tej lekturze. Uważam, że pisarkę stać na dużo więcej. Byc może to dopiero wstęp i kolejne powieści z cyklu „Bezlitosna siła” będą lepsze. Tu wielu elemtów zabrakło przez co całość sprawia wrażenie mocno spłyconej. Sądze, że książka przypadnie do gustu wielu czytelnikom, którzy lubią pikantne historie miłosne z wątkami sensacyjnymi jednak nie jest to najmocniejsza pozycja w tym gatunku. Dobrze napisana, poprawna, ale bezjajeczna. Zabrakło ognia. Przeczytałam „Kastora” bardzo szybko, ale przez cały czas liczyłam na coś więcej. Na jakieś zaskocznie, a tego tu nie było. Jestem pewna, że każdy kto czytał inne powieści autorki zrozumie co mam na myśli. To nie jest Agnieszka Lingas- Łoniewska w swoim najlepszym wydaniu. Nie zmienia to faktu, że czekam na kolejną odsłonę cyklu i liczę, że będę wtedy mogła ocenić tę serię wyżej. 

„Kastor” mieści się w nurcie powieści romansowo-sensacyjnych, gdzie dwoje boahterów połączonych silnym uczuciem staje do walki o swą miłość. Nie zabraknie tu gangsterskich porachunków, walk, erotycznych scen. To dobra powieść dla osób, które lubują się w takich opowieściach. Dla mnie, niestety, pozostanie jedną ze słabszych książek bardzo dobrej pisarki. Mimo wszystko polecam tę książkę, ponieważ momentami dobrze rozgrzewa w chłodne wieczory. Diabelska ocena to 4. Diabeł poleca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Dagus93
Dagus93
Przeczytane:,

Rzadko zdarza mi się sięgać po ten gatunek książek, ale postanowiłam się skusić i książkę oceniam raczej średnio. Styl pisania autorki podobał mi się, jednak historia w niej przedstawiona jest prosta i bardzo stereotypowa. Wszystko szybko się tutaj dzieje, a książka ma zaledwie 300 stron. 

W książce poznajemy Konstantego, bogacza z ciężką przeszłością oraz masą problemów osobistych oraz Anitę, sprzątaczkę, która jak niebawem się dowiemy również nosi za sobą bagaż przeszłości. Ta dwójka trafia na siebie pewnego dnia, spotykają się w jego biurze i szybko między nimi rodzi się mocne i bardzo silne uczucie. Czy będzie coś w stanie je zniszczyć? Oboje muszą zmierzyć się ze swoimi problemami oraz ciężką przeszłością. Lubie jak książki pokazują nam psychologię bohaterów oraz to, jak mocno nasze dzieciństwo wpływa na obecne życie. 

W książce momentami przeszkadzało mi również słownictwo i zdecydowanie mocno wpłynęło to na moją ostatnią opinię. Było ono zbyt proste i infantylne. To co najbardziej mi się w niej podobało, to zbudowane historie głównych bohaterów oraz dokładnie podejście do ich przeszłości przez autorkę. Jest to pierwszy tom serii i sama nie wiem czy skuszę się na kolejną część. Całość zamknięta jest w 300 stronach i nie jest to dużo, jak na taką książkę. Jest na jedno popołudnie! :) 


www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - Nathalien
Nathalien
Przeczytane:,

To była chyba moja ostatnia przygoda z twórczością Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Jak dla mnie, podobnie jak w przypadku kilku ostatnich jej książek, które przedstawiałam Wam na profilu, zaczęła pisać wszystko na jedno kopyto. Randka z "Kastorem" była lepsza od moich tegorocznych spotkań z twórczością autorki, jednak zostawiła bardzo gorzki posmak na języku i woń rozczarowania.

„Chcę być twoim wsparciem, twoim przyjacielem i obrońcą̨. Nikt nigdy nie dotknie cię̨ wbrew twojej woli. Przysięgam. Inaczej zginie.”

Temat kobiet będących ofiarami przemocy i szukających pomocy można było lepiej ugryźć. Cieszę się, że został w ogóle poruszony, niemniej jego potencjał jest znacznie większy. Poza tym, gdy Colleen Hoover zabrała się za niego, to płakałam. Dosłownie łzy ciekły mi ciurkiem po twarzy. Tutaj emocje były, ale nie tak duże, jak bym chciała. A i tak miałam już zaniżone oczekiwania po lekturze "Zakrętów losu" czy "Randki z Hugo Bosym".

"- Gdzie ja cię znalazłem, mała?
- W piekle.
- Cholernie ciekawe miejsce, samych fajnych ludzi tam spotykam."

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytamjakchce
czytamjakchce
Przeczytane:,

Kolejna książka Agnieszki Lingas - Łoniewskiej, którą miałam okazję przeczytać. Po przeczytaniu takich książek jak: "Randka z Hugo Bosym" czy "Zakręty losu" znałam już styl pisania i charakter książek autorki. I przy tej książce się nie zawiodłam. Dramatyczne zwroty akcji, emocjonalny huragan i ludzie noszący na co dzień maski normalności. Każdy bohater ma swoją historię, naznaczoną bliznami, nie zawsze widocznymi, ale bolesnymi. Każdy z nich zawiódł się na tych, którzy powinni być dla nich oparciem. Jest w nich także pragnienie ciszy i spokoju. Kostek i Anita, on wychodzący z zimnej skorupy i ona, która dzięki niemu odkrywa w sobie siłę, żeby wstać z kolan i ruszyć do przodu.
Książka do odebrania za punty w portalu CzytamPierwszy

Link do opinii
Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:,

Po lekturze rewelacyjnego polskiego kryminału pt. „Odwyk” Adama Widerskiego, doszłam do wniosku, że być może literatura polska wcale nie jest taka zła. Dlatego też, z pozytywnym nastawieniem sięgnęłam po kolejną polską powieść. Tym razem wybór padł na „Kastora”, czyli pierwszy tom serii „Bezlitosna siła”, autorstwa Agnieszki Lingas – Łoniewskiej. Niestety nie da się ukryć, że między „Odwykiem” i „Kastorem” jest kolosalna przepaść.
Seria Bezlitosna siła opowiada o mężczyznach uprawiających walki MMA – każdy z nich ma za sobą mroczną historię, która go prześladuje. A także o kobietach, które doświadczyły przemocy, a pomoc znajdują w fundacji FemiHelp, wspierającej ofiary agresji ze strony mężczyzn.
Jedyną, wspólną nadzieją na to, by się wyswobodzić z sideł przeszłości, jest miłość silniejsza od wyroków losu.
Kastor, tom pierwszy, opowiada o Konstantym „Kastorze” Lombardzkim, który odnosi zwycięstwa zarówno w życiu zawodowym, jak i na ringu. Jest twardy i pozbawiony empatii. Pod tą maską kryje się jednak dramat z dawnych lat. Szczelina w twardym pancerzu pojawia się wtedy, gdy poznaje Anitę Sokół, skromną, lękliwą dziewczynę, która zatrudnia się do sprzątania jego biura. Okazuje się, że to nie jest jej jedyne zajęcie – pracuje także w klubie, by spłacić długi z przeszłości.
Przekonują się, że w tym brutalnym świecie, gdzie każdego dnia walczą o przetrwanie, jest tylko jedna siła, która może pokonać zło.
Czy sprawcza moc miłości ich ocali?
Gdybym miała w dwóch słowach opisać tą historię, to byłoby to „mało wiarygodna”. I to określenie odnosiłoby się do kreacji głównych bohaterów, wątku miłosnego czy motywu walk MMA. Wszystko w tej historii jest grubymi nićmi szyte.
W przypadku głównych bohaterów zabrakło mi przede wszystkim większego wglądu do ich przeszłości. Autorka rzuca tylko jakimiś strzępkami informacji (zwłaszcza w przypadku Kastora), dając czytelnikowi znikomy dostęp do traumatycznych wydarzeń, które ponoć ukształtowały bohaterów. To z kolei prowadzi do kolejnych niedociągnięć, jak np. zaangażowanie Kastora w MMA. Zwyczajnie nie zrozumiałam zamysłu autorki. Co aż tak traumatycznego zdarzyło się w jego młodości, że musi to odreagować lejąc innych osiłków za kasę, a nie np. codziennie pouderzać sobie w worek treningowy?
Sądziłam, że historia w której poruszany jest wątek przemocy wobec kobiet bardzo mną poruszy, wzbudzi wiele emocji itp. Nie poczułam jednak nic. Historia spłynęła po jak po kaczce.
Miałam nadzieję, że wątek miłosny jeszcze zdoła ocalić tą opowieść, ale moje nadzieje spełzły na niczym. Kompletnie nie rozumiałam skąd między tą dwójką pojawiło się jakiekolwiek uczucie. Główna bohaterka boi się mężczyzn, zwłaszcza tych silnych, napakowanych, ale jakimiś cudem Kastor wywołuje u niej poczucie bezpieczeństwa. Zakochują się w sobie z prędkością światła, odsłaniają swoje najciemniejsze sekrety na drugim spotkaniu. Czy tylko dla mnie wypada to mało wiarygodnie?
Historia jest strasznie monotonna. Nie dzieje się w niej nic, co wywołałoby szybsze bicie serca, czy ogólnie jakiekolwiek emocje. Widoczny jest również brak rozwinięcia wątków pobocznych. Do chwili obecnej jestem zirytowana faktem, że autorka nie pociągnęła tematu rodziny Kastora, pozostawiając mnie przez to z mnóstwem pytań i niewiadomych. Jeśli zaś chodzi o wątek MMA, to mnie nie szczególnie on porwał. Momentami odnosiłam wrażenie, że autorka z głównego bohatera robi niezwyciężonego boga. Swoją drogą, ciekawa jestem co pani Agnieszka miała na myśli, pisząc, że bohater będąc już na ringu „zaczynał swój tradycyjny taniec”.
Nie czytało się tej historii jakoś bardzo źle, ale momentami styl pisania autorki pozostawiał wiele do życzenia. Ciągłe używanie słowa „zajobem” (zarówno w pozytywnych jak i negatywnych stwierdzeniach) autentycznie działało mi na nerwy.
Podsumowując, książka ta mnie nie zachwyciła. Z czystej ciekawości sprawdzałam jej oceny na portalu Lubimy Czytać i jak na razie zbiera dość pochlebne opinie, więc nikomu jej nie odradzam. Być może tylko mi nie przypadła ona do gustu.
Czy sięgnę po kolejne tomy tej serii? Czas pokaże.


Moja ocena: 5/10

Link do opinii

Przeczytałam ją w ciągu dnia jednego dnia. Nawet jeśli krążą opinie, że historia jest błaha i przypomina kopciuszka dla dorosłych to ja ją właśnie w tej wersji kupuje. TAK! Urzekła mnie do granic, aż słów mi brakuje. To właśnie lubię w książkach, emocje , emocje i jeszcze raz emocje. Gniew, śmiech, nawet pojawiły się łzy. Dziękuję!

Link do opinii

Doskonała opowieśc o walce z przeszłościa trudnym dzieciństwie a także o poknywaniu swoich słabości lec także o miłści budowaniu zaufania o odnajdywaniu się na nowo. Serdecznie wszystkim polecam.

Link do opinii

Ta książka to dla mnie duże zaskoczenie. Bo podobała mi się! Zawsze trochę ze sceptyzmem podchodzę do takich "typowych" romansów, bo jednak ciężko w nich znaleźć coś odkrywczego. Tutaj było podobnie bo motyw szarej, biednej dziewczyny i bogatego biznesmena jest już tak schematyczny, że mocniej się nie da. Jednak autorka pokusiła się o wplecenie wątku walk MMA, z którym się jeszcze nie spotkałam. Chociaż totalnie nie rozumiem tego sportu, bo jaka przyjemność patrzeć jak dwóch typów bije się ze sobą. Całkowiecie nie mój klimat, to jednak tutaj pasuje.

"To nie baty i ćwiczenia ranią najbardziej. Tylko słowa. Te mają cholerną siłę unicestwiającą."

Nie jest to literatura wysokich lotów, raczej przyjemny czasoumilacz. Napisany w przyzwoitym stylu, lekko i dużą swobodą. Bohaterzy dają się lubić, ale przyznaję, historia Anity i Kastora momentami jest mało realna. Po prostu ich uczucie zbyt szybko przełamuje traumy i trudności. Chociaż, co ja się tam znam na wielkiej miłości :D

"On zna tylko ból i siłę. Ona zna smak poniżenia i strachu."

Brak jakichkolwiek oczekiwań z mojej strony postawił tę pozycję w dobrym świetle. Miła, sympatyczna powieść, przy której łatwo się odprężyć. I chyba czekam na drugi tom, bo bohaterzy drugoplanowi wydają się być nawet bardziej interesujący niż Kastor i Anita.

Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii

Kilka lat temu przeczytałam trzy książki autorki, nie były one złe, ale rewelacyjne też nie. Dlatego byłam ciekawa czy po paru latach styl autorki bardziej mi się spodoba. Niestety nie do końca jestem zadowolona.

Konstanty Lombardzki jest odnoszącym sukcesy zawodowe biznesmenem, w niektóre noce zmienia się w niepokonanego na ringu Kastora. Jednak pod maską skrywa się skrzywdzony przez wujka chłopiec, który nie może poradzić sobie z traumą. Wszystko się zmienia, gdy poznaje skromną, zlęknioną Anitę Sokół. Już od pierwszej chwili coś tę dwójkę do siebie przyciąga. Czy dwie osoby skrzywdzone przez najbliższych zdołają stworzyć pełen miłości związek?

Kastor Agnieszki Lingas-Łoniewskiej ma niestety więcej minusów niż plusów. Na plus można zaliczyć lekki styl autorki, książkę czyta się bardzo szybko. Opisuje też bardzo ważne tematy, jednak pomimo tego nie poruszyła mnie ona zupełnie. Historia Kastora i Anity jest bardzo przewidywalna, na próżno szukać w niej jakieś oryginalności, bohaterowie zakochują się w sobie praktycznie od pierwszych stron książki.

Kastor jest idealną książką na jeden wieczór, przeczyta się ją bardzo szybko, ale mam wrażenie, że równie szybko się o niej zapomni. Niedługo ma pojawić się kolejny tom, może on będzie ciekawszy.

„Choroba duszy to też choroba”

www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Inne książki autora
Kiedy zniknę
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - Kiedy zniknę

Co zrobiliście tamtego lata? Mateusz to utalentowany gitarzysta i autor pięknych piosenek. Razem z matką i siostrą mieszka w niewielkiej Rokietnicy. Kiedy...

Zakręty losu. Nowe pokolenie
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - Zakręty losu. Nowe pokolenie

Łukasz i Krzysztof Borowscy prowadzą szczęśliwe i stateczne życie rodzinne u boku ukochanych kobiet. Wydaje się, że tragiczne wydarzenia z przeszłości...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Ty jesteś moją bronią, ja mogę być twoją tarczą.


Więcej

Zawsze będę z tobą. Kocham cię. Jesteś dla mnie najważniejszy. Jesteś mi potrzebny.
Bez ciebie nie dam sobie rady...


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Recenzje miesiąca
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Jolanta Berezowska, Małgorzata Berezowska
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Trzecia terapia
Danuta Chlupova
Trzecia terapia
Klub fanek W.M. Oliwia
Majka Milejko
Klub fanek W.M. Oliwia
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Walczyły w cieniu mężczyzn
Greg Levis, Gordon Thomas
Walczyły w cieniu mężczyzn
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Pokaż wszystkie recenzje