LOVE, MOM - BESTSELLER, KTÓRY PODBIŁ ŚWIAT!
Nic nie jest takie, jak się wydaje. Nie ufaj nikomu!
Mackenzie Casper to córka autorki bestsellerowych, mrocznych thrillerów.
Kiedy jej matka ginie w wypadku, fani na całym świecie pogrążają się w żałobie, a śledczy zaczynają zadawać pytanie:
Czy to na pewno był wypadek?
W dniu ceremonii upamiętniającej pisarkę dziewczyna otrzymuje pierwszą tajemniczą kopertę, podpisaną:
Od największego fana. XOXO
W środku znajdują się strony z pamiętnika matki, zaczynające się od słów:
Chcesz poznać sekret?
To, co czyta, wprawia ją w osłupienie.
Ale potem nadchodzi drugi list.
I trzeci...
Mackenzie rozpoczyna własne śledztwo i natrafia na tajemnice, które jej rodzina skrywała przez lata.
Szybko zdaje sobie sprawę, że droga jej matki do sławy była wybrukowana mrocznymi kłamstwami.
Wkrótce Mackenzie przekona się, że istnieją rzeczy straszniejsze od morderstwa...
Dla sławy można zabić. A nawet zrobić coś gorszego.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-09-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 424
Tytuł oryginału: Love, Mom
„Ile chorych fikcyjnych historii przerobionych w powieści ma źródło w prawdziwych wydarzeniach? Ile tajemnych spowiedzi spisanych na kartach książek jest formą terapii autora, a czytelnicy nie mają o tym pojęcia?”.
Częściej zaczynam sięgać po literaturę z innych gatunków niż thriller czy kryminał, by się od nich trochę wyzwolić, odpocząć i spojrzeć z dystansu. Są to moje ukochane pozycje czytelnicze, po które sięgam nagminnie i praktycznie nie robię sobie między nimi żadnych przerw. To już chyba można nazwać uzależnieniem. Czasem historie właśnie mogą przez to tracić, bo skoro sporo tego typu książek przeczytałam, to coraz trudniej autorom jest mnie zaskoczyć. Często widzę już po kilku rozdziałach, jaki będzie schemat, niczym Sherlock Holmes trafnie przewiduję zakończenia i reakcje bohaterów. Jednak mimo szczerej chęci, by zrobić sobie odskocznię od gatunku, nie mogłam się oprzeć pokusie sięgnięcia po Kocham, mama. Szczególnie po licznych i huraoptymistycznych opiniach.
Jak to jest być dzieckiem popularnej osoby? Z pewnością niełatwo, o czym przekonała się Mackenzie Casper córka autorki bestsellerowych thrillerów. Bardzo mrocznych i bardzo brutalnych. Nawet kiedy jej mama nagle zeszła z tego świata, piętno córki celebrytki ciągnęło się za dziewczyną i uprzykrzało jej życie. W dniu ceremonii pogrzebowej ktoś podrzucił jej kopertę zaadresowaną Od największego fana. XOXO. Zaintrygowana dziewczyna otworzyła list… z czasem czynność mogła porównać do otworzenia puszki Pandory. List zmienił wszystko w jej życiu. Świat zaczął wirować od odkrywanych tajemnic i głęboko skrywanych emocji. Nic nie było tym, czym przez lata jej się wydawało, a sieć kłamstw i ją zaczęła oplatać. Kim tak naprawdę była matka dziewczyny? Co doprowadziło do jej śmierci?
„Najgorszą rzeczą w złamanym sercu jest to, że czasami każe ci robić nieopisane rzeczy”.
Z początku lekturą byłam zachwycona. I to bardzo. Nawet po zakończeniu byłam pod jej wrażeniem. Refleksja przyszła później. W momencie, w którym ochłonęłam, zaczęło mnie to i owo uwierać. Już nie byłam tak entuzjastycznie nastawiona i zaczęły dominować dość mieszane uczucia. Podobało mi się przedstawienie historii z kilku perspektyw oraz przeskoki w czasie, które nie burzyły i nie wytrącały z akcji. Zadowolił mnie klimat opisywanych wydarzeń. W końcu dotarło do mnie, co mi przeszkadzało, a na co nie zwróciłam wcześniej uwagi, bo po prostu czytało się lekko i przyjemnie. Nie pasował mi natłok mało prawdopodobnych czasem wręcz absurdalnych wydarzeń. Już na spokojnie analizując całą historię, odkryłam, że było ich co niemiara. Kolejny minus to postacie, które nie tylko zachowywały się nielogicznie, ale też były jednoznaczne: wyłącznie dobre lub złe, bez żadnych odcieni szarości, a przecież każdy ma coś za uszami, bo to samo życie. Tu nawet nie było możliwości nawiązania pewnej więzi z bohaterami, bo wydawali się właśnie mało realni. Zakończenie od początku było na minus – nie zaskoczyło, ale wręcz zasłodziło. Cukier między zębami aż trzeszczał. Wiele też można zarzucić tłumaczeniu. Zauważyłam dość sporo błędów. Po czasie stwierdzam więc, że lektura przyzwoita, ale jednak daleko mi do zachwytów rzeszy czytelników.
Trochę to trwało, zanim napisałam recenzję, bo już dawno nie miałam tak mieszanych odczuć po lekturze. Mimo wszystko przyznaję, że książkę czytało się naprawdę dobrze, spełniła funkcję rozrywkową, wciągnęła mnie od samego początku, a podczas lektury w tyle głowy miałam, że niektórzy dla sławy i pieniędzy są w stanie zrobić naprawdę sporo. Szkoda tylko, że złego…
Do książek okrzykniętych światowymi bestsellerami zawsze podchodzę z rezerwą, choć też pewną ekscytacją i od razu moje wymagania wobec tak reklamowanego tytułu są zdecydowanie wyższe. Czy thriller „Kocham, mama” Iliany Xander, tytułowana bestsellerem, który podbił świat, zdobył i moje serce?
O tak! Cóż to była za ekscytująca lektura! To jeden z najlepszych thrillerów, jakie przeczytałam nie tylko w tym roku, ale kiedykolwiek! I to nie są absolutnie słowa na wyrost, bo autorka ma wyjątkowy dar i wie, jak zagrać czytelnikowi na emocjach i trzymać go w kleszczach napięcia aż do ostatniej strony.
Start jest mocny. Znana pisarka ginie w wypadku. Policja mówi, że to zwykły pech i zamyka sprawę. Ale jej córka Mackenzie ma powody, by w to nie wierzyć, gdy znajduje niepokojący list podpisany „Kocham, mama”. Ktoś zaczyna grać z nią w niebezpieczną grę, odsłaniając mroczne tajemnice sprzed lat. Tylko kto to robi i dlaczego?
Dynamika krótkich rozdziałów, w których listy przeplatają się z próbami Mackenzie, by odkryć prawdę, pcha akcję do przodu i coraz bardziej podsyca ciekawość. Każdy element układanki odsłania kolejną warstwę kłamstw i pokazuje, że Mackenzie nie może ufać nawet własnej rodzinie. A czy może ufać swojemu osądowi? Czy to, co czyta jest prawdą, paskudną manipulacją, czy może realistyczną fikcją literacką?
To thriller, w którym nie raz i nie dwa można zaliczyć totalny opad szczęki i naprawdę nie ma mowy o odłożeniu książki na bok. Ja przeczytałam ją za jednym zamachem, zaczynając w ciągu dnia, a kończąc późną nocą, z poczuciem, że takich emocji, takiego totalnego rollercoastera było mi trzeba!
Jeśli i Wy lubicie historie, w których rodzinne sekrety wracają jak duchy z przeszłości i zmuszają do kwestionowania wszystkiego, co dotąd było pewne, to „Kocham, mama” pochłonie Was bez reszty.
A finał? To prawdziwa petarda, która jeszcze długo nie pozwoli Wam zasnąć.
Sława wiąże się z dużą rozpoznawalnością danej osoby, ale też jej rodziny, która nie zawsze jest z tego zadowolona, szczególnie kiedy nie ma z tego żadnych korzyści.
Kiedy ginie słynna autorka bestsellerowych, mrocznych thrillerów, jej córka Mackenzie zaczyna dostawać bardzo dziwne listy, które sprawiają, że zaczyna inaczej patrzeć na swoją rodzinę. Okazuje się, że jej życie to jedno wielkie kłamstwo, w którym żyła od lat, a jej najbliższa rodzina wszystko przed nią ukrywała.
Jest to jedna z tych historii, która wciągnęła mnie od razu i do samego końca trzymała w napięciu, tutaj nie było gorszych momentów, całość jest genialna. Pierwszy raz doznałam szoku, kiedy zakończyła się część pierwsza, to czego się dowiedziałam, mocno mną wstrząsnęło i zaczęłam snuć teorię nad tym, co mogło się wydarzyć te kilkanaście lat temu. Następnie przechodzimy do przeszłości, gdzie zostaje nam wszystko wyjaśnione i wreszcie zaczyna układać się w jedną całość.
Mamy tutaj pokaz najwyższego okrucieństwa, sprowadzenia człowieka do bycia tylko maszynką do pieniędzy, z których korzystali wszyscy, chociaż nie mieli do tego prawa. Jest to zdecydowanie historia, która zostaje na długo w pamięci, chociaż niektóre momenty zdecydowanie chciałoby się z niej wymazać. Niesamowite jest to, że opowieść została napisana tak, że czujemy emocjonalną więź z główną bohaterką, przeżywamy z nią wszystko, wzloty i upadki, kibicujemy w poszukiwaniu prawdy i wręcz krzyczymy, kiedy jest blisko odkrycia czegoś, a z powodu braku postępu chce odpuścić. Jest to jedna z lepszych książek, które przeczytałam w ostatnim czasie i zrobiła na mnie ogromne wrażenie, gdybym tylko mogła, pewnie przeczytałabym ją na raz, ponieważ kiedy wciągniemy się już w akcje to ciężko przerwać czytanie.
Zakończenie jest takie, jak lubię, dla pewnych osób było ono szczęśliwie, a inni ponieśli odpowiednią karą i tak właśnie powinno być. Niestety lata cierpień nigdy nie zostają zapomniane, więc każde takie zwycięstwo zostaje słodko gorzkie, ale to właśnie takie historie zostają w naszej pamięci najdłużej.
Kocham, mama autorstwa Iliany Xander to thriller psychologiczny pełen napięcia, rodzinnych sekretów i emocjonalnych zakrętów. Bohaterką powieści jest Mackenzie Casper, która w tragicznych okolicznościach traci matkę – znaną pisarkę thrillerów. Niedługo po pogrzebie zaczynają do niej docierać tajemnicze listy podpisane „Od największego fana. XOXO”, zawierające fragmenty pamiętnika matki i prowokujące pytanie: „Chcesz poznać sekret?”. W ten sposób rozpoczyna się podróż w głąb skomplikowanej przeszłości, w której życie i kariera matki okazują się znacznie bardziej mroczne, niż Mackenzie mogłaby przypuszczać. Autorka prowadzi narrację tak, by stopniowo odsłaniać kolejne elementy układanki, łącząc teraźniejszość z retrospekcjami. Mocną stroną książki jest klimat niepewności – każda nowa koperta, każdy list to nowa wskazówka, która zbliża bohaterkę do prawdy. Postać Mackenzie wzbudza sympatię, bo mimo bólu i zagubienia podejmuje rolę detektywa we własnej rodzinie. Choć zdarzają się wolniejsze fragmenty i momenty przewidywalne, końcówka nadrabia to w pełni, zaskakując i pozostawiając czytelnika z pytaniami, które długo rezonują po lekturze. To powieść, która spodoba się szczególnie tym, którzy cenią thrillery psychologiczne z silnie zarysowaną tajemnicą rodzinną, stopniowe odkrywanie sekretów i bohaterów złożonych emocjonalnie. Kocham, mama to książka, którą warto przeczytać – nie tylko dla samej intrygi, ale też dla gęstego klimatu i emocji, jakie ze sobą niesie.
"Wiecie, co jest gorsze od morderstwa? Pogrzebanie kogoś żywcem."
Pisarka - Matka - Morderczyni
W wypadku ginie znana pisarka bestsellerowych mrocznych thrillerów. Pozostawia po sobie ogromną fortunę, męża alkoholika i dorosłą córkę. Fani na całym świecie pogrążają się w żałobie. Śledczy zastanawiają się czy to naprawdę był wypadek, czy może ktoś pomógł pisarce zejść z tego świata. Córka Mackenzie Casper nie miała dobrych relacji z matką. Jednak jej śmierć pozostawiła wiele pytań bez odpowiedzi. Pewnego razu dziewczyna dostaje pierwszy tajemniczy list - od największego fana . XOXO.
W kopercie znajdują się strony z pamiętnika matki zaczynające się od słów: Chcesz poznać sekret?
Mackenzie jest zdumiona, a później przychodzi kolejny list i kolejny. Dziewczyna z przyjacielem rozpoczyna swoje prywatne śledztwo. Jakie tajemnice od lat skrywali jej rodzice? Czy może być coś bardziej przerażającego?
"Dla sławy można zabić. A nawet zrobić coś gorszego".
Bardzo dawno nie czytałam tak dobrej książki. Co tu się zadziało!!! Od pierwszej strony autorka wzbudza ciekawość i buduje napięcie. Historie widzimy z punktu widzenia różnych osób. Cofamy się również w przeszłość za sprawą pamiętników pisarki. I nic, kompletnie nic nie jest takie jak się wydaje. Możemy myśleć, że domyślimy się zakończenia. Nic bardziej mylnego. Autorka wodzi czytelnika za nos zaskakując co chwila. W trakcie czytania nie ma miejsca na nudę. Chce się czytać więcej i więcej, a po ostatniej stronie pojawia się smutek, że to już koniec. Do samego końca książka zaskakuje, a wszystkie puzzle wracają na swoje miejsce.
"Kocham, mama" to historia o przyjaźni, trochę o miłości, wielkiej karierze, o ogromnym oszustwie, o tajemnicach, które nie mieszczą się w głowie. Pojawia się pytanie, co człowiek jest w stanie zrobić dla sławy i pieniędzy? Czy jest jakaś granica? To książka, którą powinien przeczytać każdy miłośnik thrillerów. Lektura obowiązkowa! Z całego serca polecam, bo ja podczas czytania byłam zachwycona!
Macie tę książkę w planach?
Musicie mieć! :))))
*współpraca reklamowa*
Okładka nic mi nie mówiła, jednak opis już zrobił swoje. Mocno mnie zaintrygował, a że dobremu kryminałowi odmówić nie potrafię to się skusiłam, i powiem wam, ze było warto. Książka to połączenie obyczajówki z kryminałem, do tego fenomenalna intryga i ogromna skala manipulacji, którą zakończył przypadek.
Mackenzie jest córką autorki bestsellerowych i mrocznych thrillerów. Dziewczyna nie miała mocnej więzi z matką, ale gdy kobieta niespodziewanie ginie w ramach nieszczęśliwego wypadku, jednak zaczyna odczuwać pustę. To uczucie jednak szybko zanika za sprawą listu, w którym znajduje strony z pamiętnika zmarłej matki. Mackenzie zaczyna węszyć, a kolejne informacje i fakty zaczynają ją przerażać, pokazując, że zupełnie nie znała własnej matki. Jej osobiste śledztwo doprowadza ją to zaskakujących odkryć, które odmienią jej życie na zawsze pokazując, że na świecie istnieją rzeczy straszniejsze niż morderstwo.
Podchodziłam do lektury z entuzjazmem. Już na samym początku poczułam flow ze stylem pisania autorki, było on zarówno lekki jak i zajmujący, przejrzysty ale też należało czasami czytać między wierszami. Wraz z Mackenzie możemy zabawić się w detektywów, starając się odkrywać tajemnice z przeszłości jej rodziny. Powiem szczerze, że już z pierwszym otrzymanym przez dziewczynę listem, miałam już swoje podejrzenia, każda kolejna informacja coraz bardziej rozjaśniała realny obraz sytuacji, niemniej spekulować tutaj można na wiele sposobów, a każda wymyślna teoria się nie wyklucza. W treści pojawia się wiele ciekawych, zarówno trudnych, ciężkich jak i kontrowersyjnych tematów, nawet ten nieco zahaczający o psychopatów. Każdy fan kryminału, czy thrillera znajdzie tutaj coś dla siebie.
Książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej dostajemy zobrazowanie sytuacji, autorka stawia tutaj zarówno przed główną bohaterką, jak i przed czytelnikami wiele pytań, na które musimy znaleźć odpowiedzi. Daje nam listy, które pozwalają poznać matkę Mackenzie. Ta część zdecydowanie buduje napięcie i nakręca czytelnika do tego by poznać prawdę. Druga część cofa nas nieco w przeszłość, dzięki tej części poznajemy ogromną część historii, której nie ma w listach, i do której główna bohaterka nie ma prawa dotrzeć. Ta część bardzo wiele wyjaśnia, jednak i tak jeszcze nie daje wszystkich odpowiedzi. Trzecia część jest już pełna konkretów, tutaj prawda wychodzi na jaw, niejednego tutaj może ta historia zaskoczyć, czy wbić w fotel. Ta część idealnie podsumowuje całą opowieść, chociaż mnie zostawiła z lekkim niedosytem, bo niektóre wątki zostały tutaj potraktowane nieco zbyt ogólnikowo.
Książka według mnie jest genialna, trzeba nieco pomyśleć, przedstawiona tutaj intryga jest naprawdę świetna, podczas czytania do głowy może przyjść wiele różnych teorii, nawet te najbardziej szalone, moje w większości się sprawdziły, choć i delikatne zaskoczenia się pojawiły. Autorka przeprowadziła nas przez tę historię szybko i dynamicznie, dawkowała nam fakty i wytrwale budowała napięcie, na którego ujście się już nie można doczekać. Mi ta książka bardzo się podobała, jestem pod wrażeniem zarówno pomysłu jak i wykonania. Mega dobrze spędziłam czas przy tej lekturze, przeczytałam ją za jednym zamachem i nie żałuję ani jednej sekundy, której jej poświęciłam. Szczerze zachęcam do lektury.
moje życie pogrzebałaś
w szeptach kłamstw okrutnych
wszystko mi zabrałaś
w gestach zostawiłaś bezdusznych
mamo, dlaczego kłamałaś?
i w słowach się zatraciłaś obłudnych
te wszystkie dni
obłędnie szepczą i dotykają
w listach cierpienia tamtych chwil
słowa łzami duszę naznaczają
w czerni życia ta prawda lśni
przeszłość z bólem się spotykają
matczyna historia
serca skruszenie
młodości zawodzenie
tamte chwile krzywdą pachniały
poruszeniem, duszy drżeniem
tamte chwile ciszą się stały
złym wspomnieniem, cierpieniem
i słowo mama
tak piękne
może kłamstwo znaczyć
na sercu głęboka rana
tego nie można wybaczyć
Słowa, które bolą. Bez ukojenia. Bez wspomnienia. Prawdy, które ranią. Bez uzdrowienia. Bez dobrego spojrzenia. Są takie kłamstwa, które brzmią ponad wszystko. Bieg życia zmieniają. Ułudą się stają. Jest czerń. I jest krzywda. Jest zło, które parzy. I ból, który wsiąka. Smutkiem cicho brzdąka. Gdzieś głęboko. Na dnie duszy. Są takie miejsca, do których strach iść. I prawdy do których zmierzać trudno. Są nadzieje jeszcze szepczące. Które zawsze warto mieć.
Kwiatuszku. Mały okruszku. Cała ja to ten pamiętnik. Obrazy pisane słowami. To, co mi zrobili. To, co we mnie zostawili. Potem zemsta słodka jak miód. Krwistoczerwona. Chciałam mniej dać im zła. Nie chciałam aż tak. Piszę. Słowami krzyczę. Tak głośno! To sumy tamtych chwil. Najgorszych. I nagle ona. Złem jest. Pomrokiem mojego życia. Czernią mojej przyszłości. Echem, co dyszy w ciemności. Moje życie. Przed. I po. Chciałam mieć ciebie, Kwiatuszku. Mały okruszku. Kocham, mama.
Ta opowieść mąci zmysły. Wypełnia duszę. Rozdrapuje to, co wewnątrz tkwi. Na skórze. Pod skórą. Drży tak intensywnie. Łzę poruszenia prowadzi po policzku, kiedy ta po nim spływa. Bo mama. Bo strata. I nadziei światełko. Nieśmiało staje się czymś więcej. Sławą umazaną krzywdą i okrucieństwem. Słowami o czerni ludzkiej duszy. Ciemnymi powidokami, które wypływają na wierzch i niszczą. Czuję tutaj najmocniej. Polecam bardzo.
8/52/2026
"Kocham, mama" Iliana Xander Filia #recenzja #biblioteka
Skradzione życie
Gdy matka Mackenzie Casper, autorka bestsellerowych mrocznych thrillerów, E.V. Renge, ginie w nieszczęśliwym wypadku, fani na całym świecie wpadają w czarną rozpacz. Ale nie Mackenzie, nigdy nie była blisko z matką, jej śmierć nie wywołuje w niej żałoby czy rozpaczy. Gdy po pogrzebie matki, bohaterka znajduje w samochodzie tajemniczy list podpisany "Od największego fana. XOXO" nie spodziewa się, że ta wiadomość pociągnie za sobą lawinę, która odsłoni mroczne kłamstwa spowijające jej rodzinę jak czarna pajęczyna. Kartki z pamiętnika matki, które skrywają listy, skłaniają bohaterkę do własnego śledztwa, które udowodni, że są rzeczy gorsze od morderstwa.
"Kocham, mama" to wciągający thriller, pokazujący, że istnieją źli ludzie, tak, źli. Którzy nie cofną się przed niczym w spełnieniu swoich celów. Przerażający obraz kradzieży czyjegoś życia, podszywania się latami pod kogoś, czerpania bez chwili wyrzutów sumienia z owoców czyjegoś talentu, pozbawienie kogoś opieki medycznej na czas, oderwanie dziecka od matki, potrafi porządnie wstrząsnąć czytelnikiem. Myślę, że ta książka na długo zostanie w moich myślach, a lektura była dobrą rozrywką, kawał porządnego thrillera, polecam!
Książkę przeczytałam dzięki Biblioteka Publiczna im. Marii Konopnickiej w Suwałkach.
Źli ludzie są jak kłujące rzepy, które przywierają do ubrania i wywołują swędzenie skóry.
Sława, nawet w świecie literackim, przynosi pochwały, listy od wielbicieli, prześladowców i okazjonalną buteleczkę z uryną lub zakrwawioną bieliznę
Kara jest biała. Zemsta jest czerwona. Moja było krwistoczerwona
Słowa potrafią leczyć, ale ich największą mocą jest zadawanie bólu
Mackenzie Casper nigdy nie była blisko ze swoją mamą Elizabeth- znaną autorką bestsellerów ukrywającą się pod pseudonimem E.V Renge.
Kiedy więc kobieta umiera dziewczyna nie potrafi wykrzesać z siebie ani odrobiny żalu jaki powinien odczuwać człowiek po stracie jedynego z rodziców, a jedynie dziwną pustkę i rosnącą pogardę dla pogrążającego się w nałogu alkoholowym ojca.
Wszystko zmienia się wraz z pierwszym z serii tajemniczych listów od anonimowego nadawcy - owa osoba zdajs się znać wieki sekret celebrytki.
Tylko jaki ma cel? Czy mama Kenzie zrobiła w przeszłości coś co pragnęła ukryć?
Była.. morderczynią? Panna Casper postanawia ruszyć tropem podsuniętym przez nieznajomego wraz ze swoim przyjacielem Emersonem.
Szybko okazuje się ,że rodzina skrywa wiele sekretów, a kolejne ślady odsłaniają obraz tak mroczny iż spokojnie mógłby stać się szkicem kolejnego bestsellera..
Przeszłość splata się z teraźniejszością w bardzo nieoczywisty sposób i nic nie jest takie jak się wydaje.
Do czego może prowadzić zazdrość i chęć zysku? Kto tak naprawdę jest zły w całej tej historii i czy bohaterka jest gotowa zmierzyć się z prawdą?
Ta książka mnie po prostu zachwyciła. Oczarowała i wciągnęła na tyle ,że przeczytałam ją niemal na wydechu.
Iliana Xander zbudowała napiecie po mistrzowsku, a kolejne wydarzenia sprawiały, że musiałam rozwikłać tę zagadkę.
Nie zdradzę detali, ponieważ nie chcę powiedzieć czegoś co odbierze tej opowieści magię.
Dostajemy wszystko w idealnych proporcjach.
Miłość. Zdradę. Zemstę. Obsesję. Tajemnice. Dużo mrocznych tajemnic. Iliana Xander nie prowadzi czytelnika za rękę. Zmusza go, by sam zadawał pytania, by wątpił w to, co oczywiste, i by uważnie wsłuchiwał się w każde słowo, bo tu słowa są bronią - potrafią chronić, ale równie łatwo ranią i niszczą. Każdy dialog, każdy list i każdy pozornie nieistotny szczegół mają znaczenie, a napięcie narasta powoli, metodycznie, aż w pewnym momencie orientujemy się, że... nie ma już odwrotu.
To historia o cienkiej granicy między ofiarą a katem, o tym, jak łatwo usprawiedliwić własne decyzje, kiedy w grę wchodzą ambicje, zazdrość i potrzeba uznania. Autorka bezlitośnie obnaża mechanizmy świata sławy, pokazując jego mroczną stronę -- obsesję fanów, toksyczne relacje i cenę, jaką trzeba zapłacić za sukces.
Największą siłą tej powieści jest jednak jej niejednoznaczność. Nie ma tu prostych odpowiedzi ani czarno-białych postaci. Każdy nosi w sobie rysy, każdy coś ukrywa, a prawda... bywa znacznie bardziej przerażająca niż kłamstwo.
To książka, która zostaje w głowie długo po przewróceniu ostatniej strony. Zmusza do refleksji, niepokoi i prowokuje do zadania sobie pytania:
jak daleko można się posunąć, by ochronić własne sekrety -- i czy zemsta kiedykolwiek naprawdę przynosi ulgę?
Zdecydowanie polecam fanom mrocznych thrillerów psychologicznych, historii o sekretach rodzinnych i opowieści, w których nic -- absolutnie nic -- nie jest takie, jakim się wydaje.
Witajcie moi kochani
Jak minęły Wam święta?
Dziś chciałabym przedstawić Wam ciekawą historię.
Tytuł: Kocham, mama
Autor: Iliana Xander
Wydawnictwo: Filia
Historia opowiada o Mackenzie, której dopiero co zmarła matka. Jednakże nie jest tym faktem zbytnio przejęta. Ponieważ jej matka, słynna na całym świecie pisarka, nigdy nie miała z córką zbyt dobrych relacji. Niemniej jednak w dniu pogrzebu Mackenzie otrzymuje tajemniczy list od nieznajomego nadawcy. Zaintrygowana tym faktem odkrywa, iż list ten stanowi stronę z pamiętnika jej matki, zaś treść dotyczy pewnego sekretu. Listów przybywa, więc naturalnie dziewczyna chcąc poznać sekret matki postanawia rozpocząć własne śledztwo i odkryć jaką mroczną przeszłość skrywa jej rodzicielka.
To była dobra lektura. Jednakże i tym razem miałam wobec niej zbyt wysokie wymagania. Sugerując się reklamą powieści oczekiwałam historii, która będzie trzymać mnie w napięciu i zainteresuje mnie tak, że nie będę mogła się od niej oderwać. Niestety trochę się zawiodłam. Książkę przesłuchałam w formie audiobooka więc może to też jakoś wpłynęło na mój odbiór powieści. Niemniej jednak nie jestem nią tak bardzo zachwycona jak tego oczekiwałam.
Fabuła owszem zaintrygowała mnie. Ciekawa byłam jaki sekret skrywa mama Mackenzie zwłaszcza, iż była sławną pisarką. Więc podejrzewałam, że musi mieć jakąś ciekawą przeszłość. Zastanawiało mnie również to, kto stoi za wysyłaniem listów. I w tej kwestii miałam kilka spekulacji, ale naturalnie żadna z nich się nie sprawdziła. Kiepski ze mnie detektyw. I jeżeli chodzi o główny wątek to zdecydowanie mnie zaciekawił. Choć z biegiem czasu im więcej spraw się wyjaśniało, tym bardziej historia robiła się niewiarygodna - w sensie, iż nie mogłam uwierzyć do czego zdolny jest człowiek. Takich sytuacji nie analizuję pod względem wiarygodności w aspekcie, czy historia mogłaby zdarzyć się w realnym świecie.
I ogólnie książki słuchało mi się bardzo przyjemnie i z dużym zaciekawieniem. Jednakże jej odbiór zakłócał mi wątek relacji Mackenzie z jej przyjacielem. W momencie, gdy już wczuwałam się w sprawę rozwiązania zagadki miałam wrażenie, iż relacja przyjaciół wkrada się pomiędzy wątek główny i wybija mnie z rytmu. Odebrałam ją jako taką pauzę w śledztwie, która niewiele wniosła do ogółu sprawy. Już pomijam fakt, iż relacja ta była bardzo oczywista i przewidywalna. I niestety w tej powieści trochę mi przeszkadzała. Co więcej miałam wrażenie, że przez nią cała akcja powieści zwalnia, na skutek czego cała moja ekscytacja spowodowana historią znikała.
W kontekście bohaterów mogę stwierdzić, iż ma do nich ambiwalentny stosunek. Momentami Mackenzie była bardzo irytująca, zaś EJ-a odebrałam jako postać pozytywną. Naturalnie najbardziej ciekawili mnie Ben oraz Tonya, lecz tylko w kontekście ich przeszłości.
W pewnym momencie powieści domyśliłam się dokąd ona zmierza. I tym razem się nie pomyliłam. Choć zaskoczyło mnie to kto stał za wysyłaniem listów, bo akurat w międzyczasie przestałam się nad tym zastanawiać, oraz kwestia śmierci matki Mackenzie, która to stanowiła początek historii.
Reasumując ,,Kocham, mama" to dobra powieść, z którą miło spędziłam czas. Jednak nie zachwyciła mnie tak jakbym tego oczekiwała. Sugerując się jej reklamą oczekiwałam, iż będzie to powieść trzymająca w napięciu, od której nie będę mogła się oderwać, ale okazało się, iż jest to powieść lekka i niewymagająca. Sugeruję przeczytać i wyrobić sobie o niej własne zdanie. Może ja po prostu zbyt wiele wymagałam.
Życzę zaczytanego dnia, strona.394
Czy można kochać kogoś, kto przez całe życie był emocjonalnie nieobecny? Czy śmierć może być początkiem prawdy, a nie jej końcem? Iliana Xander w powieści ,,Kocham, mama" zabiera nas w podróż przez żałobę, gniew, odkrywanie rodzinnych sekretów i bolesne dojrzewanie do prawdy.
Xander zadaje pytania, które zostają z czytelnikiem na długo: Ile z fikcji literackiej to tak naprawdę spowiedź autora? Czy można zrozumieć siebie, nie poznając przeszłości swoich rodziców? Czy zemsta może być formą terapii?
"Kocham, mama" to książka, która nie tylko trzyma w napięciu, ale też zmusza do refleksji. To opowieść o tym, że czasem najciemniejsze tajemnice kryją się w pełnym świetle dnia -- i że miłość może boleć bardziej niż zdrada.
pełną recenzję książki znajdziesz:
https://www.instagram.com/p/DRJ1_8ODSS4/
Jaka książka zrobiła na Tobie ostatnio wrażenie?
Na mnie zdecydowanie ,,Kocham, mama". Był szum na IG, więc tradycyjnie czekam, aż kurz opadnie i dopiero wtedy sięgam po książkę. No i było warto, ale do tego wrócę.
Jak to jest być dzieckiem sławnego rodzica? Mackenzie Casper coś wie w tym temacie. Jej mama była autorką bestsellerów książkowych. Była, gdyż ginie w wypadku. No właśnie czy aby na pewno był to wypadek? Mackenzie otrzymuje listy, które za każdym razem są podpisane: ,,Od największego fana. XOXO". Z każdą kolejną przesyłką osłupienie jest coraz większe, a jej własne śledztwo prowadzi do coraz ciekawszych odkryć. Czy dla sławy można zrobić wszystko? Na pewno wiele.
Książka, która wprawiła mnie w osłupienie kilkukrotnie. Czytałam i z jednej strony myślałam czego mogę się spodziewać, ale i tak to, co się działo w fabule było ogromnym zaskoczeniem. W dodatku podtrzymywanie czytelnika w niewiedzy do samego końca oraz wzniecanie ciekawości, która nie malała. To duża sztuka! Klimat książki również zasługuje na wzmiankę. Aura tajemniczości, napięcie w równomiernym stopniu utrzymujące się przez całą książkę i niepewność, czyli coś co lubię w thrillerze psychologicznym.
Historia na tyle wiarygodna, że byłabym w stanie uwierzyć, że faktycznie miała miejsce. Polecam, warto mieć ją na uwadze!
Przeczytane:2026-01-02, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 12 książek 2025, 52 książki 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025,
Powiem wam, że to zadziwiające do czego jest zdolny człowiek dla dużych pieniędzy. Ta książka jest dowodem na to, że ludzie potrafią mieć setek masek w zależności od tego do kogo kierują swoją twarz. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji przeczytać tego thrillera psychologicznego, to zachęcam abyście zrobili to teraz. Autorka ma niesamowitą podzielność uwagi, którą opisuje życie wielu postaci zachowując ich unikatowe charaktery i wysoki poziom aktorski co do innych postaci z którymi mają do czynienia. Od początku nie wiadomo jest komu możemy ufać, a pytań mamy naprawdę wiele. Czytamy o śmierci matki, która była poczytna autorką i istnieje wiele treści, które od różnych stron podważają ten wątek. Niewiele osób po niej cierpi, a córka zaczyna dostawać listy z sekretnego pamiętnika swojej matki. Nie bardzo wiemy na czym mamy skupić uwagę, czy na przyjacielu dziewczyny, na którego zawsze może liczyć. Czy na mężczyźnie, który ze złością planuje zburzyć spokój ojcu dziewczyny, czy na treści listu, która pokazuje urywki z życia jej matki, czy na samej książce, którą jako ostatnią napisała jej matka przed śmiercią. To czas bardzo burzliwy, gdzie każda kolejna strona wciąga nas w wir wydarzeń, gdzie im dalej, tym sekrety i wielkie tajemnice wychodzą na jaw. Wychodzi na to, że niewiele osób było tym za kogo się podawali. Dziecko od początku czuje, czy rodzice je kochają, a tutaj nasza kobieca postać zawsze czuła, że powinna sobie na miłość matki zasłużyć. Zawsze była krok za mamą, porównywana jako prawie ona. To treści, które potrafią smucić, gdyż przemawiają do naszego dzieciństwa, gdzie być może ktoś z czytelników również zawsze czuł się pominięty. Niby o pieniądzach nie ma tutaj wzmianki, ale pod koniec wychodzi na to, że to one grały tu pierwsze skrzypce. Koniec naprawdę mnie zaskoczył, bo tak wielkiego przekrętu się nie spodziewałam. Jestem nawet w stanie stwierdzić, że to jedna z najlepszych książek o tak zagatkowej fabule. Czyta się ją lekko i z dużym przymusem czytania, gdyż cokolwiek by się nie działo, to wydaje nam się, że jest mniej ważne niż to, co się tutaj wydarzyło:-) Mega polecam!