Okładka książki - Projekt: matka

Projekt: matka

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2013-01-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788327302915
Liczba stron: 384
Dodał/a książkę: Sardegna

Ocena: 5.29 (7 głosów)

Opowieść o metamorfozie z kobiety w matkę. I z matki w kobietę. Najpierw strategiczne inwestycje: studia, staże, kursy. Praca. Ślub. Kredyt. Kalkulacje, analizy. Kolejne, coraz bardziej ambitne projekty. A projekt dziecko? Nie teraz, może później, nie w tym kwartale. I tak bez kwalifikacji? Święty Mikołaju, daj mi na próbę trzylatkę. Od osiemnastej do dwudziestej, w dni robocze. Przymierzę się. Aż któregoś dnia budzisz się i masz dzieci, dom, pracę. Za krótką dobę. Tylko dwie ręce. Tylko jedną głowę. I coraz mniej siebie. Książka Małgorzaty Łukowiak nie jest zapisem wyidealizowanego macierzyństwa, ale i nie martyrologii pieluchowo-smoczkowo-słoiczkowej. To reportaż o (r)ewolucji od bezdzietności do wielodzietności, rejestracja stanów ducha i ciała kobiety, z której wykluwa się matka. Ze wzrostem liczby dzieci rośnie nie tylko zmęczenie narratorki, ale i jej samoświadomość, zmienia się postrzeganie świata. Niestereotypowa i bardzo prawdziwa opowieść wielomatki o macierzyństwie i ocalaniu siebie każdego dnia. Książka dla mężczyzn i dla kobiet. Dla singli i matek. Dla tych, które Nigdy Nie Mogą Odpuścić, Matek Mnie Nikt Nie Zastąpi, Matek Zaraz Oszaleję, Matek Po Co Mi To Było, Matek Dziergaczek Rzeczywistości, Matek Polek i zbuntowanych Superbohaterek Dnia Codziennego. Dla wszystkich.

Kup książkę Projekt: matka

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - alison2
alison2
Przeczytane:2013-03-04, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013, Mam,
Autorka Projektu matka, Małgorzata Łukowiak, wydaje się być kobietą najzupełniej normalną. I - co w przypadku tej oceny będzie szczególnie ważne - dosyć podobną do mnie. Pod nią również nie uginały się kolana na widok miniaturowych skarpetek, a dziecko jako synonim sensu życia wzbudzało w niej przede wszystkim wzburzenie. W swoich rozważaniach posunęła się zdecydowanie dalej, protestując przeciwko postrzeganiu kobiety jako, uwaga, przedłużenia macicy lub obudowy narządów rozrodczych. Mocne słowa. Kobieta, prowadząca całkiem udane życie, obok kochającego męża i spełniająca się zawodowo, któregoś zaczyna się zastanawiać, czy chciałaby zostać matką, ile będzie miała lat, gdy dziecko osiągnie pełnoletność, czy to już ostatni moment, by się na nie zdecydować? Nietrudno się domyślić, że wcześniej czy później autorka faktycznie się na to decyduje, inaczej zapewne nie mielibyśmy do czynienia z Projektem matka Jednak co innego "chcieć", a co innego - "móc". Prześledzimy z nią trudne chwile, gdy starania zdają się nie przynosić skutków, a z czasem pierwszą, drugą i trzecią ciążę. Jednak nie na samych ciążach się zatrzymamy, bo przecież życie toczy się dalej, a moment, w którym dziecko samodzielnie stanie na nogach, to dopiero początek przygody. Zastanawiam się, czy jest sposób na to, by opisać wszystkie wrażenia, jakie towarzyszą podczas lektury książki Łukowiak ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Projekt: matka

Avatar użytkownika - magda690
magda690
Przeczytane:2015-07-06, Ocena: 6, Przeczytałam, Wakajszyn,
łancuch metamorfoz
Link do opinii
Avatar użytkownika - joakrz1983
joakrz1983
Przeczytane:2015-08-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2015,
Książka zainteresowała mnie swoim tytułem. Gdyż sama jestem mamą, byłam bardzo ciekawa postrzegania macierzyństwa okiem kogoś zupełnie mi obcego. Cóż dostałam...bezosobowe brzdękanie czy robimy dziecko czy nie... a jak już zrobiliśmy to co. Miałam wrażenie, że jest to książka jakiś nastolatków, a niżeli osób dorosłych. Para młodych ludzi pracuje w korporacji. Pewnej nocy kobiecie śni się trzyletnia dziewczynka, która wkrótce staje się marzeniem. I o ile wcześniej ,,pani - jeszcze nie matka" nie odczuwała potrzeby/konieczności macierzyństwa, o tyle po tym śnie wszystko wywraca się do góry nogami. Książka prezentuje ewolucję kobiety od bezdzietności do wielodzietności z wszelkimi tego konsekwencjami. Otrzymujemy ciekawy obraz świata w ciągłym biegu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kingaz86
kingaz86
Przeczytane:2015-07-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 w 2015 :),
Para trzydziestolatków prowadzi życie zapracowanych żołnierzy korporacji. Dzielą czas między pracę a przyjemności, do pewnej lipcowej nocy, której kobiecie śni się dziecko. Trzyletnia dziewczynka z fazy REM niespodziewanie się staje nie cierpiącą zwłoki potrzebą. Konieczność dziecka, niemożność poczęcia dziecka, ciąża, która się dzieje w zgoła niespodziewanych kierunkach, wczesne macierzyństwo, podwójne macierzyństwo, potrójne macierzyństwo - ,,Zmierzch (i poranek) Supermatki" jest zapisem (r)ewolucji od bezdzietności do wielodzietności, rejestracją stanów ducha i ciała kobiety, z której wykluwa się matka. Ze wzrostem liczby dzieci w gospodarstwie rośnie nie tylko zmęczenie narratorki, ale i jej samoświadomość, ewoluuje postrzeganie świata. Monolog bywa oniryczną opowieścią o śródnocnych epifaniach i mięsistą gawędą o opętańczym biegu między pracą, szkołą, przedszkolem, niemowlęciem, praniem a zakupami. Nie ma supermatek.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sardegna
Sardegna
Przeczytane:2013-02-20, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Obowiązkowa lektura dla wszystkich Matek i Nie matek więcej: http://ksiazki-sardegny.blogspot.com/2013/02/projekt-matka-magorzata-ukowiak.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna891
Justyna891
Przeczytane:2014-01-15, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Recenzje miesiąca
Drogowskazy
Wiktor Osiatyński
Okładka książki - Drogowskazy
Zadry
Dominik Rutkowski
Okładka książki - Zadry
Świat kupek
Terry Pratchett
Okładka książki - Świat kupek
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy