Hyperversum

Wydawnictwo: Esprit
Data wydania: 2011-05-15
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-61989-56-1
Liczba stron: 768
Dodał/a książkę:

Ocena: 4.89 (19 głosów)

Wirtualne gry opanowały już świat. Wyobraź sobie, że za pomocą komputera możesz przenieść się w wybrany przez siebie okres w dziejach świata i robić z czasem co tylko się Tobie spodoba. Taką właśnie grą jest Hyperversum. Lecz co się stanie jeśli gra dosłownie Cię wciągnie? Ian, Daniel, Jodie, Martin, Donna i Carl rozpoczynają kolejną rozgrywkę gry. Podczas fikcyjnego sztormu przenoszą się w czasie do XIII - wiecznej Francji! Tam rozdzielają się z Donną i Carlem i muszą poradzić sobie z niebezpieczeństwami, które czyhają na nich na każdym kroku. W pewnej angielskiej wiosce Ian zostaje skatowany przez szeryfa, Jerome'a Derengala. Zostają zamknięci w więzieniu. W ucieczce pomaga im wieśniaczka i już wkrótce odpływają na tereny Francji. Ian na wiele dni traci przytomność. Gdy budzi się zauważa kobietę swoich marzeń, o której pisze doktorat. Wkrótce ma szansę poznać hrabiego Guillaume de Ponthieu we własnej osobie.Jednak tęsknią za swoim prawdziwym domem i trudno jest im sobie poradzić w nowym świecie. Wkrótce przyjaciele poznają Jeana de Ponthieu, który jest przyszłym mężem Isabeau de Montmayeur. Podczas wyjazdu do biskupa w jednym z opactw zostają zaatakowany przez Anglików i ginie młody Ponthieu. Ian bojąc się, że zmieni historię udaje, że jest hrabią. Czy Ian poradzi sobie w nowej roli? ,,Przyszłość jest mglista, póki nie staje się teraźniejszością. Jedynie przeszłość jest pewna i znana." Autorka bardzo starała się odzwierciedlić klimat ówczesnej Francji. Wyszło jej to bardzo dobrze, ale za dużo miejsca przeznaczyła na długie opisy. Gdyby je autorka poskracała i zostawiła najważniejsze informacje książka znacznie by straciła na objętości, a autorce chyba chodziło o objętość. Pani Randall znalazła, na szczęście miejsca na rozwinięcie akcji. Miejscami tempo akcji zwalniało, by w kolejnym rozdziale zaskoczyć nas czymś wyjątkowym i dynamicznym. To autorce wyszło bardzo dobrze. Bohaterowie. Było ich zbyt wielu. Na początku było ich czterech, a za chwilę doszło jeszcze dwóch, a w kolejnych rozdziałach dochodziło ich całe mnóstwo. Jeszcze na dodatek francuskie imiona. Prawie połowę bohaterów pozapominałem i nie jestem w stanie zapamiętać kto jest kim. Pamiętam tylko trzech pierwszych, o których jest napisane w prawie każdym rozdziale. Ian, Martin, Daniel i Jodie. Ian, historyk, który gdzieś w połowie książki awansował na rycerza i hrabiego. Martin, 12-letni chłopiec o bujnej wyobraźni, który marzy o zostaniu giermkiem Iana. Daniel, miłośnik gier RPG, który zostaje uznany za giermka i w grze miał rangę złodzieja. Jodie, dziewczyna Daniela, przyszły lekarz, wierna przyjaciółka Isabeau. Tylko tych czterech bohaterów pamiętam. Podsumowując. "Hyperversum" to dobra pozycja z fantastyki i mimo wielu wad jest warta uwagi. Miłośnicy historii mają przed sobą szczegółowo opisaną bitwę Bouvines. Osoby czytające fantastykę mają przed sobą lekturę na kilka wieczorów. Polecam.

Kup książkę Hyperversum

Zobacz opinie o książce Hyperversum
Reklamy