Nocne polowanie

Autor: Lisz555

Ciemne chmury, z których od wielu dni sączył się lekki deszcz, przysłaniały nieboskłon. Błoto oraz kałuże skutecznie odstraszyły wszelki ruch z już i tak zatartych ścieżek. Płaski teren, gdzieniegdzie
zniekształcony przez lekkie wzniesienia między którymi z gracją wiła się niewielka rzeczka. Potężna góra w oddali, której szczyt zasłaniały czarne obłoki, wydawała się strażnikiem chroniącym tą krainę.
Przemykające po miękkim mchu gromady szczurów robiły użytek z dotkniętych zębem czasu ruin, pozostałości po dawnym domostwie. Wszechobecne stada kruków wyjadały wnętrzności gnijących trupów, niegdysiejszych
mieszkańców tych ziem. Hieny cmentarne zostawiły z nieboszczyków same kości, zjadając to, co czarne ptaki zostawią. Ciężko o pożywienie w tych terenach. Chlupot deszczu cichł gdy małe stada wilków wyły, dając
znak, że skończone przed chwilą łowy zakończyły się sukcesem. Żeby przeżyć, trzeba zabijać. Pobliska jaskinia, która była jedynym miejscem niedotkniętym przez deszcz, wydawała się pusta, lecz głowy nabite na
gałąź ostrzegały przed tym, co kryje się w mroku. Tańczący płomień na sklepieniu groty dyryguje cieniom przed wejściem, lecz jeden z nich zdaje się go nie słuchać i powoli wsuwa się za gruby
konar. Po chwili tajemniczy cień, nie bojąc się blasku płomienia wchodzi do groty z ruszającym się workiem na plecach, z którego dochodzą ciche jęki. Stukot kropli deszczu przeszywa głośny wrzask. Wycie wilków umilkło, krakanie kruków
przeszło w głośny trzepot dziesiątek skrzydeł. Ogień przygasł. Czarna postać wymknęła się jakby nigdy nic. Spokojnie szła po miękkiej ścieżce, a z gałęzi lała się strużka krwi. Kolejna ofiara odważyła się wejść na
ten niegościnny teren. Wilki ustępowały przed tajemniczym cieniem, kruki patrzyły z ostrożną ciekawością spośród gęstwin. Grupa nic niewiedzących kupców z dalekich ziem przekroczyła próg tej krainy. Trzeba się
z nimi rozliczyć. Czerwonokrwiste ślepia ujawniły się w nikłym blasku gasnącej fajki. Żeby przeżyć, trzeba zabijać.

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy