Mroczny stróż- Rozdział 2

Autor: naina93

Klarę przytłoczył ogrom i luksus sypialni. Jej nowy pokój był rozmiarów całej chaty, w której mieszkała z rodziną. Po jej lewej stronie stała wielka rzeźbiona szafa, szeroka na pół ściany. Na przeciwko  niej było łóżko tak duże, że mogłoby się na nim zmieścić trzech potężnych dorosłych mężczyzn. Na wprost od drzwi było okno schowane nieco w murach, co sprawiło, że mogłoby się na nim zmieścić trzech potężnych dorosłych mężczyzn. Na wprost od drzwi było okno schowane nieco w murach, co sprawiło, że powstał tam pewien rodzaj parapetu obłożonego poduszkami. Dookoła zwykłej szyby okiennej namalowanie zostały kolorowe witraże. Na przeciwko łóżka znajdowały się drzwi do łazienki, a obok nich stała toaletka z dużym lustrem w złotej ramie.
Na środku sypialni stała służąca, która skłoniła się Klarze, gdy ta tylko ją zobaczyła. Była to niewysoka rudowłosa dziewczyna w wieku około 25 lat. Miała na sobie brązową sukienkę i biały fartuszek.
- Zajmij się panienką- powiedział Henryk i wyszedł.
- Pomogę się panience rozebrać- oznajmiła służąca i podeszła do Klary.
- Nie trzeba. Poradzę sobie- odparła dziewczyna odsuwając się.
Klara zaczęła niezdarnie rozwiązywać sznureczki od gorsetu. Wyraźnie nie dawała sobie z tym rady.
- Typowa wiejska dziewka...
Rudowłosa postanowiła jej jednak pomóc.
- Teraz musi się panienka zachowywać jak dama.
- Czyli jak?
- Po pierwsze, musi panienka być ciągle wyprostowana... Proszę się nie garbić!
Służąca klepnęła dziewczynę w plecy i ta natychmiast stanęła na baczność.
- Głowa do góry, dumne spojrzenie, chłodny i obojętny wyraz twarzy. Nie wolno okazywać uczuć, a przede wszystkim strachu.
- Ale to strasznie trudne.
- Nauczy się panienka. Są też plusy bycia damą.
- Czyżby?
- Nic panienka nie musi robić. Żadnej pracy, od wszystkiego jest służba. Nawet do kąpieli jest pomoc.
- W jedzeniu też pomagacie?
Służka się roześmiała.
- Nie. To akurat każdy robi sam.
Gorset Klary opadł na podłogę, po chwili w jego ślady poszła spódnica. Dziewczyna była już w samej bawełnianej halce.
- Z tym już sobie sama poradzę- powiedziała Klara i zdjęła halkę idąc do łazienki, która prezentowała się równie okazale.
Pomieszczenie to było o połowę mniejsze od sypialni. Na przeciwko drzwi stała duża pozłacana wanna. Tuż za nią, na ścianie, znajdowała się półeczka, na której stały świece. Przy drzwiach, po lewej stronie, była mała ścianka oddzielająca toaletę od reszty łazienki. Po prawej stronie z kolei znajdowała się mała umywalka z lustrem.
Dziewczyna weszła do wanny napełnionej niemalże do pełna wodą pachnącą jak kwiecista łąka. Kto by pomyślał, że kąpiel może być tak rozkosznym doświadczeniem. Rudowłosa służąca wzięła w dłoń gąbkę i usiadła na brzegu wanny. Zanurzyła myjkę w wodzie, po czym zaczęła myć ramiona Klary.
- Proszę się zrelaksować i niczym nie martwić- powiedziała. - Spodoba się tu panience.
Po kąpieli Klara ujrzała swoją nową sukienkę. Była piękna, w stylu francuskim. Zrobiona z metalicznozielonego atłasu, z białymi koronkowymi falbankami na rękawach i z dość dużym dekoltem prezentowała się iście królewsko.
- Ojej! Czy ona jest dla mnie?- spytała dziewczyna niedowierzając własnym oczom.
- Tak powiedział Jaśnie Książę. Będzie w niej panienka ślicznie wyglądać.
Dziewczyna już chciała zdejmować szlafrok, gdy ktoś zapukał do drzwi.
- Proszę!
Do pokoju zajrzał Henryk. Był bardzo zmieniony. Ba twarzy zagościł wyraz bólu, a i postawa była bardziej zgarbiona niż wcześniej.
- Pan pyta, ile jeszcze potrzeba panience czasu na przygotowanie- powiedział zachrypłym głosem.
- Powiedz Panu- odezwała się służka. - że Panienka będzie gotowa za 15 minut.
Rudowłosa dziewczyna odłożyła sukienkę na łóżko i podeszła do Henryka wyprowadzając go z pokoju. Drzwi pozo

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy