Publicystyka

Steven Spielberg jest królem Oskarów. Trzy wygrane w najdziej prestiżowych kategoriach - dla najlepszego reżysera i za najlepszy film. Dziesiątki - jeśli nie setki - nominacji do Nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej dla jego obrazów. Niewyobrażalne budżety. Najlepsi rzemieślnicy i artyści sztuki filmowej na jego usługach. I temat ważny dla każdego Amerykanina - rola Abrahama Lincolna w zniesieniu niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych. To - teoretycznie - nie mogło się nie udać. A jednak. A jednak "Lincoln" to film monumentalny, ale bardzo zachowawczy. To bardziej laurka dla legendarnego prezydenta, szkolna czytanka dla rozmiłowanych w propagandzie patriotyzmu Amerykanów niż wielkie dzieło filmowe. Więcej: to film, który poza Stanami Zjednoczonymi lub poza gronem najbardziej zagorzałych miłośników historii czy kina raczej nie ma szans odnieść wielkiego sukcesu.      czytaj dalej

Wizualna uczta, która wbije w fotel nawet najbardziej sceptycznych wobec tego typu kina widzów. Wciągająca opowieść, która - mimo, iż rozgrywa się głównie na ograniczonej przestrzeni łodzi ratunkowej - trzyma w napięciu do ostatniej sceny. Wreszcie - pytania. Pytanie o to, jak człowiek radzi sobie w sytuacji ekstremalnej. Pytanie o to, co tak naprawdę znaczy "być człowiekiem"? czytaj dalej

Od wielu już lat toczy się medialna dyskusja nad kondycją polskiego kina. Większość opinii głosi, że nie jest z nim najlepiej. Sam również podzielam to zdanie, choć bardzo chciałbym się mylić w tej kwestii. Wystarczy jednak spojrzeć na premiery polskich filmów w ostatnich miesiącach, by się przekonać, że jest naprawdę źle. Wciąż powstają jedynie niezbyt śmieszne komedie o miłości, które bawią chyba jedynie aktorów w nich występujących oraz producentów liczących na spore wpływy finansowe. Czasami jednak pojawiają się swoiste perełki, które wciąż każą wierzyć, że polskie kino jeszcze nie umarło. I właśnie taką perełką jest "Ewa" w reż. Adama Sikory i Ingmara Villqista. czytaj dalej

Recenzja trzech filmów: "Fascisti Su Marte", "Mussolini. The Untold Story" i "Laberinto del fauno". czytaj dalej

Po filmach pod takim tytułem spodziewano się religijnego drogowskazu. A tymczasem Kieślowski nie miał zamiaru nikogo nawracać. Twórcom chodziło nie tyle o Boga, co o człowieka. czytaj dalej

Z „Księciem Półkrwi” jest tak, jak z jego pierwowzorem literackim – miejscami bywa nieźle, czasami – nudnawo… Pod koniec odnosi się wrażenie, że to jakby „przejściowy” (a więc: średni, przeciętny) odcinek następujący przed zwieńczeniem dobrego serialu. To trochę za mało jak na wykreowanie światowego przeboju, ale akurat tyle, by nie zrazić dotychczasowych miłośników. czytaj dalej

Co prawda klasycy mawiają, że nie chodzą na polskie filmy, ale postanowiłem zaryzykować i wybrałem się na film „Generał – zamach na Gibraltarze” oparty o indywidualną hipotezę śmierci Władysława Sikorskiego, autorstwa historyka Dariusza Baliszewskiego, który nad tą sprawą spędził dobre kilkanaście lata swojego życia. czytaj dalej

"Vicky, Cristina, Barcelona" Woody'ego Allena to nie tylko przezabawna komedia romantyczna z pięknie ukazanymi hiszpańskimi pejzażami w tle, ale przede wszystkim znakomity obraz o skomplikowanych relacjach międzyludzkich z wybitną rolą Penelope Cruz czytaj dalej

"Życie jest piękne" Roberta Benigniego jest to tragikomedia, która opowiada o historii sympatycznego Guido, pięknej Dory i ich kilkuletniego synka na tle II wojny światowej. Czy takie połączenie może skończyć się szczęśliwie? czytaj dalej

Kiedy słyszymy, że wchodzący na ekrany kin polski film opowiada o Śląsku lub nasz region po prostu stanowi tło jego akcji, powinniśmy się bać. Bytom i sąsiadujące miasta okazują się bowiem zabitą dechami prowincją, wioskami, w których wszyscy się znają, a które zamieszkują wyłącznie pijacy, złomiarze, paradujący po ulicy w tradycyjnych strojach górnicy, chuligani, bądź zapatrzeni w niemiecką kulturę czy tradycję nuworysze, najczęściej z zamiłowaniem do tyrolskich przyśpiewek czy bawarskich strojów.  czytaj dalej

Warto przeczytać