– Wszyscy lubimy rozwiązywać zagadki. Wywiad z Pauliną Kuzawińską

Autor: Sławomir Krempa

– Wszyscy lubimy rozwiązywać zagadki, kochamy także opowieści o wszelkiej maści geniuszach. Sama uwielbiam historie Conana Doyle'a, dlatego napisałam powieści, których klimat do nich nawiązuje. Ale moja bohaterka jest całkiem innym typem detektywa niż Sherlock Holmes, jeżeli w ogóle można tak o niej powiedzieć. To młoda kobieta, która stara się sprostać sytuacji, w jakiej niespodziewanie się znajduje, kiedy w jej otoczeniu dochodzi do domniemanej zbrodni – mówi Paulina Kuzawińska, autorka powieści Dama z wahadełkiem oraz Dama ze szmaragdami, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Lira

Conan-Doyle czy Maryla Szymiczkowa?

Po trochu każde z nich. Podobnie jak autorzy książek Maryli Szymiczkowej, chwilami „mrugam okiem” do Czytelnika. Ponadto w Damie z wahadełkiem pojawia się podobny motyw co w Seansie w Domu Egipskim, czyli seans spirytystyczny, w trakcie którego dochodzi do tajemniczej śmierci.

A jednak chociaż podobnie jak duet Dehnel/Tarczyński w fabułę swoich powieści wplata Pani znane postaci – zarówno historyczne, jak i literackie, to jednak nad historiami o Madeline Hyde unosi się przede wszystkim duch Conana Doyle'a.

Uwielbiam historie Conana Doyle’a, dlatego sama napisałam powieści, których klimat do nich nawiązuje. Wiktoriańska Anglia to bardzo wdzięczne tło dla historii o zbrodni, wręcz wywołuje takie właśnie skojarzenia.

Myśli Pani, że opowieści o Sherlocku Holmesie nadal się nie zestarzały?

Myślę, że nie zestarzały się i jeszcze długo się nie zestarzeją. Wszyscy lubimy rozwiązywać zagadki, kochamy także opowieści o wszelkiej maści geniuszach, a takim niewątpliwie jest Sherlock Holmes. Moja bohaterka jest całkiem innym typem detektywa, jeżeli w ogóle można tak o niej powiedzieć. To młoda kobieta, która stara się sprostać sytuacji, w jakiej niespodziewanie się znajduje, kiedy w jej otoczeniu dochodzi do domniemanej zbrodni.

A da się współcześnie pisać książki w ten sam sposób? Czy raczej czytelnicy oczekują już pewnych zmian, gier z konwencją?

Nie próbuję pisać w ten sam sposób, co autorzy z XIX wieku, ponieważ sądzę, że to byłoby sztuczne, wymuszone. Obie Damy… to swoisty pastisz powieści z tamtego okresu, to pewnego rodzaju gra z konwencją. Pozwalam sobie na to, żeby język był chwilami przerysowany, podobnie jak sama postać Madeline w Damie z wahadełkiem. Oczywiście to od Czytelnika zależy, jak odczyta obie powieści – ktoś zobaczy w nich poważne powieści grozy, ktoś inny zapewne chwilami lekko się uśmiechnie.

Skoro o Madeline mowa, to Pani bohaterka również ma nazwisko znaczące.

Podobnie jak bohater opowiadania Roberta L. Stevensona, Madeline posiada ukryty aspekt swojej osobowości, z którego istnienia nie zdaje sobie sprawy. Nazwisko jest szczególnie znaczące w kontekście fabuły Damy z wahadełkiem.
 
Wierzy Pani w duchy?

Wierzę, że czasem zdarzają się zjawiska, których nie potrafimy racjonalnie wytłumaczyć. Tak, w głębi serca wierzę.

I wzięłaby Pani udział w seansie spirytystycznym? 

Prawdopodobnie nie wzięłabym udziału. Przeczytałam i obejrzałam na to zbyt wiele horrorów… Obleciałby mnie strach.

To zupełnie inaczej niż Madeline. 

W tamtym okresie w historii podejście do seansów spirytystycznych było całkiem inne niż obecnie. Stanowiły modną rozrywkę towarzyską wyższych sfer, lecz również próbę odkrycia i zrozumienia nowych dziedzin wiedzy. Pamiętajmy, że dla wielu ludzi w XIX wieku zjawisko elektryczności również zdawało się cudowną sztuczką, czymś z pogranicza magii. Granice między tym, co paranormalne, a tym, co naukowe, nie były jeszcze jasno ustalone.

Czyli ciekawość – nic więcej?

Czy stało za tym coś więcej? Przypuszczam, że to samo, co i w obecnych czasach każe ludziom zwracać się do jasnowidzów czy medium – tęsknota za najbliższymi, ciekawość, próba uchylenia rąbka tajemnicy, którą osnuta jest śmierć.

W Pani powieści zabawa, jaką jest seans spirytystyczny, jest też początkiem sprawy poważniejszej – przecież w czasie seansu doszło do morderstwa. 

Pomyślałam, że seans spirytystyczny to dobry pomysł na stworzenie zamkniętego kręgu podejrzanych. Ponadto niespodziewana śmierć w takich okolicznościach musi wywołać dodatkowe spekulacje, oprócz strachu przed śmiercią – lęk przed siłami, których nie rozumiemy, a które sami próbowaliśmy przywołać.

Madeline i inni bohaterowie Pani powieści są dziećmi epoki, w której żyli...

O tak, przełom XIX i XX wieku to niezwykły okres w historii. Z jednej strony to czas przepełniony niesamowitym optymizmem, który wywołały ogromne postępy nauki i techniki. Pojawili się badacze i wynalazcy tacy jak bracia Lumière, Edison i Tesla, a razem z nimi elektryczność, kinematograf, tramwaje, londyńskie metro i automobile. Organizowano spektakularne Wystawy Światowe, które miały charakter powszechnego święta. Przy okazji wystaw pojawiły się pierwsze ogromne budowle z prefabrykatów, takie jak słynny Pałac Kryształowy czy Wieża Eiffla, wzniesiona w Paryżu na Wystawę Światową 1889 roku. Z drugiej strony, ten postęp był okupiony morderczą pracą najniższych warstw społecznych, a wśród nich dzieci zatrudnianych na przykład przy sortowaniu brył węgla, w kopalniach i wielkich fabrykach. Za fasadą przepychu stała nędza, a optymizm europejskich elit przesłaniał narastające w społeczeństwie obawy i niepewność.

Nie da się ukryć, że to realia zupełnie inne niż dzisiejsze.

Realia są inne, ale istnieją pewne podobieństwa. Również dziś w wielu ludziach szybki postęp technologii, np. w dziedzinie informatyki, wywołuje pewne zagubienie czy niepokój.

Widać, że epoka wiktoriańska jest Pani szczególnie bliska, podobnie jak literackie konwencje i tropy z tego okresu.

Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wydaje mi się, że z punktu widzenia autora to jest bardzo wdzięczny okres dla umiejscowienia historii właśnie poprzez sprzeczności, których był pełen, a które ludzie tamtej epoki potrafili ze sobą pogodzić. To czas, który daje ogromne możliwości snucia najróżniejszych fabuł. Ponadto nie przepadam za pisaniem o teraźniejszości, czuję większą swobodę twórczą kiedy nawiązuję do tego, co w pewien sposób odległe. Wyobraźnia to póki co jedyny wehikuł czasu, jaki jest nam dostępny – dlaczego więc nie wykorzystywać jego możliwości?

No i dzisiaj na co dzień rzadziej nosi się naszyjniki ze szlachetnych kamieni. Chyba wyjątkowo je Pani lubi – to właśnie całkiem spora rola naszyjników prócz postaci głównej bohaterki łączy obie Pani książki. 

To prawda. Naszyjniki z cennymi kamieniami to także jest „mrugniecie okiem” do Czytelnika, nawiązanie do pewnych motywów z angielskich powieści XIX wieku, jak na przykład Księżycowy Kamień Wilkiego Collinsa.

W Damie ze szmaragdami naszyjnik z tych szlachetnych kamieni odegra bardzo ważną rolę, ale zaglądamy też na chwilę do świata sztuki. 

Tak, w Damie ze szmaragdami pojawia się motyw malarstwa, a konkretnie pewnego olejnego portretu.

Podczas lektury Pani powieści rzuca się w oczy pewna teatralność – teatralność obyczajów i epoki, którą Pani opisuje, ale też umowność konwencji, jaką Pani wybrała. 

Niewątpliwie w epoce, którą opisuję, królowały konwenanse, które regulowały różne dziedziny życia człowieka, szczególnie kobiet. Relacje społeczne miały w sobie coś z teatralnego przedstawienia, w którym każdy aktor ma przypisaną własną rolę. Oczywiście, konwencja, którą przyjęłam w trakcie pisania, niewątpliwie jest umowna.

Powieść wiktoriańską łączy Pani z powieścią gotycką, może – kryminałem retro. Trochę jak u Eleanor Catton, tylko Pani robi to chyba w celach czysto rozrywkowych?

Zdecydowanie piszę dla własnej przyjemności i tę przyjemność chciałabym sprawić moimi książkami Czytelnikom.

Tak będzie też w trzeciej powieści o Madeline Hyde?

Tak będzie.

Powieść Dama ze szmaragdami kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - G89osiak
G89osiak
Dodany: 2020-03-17 05:24:10
0 +-

Chętnie przeczytam 

Avatar użytkownika - emilly26
emilly26
Dodany: 2020-03-16 00:19:48
0 +-

Nie miałam możliwości poznania twórczośći Pani Pauliny Kuzawińskiej.

Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Dodany: 2020-03-13 22:32:53
0 +-

Mam w planach obie książki.

Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Dodany: 2020-03-13 22:32:01
0 +-

Jestem bardzo ciekawa tych powieści.

Książka
Dama ze szmaragdami
Paulina Kuzawińska

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Małgorzata Musierowicz, Emilia Kiereś
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Winne
Jarosław Czechowicz
Winne
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Raróg
Anna Sokalska
Raróg
Banialuki do zabawy i nauki
Agnieszka Frączek
Banialuki do zabawy i nauki
Polscy szpiedzy 2
Sławomir Koper
Polscy szpiedzy 2
Pokaż wszystkie recenzje