Vlad Palownik. Prawdziwy Drakula.

Autor: Adrianna Michalewska

Jego legenda wyrasta z prawdziwej historii. Jako jeden z niewielu pojawiał się zarówno w poważnych opracowaniach naukowych, jak i w filmach, komiksach i powieściach grozy. W jego rolę wcielali się najwięksi aktorzy. Przerażał i fascynował. Do dziś jest najbardziej rozpoznawalnym bohaterem kultury rumuńskiej. Jego śladami wyruszały i wyruszają całe pielgrzymki, turyści, złaknieni grozy i straszliwych opowieści. Zapewne ma niemały wpływ na przychody z turystyki w pięknym kraju Daków. Jemu też poświęcona jest wydana właśnie nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego publikacja Matei Cezacu Dracula. Kim naprawdę był i dlaczego pozostała po nim tak ponura legenda?

Legenda Drakuli

Opowiadano o nim okropne historie. Podobno lubował się w zadawaniu ludziom cierpień. Swój przydomek uzyskał od tortury, powszechnej w jego czasach. Wbijał ludzi na pal, przy czym zamiast ostrego zakończenia polecał nieszczęśników nawlekać na tępy kij, który wprowadzano ofiarom do odbytu. Przebijał w ten sposób wnętrzności ludzi i wychodził im ustami. Konali przez dwa dni. Podobno na jego żądanie tworzono kilkukilometrowe szpalery takich pali. W ich cieniu Vlad Palownik jadł posiłki, napawając się swoim dziełem.

Żył w Transylwanii, w XV wieku, w czasach niezwykle trudnych, gdzie Wschód ścierał się z Zachodem, Krzyżowcy walczyli z napierającym na Europę imperium osmańskim a przemoc i wojny były codziennością. Współczesnemu światu opowiedział o nim Bram Stoker, irlandzki pisarz, którzy stworzył powieść Dracula, konstruując jednocześnie postać arystokraty-wampira, zabijającego w blasku księżyca. Ten wizerunek wydaje się dosyć trwały i mocno osadzony we współczesnej kulturze popularnej. Ale prawda była zupełnie inna, choć z całą pewnością nie mniej interesująca i przerażająca.

Drakula z Transylvanii

Transylwania, najbardziej tajemnicza część Rumunii, była spadkobierczynią królestwa Daków, zajętego w 106 roku naszej ery przez Rzymian. Dacja, bo o tej prowincji tu mowa, zromanizowała się dosyć szybko. Z uwagi na położenie na szlakach handlowych Europy, chętnie przyjmowała ludy wędrowne, szczególnie Słowian, co zaowocowało powstaniem ludu i języka rumuńskiego. Ten bogaty rejon, pełen rzek i zasobny w obfite pastwiska, był terenem spławu węgla, soli, złota i drewna. Terra ultrasilvanakraj za lasem, jak nazywali te ziemie sąsiedzi, stanowił obiekt pożądania i powód do ciągłych walk szczególnie ze strony królów z dynastii Arpadów (896-1301), którzy w końcu podporządkowali sobie Transylwanię, osadzając tam Szeklerów (ludy ugrofińskie) i kolonistów znad Renu, Mozeli i z Luksemburga.

Po 1308 roku nowa dynastia Andegawenów ostatecznie zlikwidowała przywileje tradycyjnej rumuńskiej szlachty. Niepokorni ruszyli na Wołoszczyznę. Siedem rejonów (stąd inna nazwa tego obszaru – Siedmiogród), w skład których weszły Kronstadt, Hermanstadt, Broos, Mulbach, i Schassburg oraz dwa dystrykty (odpowiednio: Braszów, Sybin, Orastie, Sebes i Sighișoara) korzystały z położenia geograficznego, usytuowane były bowiem na przecinających się szlakach handlowych Europy, i posiadały przywilej prawa składu i przymusu drogowego oznaczający tyle, że kupcy udający się na południe musieli na przynajmniej miesiąc zatrzymać się w okolicy i sprzedawać swoje towary saskim mieszczanom. To, a także sprytna polityka, polegająca na deprecjacji waluty bitej na Wołoszczyźnie, wzmacniały miasta Transylwanii.

Vlad Dracul, zwany Diabłem

W takich okolicznościach na początku XV wieku pojawił się na horyzoncie politycznym Vlad Dracul, zwany Diabłem, ojciec późniejszego bohatera powieści Brama Stokera. Do jego zadań należała obrona południowej części Transylwanii przed Turkami Osmańskimi, którzy poczynali sobie coraz śmielej, atakując okolice Orastie i Sibiu. Uprowadzanie w jasyr całych wiosek nie należało do rzadkości. To ludzie księcia Vlada zapewniali tym ziemiom względny spokój, wystawieni na bezwzględność wroga.

Wszelkie działania prowadzono w okresie pomiędzy 26 kwietnia (dniem świętego Jerzego) a 26 października (dniem świętego Dymitra). Do kwietnia i po październiku drogi z Wołoszczyzny do Braszowa były zwyczajnie zalane lub zasypane śniegiem. Były one tak wąskie, że (jak pisali późniejsi kronikarze) mógł się na nich zmieścić jeden koń, a miejscami można je było pokonać jedynie na czworakach.

W 1431 roku Turcy pobili wołoskiego księcia Dana II i weszli na Wołoszczyznę. Następca księcia, Aleksander Aldea, aby zapewnić sobie względny spokój, podpisał porozumienie, umożliwiające Turkom swobodne przekraczanie jego ziem, w celu grabieży Transylwanii. Liczył na to, że cesarz Zygmunt Luksemburski zmontuje wyprawę przeciwko Osmanom. Ten jednak, zajęty sprawami Husytów i wojnami w Europie nie odnowił trzyletniego rozejmu z Muradem II. Dało to pretekst do wojny.

W owych czasach Turcy osmańscy prowadzili bezwzględną politykę podporządkowywania sobie terenów sąsiedzkich. Tych, których jeszcze nie zajęli, nakłaniali do zawarcia odnawialnego regularnie sojuszu. Wydaje się, że w ich rozumieniu trwali w ciągłej wojnie, przerwanej jedynie do chwili, gdy byli gotowi do kolejnego ataku. Cykliczne rozejmy z cesarzem zapewniały Europie względny pokój. W świetle tych zdarzeń, zaniedbanie ze strony cesarza, wydawało się zapowiedzią katastrofy.

W takich okolicznościach umarł Aleksander Aldea i Vlad Dracul sięgnął po tron Wołoszczyzny. Wołoszczyzny plądrowanej przez Turków.

Dracula, władca Wołoszczyzny

Będąc człowiekiem rozsądnym, nowy władca Wołoszczyzny podpisał traktat pokojowy z Turkami. Nie znamy wysokości daniny, jaką zobowiązał się uiszczać. Układ ten pozostawał w sprzeczności z przysięgą wobec cesarza, który nie dopuszczał żadnych traktatów z innowiercami. Jednak Vlad był pragmatykiem. Turcy byli blisko, a cesarz daleko. Wybór był oczywisty. A gdy cesarz zmarł, a tron po nim objął Albert Habsburg, Vlad dostał wolną rękę w sprawie obrony południa Siedmiogrodu. Postanowił zatem działać.

Walki Murada II i Jana Hunyadyego na Bałkanach postawiły Vlada Draculę w kłopotliwym położeniu. Usiłując uzyskać audiencję u Murata, został uwięziony. Zwycięska kampania Hunyadyego i zamieszki w imperium osmańskim pozwoliły temu pierwszemu wynegocjować korzystny pokój, zapewniający Europie bezpieczeństwo na dziesięć lat. Dziś znany jest jako pokój w Szegedynie. Niestety, został on złamany przez Władysława III, zwanego potem Warneńczykiem. Dla Vlada sytuacja była nie tylko trudna. Jako gwarantów sojuszu na dworze Osmanów zostawił dwóch swoich synów. Vlada i Radu. Bitwa pod Warną zakończyła się zwycięstwem Murada. Odcięta głowa Władysława, umalowana i wypchana, stanowiła atrakcję w imperium Murada. Przyczepiono do niej traktat szegedzki.

Sytuacja obu synów Vlada, pozostawionych na dworze osmańskim, była nie do pozazdroszczenia. W wyniku konfliktu z Hunyadym on sam, a także jego najstarszy syn Mircza, zostali ścięci. Na tronie Wołoszczyzny zasiadł syn Dana II. Nie na długo. Wkrótce przy pomocy wojsk osmańskich Vlad, syn Vlada, odzyskał tron Wołoszczyzny.

Drakula – dzieciństwo i młodość

Vlad spędził dzieciństwo w Sighișoarze. Miasto bardzo prężnie się rozwijało, co nie było niczym dziwnym, z uwagi na jego doskonałe położenie geograficzne. Liczyło około dwóch tysięcy mieszkańców. Dodatkowo miało przywilej dorocznych targów, w przed Wielkim Postem i w pierwszą niedzielę po Zielonych Świątkach. Mieszkańcy zapewne byli zamożni, dokumenty wskazują na to, że przed 1530 rokiem na uniwersytet w Krakowie z Sighișoary wyjechało trzydziestu ośmiu młodych ludzi. W XVI wieku Włoch Giovan Andrea Gromo pisał o mieście, że jest wesołe, zdrowe, stojące handlem, ma dobrą szkołę i piękne kościoły. Zamieszkujący je siedmiogrodzcy Sasi stanowili demokratyczną społeczność. Jej przedstawiciele zbierali się co roku, 25 listopada, aby obradować na ważnymi dla wszystkich sprawami.

Młody Vlad został oddany pod opiekę. Jego guwernerem był przypuszczalnie leciwy bojar, który na pewno znał język włoski. Nauczył go jazdy konnej i władania mieczem. Nie potrafił natomiast czytać ani pisać. Językiem urzędowym był wówczas język starosłowiański, używany w oficjalnej korespondencji aż do XVII wieku.

Jak już wiemy, od 1444 do 1448 roku Vlad przybywał jako zakładnik na dworze tureckim. Poznał inny świat, gdzie nie było demokracji, ale niezwykłe poddaństwo, wielka religijność i upodobanie do podbojów. Sułtan był panem życia i śmierci swoich poddanych, ale zakładników księstw podbitych nikt nie zmuszał do przejścia na islam. Wystarczyło, że płacili daninę i zachowali pokorę wobec władcy.

Dracula i polityka

Kiedy Vlad jako osiemnastolatek zasiadł na tronie, szybko pojął, jak bardzo skomplikowana i niekorzystna dla niego jest obecna sytuacja polityczna. Z jednej strony był sułtan, sąsiad i wielki przeciwnik, z którym Vlad powinien zachować najbardziej poprawne z możliwych relacje, z drugiej cesarz ze znienawidzonym Janem Hunyadym, którzy parli do wojny. Wołoszczyzna była pomiędzy dwoma młotami, które w każdej chwili mogły ją zgnieść.

Szczęśliwie dla Vlada 1456 rok (po bitwie pod Belgradem) przyniósł dżumę, która zabrała życie Hunyadyemu. Choroba zaatakowała Turków, a wojska chrześcijańskie, grabiące zwłoki wrogów, zawlokły chorobę dalej. W tym samym roku pojawiła się na niebie kometa zwiastująca zmiany. Vlad uznał to za pomyślny znak. Ruszył na Wołoszczyznę, aby odebrać ziemie ojca. Rozpoznano go po wypalonym na ramieniu znaku, będącym dowodem na książęcą krew. Vlad był w domu.

Był także pierwszym wołoskim księciem, który odrzucił zachodni strój. Odziewał się na modłę turecką. Turecki kaftan, z weneckiego jedwabiu, podbity sobolowym futrem stał się jego znakiem rozpoznawczym. Zachował się jeden portret Vlada, przedstawiający mężczyznę o wąskiej twarzy, zakrzywionym nosie, z długimi włosami, ozdobionymi kołpakiem.

Księciu towarzyszyła rada, złożona z dwunastu bojarów. Wydaje się, że Vlad nie ufał członkom rady, bowiem wymieniał ich bardzo często. Księstwo liczyło przeszło dwa tysiące miast i miasteczek i przypuszczalnie trzysta tysięcy ludzi. Do dyspozycji Vlada było siedemnaście miast. Nie były to warowne grody. W razie ataku ludność zbiegała do lasów lub za mury klasztorów. Tymczasem stosunki pomiędzy cesarstwem a sułtanatem były coraz gorsze.

Po śmierci Murada II tron objął Mehmed II, potem nazwany Zdobywcą. Ten początkowo nie najlepiej zapowiadający się przywódca Turków, niewykształcony pijak, zdobył Konstantynopol. Na Europę padł strach. Opuszczony przez cesarza Vlad zawarł rozejm z sułtanem, gotów płacić mu coroczną daninę. W zamian otrzymywał gwarancję spokoju i wiele cennych podarków, których przychylny sułtan nie szczędził swemu wasalowi. Ale już po dwóch latach, na skutek niekorzystnych działań zarówno sułtana, jak i transylwańskich Sasów, Vlad przyjął inną strategię. Zaprzestał płacenia trybutu i wypowiedział wojnę handlową swoim saskim wrogom.

Zaczął bić swoją monetę, tzw. dukat krucjatowy, który miał mu pomóc w opłaceniu najemników w działaniach przeciwko Turkom. Zakazał także swobodnego poruszania się kupcom z Braszowa i Sybina, niepokornych miast.

Vlad Palownik

I wtedy nadeszła Wielkanoc 1457 roku. Przypadała w ostatnich dniach marca. Vlad zaprosił na uczę bojarów, odpowiedzialnych za śmierć ojca, którzy po zakończonej biesiadzie zostali wbici na pal. Ta okrutna forma śmierci, upowszechniona przeszło sto lat później, wzbudziła we współczesnych Vladowi przerażenie. Zaczęto go nazywać Palownikiem (Țepeș). Bezwzględnie dążył do podporządkowania sobie zajętych ziem, świadom ryzyka, jakie groziło ze strony Turków.

W kolejnych dwóch latach konsekwentnie odmawiał płacenia trybutu Osmanom. Nie pozwalał im na przemarsz przez Wołoszczyznę. Maciej Korwin, chcąc pozyskać sobie Vlada, zaproponował mu małżeństwo z jedną z węgierskich szlachcianek. Taka sytuacja zaniepokoiła sułtana. Po udanej kampanii naddunajskiej, w której Vlad dokonał rzezi ludności zarówno tureckiej jak i katolickiej, zaczęto oczekiwać odwetu ze strony Porty. Sułtan zebrał 80 000 ludzi na wojnę z chrześcijaństwem.

4 czerwca 1462 roku armia sułtana przekroczyła Dunaj. Po wołoskiej stronie czekały ich rozgrzane równiny, które nie oferowały schronienia. Jak pisał kronikarz, na zbrojach ghazich można było przyrządzać kebab. W nocy w blasku pochodni upiorny atak Vlada na obóz wroga przeraził Turków. W przebraniu tureckim zaatakował wojska Porty. Zaskoczeni Turcy zaczęli mordować się wzajemnie. Jedynie znaczna przewaga Osmanów nie zapewniła Vladowi zwycięstwa. Zyskał jednak coś znacznie cenniejszego.

Opinia o nim jako o niezwyciężonym i odważnym przeciwniku stała się orężem, przed którym drżeli przeciwnicy. Podobno po bitwie Vlad wezwał do siebie ocalałych bojowników i tych, którzy byli ranny w plecy kazał wbić na pal. Podobnie postąpił z jeńcami tureckimi. 20 tysięcy pali utworzyło pas szerokości jednego kilometra i szerokości trzech. Gdy podążający za Vladem do Tîrgoviște Turcy to zobaczyli, przerazili się okrucieństwem i bezwzględnością Vlada. A warto pamiętać, że ten rodzaj kary był w Porcie doskonale znany.

Wojska Porty ruszyły na wschód, omijając Tîrgoviște. Postanowił wciągnąć Vlada w zamęty bitewne, a na jego tronie osadzić Radu, drugiego z synów Vlada (Diabła), który został wraz z Draculą uwięziony w Adrianopolu. Radu, zwany Pięknym, był jednym z faworytów sułtana. Ta relacja erotyczna nie pozostała bez wpływu na postępowanie Radu wobec przyrodniego brata, który walczył z jego protektorem. Zwłaszcza, że po stronie Radu stanęli Maciej Korwin i Szeklerzy.

Chcąc pozyskać Vlada, Maciej oddał mu za żonę własną córkę. Gdy Dracula wracał z żoną na Wołoszczyznę, został napadnięty przez „swoich” ludzi i pojmany.

Niewola i śmierć Draculi

Rozpoczęła się przeciwko niemu kampania propagandowa. Niewygodny książę nareszcie był w okowach, należało teraz jedynie uzasadnić jego egzekucję. Zamknąwszy Vlada w lochach w Wyszehradzie, Maciej przystąpił do pisania listów, które miały uprawomocnić jego decyzję. Pojawiły się „prawdziwe” listy Vlada do sułtana, w którym oferował mu wsparcie w wypadzie do Transylwanii. Sześciostronicowy pamflet z 1462 roku miał opisywać potworności, jakich dopuścił się Vlad.

Przez kolejne dwanaście lat Vlad rezydował, przeniesiony do Pesztu, wraz z żoną i kolejno narodzonymi trzema synami, jako więzień króla. Nie wolno mu było opuścić miasta, ale cieszył się względną swobodą. Otrzymywał nawet pensję. Ale pojawiła się okazja na odzyskanie wolności.

W roku 1476 zagrożony przez Turków książę Mołdawii Stefan nieoczekiwanie uzyskał pomoc od Stefana Batorego (naturalnie nie chodzi tu o przyszłego króla Polski), który wraz z Vladem ruszył mu na ratunek. Gdy władca upajał się ze wzgórza sukcesem swoich wojsk, przekupiony przez sułtana Mehmeda II żołnierz zamordował Vlada. Jego odcięta, wypchana i zabalsamowana głowa trafiła w ręce sułtana, jako łup wojenny, podobnie jak głowa ostatniego władcy Konstantynopola Konstantego Paleologa i znanego nam już wcześniej Władysława Warneńczyka.

Ciało władcy spoczęło w Snagov, trzydzieści pięć kilometrów od Bukaresztu, pod podłogą kościoła klasztornego. Wykopaliska na początku XX wieku nie potwierdziły istnienia tam jakichkolwiek szczątków ludzkich, Dopiero na głębokości trzech metrów odnaleziono sarkofag i trumnę, przykrytą purpurową i złota nicią. W zetknięciu z powietrzem ciało uległo natychmiastowemu rozpadowi. Ciało pogrzebano wraz z czaszką, jedynie skalp i twarz (wypchane) trafiło do Mehmeda II jako wojenne trofeum. Reszta zwłok spoczęła na Wołoszczyźnie. Fragmenty ubioru i klejnoty znalezione w grobowcu trafiły do Muzeum Narodowego w Bukareszcie.

Grób Draculi

Ponieważ żaden inny kościół, poza świątynią w Snagov, nie rościł sobie praw do miejsca pochówku Vlada, uznano, że grób w klasztorze był jedynym i prawdziwym miejscem złożenia zwłok słynnego księcia.

Țepeș w chwili śmierci liczył sobie czterdzieści siedem lat. Pozostawił żonę i trzech synów. Nosili oni imiona Mihnea, Mircza i Vlad. Po śmierci ojca pozostali na dworze Michała Korwina, gdzie zapewniono im stosowną edukację.

W 1495 Vlad i Mihnea zamieszkali w zbudowanym przez ich ojca domu w Sibinie. Żaden z nich nie zapisał się tak wyraźnie w polityce, jak uczynił to ich ojciec. Jedynie Mihnea zasłynął jako gwałtownik i morderca. Potomkowie Vlada i węgierskiej hrabianki żyli jeszcze przez kolejne stulecia poza granicami Wołoszczyzny. Potomkowie Drakuli zasiadali na tronach Mołdawii i Wołoszczyzny aż do 1630 roku. Za ich panowania wzmocniła się pozycja szlachty.

Dzieci Draculi

Ciekawostką może być to, że zmarła w XX wieku księżna Caradja, zmarła w Paryżu, utrzymywała, że jest spadkobierczynią w linii prostej Vlada Palownika. Wytoczyła nawet proces Francisowi Fordowi Coppoli, oburzona wizerunkiem Vlada, jaki ten przedstawił w swoim słynnym filmie Dracula.

Do dziś pojawiają się w Rumunii powołujący się na pokrewieństwo „prawdziwi” potomkowie Vlada. Na tych terenach, a także w sąsiedniej Mołdawii, nazwisko Țepeș i Draculea jest często spotykane, zatem pretendentów do schedy po słynnym księciu nie brakuje i zapewne nigdy nie zabraknie. Zwłaszcza, że wizerunek wielkiego wojownika od czasu do czasu jest wykorzystywany do celów komercyjnych, a im większy jest sukces przedsięwzięcia, tym większe budzą się nadzieje na korzyści materialne wynikające z praw do sprzedaży oblicza słynnego „przodka”. Jak widać, postać Draculi wciąż budzi emocje i kontrowersje, choć jego współczesne wyobrażenie od dawna nie jest już tożsame z prawdziwym wizerunkiem księcia.

Wspomniany już pamflet nie był jedynym zapisem dokonań Țepeșa Jego „atrakcyjność” poza granicami księstwa rosła wraz z wzrostem liczby makabrycznych działań, które przypisywano Vladowi. Dla sobie współczesnych stał się niczym Herod lub cesarz Dioklecjan, prześladowcą katolików, tyranem i zbrodniarzem, okrutnikiem i diabłem wcielonym.

Od połowy XV wieku Kościół katolicki odprawiał msze przeciwko Turkom (missa contra paganos) a po zdobyciu przez nich Konstantynopola, tortury stosowane przez Mehmeda II i Vlada Palownika zostały zaliczone do mąk zadawanych męczennikom Kościoła.

Tymczasem Radu Constantinescu, specjalista od prawa średniowiecznego, porównał „zbrodnie” Vlada do kar zapisanych w piętnastowiecznych kodeksach Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej. Wyróżniały się, spośród innych średniowiecznych kodeksów, wielką surowością. Kara pala była odmianą zachodnioeuropejskiej kary łamania kołem, topienia czy palenia na stosie.

Religijny wampir

Vlad był człowiekiem mocno religijnym. Ufundował przynajmniej dwa kościoły i był donatorem czterech klasztorów. Jak wskazują dokumenty, na ziemiach Draculi chronili się zbiegli z Czech Husyci.

Inne pismo mówi, że Dracula nakazał spalenie dwustu żebraków jako ludzi „bez wartości”. Kontr pismo zastrzega jednak, że zanim Vlad dopuścił się tego czynu, nakarmił tych ludzi, przybyłych na jego ziemie i odział stosownie. Niezadowoleni goście zażądali zwrotu swych starych łachmanów, w których zaszyto klejnoty i złoto. Posądzeni o szpiegostwo przez Vlada, ponieśli stosowną do winy karę.

Okrucieństwo Draculi

Podobnie rzecz ma się z innymi przypisywanymi Vladowi okrucieństwami. Robotników, którzy zbudowali jego bajeczny skarbiec podobno kazał wymordować, jak to uczynił król Daków Decebal. Zamordowanie ciężarnej konkubiny i wyjęcie z jej brzucha własnego syna znane jest z historii o Kaliguli. Prześladowanie Cyganów było natomiast niezgodą na przywileje, nadane temu ludowi przez Zygmunta Luksemburskiego. A zatem, gdzie jest prawda o Vladzie Țepeșu? Czy stał się dla sumienia Europy wygodnym usprawiedliwieniem dla innych zbrodni? Czy był tym najgorszym, którego zbrodni nikt inny nie przebił?

W swoim własnym kraju już w XVI wieku Vlad Dracula popadł w zapomnienie. W 1804 roku pojawiło się w Halle pismo Johana Christiana von Engela pt. Histoire de la Valahie et de la Moldavie. Engel opisał losy księcia, korzystając także z kronik Greka Chalkokondylesa i z saskich kronik transylwańskich. Pisząc o Vladzie, pisał o potworze i mordercy, gruntując jego wizerunek jako władcy okrutnego i wyjątkowo bezwzględnego. Taki sam obraz ukształtowano na południe od Dunaju i w Rosji Iwana III Srogiego, gdzie mówiono nawet, że mała książeczka zainspirowała złowrogiego cara do popełnionych przez niego zbrodni.

Bram Stoker, Dracula

W 1897 roku ukazała się drukiem powieść Brama Stokera pt. Dracula. Od tego czasu Vlad, z lokalnego władcy, znanego głównie erudytom, stał się bohaterem ludowych wierzeń o zmarłych i o nieumarłych, o nietoperzach i o wampirach, pijących ludzką krew, aby zachować życie. W powieści Stokera książę jest szeklerskim hrabią, który pragnie zakupić kilka nieruchomości w Londynie. Vlad wyrusza do Anglii w skrzyni wypełnionej ziemią z Transylwanii. W stolicy Wielkiej Brytanii oddaje się swoim zbrodniczym praktykom, uśmiercając najpierw piękną Lucy, a kolejno pijąc krew dzieci. Ścigany przez holenderskiego doktora Van Helsinga ucieka do Transylwanii, ale zostaje schwytany i pozbawiony głowy.

W XX wieku wampiryzm na stałe wkroczył do literatury, szczególnie zachodnioeuropejskiej, a od 1925 roku także do amerykańskiej. Po II wojnie światowej wizerunek słynnego księcia doczekał się kilku parodii i przeinaczeń. W 1976 wraz z powieścią Wywiad z wampirem Anne Rice zrewolucjonizowała wizerunek słynnego Vlada. Bohater powieści jest targany przez zgoła ludzkie namiętności i troski. Kolejna fala zainteresowania Țepeșem napłynęła w 1991, wraz z filmem Coppoli Dracula. Romantyczny Vlad stał się bohaterem, któremu zaczęliśmy współczuć, bowiem czas i okoliczności uczyniły go okrutnikiem ponad ludzką miarę.

I tak historia zatoczyła krąg. Od późnośredniowiecznego księcia, zamkniętego w kleszczach pomiędzy dwiema potęgami militarnymi, który nie miał wyboru, aby przetrwać musiał być surowy, aż po dwudziestowiecznego bohatera, ofiarę świata, który nie zna litości. Vlad Dracula przeszedł do historii jako wojownik, w którym można powiedzieć wszystko. Nawet to, że był święty, bowiem jego znalezione ciało było w doskonałym stanie, niczym ciało świętych, a rozpadło się dopiero, gdy ujrzały je ludzkie oczy. Warto zatem poznać prawdziwą, historyczną prawdę o wielkim Vladzie Palowniku, który był okrutny, ale i wybitny, będąc po prostu synem swoich, okrutnych i szalonych czasów. Pomagają w tym książki popularnonaukowe i eseje - w tym między innymi publikacja Matei Cezacu Dracula, która ukazała się właśnie nakładem PIW.

Książkę Dracula możecie kupić w popularnych księgarniach internetowych:

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - mskm13
mskm13
Dodany: 2019-04-21 17:09:03
0 +-

Moje marzenie, żeby tam pojechac, dobrze, że chociaż można czegoś się dowiedzieć wirtualnie :)

Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Dodany: 2019-04-20 21:43:39
0 +-

No, no kilka zaskakujących informacji się tu przewinęło.

Avatar użytkownika - gosiaczek
gosiaczek
Dodany: 2018-10-30 12:06:11
0 +-

Nie słyszałam!

Avatar użytkownika - emilly26
emilly26
Dodany: 2018-05-15 01:50:27
0 +-

Informacje  godne zapoznania:)

Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Dodany: 2018-05-14 16:02:56
0 +-

Co nieco wiedziałam.

Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Dodany: 2018-05-14 15:43:23
0 +-

Ale historia!

Książka
Dracula
Matei Cazacu
Autor

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Zośka. Dopóki biło serce
Anna Stryjewska;
Zośka. Dopóki biło serce
Pokaż wszystkie recenzje