Kołysanka dla wisielca

Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2007
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-75-36003-5
Liczba stron: 96
Dodał/a książkę: Szczepanik

Ocena: 5.5 (2 głosów)

Poruszająca opowieść o prawdziwej przyjaźni, przyjaźni pokonującej barierę szaleństwa, rozumiejącej, akceptującej. Przyjaźni, która potrafi pozwolić odejść, rozumie aż do końca. Po trosze jest to także opowieść o szaleństwie jako pewnej szczególnej wrażliwości pozwalającej widzieć świat inaczej, zgłębiać go i przeżywać mocniej. Nie ma tu jednak mowy o naiwnej idealizacji. Przyjaźń, potrzeba miłości, cierpienie to twarde warunki prawdziwego życia. "Kołysanka dla wisielca" to opowieść oscylująca między "Lotem nad kukułczym gniazdem" i "Czułym barbarzyńcą". Piękna, mądra i kojąca. "O czym jest ta książka? O czym jest ta piękna książka? [Musiałem dodać słowo, ba, samo się dodało]. Ta piękna książka jest o miłości, przyjaźni, tęsknocie, marzeniach, szaleństwie... Mógłbym mnożyć takie tam staroświeckie słowa, słowa, które coraz rzadziej padają, wychodzą z obiegu - ot, niemodne słowa. Jeszcze jedno - próżno by ich szukać na tak zwanych kartach. Ze świecą by trzeba. W tej sadze [nie waham się użyć określenia - uprawomocnia mnie choćby miejsce akcji, losy Autora, `wymogi` gatunku, jego tradycja etc.] pojawiają się nieustannie i są najważniejsze. Determinują losy. Na dowód cytat: `[...] wszystko się spełnia, trzeba tylko bardzo chcieć i kochać [...]`. Pierwszy raz od dawna, od bardzo, bardzo dawna, po lekturze poczułem słoność pod powiekami. Łzy. [Jeszcze jedno niemodne słowo]. Panie Hubercie - takk fyrir..." Maciej Malicki "Ta islandzko-polska proza ma w sobie uścisk dłoni przyjaciela. Jest żywą pieczęcią pamięci. Jest radosnym epitafium na odejście, na odpływ, na oderwanie. Jest pochwałą marzenia, jest udaną próbą zatrzymania epizodów na wieczność. I dlatego `Kołysanka dla wisielca` Klimko-Dobrzanieckiego ma niezrównany charakter i moc ponadepizodyczną. Również dzięki humorowi i nieobecności sentymentalizmu." Roman Kurkiewicz

Kup książkę Kołysanka dla wisielca

Polecana recenzja

Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Hubert Klimko-Dobrzaniecki, mający status pisarza emigracyjnego, po wdzięcznej powieści „Dom Róży” oraz tomie na poły autobiograficznych opowiadań „Wariat” oddaje do rąk czytelnika swoją najnowszą książkę - „Kołysanka dla wisielca”.   Tę liczącą zaledwie dziewięćdziesiąt stron opowieść bardzo trudno ująć w schematyczne ramy genologiczne. Prozatorskie fragmenty przenikają się wzajemnie z lirycznymi wstawkami. Głównymi bohaterami utworu są trzej mężczyźni. Pierwszy z nich to polski emigrant, który w odległej Islandii stwarza dla siebie miejsce, nie zapominając przy tym o oddalonej o kilka tysięcy kilometrów ojczyźnie. Po kilku nieudanych miłosnych epizodach wiąże się z Agnieszką, dziewczyną o pogodnym usposobieniu i ekstrawertycznej osobowości. Jego życiowe perypetie i uwagi na temat tamtejszego społeczeństwa stanowią trzon tej mocno rozbudowanej znaczeniowo książki. Boro, następny z bohaterów, jest neurotycznym chorwackim malarzem, który postrzega rzeczywistość w bardzo indywidualny i nonkonformistyczny sposób. Ma nietuzinkowe podejście do niektórych spraw i reakcja na nie otoczenia wprawia go często w zakłopotanie, a nawet naraża na śmieszność. To życiowy nieudacznik, nieumiejący znaleźć źródła dochodu, co niekorzystnie wpływa na jego psychikę. Depresyjne nastroje pogłębia związek z kobietą, która „nie goli się ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:,
Jak wielu słów potrzeba, aby dobrze opisać życie? Jakich słów należy użyć, aby oddać w najprawdziwszy sposób jego istotę? Odpowiedzi na te pytania daje nam książka Huberta Klimko-Dobrzanicekiego „Kołysanka dla wisielca”. To poruszająca opowieść o życiu we wszystkich jego wymiarach; o uczuciach – przyjaźni i miłości – bez których życie jest jeśli nie całkowicie, to przynajmniej do połowy pustą szklanką. Klimko-Dobrzaniecki umieszcza swoją historię na granicy rozwagi i szaleństwa, doskonale się w tych przestrzeniach poruszając.   Narrator opowieści, Polak, opisuje lata swojego życia, które spędził w Islandii. Pojechał tam by studiować w wyższej uczelni, jednak jego plany nie do końca się powiodły. Na wyspie poznaje różnych ludzi, w większości również przyjezdnych, którzy tak jak on próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jednym z jego przyjaciół jest Boro, „uwolniony” wariat, z pochodzenia Chorwat, który od czasu do czasu wraca na oddział psychiatryczny. Za jego sprawą narrator poznaje pewnego polskiego skrzypka, Szymona, również chorego psychicznie. Szymon zwykle bywał pogodny i wtedy nie było konieczne, aby zostawał w szpitalu, jednak powracające często depresje spowodowane brakiem kontaktu z dziećmi sprawiały, że hospitalizacja czasem stawała się niezbędna.   Z dnia na dzień wzrasta przyjaźń ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Kołysanka dla wisielca

Avatar użytkownika - benioff
benioff
Przeczytane:2013-12-14, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek 2013, Mam,
,,Kołysanka dla wisielca" w istocie jest rodzajem poetyckiej ballady, brzmiącej trochę jak muzyka Sigur Ros. Przesycona pięknem i chłodem islandzkiego krajobrazu i klimatu, gdzie osadzona jest akcja na poły autobiograficznej historii wysnutej z doświadczeń autora-bohatera i jego dwójki przyjaciół: Boro i Szymona. Ten ostatni właśnie, galernik wrażliwości, fantastyczny muzyk, koncertujący w odmętach wzbierających fal ukwieconej łąki jest właśnie tytułowym wisielcem, lecz to, co najważniejsze w tej historii czai się gdzieś między słowami. Opowiedziane mniej dosadnie niż w ,,Domu Róży", gdzie Klimko-Dobrzaniecki z chirurgiczną precyzją opowiada o swoim praktykowaniu w islandzkim domu spokojnej starości. ,,kołysanka" jest w istocie pochwałą życia prawdziwego, pełnego, bez oglądania się na konwenanse, przytłaczającą rzeczywistość i sztuczne ograniczenia. Ileż w tych historiach mądrości, charakterystycznej dla mędrca raczej, niż osoby w sile wieku, jaką jest autor, ileż przy tym ironicznego dystansu, podejścia frywolnego czasem i zwyczajnie dowcipnego do wydałoby się śmiertelnie poważnej materii. Naprawdę trudno jest się tą prozą nie zachwycić, nie docenić fantastycznego stylu i języka, formy, w której zaklął nasz rodak tak niesamowite bogactwo emocji i kapitalnych obserwacji.
Link do opinii
Avatar użytkownika - grzeniuJee
grzeniuJee
Przeczytane:2013-11-20, Ocena: 5, Przeczytałem,
Inne książki autora
Grecy umierają w domu
Hubert Klimko-Dobrzaniecki0
Okładka ksiązki - Grecy umierają w domu

Grek kierujący mafią taksówkową w śląskim miasteczku. Greczynka haftująca kaszubskie rękodzieło. Papuga, która myślała, że jest cykadą. Pisarz, który w...

Zostawić Islandię
Hubert Klimko-Dobrzaniecki0
Okładka ksiązki - Zostawić Islandię

Islandia - odległa wyspa na północy Europy, kraina lodu, gigantów i wulkanów - urzekająca i budząca fascynację, chociaż mało znana. Rozległe bezleśne...

Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Detektyw Bzik
Anna Paszkiewicz
Okładka książki - Detektyw Bzik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy