Billy Summers

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2021-08-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788382342154
Liczba stron: 608
Tytuł oryginału: Billy Summers

Ocena: 4.57 (7 głosów)

Najnowsza książka mistrza gatunku.

Billy Summers jest najlepszy w swoim fachu. Eliminuje ludzi, ale tylko tych naprawdę złych. Był snajperem w Iraku, więc zna się na rzeczy i zawsze strzela celnie. Tym razem przyjmuje ostatnie zlecenie. Czas w końcu na zasłużoną emeryturę.

Niestety, coś idzie nie tak... A nawet wszystko.

Stephen King (ur. 1947) napisał ponad pięćdziesiąt książek - wszystkie zyskały status światowych bestsellerów, a wśród nich "Lśnienie" (1998), "Miasteczko Salem" (1998), "Misery" (2004) i "Pod kopułą" (2010). Powieści Kinga osiągnęły rekordowe nakłady (na całym świecie wydano ponad trzysta milionów jego książek), przetłumaczono je na przeszło 30 języków. Stephen King mieszka w stanie Maine z żoną, powieściopisarką Tabithą King.

Tagi:

Kup książkę Billy Summers

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Billy Summers

Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:,

Stephen King to niewątpliwie mistrz gatunku.
Mam do niego ogromny sentyment, a "Carrie" juz na zawsze pozostanie mi w pamięci. To od tej książki zaczęła się moja przygoda z tym autorem.
Tym razem autor powraca z czymś troszkę innym, ale świetnym. Prawdziwa uczta czytelnicza.
Billy Summers to były snajper w Iraku, a teraz płatny zabójca. Jednak to wyjątkowy płatny zabójca, przyjmuje tylko zlecenia na wyjątkowo złych ludzi.
Teraz stoi przed swoim ostatnim zleceniem i chce przejść na emeryturę. Wie, że za pieniądze z tego zlecenia będzie mógł spokojnie żyć.
Pozornie proste zlecenie nieco się komplikuje.
Billego nie da się nie lubić. Chociaż jest bohaterem negatywnym jednak mu kibicowałam. Autor stworzył świetny kryminał i thriller w jednym. Początkowo szło topornie, ale z każdą kolejną stroną wciągnęłam się całkowicie. Tego nie da się odłożyć, to się samo czyta.
Bohaterowie są dopracowani, Poznajemy ich przeszłość, motywy działania. O niczym autor nie zapomniał. Każdy wątek i wydarzenia są dokładnie przemyślane.
Widać doświadczenie autora w pisaniu. Jest świetny w tym co robi. Chociaż nie wszystkie jego książki mi się podobały to nazwisko ma w pełni zasłużone 😉
Stary dobry King.

 

Link do opinii

„Billy Summers” to książka, o której od razu po przeczytaniu opisu na okładce pomyślałam, że będzie mi się podobała – i miałam rację 😊 Nie zawsze wciąga mnie świat prezentowany przez Kinga, ale to jedna z tych powieści, od których trudno się oderwać, choć na początku na pozór niewiele się dzieje. Na pozór, bo w tym „niewiele” jest jednak sporo akcji. Ale to właśnie jedna z wielkich zalet tego Autora, który potrafi wyczarować nastrój i stworzyć bohatera, który przyciąga uwagę. Zaskoczyło mnie zaszeregowanie tej książki do kategorii fantastyka/horror ( Empik) lub kryminał/dreszczowiec/sensacja – bo z żadną z nich ta książka nie ma nic wspólnego. No dobrze, sensacji jest sporo – ale dla mnie dominującą kategorią jest obyczajówka. Jednak nie jest to żaden zarzut dla samej powieści – bo po prostu mi się podobała i nie ma znaczenia, jakie informacje podał wydawca.

Główny bohater – Billy – bardzo mi się spodobał, choć jego profesja raczej nie budzi sympatii: to płatny zabójca. A jednak Autor tak nami manipuluje (i co gorsza: doskonale wiemy, że to robi!), że musimy polubić Billy’ego i kibicować mu, choć to oznacza, ni mniej ni więcej, że chcemy, aby udało mu się zabić człowieka i uniknąć po tym kary… Chociaż to nie takie proste: bo Billy ma swoje zasady, a przy tym tak zwyczajnie jest… dobrym człowiekiem. Jeśli przymkniemy oko na to, że zabija na zlecenie. Bo czy to, że zabija tylko złych ludzi, jest wystarczającym wytłumaczeniem? Czy ma prawo dokonywać osądu i samodzielnie wymierzać karę? Pewnie nie – a jednak, gdy czytamy tę powieść, jesteśmy niebezpiecznie blisko przyznania Billy’emu tego prawa, a nawet w pewnym momencie czekamy na to, aby wymierzył sprawiedliwość.

Ciekawym wątkiem jest powieść pisana przez Billy’ego: oparta na jego życiu. Tutaj możemy dostrzec kunszt warsztatu Kinga, który na potrzeby tej narracji zupełnie zmienia sposób pisania: zaczyna od relacji dziecka, by potem ukazać nam dojrzewanie bohatera – posługuje się prostym językiem, nie używa znaków przestankowych. Jest to celowy zabieg Billy’ego, który nie chce wydawać się zbyt bystry… Snuje przy tym wiele rozważań na temat pisarstwa i bycia pisarzem – i to również bardzo mi się podobało.

Książkę świetnie się czyta, chociaż w pewnym momencie zastanawiamy się: o czym będzie reszta, skoro mniej więcej w połowie wydaje się, że akcja zostaje rozwiązana… Nic podobnego! King wymyśla na nas niezły galimatias i nie pozwala nam się oderwać od książki aż do samego końca, który… No, przyznam: ten koniec mnie zdenerwował, choć takiego właśnie się spodziewałam.

Dla mnie dużym plusem było to, że nie ma tutaj zjawisk paranormalnych, które King tak lubi: nie będziecie się bać. Nie ma duchów, upiorów, zjaw, znikających domów – jest kawał literatury obyczajowo-sensacyjnej na dobrym poziomie. Wyrazista postać, ciekawy pomysł fabuły, dobrze poprowadzona opowieść. Nie nudziłam się ani przez chwilę – a weźcie pod uwagę, że powieść na ponad sześćset stron! Ni znajdziecie tutaj strzelanin, wielkich scen walki, spektakularnych pościgów – wiec jeśli tego szukacie, to nie ten adres. Akcja nie toczy się szybko, wiele dzieje się tez na płaszczyźnie emocji – i dla mnie to jest mocna strona.

Nie wiem czy książka spodoba się  fanom Autora- tym, którzy szukają u niego dreszczyku i potworów. Ja nie pochłaniam wszystkich jego książek, ale ta podobała mi się bardzo. Łącznie z zawartą w środku opowieścią snutą przez Billy’ego. Myślę, że spodoba się miłośnikom powieści obyczajowych z dużą domieszką kryminałów i sensacji – choć tak jak napisałam wcześniej, nie ma tutaj błyskawicznych zwrotów akcji ani ostrych scen walki. Jest za to napięcie i niepokój, które prowadzą nas przez całą książkę.

Podsumowując: bardzo udane spotkanie ze świetnym pisarzem.  

Link do opinii
Avatar użytkownika - kotoksiazka
kotoksiazka
Przeczytane:2021-08-29, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Billy Summers jest płatnym zabójcą. Doświadczony przez wojnę, jako były marines, zabija tylko złych ludzi. Gdy dostaję propozycję wartą 2 miliony dolarów, do sprzątnięcia mężczyzny, który zabił z chęci zysku, współgraczy w pokera, postanawia podjąć ryzyko. Ma to być jego ostatnie zlecenie i chce przejść na „emeryturę”. Niestety sytuacja się komplikuje, gdy po wykonanym wyroku nie dostaje pieniędzy i sam zostaje celem. Okazuję się, że zabity mężczyzna nie był tylko mordercą przypadkowych osób… Sprawa ma drugie dno.

Uwielbiam pióro Kinga! Ja wiem, że innych mogą nużyć jego opasłe opisy. Zresztą to jego znak szczególny, ale ja zawsze czekam z niecierpliwości na jego nowe pozycje. Nie ważne czy mają 350 stron, czy 600 stron, jak w przypadku tej powieści. Za każdym razem zatapiam się w jego historiach.

King niesamowicie prowadzi czytelnika przez całą fabułę, czytając ją, moja wyobraźnia pracowała na pełnych obrotach, jak przy filmach akcji. Nieoczekiwane zwroty, ciągłe napięcie, świetnie przedstawieni bohaterzy, super zakończenie.

Billy, główna postać, niby moralnie zła, bo jak można kibicować zbójcy, ale bardzo go polubiłam. I z niecierpliwością przewracałam strony, aby móc przeczytać, jak to się skończy. I muszę przyznać, że bardzo podobało mi się zakończenie!

BILLY SUMMERS to książka sensacyjna, w której nie doświadczymy grozy, czy zjawisk paranormalnych, ale na pewno nie zabraknie mam emocjonalnego rollercoastera. Polecam!

Link do opinii

To najdłużej czytana przeze mnie książka od czasów „Nad Niemnem”, myślałam, że nigdy się nie skończy…

Muszę na początku przyznać, że nie jestem psychofanką Kinga, nawet do zwykłej fanki mi daleko, przeczytałam zaledwie kilkanaście jego powieści (raczej tych nowszych), mimo to jednak zawsze ciekawią mnie jego nowe dzieła.

„Billy Summers” też zapowiadał się ciekawie – powieść o płatnym zabójcy, który właśnie ma wykonać swoje ostatnie zlecenie nie mogła być nieciekawa. A jednak… O ile zwykle gawędziarstwo Kinga bardzo lubię, tutaj mnie drażniło i nudziło, a sama postać Billy’ego jest co najmniej dziwnie zbudowana. Oto mamy płatnego mordercę, który zabija tylko złych ludzi (trochę jak Dexter), który z czułością niemal podlewa kwiaty, żeby nie uschły, opiekuje się skrzywdzonymi… Nie kupuję tego, ani trochę mnie ta postać do siebie nie przekonała, choć chyba powinna.

Cała powieść jest przegadana i wg mnie po prostu nudna. Jest kilka momentów ciekawszych, ale to zdecydowanie za mało.

Teraz mocno się zastanowię, zanim znowu sięgnę po Kinga 😉

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazkolandia
Ksiazkolandia
Przeczytane:2021-08-26, Przeczytałem,

Najnowsza perełka Mistrza Grozy tym razem wcale nie jest taka straszna. Przy czytaniu książek Kinga byłam przyzwyczajona do zapalonego światła i pogryzionych pazurów. Ale nie tym razem, teraz autor zaserwował doskonały thriller sensacyjny.
Billy to były snajper z Iraku, obecnie, już prywatnie, zarabiający (całkiem nieźle) w ten sposób na życie. Jego zawód polega na eliminowaniu ludzi, ale tylko tych złych. Tym razem przyjmuje zlecenie, za niezłą sumkę. Zlecenie ma być tym ostatnim, bo czas w końcu przejść na zasłużoną emeryturę i przestać się tułać po świecie. Jednak, coś tu śmierdzi, coś nie daje mu spokoju. A w dodatku na jego drodze staje młoda dziewczyna. Więc czy na pewno to zlecenie będzie tym ostatnim?
Książka to połączenie dobrego, męskiego, amerykańskiego obyczaju z sensacją. Niektórym może trochę przypominać "Leona zawodowca", a wielbiciele autora znajdą wiele odniesień do innych Jego książek. Można by pomyśleć że to powieść jakich wiele, ale King i tu tradycyjnie wciąga czytelnika bez reszty w wykreowany przez siebie świat. I jest jak zwykle po prostu doskonały.

Link do opinii

"Billy Summers" to najnowsza powieść Stephena Kinga i ku zaskoczeniu gawiedzi, zwyczajny kryminał (ostatnie książki autora były raczej horrorami albo dreszczowcami nasiąkniętymi motywami rodem z fantasy). W tej ponad 600-stronnicowej opowieści poznajemy historię tytułowego Billy'ego, który pracuje jako płatny zabójca. Zanim jednak Billy podejmie decyzję, czy przyjąć zlecenie, czy je odrzucić, najpierw dokładnie prześwietla domniemaną ofiarę. Dlaczego? Bo Billy zabija wyłącznie złych ludzi.

Wyznawana zasada zaprowadzi głównego bohatera do zawarcia ostatniej umowy przed przejściem na przysłowiową emeryturę. Wraz z ludźmi poznanymi w dawnych latach planuje szczegółowo egzekucję Joela Allena, oficjalnie skazanego za zabójstwo i prawdopodobny gwałt. Zanim jednak nastąpi ostateczny strzał (ustalony na dzień rozprawy, na której wyślą Allena albo na zastrzyk, albo na dożywocie), Billy musi dobrze wtopić się w tłum. Z tego powodu zaczyna udawać pisarza, wynajmuje też dom i biuro w pobliżu sądu. Ćwiczyć strzelania nie musi, bo przecież nigdy nie pudłuje...

Czy ostatnie zlecenie rzeczywiście okaże się tym ostatnim, Billy zgarnie dwie bańki i wreszcie będzie mógł odpocząć, przeżywając resztę życia w spokoju? Jeśli tak, to czemu w kościach czuje to dziwne, niemal nienaturalne, uczucie, a głowa ciągle podpowiada mu, że nie wszystko jest takie, jakie się wydaje?

"Billy Summers" to historia napisana w sposób niewiarygodnie dobry. Narracja płynęła jak rzeka, czasem rwąco, czasem zwalniała, ale ani razu nie zatrzymała się na żadnych wybojach. Przez całą książkę czułam się nieodłączną towarzyszką Billy'ego, dlatego kiedy dobrnęłam do zakończenia, dosłownie zaniemówiłam. Po prostu poczułam się pusta. Serio. Nie mówię tu stricte o samych wydarzeniach, ale o realnym braku dalszych przygód przeżywanych ramię w ramię z Billym. Dawno nie poczułam aż tak mocnej więzi z żadnym bohaterem, dlatego uważam tę książkę za wyjątkową.

Najmocniej, oczywiście poza główną fabułą, zachwycił mnie motyw "książki w książce". Z racji tego, że Billy ma wypaść wiarygodnie jako pisarz, zleceniodawcy każą mu rzeczywiście pisać. I to nie byle co, ale autobiografię. Kiedy Billy zasiada więc przed laptopem i zaczyna przelewać własne wspomnienia oraz myśli na papier Worda, czytelnik lepiej poznaje całą postać Summersa. Dowiaduje się o jego niekolorowej przeszłości i o wyborach, które doprowadziły Billy'ego do stania się płatnym zabójcą.

Dodatkowo inne walory takie jak: twisty fabularne, efektywnie poprowadzone poboczne wątki oraz rozbudowane portrety psychologiczne bohaterów, jakimi uraczył czytelników Stephen King, jedynie potwierdzają, że to prawdziwy Mistrz słowa. W "Billym Summersie" pojawia się też kilka smaczków stworzonych dla fanów autora. Zdradzę, że osoby uwielbiające zwłaszcza Lśnienie, będą zachwycone paroma niby zwyczajnymi napomknięciami, a jednak wzbogacającymi klimat.

W historii pojawiło się kilka motywów znanych z różnych produkcji filmowych albo wątków rodem z popularnej literatury. Sprawiły one, że w pewnej mierze udało mi się przewidzieć zakończenie zarówno głównej intrygi jak i tych pobocznych (niewielu; nijak nie wpłynęło to na ostateczny odbiór powieści).

Pewnie was nie zaskoczę, pisząc, że zdecydowanie polecam sięgnięcie po najnowszą powieść Stephena Kinga. "Billy Summers "z racji bycia typowym kryminałem może znaleźć o wiele więcej zwolenników, gdyż - nie oszukujmy się - zaledwie garstka ludzi (w porównaniu z innymi gatunkami) sięga z ogromną chęcią po horrory, a przecież to właśnie z horrorami najbardziej kojarzy się nazwisko Kinga. Całkowicie niezasłużenie, pragnę dodać, bo kryminały wychodzące spod palca Mistrza to historie przesiąknięte emocjami, wciągającą fabuła i niesamowitymi, indywidualnymi charakterami. I taki właśnie jest "Billy Summers".

Link do opinii
Avatar użytkownika - Grzegorz74
Grzegorz74
Przeczytane:2021-10-21, Ocena: 5, Przeczytałem, 2021, 52 książki 2021,

Stepehen King już nie straszy. Ale analiza amerykańskiego społeczeństwa pierwyj sort!

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2021-08-18, Ocena: 4, Przeczytałem,

EMERYTURA ZABÓJCY

Stephen King to jedne z najbardziej płodnych pisarzy w historii. I fabryka bestsellerów, które doskonale sprzedają się nawet jeśli reprezentują gatunki nie cieszące się wielką popularnością czy stanowią odejście autora od tego, czego oczekują od niego czytelnicy. I taką powieścią jest ,,Billy Summers", kolejna próba podejścia Kinga do materii kryminału. Nie tak udana, jak te z wcześniejszych etapów kariery, ale nadal warta poznania.

Niegdyś był snajperem. W Iraku pokazał, na co go stać. Teraz jest płatnym zabójcą, ale płatnym zabójcą z zasadami - eliminuje tylko tych, którzy naprawdę na to zasłużyli. Oczyszcza świat ze złych, można by powiedzieć. Ale jego krucjata męczy go, sprawia, że chce przejść na emeryturę, zostawić wszystko za sobą i wieść spokojne życie. Póki co jednak przyjmuje zlecenie - ostatnie w jego karierze, jak sobie obiecuje - które nie powinno pójść źle. Ale, jak zawsze w takich sytuacjach, wszystko idzie nie tak, jak powinno, a nasz bohater przekonuje się, że tym razem może się to dla niego skończyć tragicznie...

https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2021/08/billy-summers-stephen-king.html

Link do opinii
Inne książki autora
Pudełko z guzikami Gwendy
Stephen King0
Okładka ksiązki - Pudełko z guzikami Gwendy

Opowiadanie napisane wspólnie z Richardem Chizmarem, którego akcja rozgrywa się w miasteczku Castle Rock w 1974 roku. Istnieją trzy drogi...

Colorado kid
Stephen King0
Okładka ksiązki - Colorado kid

Na wyspie Moose-Lookit dwóch doświadczonych dziennikarzy wprowadza w tajniki zawodu przybyłą tam praktykantkę. W ramach nauki, przytaczają historię...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy