Wydawcy o czytaniu bez limitu

Autor: slk
News - Wydawcy o czytaniu bez limitu

Publikujemy oświadczenie grupy wydawców w sprawie zaprezentowanej w ubiegłym tygodniu przez firmę Legimi akcji "Czytanie bez limitu". Pisaliśmy o niej w naszym artykule Ebooki bez limitu za 19 zł miesięcznie Akcja wzbudziła bardzo ostre protesty wydawców, a całą sprawę skomentował nasz naczelny w tekście Rewolucji nie robi się w tydzień Dziś zapraszamy do zapoznania się ze stanowiskiem licznych wydawców, w których gronie znalazły się m.in. wydawnictwa Sonia Draga, Prószyński Media, DW Rebis, Czarne, Nasza Księgarnia, Bellona, Media Rodzina, Zysk i S-ka. 

 

W obliczu nieprawdziwych informacji przekazywanych przez firmę Legimi pragniemy podkreślić kilka spraw. Wydawcy nie są przeciwko abonamentowej formie rozprowadzania e-booków, ale oczekują, że będzie to robione na jasnych, uzgodnionych zasadach, gdzie przestrzegane są prawa autorskie i dość restrykcyjne często umowy licencyjne. 

 

Pomysły polegające na zmianie modelu sprzedaży książek powinny za każdym razem być uzgadniane z wydawcami - i tu nie chodzi tylko o prezentację oferty. Firma Legimi powinna mieć zgodę w postaci odpowiednich zapisów w umowach na realizację takiej usługi. Wydawca kupując licencję na wydanie polskie stoi na straży poszanowania praw autorskich właściciela tychże. 

 

Czasem umowy, zwłaszcza na tytuły bestsellerowe, mają spore obostrzeni i wszystkie działania, które wychodzą poza standardowe, muszą być z autorami czy/i agentami uzgadniane. Nam nie dano takiej możliwości w tym przypadku! Co więcej, o konkretnych planach Legimi wielu wydawców dowiedziało się w ostatnich dniach przed rozpoczęciem nowej usługi, a po zapytaniu o szczegóły, w odpowiedzi otrzymywaliśmy tylko ekspertyzę prawną, tłumaczącą, że nie muszą z nami nic uzgadniać! 

 

Dopiero gdy rozpętała się burza, nagle pojawiły się jakieś konkretne modele, koncepcje rozliczeń itp. Wydawcy niejako po fakcie otrzymują zapewnienie, iż wszystkie rozprowadzane przez Legimi e-booki będą rozliczane po cenach sugerowanych. Tymczasem pojawia się sprzeczność w komunikacie Legimi w treści: 'Wydawca nie otrzymuje wynagrodzenia jedynie podczas gdy użytkownik czyta darmowy fragment książki (standardowo udostępniany przez wydawców wraz płatną licencją na pełną wersję). Dany tytuł uznawany jest za 'przeczytany' w chwili, gdy użytkownik przekroczy darmowy fragment ustalany przez wydawcę (uwzględnione zostały różne sposoby określania zakresu darmowego fragmentu).'

Jak firma Legimi chciała ustalać z wydawcą wspomniane fragmenty, skoro ten o niczym nie został poinformowany? 

 

My wydawcy, z dużą radością przyjmujemy wszelkie inicjatywy propagujące czytelnictwo i zwiększające dostęp do książek w każdej formie dla przeciętnego konsumenta. Musimy jednak wszyscy pamiętać, że wydawcy mają za zadanie pilnować, by dzieła autorów były prawidłowo dystrybuowane, w sposób umożliwiający rozliczanie autorskich honorariów. Firma Legimi w ewidentny sposób zadziałała wbrew interesom wydawców i autorów, mając na uwadze tylko własny partykularny interes zaistnienia jako pierwsi z nowatorską usługą. Mamy tego świadomość, że kilku dystrybutorów pracuje od pewnego czasu nad innymi modelami sprzedaży, ale tylko dlatego ich jeszcze nie wdrożyło, bo wymaga to gruntownego przygotowania, również od strony prawnej. Wyrażamy głęboką nadzieję, że kolejne inicjatywy odbędą się więc z rozwagą, przy pełnej akceptacji wszystkich uczestników rynku. 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy