Sąd ostateczny według Daniela Koziarskiego

Autor: slk
News - Sąd ostateczny według Daniela Koziarskiego

koziarskiNa rynku ukazała się nowa książka Daniela Koziarskiego - "Mój prywatny sąd ostateczny". Książce patronuje - i gorąco ją poleca - wortal Granice.pl. 

"Mój prywatny Sąd Ostateczny" to trzy przecinające się historie ludzi stojących w obliczu życiowego przełomu. W "Sprawach niedokończonych" adwokat, specjalistka do spraw rozwodowych, zmagając się ze śmiertelną chorobą, próbuje uporządkować swoje życie.

W "Życiowej szansie" student, gej i pasjonat kina, któremu życie dosłownie i w przenośni wyznaczyło rolę statysty, dostaje nagle szansę wybicia się na pierwszy plan. 

W "Dziesięć lat później" taksówkarz przystępuje do realizacji obłędnego planu zemsty na tych, którzy doprowadzili jego córkę do samobójstwa.

Troje bohaterów i trzy historie o sile, determinacji, zemście i życiowych woltach, które wymuszane są przez zrządzenia losu.

Proza bardzo smakowita - jak zawsze u Koziarskiego. Polecamy gorąco!

 

Kliknij, aby kupić tę książkę w naszej księgarni internetowej - TYLKO 23,30 zł!

 

Wcześniejsze dokonania pisarskie autora:

socjo"Kłopoty to moja specjalność, czyli kroniki socjopaty":

Narratorem i zarazem głównym bohaterem opowieści jest 30-letni Tomasz Płachta. Posiada on wszystkie możliwe cechy antyspołeczne. Niejeden z czytelników mógłby go nazwać chodzącym nieszczęściem. Za co tylko weźmie się nasz bohater, wszystko obraca się w splot nieszczęść. Życie Tomka to jeden wielki skecz prowadzący nieustannie do jakichś katastrof. Natarczywa chęć odzyskania ulubionej płyty od umierającego kolegi prowadzi Tomka do bardzo podstępnych posunięć, które kończą się zniszczeniem pracy magisterskiej siostry kolegi, jak i przypadkowym podsunięciem rodzicom umierającego płyty z nagraniem pornograficznym, gdzie głównym bohaterem okazuje się ich syn. Nakrzyczenie na kelnerkę w McDonald kończy się jej próbą samobójczą, którą bohater w poczuciu winy próbuje później zrekompensować dziewczynie, kupując jej zepsuty rower... kelnerka ginie pod kołami samochodu. Przyczyna wypadku: niesprawne hamulce. A co robi Tomek z psem sąsiadki, który bardzo uprzykrza mu życie? Uprowadza go... Dlaczego Tomek nie lubi świadków Jehowy i co mają z tym wspólnego Murzyni i rozmowy kwalifikacyjne? Dlaczego podniecił Tomka kolega wychodzący nago spod prysznica i co z tym wspólnego mają gazety pornograficzne?

Przeczytaj całą recenzję książki - TUTAJ

Kup tę książkę w naszej księgarni internetowej - TYLKO 26,99 zł!

 

londyn"Socjopata w Londynie"

Tomasz Płachta, bohater znany już czytelnikom z debiutanckiej powieści Daniela Koziarskiego „Kłopoty to moja specjalność czyli kroniki socjopaty”, zwiedziony historiami o łatwej i szybkiej karierze na Wyspach Brytyjskich wyrusza do Londynu, by tam, w wymarzonej pracy, zarabiać góry pieniędzy. Rzeczywistość – jak to zwykle w takich sytuacjach bywa – stoi w sprzeczności z marzeniami, szybko i boleśnie sprowadzając Polaka na ziemię. Tomek, żeby przeżyć, musi imać się różnych zajęć – zajęć, których w Polsce nawet by się nie tknął. Najpierw pracuje na czarno w smażalni należącej do Pakistańczyka, potem trafia do sklepu z zabawkami, a jego szefem staje się Chińczyk. Kolejnym miejscem, w którym ląduje Płachta jest Super Quality Foods. Mężczyzna próbuje też szczęścia w sklepie muzycznym i jako butler na żydowskim przyjęciu, jako specjalista od HR, pracownik sklepu papierniczo-biurowego i sklepu charytatywnego – i nawet z tego ostatniego zostaje wyrzucony. Dewiza z pierwszego tomu, „Kłopoty to moja specjalność”, znajduje potwierdzenie i w tomie drugim. Tomasz Płachta posiada rzadką umiejętność pakowania się w tarapaty, a przy jego aspołecznym i aroganckim sposobie bycia nietrudno o kolejne katastrofy. Płachta jest prowokatorem. Przyjemność sprawiają mu pyskówki i dyskusje prowadzone dla samego udowodnienia swoich racji. Nie posiada bohater zmysłu dyplomacji i bardzo często celowo wyzłośliwia się i dogryza swoim rozmówcom. Sam prosi się o kłopoty, które go spotykają. Stosuje dwie strategie – albo udaje niedoinformowanego w sytuacjach oczywistych, albo podsyca gniew interlokutora przez celowo wyolbrzymiane, wręcz oskarżycielskie uwagi. Trzecia ewentualność, faktyczny przypadek – to u Płachty rzadkość. Inna sprawa że w wielokulturowym i do granic absurdu politycznie poprawnym Londynie urazić kogoś jest bardzo łatwo.

Przeczytaj całą recenzję książki - TUTAJ


 

klubKlub samobójców

Bohaterów jest czworo. Michał to pracownik naukowy na wydziale prawa Uniwersytetu Gdańskiego. W wolnych chwilach loguje się jako Misiek_74 na czacie dla potencjalnych samobójców i toczy niemal bezproduktywne rozmowy ze zmanierowanymi w przeważającej części bywalcami Klubu Samobójców. Nikogo nie dziwi, że uczestnicy tej dyskusji, ci najbardziej zdesperowani, rozstają się czasem ze światem… Magda to dziewczyna Michała. Przedstawicielka emigracji zarobkowej. Jej pobyt w Londynie zamienia się z czasem w coraz większy upadek moralny. Absolwentka politologii chce łatwo dorobić się większych pieniędzy i nie dać się przy tym poniżać Anglikom. Kończy fatalnie, a sen o karierze zastępują upodlające doświadczenia. To jak do tej pory najostrzej potraktowana bohaterka Koziarskiego. Trzecią postacią jest Maciej Trybulski, pisarz, który w wydawnictwie Brązowe opublikował jedną książkę (książka okazała się gniotem) i nie potrafi znaleźć pomysłu ani formy drugiej powieści, żyje zatem wątpliwą sławą dostrzeżonego debiutanta, a wszystkie jego grafomańskie pomysły są odtwórcze. Wreszcie ostatni wątek należy do tajemniczego psychoterapeuty, człowieka, który wobec swoich pacjentów zachowuje się wręcz agresywnie. Niedyplomatycznie przedstawia im swoje racje i zamiast udzielać rad, osądza. Brutalnie, bez zahamowań.

Przeczytaj recenzję tej książki - TUTAJ


Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy