Skazani na ból

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2015-10-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7942-926-4
Liczba stron: 320
Dodał/a książkę: martucha180

Ocena: 5.42 (19 głosów)

Prawda jest taka, że ty i ja to wyzwanie. (s. 236) Prawda jest też taka, że ja i książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej ,,Skazani na ból" to też było wyzwanie. New adult o skinheadzie kontra dojrzała kobieta, która nigdy nie należała do żadnej subkultury. Było ciekawie. 20-letni Aleksander Pański, Aleks (zwróćcie uwagę na imię i skojarzcie z Aleksandrem Wielkim, oraz nazwisko Pański od pan) jest zatwardziałym skinem. Wprawdzie pracuje w zakładzie przy wyrobach napoi, ale całym jego życiem jest subkultura skinheadów i sklejanie modeli. Tak, byłem skinem NS, czyli narodowym socjalistą, i byłem z tego kurewsko dumny. To była moja rodzina, bo moja własna nie zasługiwała na to miano. (s. 9) Nie ma dziewczyny. Ma bandę łysych w glanach za braci. Aleks jako skin ma chronić białych ludzi, honoru białej rasy, ma bronić polskie kobiety. Pewnego dnia ratuje z opresji ładną dziewczynę, którą napadło trzech facetów, w tym Cygan. To tegoroczna maturzystka Amelia Ligacka, grzeczna dziewczynka z dobrego domu. Przeznaczenie znów ich połączyło. Znów, bo los po raz pierwszy zetknął ich w przedszkolu. Widocznie są sobie przeznaczeni i nic, i nikt nie może tego zmienić. Aleks odwozi Amelię prawie pod dom, by zapewnić jej bezpieczeństwo. Dziewczyna nie boi się go, wręcz przeciwnie - ufa mu, czuje się bezpiecznie. Tych dwoje nie może o sobie zapomnieć, nie chce o sobie zapomnieć. Jeszcze tego samego wieczoru piszą do siebie SMS-y. Zaczynają się spotykać... A ja jako czytelniczka towarzyszyłam ich w pierwszych porywach wielkiej miłości. Z jednej strony im dopingowałam, a z drugiej miałam pewne obawy, że tych dwoje nie powinno było się ze sobą spotykać. Wiele ich dzieliło, ale połączyło coś wielkiego. Wielka miłość. Autorka stopniowo, choć w nieco przyspieszonym tempie, bo teraz szast-prast i człek zakochany, przedstawia zakochanie się tych młodych ludzi w sobie, ich spotkania, pocałunki, miłosne SMSY-y, pierwszy seks. Czytelnik naprzemiennie poznaje uczucia, odczucia i przebieg wydarzeń z perspektywy Amelii i Aleksa. Z czasem zaczynały mnie nużyc autopsychoanalizy emocji bohaterów, zwykła obyczajówka z miłością w tle dla młodych osób. Nawet bolesna, tragiczna przeszłość Amelii niezbyt mnie poruszyła. Bardziej mnie poruszyły słowa Aleksa, gdy poznał prawdę o swej grzecznej dziewczynie: Musisz nauczyć się opłakiwać własną przeszłość. Bo najgorszą rzeczą jest katowanie się obrazami, gnębienie się najmniejszymi wspomnieniami i brak umiejętności okazywania żalu. Pokajania się i żałowania. Płaczu. (s. 137-138) Dopiero koło 195 strony zaczęło mnie boleć. I bolało do końca! Dopiero wtedy akcja nabiera kolorytu, bo wcześniej to tylko był tworzony klimat i przygotowywane tło do przyszłych wydarzeń. Powiem wprost - rozwaliła mnie ta książka emocjonalnie. Byłam zła na autorkę za takie zakończenie, lecz potem doszłam do wniosku, że inne rozwiązanie akcji byłoby może nie tyle złe, co zbyt sztuczne. A epilog... dołożył swoje trzy grosze do koszyczka bólu i zużył jedną chusteczkę więcej. Subkultura skinheadów została dość dobrze zaprezentowana w powieści, choć w moim odczuciu w pewnym stopniu niewystarczająco. Skini we Wrocławiu mieli swoją metę w pubie u Jarka. Tu się spotykali, tańczyli pogo, śpiewali, pili i rozmawiali, wymieniali się poglądami. Czuć było więź emocjonalną między nimi, lojalność i działanie w myśl hasła: ,,Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". Wygląd skinów autorka wiernie przedstawiła, nawet w słowniczku na końcu wyjaśniła kilka pojęć tej subkultury młodzieżowej. Wielu ludzi na widok skinów czuło strach i to dało się odczuć w kilku opisach. Tak samo jak brutalność ich planowanych lub nie 'interwencji': A rozjeby? Były konieczne. Były zabawne. Lubiliśmy pić, tańczyć i napierdalać podludzi. Czy to takie straszne? Przynajmniej robiliśmy porządek z lewakami, brudasami i czasami z antifą, która udawała, że nie istnieje, a tak naprawdę byli to pseudopacyfiści, którzy zajmowali się wrzucaniem do neta antyrasistowskich haseł. (s. 242) Ogólny zarys poglądów tej subkultury został w powieści przedstawiony, jednak mi zabrakło pogłębienia. Zabrakło mi tych rozmów, wymiany poglądów na temat historii Polski czy dlaczego tak cenili III Rzeszę i Hitlera. Jak twierdziła Amelia, która weszła w te środowisko, niektórzy z nich byli całkiem fajni, rozmowni, inteligentni, z dużym poczuciem humoru. Aczkolwiek często ten humor był czarny. Trzeba być przygotowanym na niewybredne dowcipy czy dużą ilość wulgaryzmów. No i mogłoby być więcej dialogów, rozbudowanych dialogów, w których ścierają się poglądy Amelii i Aleksa, a kończenie tematu za pomocą zamykania ust pocałunkiem nie sprawdza się na dłuższą metę. Ciekawy jest dodatek do powieści, czyli ankieta skierowana do skinheadów i skinheadgirls, obecnych i byłych. Wzięło w niej udział 11 osób, obecnych i byłych skinów. I radzę zacząć czytać książkę od końca, czyli od słowniczka i ankiet. Pomysł na powieść ,,Skazani na ból" przyniosło autorce samo życie, czyli jej córka i jej pierwsza miłość, a wykonanie to już pióro pani Agnieszki i jej talent literacki. Ta powieść to siła pierwszego uczucia i dylematy natury egzystencjalno-moralnej młodych ludzi u progu dojrzałego życia, bowiem chęć bycia z kimś spoza środowiska a zdrada swojego bractwa, białej rasy zmuszają bohatera do podjęcia najważniejszej decyzji w życiu. Przesłanie dla młodych ludzi jest jednoznaczne - to najważniejsze wartości, jakimi są rodzina, miłość, zaufanie i poświęcenie. Przesłanie w bolesnym wykonaniu.

Kup książkę Skazani na ból

Zobacz opinie o książce Skazani na ból
Inne książki autora
Obrońca nocy
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - Obrońca nocy

Melisa, James i Nocny Łowca. Historia jak z komiksu o walce ze złem, walce z własnymi słabościami, demonami przeszłości i oczywiście o wielkiej miłości...

Wszystko wina kota!
Agnieszka Lingas-Łoniewska0
Okładka ksiązki - Wszystko wina kota!

Romantyczna komedia omyłek. Bestsellerowa pisarka, Lidia Makowska, od lat tworzy popularne wśród kobiet powieści, wydając je pod pseudonimem Róża Mak...

Reklamy