Okładka książki - Prawo, nie zemsta

Prawo, nie zemsta

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2010
Kategoria: Historyczne
ISBN: 978-83-240-1352-4
Liczba stron: 456
Dodał/a recenzje: milwaukee meg

Ocena: 4.67 (3 głosów)

Druga wojna światowa nie zakończyła się z dnia na dzień. Nawet, jeśli zakończyły się działania wojenne, przedstawiciele państw alianckich podali sobie ręce w Berlinie i radośnie zaczęli budować żelazną kurtynę, to jednak ciągle pozostali ludzie, których skrzywdzono i którzy krzywdzili. Najsłynniejszym i najbardziej aktywnym łowcą hitlerowskich zbrodniarzy, którym udało się w tym zamęcie dziejowym umknąć każącej ręce sprawiedliwości, jest Szymon Wiesenthal, który sam zresztą kilkakrotnie otarł się o śmierć z rąk nazistowskich oprawców, był w obozach koncentracyjnych i w wyniku "Ostatecznego rozwiązania" stracił prawie całą swoją rodzinę. Teraz do rąk czytelników oddaje swoje wspomnienia, zatytułowane asekuracyjnie „Prawo, nie zemsta”, w których próbuje ukazać swoje śledztwa i problemy, jakie stale napotyka na drodze do sprawiedliwości.

Jest to opis najciekawszych, najbardziej wstrząsających, czy nawet najbardziej symptomatycznych spraw, z jakimi zetknął się w czasie swojej pracy Wiesenthal, nie ograniczający się jedynie do historii typowo kryminalno-sensacyjnych, choć i takich tu nie brakuje. Sąsiadują tu bowiem ze sobą opowieści o ujęciu Adolfa Eichmanna, rozbijaniu organizacji ODESSA zajmującej się przerzutem hitlerowców do Ameryki Południowej, kulisy powstawania książki Forsytha „Akta Odessy”, ale także opisy powojennych i wojennych stosunków Żydów z Polakami, Ukraińcami, Cyganami, czy choćby problemy i prześladowania, jakim Wiesenthal był poddawany w czasie prób zdemaskowania ukrywających się na wysokich stanowiskach w powojennych rządach austriackich oficerów SS.

Pomimo trudnej tematyki, książka pozostaje stosunkowo stonowana i przystępna. Nie ma tutaj pokładów patosu i martyrologii, bystrych i truistycznych haseł oraz sloganów powtarzanych do znudzenia, a przez to całkowicie pozbawionych znaczenia. Przedstawione tu historie, choć może nawet znane, pokazane są bez tego zadęcia „nie możecie sobie nawet wyobrazić!”, a przez to oddziałują stukrotnie mocniej na czytelnika. Książce pomaga także naprawdę interesująca tematyka – niektóre opowieści są rodem z powieści sensacyjnych i wciągają czytelnika, nawet wbrew jego najszczerszym chęciom.

Niestety, trzeba także powiedzieć, że choć akcja jest iście powieściowa… język Wiesenthala już nie. Jego proste, wygładzone i do bólu zębów ugrzecznione zdania są po prostu nużące, a nawet - denerwujące. Temat faktycznie wymaga pewnego taktu; ale jak na człowieka, który bezpardonowo walczy z nazistami i antysemityzmem, autor wyraża się zbyt mało jednoznacznie i politycznie poprawnie. Aż zadziwiające jest, że przy każdym użyciu słowa „Niemcy” nie ma odnośnika do przypisu „oczywiście nie wszyscy popierali Hitlera”. W połączeniu z ostrą wymową tych opowieści używanie tego wygładzonego, zamerykanizowanego języka wydaje się sztuczne i wymuszone – i pewnie takie jest. Zresztą nagromadzenie podobnych w wymowie i napisanych takim jednostajnym, mało literackim językiem zdań sprawia, że przez niektóre rozdziały trudno jest przebrnąć bez przynajmniej jednej dawki kofeiny aplikowanej by nie zasnąć.

Chociaż „Prawo, nie zemsta” Wiesenthala jest miejscami książką dla wytrwałych, to jednak wyróżnia się spośród wielu pozycji opowiadających o zbrodniarzach nazistowskich. Pokazuje moralne problemy trochę dogmatycznie, ale jednak ciągle po ludzku, bez zadęcia, bez patosu, bez patentu na nieomylność autora. Pozycja obowiązkowa dla zainteresowanych tematem antysemityzmu i zbrodni hitlerowskich, ale powinien ją przejrzeć każdy, kto interesuje się tym, co jeden człowiek może zrobić drugiemu. I za jaką cenę.

Kup książkę Prawo, nie zemsta

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Prawo, nie zemsta

Avatar użytkownika - ewazub
ewazub
Przeczytane:2013-11-15, Ocena: 6, Przeczytałam, czytam regularnie w 2013 roku:), Mam,
Wspomnienia Szymona Wiesenthala, który w podzięce za przeżycie holokaustu postawił sobie za cel odszukanie i doprowadzenie przez sąd oprawców tak ogromnej ilości Żydów. nie szuka on zemsty, ale sprawiedliwości przed sądem. Niestety wielu nie udaje się ująć ze względu na rządy krajów szczególnie Ameryki Południowej, które nie zgadzają się na ekstradycję morderców. Największym osiągnięciem Wiesenthala jest proces Eichmanna... ale wielu mu podobnych bezkarnie doczekało późnej starości. Również jego rodzinna Austria w wielu przypadkach blokowała odkrycie prawdy przed sądem...
Link do opinii
Avatar użytkownika - Geronimo26
Geronimo26
Ocena: 4, Czytam,
Jestem bliski ukończenia tejże książki. Zdecydowanie zbyt szczegółowa i drobiazgowa w swej fabule, trudno się skupić.
Link do opinii
Bardzo chętnie poznałbym ta pozycję
Reklamy